Achill pisze:Albo przyjmujemy jakis system wartości... albo nie. Mowienie że się wierzy w Boga ale się nie uznaje jego praw jest szczytem zaklamania jak dla mnie.
Hm jeśli brać pod uwagę dekalog to tam wyraźnie jest napisane "Nie zabijaj" Nie jest napisane "Nie zabijaj ludzi", nie jest napisane "Nie zabijaj zwierząt", nie jest napisane "Nie zabijaj roślin", nie jest napisane "Nie zabijaj dla przyjemności". Jest po prostu napisane "Nie zabijaj". Jeśli więc chcesz dokładnie się zastosować do tego, to zagłodź się na śmierć, bo wtedy nie będziesz zabijał zwierząt, roślin, a i tak zabijesz siebie, więc złamiesz te prawo. Nie ma możliwości niezłamania tego prawa. Żyjąc zabijasz rośliny, zwierzęta, mikroby i inne żyjątka. Gdzie jest więc ta granica? Od którego momentu można zabijać? Skoro zabijasz by przeżyć, to co to za różnica czy to zwierzę czy człowiek, skoro i tak to jest złamanie prawa "nie zabijaj"?
Dla mnie to prawo brzmi "nie zabijaj dla przyjemności i tylko w razie wyraźnej konieczności by chronić życie swoje i najbliższych". I tego się trzymam.
Achill pisze:Instynkt? działania instyktowne to nasze zwykłe zwierzęce zachowania. juz nieraz napisałem że to co nas wyróżnia to to że potrafimy nad swoimi instynktami zapanować.
Już tu była kiedyś dyskusja o instynktach. I w KD wyraźnie było napisane, że instynkty nie są złem. Że są potrzebne. Można iść w stronę duchowości i karmić tylko ducha. Ale wtedy ciało obumiera. Można karmić tylko ciało, ale wtedy duch nie rozwija się. Dla mnie najważniejsze to zachować równowagę pomiędzy ciałem i duchem. Nie można zajmować się tylko duchem i zapomnieć o ciele. A ciało, to instynkty. Jak napisałeś Achill można nad nimi panować, ale w chwilach zagrożenia, to właśnie one przejmą władzę nad twoim ciałem. I choćbyś nie wiem jak tego nie chciał, to możesz zabić w afekcie. I co wtedy? Twój duch załamie się, bo złamiesz jedną z zasad? Będziesz do końca życia się umartwiał, że twoje ciało zareagowało instynktownie?
Nikita pisze:Barbara to aldne imie....
A dziękuję. Jakoś za nim nie przepadam, bo za często czuję się obca. Obca ludziom, obca na tym świecie. Ale już się z tym pogodziłam.
Achill pisze:nie za bardzo rozumiem... skoro dzialasz instynktownie to znaczy że nie kalkulujesz na poziomie świadomości - te dwie formy dzialania naszego mózgu wzajemnie się wykluczają.
Ha w chwilach zagrożenia mózg świadomy się wyłącza, i działa tylko instynkt. Tego nie zmienisz, bo tak jest zbudowany twój mózg, chyba że świadomie narażasz własne życie i wytrenowałeś w chwilach zagrożenia świadome myślenie (wojsko).
Mirek pisze:Człowiek nie jest odłączony od natury. Jego Ciało składa się z tego co występuje na Ziemi, więc i instynkt posiada, tak samo jak zwierzęta posiadają duszę. Czego tu nie rozumiesz?
No właśnie wielu ludzi tutaj tego nie rozumie. Chcą być jak najbardziej uduchowieni, zapominając i zaprzeczając istnieniu ciała i jego instynktów. A to też nie jest za dobre.