Akceptacja

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Akceptacja

Postautor: Xsenia » 01 sty 2015, 21:57

gaba75 pisze:Xseniu, nie bez przyczyny wybrałaś taki a nie inny nic, tak uważam.

Tutaj podałam jak powstał mój nick:
viewtopic.php?f=13&t=1960&hilit=nick
Wymyśliłam go w 1993 roku. Serial "Xena wojownicza księżniczka" powstał w 1995, więc dwa lata później. :)
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Akceptacja

Postautor: Mirek » 01 sty 2015, 22:27

A Twe prawdziwe imię mogła byś przypomnieć :-)
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Akceptacja

Postautor: Xsenia » 01 sty 2015, 23:30

Moje? Barbara co oznacza "barbarzynkę", czyli po prostu: cudzoziemkę, albo jak kto woli obcą. :)
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Akceptacja

Postautor: Krzysztoff » 02 sty 2015, 01:23

cthulhu87 pisze:Jedyny słuszny wybór to pacyfizm i niedopuszczanie do wojen. Ludzie wyrysowali sobie linie na mapach, aby ich potem bronić...


Zgadzam się z Tobą Marcinie w 100%
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Akceptacja

Postautor: Achill » 02 sty 2015, 08:03

Mirek pisze:I tu jesteś Achill w błędzie. Jeżeli bronię swojego zycia i moich najbliższych, a podczas tej obrony napastnika pozbawię życia bez takiego założenia, to nie zostanie mi to zapisane za niegodziwość.


W sensie prawnym czyn ma sowje uzasadnienie. ale moralnie jest nadal zabójstwem
To bardzo wygodne ... dlatego jestem własnie agnostykiem w kwestiach wiary w boga takie wybiórcze podejście do dekalogu wiele mi mówi o SILE WIARY wierzących, zadeklarowych chrześcijan i innych...
Albo przyjmujemy jakis system wartości... albo nie. Mowienie że się wierzy w Boga ale się nie uznaje jego praw jest szczytem zaklamania jak dla mnie.

Mirek pisze:Tą cechę mamy wpisaną w nasz instynkt.

Instynkt? działania instyktowne to nasze zwykłe zwierzęce zachowania. juz nieraz napisałem że to co nas wyróżnia to to że potrafimy nad swoimi instynktami zapanować.

Poza tym Mirku... zabójstwo to zabójstwo, a bronic można nie usiłując nikogo zabić np poprzez : obezwładnienie, ucieczkę, ukrycie.
Tłumić potrzeby pospolite (...) materialne; stwarzać potrzeby intelektualne i podniosłe. Zmagać się, walczyć (...) za postęp ludzi i światów.(...) Kochać prawdę i sprawiedliwość (...) miłosierdzie, życzliwość, oto tajemnica szczęścia (...) oto obowiązek
Awatar użytkownika
Achill
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1177
Rejestracja: 29 sie 2014, 10:57

Re: Akceptacja

Postautor: Nikita » 02 sty 2015, 10:32

Achill masz calkowita slusznosc...

Barbara to aldne imie.... :)
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Akceptacja

Postautor: Mirek » 02 sty 2015, 11:12

Achill nie zamierzam polemizować dalej z Tobą o tym. Zwierzęta mają tylko instynkt, a ludzie oprócz instynktu mają również to o czym wielokrotnie pisałeś. Zapewne wielokrotnie się spotkałeś z powiedzeniem: "Instynktownie wiedziałem jak w danej sytuacji zareagować". Gdy stajesz na przeciwko rozwścieczonego niedźwiedzia, będziesz kalkulował co masz zrobić, czy jak zwierze, które wie instynktownie, że nie ma szans w starciu z silniejszym przeciwnikiem, będziesz uciekał?
Pierwszą zasadą naszego wcielenia na Ziemi jest chronić własne życie za wszelką cenę. Pomijam tu świadome jego narażanie dla wyższych celów.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Akceptacja

Postautor: Achill » 02 sty 2015, 12:57

Mirek pisze:Achill nie zamierzam polemizować dalej z Tobą o tym. Zwierzęta mają tylko instynkt, a ludzie oprócz instynktu mają również to o czym wielokrotnie pisałeś. Zapewne wielokrotnie się spotkałeś z powiedzeniem: "Instynktownie wiedziałem jak w danej sytuacji zareagować". Gdy stajesz na przeciwko rozwścieczonego niedźwiedzia, będziesz kalkulował co masz zrobić, czy jak zwierze, które wie instynktownie, że nie ma szans w starciu z silniejszym przeciwnikiem, będziesz uciekał?
Pierwszą zasadą naszego wcielenia na Ziemi jest chronić własne życie za wszelką cenę. Pomijam tu świadome jego narażanie dla wyższych celów.


nie za bardzo rozumiem... skoro dzialasz instynktownie to znaczy że nie kalkulujesz na poziomie świadomości - te dwie formy dzialania naszego mózgu wzajemnie się wykluczają.
w przypadku morderstwa w obronie własnej... tu juz mamy do czynienia z kalkulacją, świadomym dzialaniem.
Osobiście z kolei uważam, że jeśli morderca jest pod wpływem silnych narktoyków, zalany w trupa lub w szoku to nie świadczy o tym, że nie zabił. Tylko że nie był tego świadomy - co ciekawe wielu psychopatów również nie ma świadomości dokonywanych czynów [tyle że u nich jest ma to podłoże psychiczne] granica jest cienka.
Tłumić potrzeby pospolite (...) materialne; stwarzać potrzeby intelektualne i podniosłe. Zmagać się, walczyć (...) za postęp ludzi i światów.(...) Kochać prawdę i sprawiedliwość (...) miłosierdzie, życzliwość, oto tajemnica szczęścia (...) oto obowiązek
Awatar użytkownika
Achill
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1177
Rejestracja: 29 sie 2014, 10:57

Re: Akceptacja

Postautor: Mirek » 02 sty 2015, 13:23

To bardzo proste. Działamy instynktownie tylko w niektórych sytuacjach. które nas spotykają. A Ty miałeś na myśli, że cały czas kierujemy się instynktem? Człowiek nie jest odłączony od natury. Jego Ciało składa się z tego co występuje na Ziemi, więc i instynkt posiada, tak samo jak zwierzęta posiadają duszę. Czego tu nie rozumiesz?
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Akceptacja

Postautor: Xsenia » 02 sty 2015, 23:08

Achill pisze:Albo przyjmujemy jakis system wartości... albo nie. Mowienie że się wierzy w Boga ale się nie uznaje jego praw jest szczytem zaklamania jak dla mnie.

Hm jeśli brać pod uwagę dekalog to tam wyraźnie jest napisane "Nie zabijaj" Nie jest napisane "Nie zabijaj ludzi", nie jest napisane "Nie zabijaj zwierząt", nie jest napisane "Nie zabijaj roślin", nie jest napisane "Nie zabijaj dla przyjemności". Jest po prostu napisane "Nie zabijaj". Jeśli więc chcesz dokładnie się zastosować do tego, to zagłodź się na śmierć, bo wtedy nie będziesz zabijał zwierząt, roślin, a i tak zabijesz siebie, więc złamiesz te prawo. Nie ma możliwości niezłamania tego prawa. Żyjąc zabijasz rośliny, zwierzęta, mikroby i inne żyjątka. Gdzie jest więc ta granica? Od którego momentu można zabijać? Skoro zabijasz by przeżyć, to co to za różnica czy to zwierzę czy człowiek, skoro i tak to jest złamanie prawa "nie zabijaj"?
Dla mnie to prawo brzmi "nie zabijaj dla przyjemności i tylko w razie wyraźnej konieczności by chronić życie swoje i najbliższych". I tego się trzymam.

Achill pisze:Instynkt? działania instyktowne to nasze zwykłe zwierzęce zachowania. juz nieraz napisałem że to co nas wyróżnia to to że potrafimy nad swoimi instynktami zapanować.

Już tu była kiedyś dyskusja o instynktach. I w KD wyraźnie było napisane, że instynkty nie są złem. Że są potrzebne. Można iść w stronę duchowości i karmić tylko ducha. Ale wtedy ciało obumiera. Można karmić tylko ciało, ale wtedy duch nie rozwija się. Dla mnie najważniejsze to zachować równowagę pomiędzy ciałem i duchem. Nie można zajmować się tylko duchem i zapomnieć o ciele. A ciało, to instynkty. Jak napisałeś Achill można nad nimi panować, ale w chwilach zagrożenia, to właśnie one przejmą władzę nad twoim ciałem. I choćbyś nie wiem jak tego nie chciał, to możesz zabić w afekcie. I co wtedy? Twój duch załamie się, bo złamiesz jedną z zasad? Będziesz do końca życia się umartwiał, że twoje ciało zareagowało instynktownie?

Nikita pisze:Barbara to aldne imie....

A dziękuję. Jakoś za nim nie przepadam, bo za często czuję się obca. Obca ludziom, obca na tym świecie. Ale już się z tym pogodziłam.

Achill pisze:nie za bardzo rozumiem... skoro dzialasz instynktownie to znaczy że nie kalkulujesz na poziomie świadomości - te dwie formy dzialania naszego mózgu wzajemnie się wykluczają.

Ha w chwilach zagrożenia mózg świadomy się wyłącza, i działa tylko instynkt. Tego nie zmienisz, bo tak jest zbudowany twój mózg, chyba że świadomie narażasz własne życie i wytrenowałeś w chwilach zagrożenia świadome myślenie (wojsko).

Mirek pisze:Człowiek nie jest odłączony od natury. Jego Ciało składa się z tego co występuje na Ziemi, więc i instynkt posiada, tak samo jak zwierzęta posiadają duszę. Czego tu nie rozumiesz?

No właśnie wielu ludzi tutaj tego nie rozumie. Chcą być jak najbardziej uduchowieni, zapominając i zaprzeczając istnieniu ciała i jego instynktów. A to też nie jest za dobre.
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości