Śmierć kliniczna a Umbral

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Śmierć kliniczna a Umbral

Postautor: juniperus » 26 lis 2014, 11:38

Odnośnie wcielania się w np. dwóch miejscach jednocześnie dodam, że tak, jak zauważył soudak, można inkarnować w różnych hologramach np. na różnych planetach (miejscach wcieleń), ale równie dobrze oba mogą znajdować się na tej samej planecie. I tak dla przykładu można prowadzić dwa żywota: jedno w Polsce, drugie np. w Kanadzie.
Jeśli chodzi o świadomość, o której wspomina Obserwator, to należy zaznaczyć, że jest to cecha ciała, a nie ducha. Dlatego nasz duch posiada znacznie większą wiedzę, niż umysł cielesny. Od ducha do umysłu dociera stosunkowo mała część wiedzy, która pozwala na znalezienie się ducha w danej roli. Nieświadomość założeń naszego własnego ducha jest częścią próby, mającej na celu nasz rozwój. Znaczna część wiedzy ducha jest przysłonięta materią, by można było zdobywać doświadczenia i naukę, głównie poprzez cierpienie i trud.

Jeśli spojrzeć na tę kwestię w sposób uproszczony, faktycznie, świadomość człowieka to tylko maleńka część świadomości ducha. Nie jest zatem dziwne, że w momencie, gdy jesteśmy w ciele pewne sprawy, założenia, czy wartości postrzegamy w konkretny sposób, a po opuszczeniu ciała widzimy je zupełnie inaczej. Na świadomość człowieka ogromny wpływ ma nie tylko ograniczenie jej przez materię, ale również miejsce, okoliczności i ludzie, wśród których on się znalazł. Świadomość ludzka jest bowiem kreowana przez wpływ wielu czynników, jakie na nas oddziałują już od momentu narodzin. Nie możemy zatem jednoznacznie określić, że świadomość człowieka (umysłowa) i ducha jest ściśle spójna. Często po śmierci ciała duch odrzuca pewne założenia nabyte w czasie wcielenia, gdyż posiadana przez niego wiedza w jakiejś kwestii ujawnia błędne myślenie za życia w ciele. Właściwie każde wcielenie opiera się głównie na doświadczaniu różnych sytuacji. Poza wcieleniami duch bowiem również zdobywa wiedzę.
Izabela
GG: 42074662


Ulecieć do góry na skrzydłach...
Awatar użytkownika
juniperus
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 852
Rejestracja: 03 sty 2013, 11:50
Lokalizacja: łódzkie

Re: Śmierć kliniczna a Umbral

Postautor: methyl » 26 lis 2014, 12:29

Spirytyzm nigdzie nie mówi, że Duch może sie jednocześnie inkarnowac w więcej niz jednym ciele.
Duch jes NIEPODZIELNY.
Czytając o przypadkach bilokacji Ojca Pio dowiadujemy się, że w czasie gdy widziano go w różnych miejscach na świecie, jego ciało zastygało w bezruchu na krześle ( było tak sztywne, że nie było mu mozna zgiąc ręki) a wzrok zdawał sie byc nieobecny, ponieważ jego Duch był wtedy daleko i manifestował sie innemu człowiekowi.

Podzielnośc Ducha to jedna z bardziej bzdurnych koncepcji, która lata po świecie. Jej kompletna niedorzeczność wykażę w ponizszym rozumowaniu.
Mówicie, że Duch może sie wcielac w dwie, trzy lub więcej ciał w zależności od poziomu swego "mistrzostwa".
JA jestem świadomy samego siebie tu i teraz, nic nie wiem o moim "drugim duchu", nie ponoszę za niego żadnej odpowiedzialności a on za mnie.
Wyglada na to, że jesteśmy więc kompletnie róznymi osobami.
Możliwe jest nawet (w świetle Waszej koncepcji), że moje drugie JA to np. Juniperus albo Soudak albo Obserwator albo Konrad albo (o zgrozo!) Vinitor.
Czy z tego miejsca widać już niedorzeczność rzekomej "podzielności duszy"?

Spirytyzm to logika w najczystrzej postaci a nie mnożenie bytów ponad konieczność, czy też klub miłosników książek Michaela Newtona (przyznaję - świetnie się te bajki czyta).
W kościele katolickim rozszczepili juz Boga na 3 części i niczym dobrym się to dla nich nie skończyło :mrgreen:

juniperus pisze:I tak dla przykładu można prowadzić dwa żywota: jedno w Polsce, drugie np. w Kanadzie.

Niech jedno z tych wcieleń bedzie "złe" a drugie "dobre".
Czy po smierci oba zaznaja szczęścia i cierpienia w tej samej mierze?

Na jakiej podstawie twierdziecie, że Duch jest podzielny?
Gdzie w KD jest o tym mowa?
arecki

"Wiedza to jedyny skarb podążający za swym właścicielem" - przysłowie chińskie
Awatar użytkownika
methyl
 
Posty: 347
Rejestracja: 02 mar 2010, 20:20
Lokalizacja: Pabianice

Re: Śmierć kliniczna a Umbral

Postautor: Mirek » 26 lis 2014, 13:15

Methyl, a mówi się, że spirytyzm jest filozofią, a Ty wierzysz w niego jak w religię?
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Śmierć kliniczna a Umbral

Postautor: methyl » 26 lis 2014, 21:30

Wierzę w rzeczy, które nie stoją w sprzeczności ze zdrowym rozsądkiem.
arecki

"Wiedza to jedyny skarb podążający za swym właścicielem" - przysłowie chińskie
Awatar użytkownika
methyl
 
Posty: 347
Rejestracja: 02 mar 2010, 20:20
Lokalizacja: Pabianice

Re: Śmierć kliniczna a Umbral

Postautor: Mirek » 26 lis 2014, 21:54

Czyli spirytyzm nie jest w sprzeczności ze zdrowym rozsądkiem wg Ciebie i dlatego w niego wierzysz?
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Śmierć kliniczna a Umbral

Postautor: Krzysztoff » 26 lis 2014, 21:58

Spirytyzm faktycznie mówi o niepodzielności duszy a koncepcje powyżej prezentowane pochodzą z poszukiwań Newtona.

Myślę że nie ma tu o co kruszyć kopii bo nie ma to większego znaczenia, zresztą jeżeli Duchy egzystują poza czasem , to co to właściwie oznacza ?

Myślę że w spirytyzmie jest wiele uogólnień - jak np. że Duch wciela się w ciało w momencie poczęcia - tutaj o wiele bardziej ufam badaniom Helen Wambach która odpytywała metodą hipnozy regresyjnej tysiące ludzi, zbierała dane i metodą statystyczną analizowała wynik.
Z tych badań wynika że duchy łączą się z ciałem w różnych momentach ciąży.

Natomiast należy też wiedzieć że Newton nie używał metody naukowej do swoich badań (sam o tym pisze w swojej książce) i nie wszystko co pisze wydaje się pasować do rzeczywistości.
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Śmierć kliniczna a Umbral

Postautor: soldado » 26 lis 2014, 22:14

Obserwator pisze:O ile dobrze zrozumiałem, zakładasz, że istniejemy w sposób świadomy w różnych wymiarach, realizując równocześnie dwie lub więcej inkarnacji równolegle ? To by oznaczało, że nasza samoświadomość jest tylko niepełną (zredukowaną) częścią naszej istoty, która rozdziela swoje istnienie (oraz świadomość) pomiędzy kilkoma światami.

Szczerze się przyznam, że to zaskakująca dla mnie teoria. Zakładałaby, że nasza osobowość może być bardziej albo mniej podzielona i nieświadoma istnienia swoich innych rozczłonkowanych części.

:)


Nasza dusza jest energią i Twoje prawdziwe Ja jest inne, jak teraz to postrzegasz.
Stajesz przed lustrem od wielu lat i widzisz, jak Twoje ciało się zmienia.
Naprawdę myślisz, że to co widzisz, to Twoje prawdziwe Ja ? :)
Masz dokładnie wszystkie cechy energii...
W świecie duchowym np. nie widzisz poprzez oczy, ale widzisz całym sobą.
W świecie duchowym możesz przemieszczać się na dowolną odległość w ciągu chwili... dokładnie tak, jak robi to energia...
Każdy z nas istnieje w co najmniej 2 wymiarach, ponieważ w świecie duchowym pozostawił cząstkę swojej energii.
Wszyscy funkcjonują w 2 wymiarach, ale nieliczni w więcej niż w dwóch.

Może z innej beczki...
Jak myślisz, czym są cienie ? o których mowa w wielu przekazach ?
To wynik podziału duszy, ponieważ np. była popełniona jakaś zbrodnia.
Wtedy dusza się rozszczepia, jej część pozostaje na tym świecie, a inna jej część pozostaje w świecie duchowym, który jest dla niej ,,zarezerwowany''...
Ostatnio zmieniony 26 lis 2014, 23:07 przez soldado, łącznie zmieniany 1 raz
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: Śmierć kliniczna a Umbral

Postautor: Mirek » 26 lis 2014, 22:41

Walsch też pisze o podzielności duszy. Więc nie ma powodu tego negować tylko dlatego, że spirytyzm mówi inaczej.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Śmierć kliniczna a Umbral

Postautor: Obserwator » 26 lis 2014, 23:39

Krzysztofie nie zamierzam kruszyć o nic kopii - po prostu zainteresowała mnie ta koncepcja i chciałbym ją dokładniej poznać bo jej nie podzielam :)

... zresztą etat specjalisty od kruszenia kopii jest już na forum obsadzony :lol: ;)


Juniperus - mam wrażenie, że nie zrozumieliśmy się o co mi chodziło, kiedy pisałem o samoświadomości.

Rozumiem, że świadomość ducha inkarnowanego jest ograniczona przez otoczenie. Świadomość rozumiana jako zdolność percepcji otoczenia poprzez zmysły lub jako stan umysłu pozwalający na kojarzenie i procesy myślowe. Podobnie świadomość rozumiana jako zbiór tego co wynosimy w wyniku wychowania w konkretnym kręgu kulturowym i społecznym (jeśli naciągniemy nieco definicję świadomości )

Samoświadomość to zdolność do uświadomienia sobie własnego istnienia. To poczucie że istniejemy jako niepodzielna, nierozerwalna psychiczna całość. Gdybyśmy inkarnowali w dwu wcieleniach na raz, musielibyśmy posiadać dwie niezależne samoświadomości w każdym ciele, więc integralne poczucie własnego istnienia byłoby tylko złudzeniem.



soudak pisze:
Obserwator pisze:Może z innej beczki...
Jak myślisz, czym są cienie ? o których mowa w wielu przekazach ?
To wynik podziału duszy, ponieważ np. była popełniona jakaś zbrodnia.
Wtedy dusza się rozszczepia, jej część pozostaje na tym świecie, a inna jej część pozostaje w świecie duchowym, który jest dla niej ,,zarezerwowany''...


Jeśli o mnie chodzi, wydaje mi się że ograniczenie zmysłami ducha, polega na wygaszeniu sporej części z jego naturalnych zdolności poprzez ograniczenia narzucone przez ciało. Stąd nie pamiętamy poprzednich wcieleń, nie do końca uświadamiamy sobie swoje zdolności dotyczące np możliwości kontaktu z wymiarem duchowym itp. Po deinkarnacji te uśpione przez materialne ciało zdolności i wiedza powracają do nas jak po przebudzeniu. Zresztą potwierdzenie tego znalazłem w wielu pracach spirytystycznych. Tak więc nie wiąże się to ze scaleniam rozczłonkowanego ducha, tylko pozbyciem się wpływu materialnego ciała. :)

Uparłem się trochę na samoświadomość ;) bo gdyby gdzieś jeszcze istniała jakaś inna część mnie również obdażona swoją samoświadomością, po śmierci trudno byłoby scalić dwie niezależne świadomości istnienia. To tak trochę jak z paradoksem Boga który równocześnie wysłał część siebie jako syna na Ziemię i dodał do tego ducha świętego a przecież był w jednej osobie o czym napisał Methyl.
"Żeby zdobyć wiedzę, trzeba studiować. Żeby zdobyć mądrość, trzeba obserwować."
 Marilyn vos Savant
Awatar użytkownika
Obserwator
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 292
Rejestracja: 03 paź 2014, 22:48
Lokalizacja: Częstochowa

Re: Śmierć kliniczna a Umbral

Postautor: Nikita » 27 lis 2014, 13:59

buddyzm mowi, ze taki podzial duszy jestz mozliwy ale u wysokorozwinietych dusz i tylko czasami...

Ja chyba podzielona nie jestem....bo moja swiadomsoc jest tu a nie gdzie indziej...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość