Ewolucja duszy..

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Ewolucja duszy..

Postautor: Nikita » 18 gru 2014, 15:46

dzis panuje kapitalizm, ktory nie ejst wcale lepszy od komunizmu....
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Ewolucja duszy..

Postautor: Xsenia » 21 gru 2014, 00:20

Nikita pisze:Xenia chyba tak brutalnie kiedys nie bylo bo starsze osoby byly otoczone szacunkiem a osoby slabe byly otoczone opieka....Kiedys ludzie byli zdrowi na ciele i umysle ...nie bylo chorob psychicznych, szpitali psychiatrycznych itd.....Osoby chore umieraly wsrod swoich bliskich . ludzie zyli w zgodzei z natura, mieli duzo czasu na inne rzeczy poza praca....

Nikita, o których ty czasach piszesz? o którym wieku?
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Ewolucja duszy..

Postautor: Nikita » 21 gru 2014, 10:29

Ja pisze o czasach czlowieka jaskiniowego lub okresu zbieracko-lowieckiego...jeszcze sprzed cywilizacji....
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Ewolucja duszy..

Postautor: Mirek » 21 gru 2014, 12:23

Uważasz, że wtedy było lepiej? A niby skąd mamy o tym wiedzieć jakie było poszanowanie dla drugiego człowieka?
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Ewolucja duszy..

Postautor: Hansel » 21 gru 2014, 12:42

Nikita pisze:Xenia chyba tak brutalnie kiedys nie bylo bo starsze osoby byly otoczone szacunkiem a osoby slabe byly otoczone opieka....


Szczerze mówiąc to wątpię np Eskimosi podobno mieli taki zwyczaj żeby wypuszczać swoich starców na szerokie wody na dryfującym fragmencie lodowca...
Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać - takie jest prawo
Awatar użytkownika
Hansel
 
Posty: 3766
Rejestracja: 13 gru 2014, 17:26

Re: Ewolucja duszy..

Postautor: Krzysztoff » 21 gru 2014, 15:48

Ciekawy artykuł , jak traktowano osoby starsze na przestrzeni wieków , różnie to bywało ...

http://www.siemysli.info.ke/pozycja-lud ... i-dziejow/
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Ewolucja duszy..

Postautor: metody11 » 21 gru 2014, 19:18

Przeczytałem temat od początku do końca i mam wrażenie że piszecie tylko z własnego punktu widzenia dlatego nie rozumiecie innych. Moim zdaniem trzeba patrzeć na "ewolucję duszy" całościowo i wtedy widzimy że nie ma różnicy specjalnej najdawniej, pomiędzy i tym co dziś. System jest ten sam zawsze były góry zieleń woda ludzie i zwierzęta i wszyscy sobą się żywili. Powiedzmy że różnice były i są w tym kto kogo, czym i jak. Więc np. dawniej dinozaur deptał po nas tak jak my dziś po mrówkach a wulkany swoimi wybuchami dostarczały więcej syfu atmosferze niż dziś fabryki. Płonące lasy żywcem pochłaniały więcej istnień niż dziś choćby dla tego że były tylko lasy więc tylko woda mogła zatrzymać ogień. A propos starych ludzi to też nic się nie zmieniło bo kto ich szanował to i dziś szanuje a kto nie to w TV się dowiadujemy i to tylko czubek góry lodowej o reszcie lepiej nie wiedzieć. Też kto dziś chce żyć zgodnie z naturą to żyje jednak ludzie co innego wybierają a co innego mówią, tak naprawdę lubimy narzekać by zagłuszyć własne lenistwo i głupotę. W "ewolucji duszy" (która nie istnieje) chodzi o to by wyjść z koła głupoty a ponieważ nic z tym nie robimy tzn. brak podstawowej świadomości drepcemy w kółko i do póki nie uświadomimy naszej świadomości nic się nie zmieni. Zauważcie że cierpienie i głupota wszechdobylska towarzyszy ludzkości od początku ponieważ ciągle zamieniamy jedną głupotę na drugą, zamiast dążyć do równowagi absolutnej choćby przez tzw. umiar. Kiedyś jaskiniowiec zabijał by mieć jaskinie dziś tylko powód się zmienił ale ofiary są takie same i tak w kółko. Dusze przychodzą tu by doświadczyć zrozumieć i odejść stąd bez emocji, ponieważ nabywamy emocji coraz więcej to one nas ściągają ciągle byśmy ich tu się pozbyli gdzie nabyliśmy ich a mamy zrobić to przez zrozumienie a my ciągle nabywamy następne itd.. Powtarzalność doświadczeń potwierdza tylko o co w tym chodzi a ponieważ Dusza "ewoluuje" na wielu poziomach to my ją zatrzymujemy a nawet więzimy w tej przestrzeni. Z powodu świadomości nie świadomej płaczemy i narzekamy kto to taki nas zniewala i robi nam tak straszne rzeczy zamiast popatrzeć całościowo i zobaczyć że to my sami sobie robimy kuku. Swoją wiedzę opieram na przeprowadzonych hipnozach na ponad 1000 osób co nie znaczy że mam rację. Ponieważ jest to mój pierwszy wpis witam wszystkich serdecznie i pozdrawiam.
metody11
 
Posty: 4
Rejestracja: 06 sie 2011, 13:12

Re: Ewolucja duszy..

Postautor: Krzysztoff » 22 gru 2014, 10:46

Witaj ,

Nie wiem czy "głupota" to jest dobre określenie, myślę że raczej brak świadomości co się dookoła dzieje.

co do fragmentu dot. uczuć - nie za bardzo rozumiem co masz na myśli , możesz to rozwinąć ?

Co do hipnozy - zajmujesz sie hipnoterapią ?
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Ewolucja duszy..

Postautor: metody11 » 22 gru 2014, 16:53

Krzysztoff nie koniecznie to samo bo wszyscy jesteśmy nie świadomi ale tylko ci co powtarzają te same błędy głupi i oczywiście że nie używam tego słowa by obrażać a by oddzielić i uświadomić. Człowiek który utożsamia się z czymś co mu się przydarza w życiu zapamiętuje w formie odczuć/uczuć ponieważ posiadają ładunek emocjonalny zapisują się i towarzyszą nam przez wszystkie życia a my to nazywamy KARMA jednak nie pamiętając zdarzeń związanych z tymi emocjami nie kojarzymy przyczyn ze skutkami. To wszystko powoduje że cierpimy chorujemy i etc etc. Pozbywając się i nie nabywając uczuć/odczuć nie nabywamy KARMY więc jesteśmy wolni i szczęśliwi. Dotyczy to wszystkich poziomów istnienia rozwój duchowy jest prawidłowy ponieważ nigdzie nie utkniemy. Dam Ci prosty przykład masz piękny samochód nowiutki ale nic do niego nie czujesz i ktoś Ci go ukradł jeśli naprawdę nic do niego nie czułeś to nic się nie stało jeśli czułeś to szalejesz a wręcz wariujesz a przecież to taka sama rzecz jak samochód sąsiada ale gdy jemu ukradną to Ty się zachowujesz inaczej pokazuje co odczucia/uczucia potrafią zrobić ze swoim niewolnikiem. Jestem badaczem i używam różnych technik do badań a przy okazji jak mi się uda komuś pomóc to super.
metody11
 
Posty: 4
Rejestracja: 06 sie 2011, 13:12

Re: Ewolucja duszy..

Postautor: KrzysztofM » 30 gru 2014, 19:00

Znalazłem taki fragment w Księdze Mediów. Autorem jest Duch "ERASTES". Czy On mówi nam, że zwierzęta nie mają duszy, czy może tylko ja to tak odbieram ?
I On mówi jeszcze o niezmienności zachowań zwierząt. Czy to nie zaprzecza trochę ewolucji ? Bo przecież zgodnie z ta teorią nowe gatunki powstają wskutek zmiany środowiska innych gatunków...

