eutanazja zwierząt w świetle etyki spirytystycznej

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: eutanazja zwierząt w świetle etyki spirytystycznej

Postautor: Nikita » 08 gru 2014, 16:39

A kto Cie atakuje? Mi sie wydaje, ze my sie poprostu nierozumiemy i to wsyuzstko. Skoro Jezus Ci pomogl to trzymaj sie Jego....to widocznei to twoja sciezka. ja takze modle sie do Boga i Jezusa ale jestem tez otwarta na innych mistrzow duchowych. ja pojmuje BOGA jako BOGA KOSMICZNEGO , ktory stworzyl nie tylko Zydow ale caly wszechswiat....nie ma roznych Bogow....jest tylko jeden BOG, ktory stworzyl nas wszytskich....a my sie podzielilismy na odlamy, sekty i rozne partie polityczne...ale to wsyzstko jest iluzja. Prawda jest tak , ze jestesmy jednoscia. Skoro byles tam to szkoda, ze nie mialesc jakiegos glebszego wgladu w to wsyzstko....
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: eutanazja zwierząt w świetle etyki spirytystycznej

Postautor: 000Lukas000 » 08 gru 2014, 18:02

czarnyMag pisze:[quote="000Lukas000]
Ja jestem Spirytystą więc nie wierzę w istotę opisaną w Starym Testamencie, daleko jej do doskonałości[/quote]

A powinieneś! To co A.K. opisuje to tylko teoria! Ja we śnie stałem przed........................... Bogiem i aniołem stróżem (i się przed nimi odbywał sąd po wcieleniu nad moją duszą) i niewiele się mylicie ale się jednak mylicie! Będziecie sądzeni po każdym wcieleniu! Będziecie się sami oceniać i Wy i tylko Wy będziecie do siebie najbardziej okrutnymi sędziami! Oni Bóg i Anioł będą łagodzić wasz sąd :) Nie musicie mi wierzyć! KK przyjął moje "świadectwo cudu" i mi to wystarczy :) Po uzdrowieniu przez Jezusa CH. mi się odblokowały takie różne rzeczy dlatego mam nadzieję że nadal będziecie mnie atakować na tym forum a ja będę się nadal bronić :)[/quote][/quote]


Ja tylko życzę ci powodzenia na twojej ścieżce życia, pamiętaj że Miłosierdzie jest najważniejsze w życiu i to nim się zawsze kieruj
Ostatnio zmieniony 08 gru 2014, 18:13 przez 000Lukas000, łącznie zmieniany 1 raz
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1687
Rejestracja: 13 kwie 2011, 11:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

Re: eutanazja zwierząt w świetle etyki spirytystycznej

Postautor: Mirek » 08 gru 2014, 18:08

Twoja wypowiedź przeczy temu: "Nie sądźcie abyście i Wy nie byli sądzeni".
Czy rozmowę rodzica z dzieckiem, które popełniło błędy z niewiedzy, też nazwiesz sądem nad nim przez rodzica?
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: eutanazja zwierząt w świetle etyki spirytystycznej

Postautor: Nikita » 08 gru 2014, 19:34

Czy Mg sam odszedl czy go usunieto?
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: eutanazja zwierząt w świetle etyki spirytystycznej

Postautor: Xsenia » 11 gru 2014, 09:24

000Lukas000 pisze: A wracając do tematu, człowiek jako świadomy duch, wyciąga wnioski i analizuje, przyspieszenie śmierci może go pozbawić wielu cennych doświadczeń i nauk, a to jest właśnie najważniejsze. Ilu to ludzi na łożu śmierci zmienia sposób myślenia?

Ze zwierzętami jest inaczej, dla nich w tym cierpieniu nie ma głębszego sensu i nauki, więc jeśli nie ma ratunku można skrócić cierpienie.


Człowiek po wypadku, ze śmiercią mózgową raczej nic już nie myśli, nie analizuje i nie wyciąga wniosków. A eutanazji na nim też nie można przeprowadzić.
Człowiek w ostatnim stadium raka odczuwa taki ból, że tylko morfina w dużych dawkach jest w stanie go przytrzymywać od wrzasków i wariowania. Myślisz że taki człowiek jest w stanie w ogóle myśleć o czymkolwiek?

Poza tym skoro myśmy byli skałą, rośliną, zwierzętami, to może cierpienie zwierząt też ma jakiś cel? A może cierpienie zwierzaka, które powoduje cierpienie ludzi też ma jakiś cel? Może właśnie mamy patrzeć na zwijające się, skomlące, wierzgające łapami zwierzę by "dostąpić oświecenia"?

Zwierzęta mają prawo do eutanazji, uważam że ludzie też powinni mieć takie prawo.
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: eutanazja zwierząt w świetle etyki spirytystycznej

Postautor: Mirek » 11 gru 2014, 11:34

W każdym prawie ludzkim jest niedoskonałość. Każde prawo można naginać i tak człowiek to robi.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: eutanazja zwierząt w świetle etyki spirytystycznej

Postautor: 000Lukas000 » 11 gru 2014, 20:12

Xsenia pisze:Człowiek po wypadku, ze śmiercią mózgową raczej nic już nie myśli, nie analizuje i nie wyciąga wniosków. A eutanazji na nim też nie można przeprowadzić.
Człowiek w ostatnim stadium raka odczuwa taki ból, że tylko morfina w dużych dawkach jest w stanie go przytrzymywać od wrzasków i wariowania. Myślisz że taki człowiek jest w stanie w ogóle myśleć o czymkolwiek?


Postrzegasz człowieka jako ciało ja jako ducha i tu jest rozbieżność, duch jest w stanie myśleć gdy jest odcięty od bodźców z ciała.
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1687
Rejestracja: 13 kwie 2011, 11:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

Re: eutanazja zwierząt w świetle etyki spirytystycznej

Postautor: Xsenia » 12 gru 2014, 07:32

000Lukas000 pisze: duch jest w stanie myśleć gdy jest odcięty od bodźców z ciała

Czyżby po śmierci duch już nie myślał? :D Czyżby był w stanie myśleć tylko w ciele, w choćby tak zwanej "roślince"?
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: eutanazja zwierząt w świetle etyki spirytystycznej

Postautor: Mirek » 12 gru 2014, 11:46

Jeden z brytyjskich polityków uległ poważnemu wypadkowi, w którym zostało uszkodzone 40% mózgu. Przez parę minut mózg nie funkcjonował, a on odzyskał pełną sprawność umysłową pomimo, że do dzisiaj ma uszkodzone 40% mózgu. Jak to wytłumaczyć?
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: eutanazja zwierząt w świetle etyki spirytystycznej

Postautor: cthulhu87 » 12 gru 2014, 12:00

Mirek pisze:Jeden z brytyjskich polityków uległ poważnemu wypadkowi, w którym zostało uszkodzone 40% mózgu. Przez parę minut mózg nie funkcjonował, a on odzyskał pełną sprawność umysłową pomimo, że do dzisiaj ma uszkodzone 40% mózgu. Jak to wytłumaczyć?


Mózg prawdopodobnie jest organem selekcji bodźców zmysłowych, nastawionym na przetrwanie w świecie materialnym. Ja jeszcze raz zachęcam forumowiczów do zgłębiania myśli filozoficznej Bergsona - bo ona szczegółowo wyjaśnia zagadnienia, które spirytyzm zaznacza tylko w sposób ogólny: mam tu na myśli relację ducha do materii i umysłu do ciała.

Bergson dokonał - moim zdaniem - kluczowego rozróżnienia na pamięć motoryczną, związaną z czynnościami organizmu, której funkcjonowanie jest ściśle powiązane z neurofizjologią, oraz pamięć duchową - niezniszczalną i trwałą, niezależną od mózgu. Bergson w swoich pracach szczegółowo wyjaśnił różnice między nimi.

Jeśli kogoś odrzuca literatura filozoficzna, polecam przynajmniej wprowadzenie do myśli Bergsona, autorstwa Leszka Kołakowskiego.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 1 gość