Co Wy na to?

Jakaś obrona? jakieś przemyślenia?
Pierwsze kłamstwo brzmi następująco: Na pewno nie umrzecie, gdyż dzięki istnieniu duszy nieśmiertelnej, jej wędrówce i reinkarnacji śmierć jest tylko przejściem z jednego życia do drugiego. Bóg wam nie jest potrzebny, gdyż przez własne wysiłki, korzystając z pewnych nadnaturalnych mocy, możecie stać się jak Bóg Także wieczne, niezmienne prawo Boże, dekalog, nie jest wam potrzebne, aby określić, co jest dobre, a co złe, bo wy sami możecie to zrozumieć; prawo może więc być przez was zmieniane i dostosowywane do waszych potrzeb i pragnień.
Antyewangeliczny i antychrześcijański charakter spirytyzmu wyraźnie został objawiony w wypowiedzi cytowanego już Arthura Conana Doyle’a, zamieszczonej w „Metropolitan Magazine”: „Nikt nie może dojrzeć sprawiedliwości w zwycięskiej ofierze ani w Bogu (...), ponad to wszystko wielu nie rozumie takich określeń jak »zbawienie od grzechów, oczyszczenie przez krew Baranka« i tym podobne. (...). Nigdy nie było takiego wydarzenia, które nazywamy »upadkiem [w grzech]«. A jeśli nie było upadku, co zrobić z pojednaniem, zbawieniem, naturą grzeszną? Wszystko to stanowi przecież dużą część chrześcijańskiej mistycznej filozofii”2.
W „Spiritualist Manual”, zawierającym zasady wiary spirytyzmu, czytamy: „Kara za grzech może być tylko zastąpiona przez indywidualne własne wysiłki teraz albo w przyszłym, innym życiu (...). Nasz duchowy rozwój jest wyłącznym rezultatem naszych własnych wysiłków, także nasze grzechy nie mogą być przebaczone albo darowane dzięki pojednaniu dokonanemu przez Zbawiciela”3.
Spirytyzm jest atakiem na podstawowe zasady wiary chrześcijańskiej: natchnienie i autorytet Biblii, boskość Chrystusa, Jego pojednawczą śmierć, zmartwychwstanie, warunkową nieśmiertelność człowieka, powtórne przyjście Jezusa, ostateczne zniszczenie grzechu. Spirytyzm zaprzecza zasadom moralnym zawartym w dekalogu. Niszczy wszelkie granice pomiędzy dobrem a złem. Nie uznaje Boga jako strażnika prawdy i moralności. W swych zasadach nawiązuje do starożytnej nauki o demonach, tak mocno zakorzenionej w pogańskich i niechrześcijańskich religiach. Jeśli nawet powołuje się na fragmenty Pisma Świętego, to próbuje im nadać własną interpretację, niezgodną z całokształtem nauk biblijnych.
Polok