"Ludzie zawsze są skłonni wszystko wyolbrzymić. Jedni – i nie mam tu na myśli materialistów – zaprzeczają istnieniu u zwierząt duszy, inni twierdzą, że zwierzęta mają duszę – jeœli można się tak wyrazić – podobną do naszej. Skąd bierze się wasza chęć do mieszania czegoś, co można udoskonalić, z czymś, czego udoskonalić się nie da? Zrozumcie nareszcie, że ta iskra dająca życie zwierzętom, to ożywcze tchnienie umożliwiające im aktywność, poruszanie się, wyrażanie we własnych językach, nie charakteryzuje się jak dotąd żadną właściwością umożliwiającą jej połączenie się z Boskim tchnieniem, z duszą eteryczną – słowem z Duchem ożywiającym istotę z natury swej dążącą ku doskonałości: człowieka, tego króla stworzeń. Czyż właśnie na owej zdolności do doskonalenia się nie polega wyższość gatunku ludzkiego nad innymi ziemskimi gatunkami? Tak właśnie jest! Przyznajcie więc, że nie można porównywać z człowiekiem, jako z jedynym możliwym do udoskonalenia pod względem własnej natury i dzieł, jakiejkolwiek innej istoty spośród gatunków żyjących na Ziemi.

Czy pies, który dzięki wyróżniającej go spośród innych zwierząt inteligencji stał się przyjacielem i towarzyszem człowieka, może doskonalił się z własnej woli i z własnej inicjatywy? Nikt nie odważyłby się przyznać racji takiej opinii. Jeden pies bowiem nie skłoni drugiego do doskonalenia się, choćby nawet był bardzo dobrze wytresowany, to jednak zawdzięcza to tylko swemu panu. Jak świat światem wydra zawsze budowała swój dom w pobliżu wody, nadając mu zawsze na tych samych zasadach taką samą wielkość, skowronki i jaskółki nigdy nie budowały swych gniazd inaczej, niż czynili to ich przodkowie. Gniazdo przedpotopowych wróbli, podobnie jak gniazdo wróbli współczesnych, to zawsze wróble gniazdo zbudowane na tych samych zasadach, tą samą metodą splatania ździebeł i patyczków zbieranych wiosną w okresie godów. Pszczoły i mrówki składające się na małe, dobrze zorganizowane społecznoœci, nigdy nie zmieniają swych nawyków dotyczących zdobywania pożywienia, zachowań, obyczajów i produkcji. Na koniec także pająk od zawsze wyplata swoje sieci tak samo.

Z drugiej strony, jeśli poszukiwalibyście szałasów i namiotów z pierwszych epok życia człowieka na Ziemi, to zamiast nich znaleźlibyście zamki i pałace nowoczesnej cywilizacji; ubiory ze skór dzikich zwierząt zostały zastąpione przez stroje z nicowanej złotem materii i jedwabiu. Słowem na każdym kroku natykacie się na dowody pochodu ludzkości po drodze postępu.

Zważając na ten nieustający, niepohamowany i niewątpliwy postęp rodzaju ludzkiego oraz na nieskończoną stałość gatunków zwierzęcych, dojdźcie wraz ze mną do wniosku, że jednak istnieją zasady wspólne dla wszystkiego, co żyje i porusza się na Ziemi: tchnienie życia oraz materia. Taką samą prawdą jest również, że tylko wy – wcielone Duchy – podlegacie temu niezmiennemu prawu postępu, które każe wam zmierzać do przodu i zawsze do przodu. Bóg umieścił przy was zwierzęta w charakterze pomocników, aby was żywiły, dostarczały wam materiałów na ubrania, aby wam pomagały. Obdarzył je pewną ilością inteligencji, bowiem by mogły wam pomagać, powinny rozumieć. Rozdzielił ich inteligencję odpowiednio do zadań, do spełniania których zostały powołane. W swej mądrości Bóg nie chciał jednak, aby zwierzęta podlegały temu samemu prawu postępu; pozostały więc takie, jakimi je stworzono, i pozostaną nadal, aż do wygaśnięcia ich gatunków."
KrzysztofM
 
Posty: 26
Rejestracja: 20 kwie 2014, 14:11
Lokalizacja: Kielce

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości