autor: cthulhu87 » 02 paź 2014, 19:41
Wracając do tematu: uważam, że wielką zasługą europejskiej cywilizacji stało się rozdzielenie państwa od związków wyznaniowych. Wolność - równość - braterstwo, hasła XVIII-wiecznego oświecenia może nie stały się rzeczywistością, ale przynajmniej wyznaczony został kierunek do ich realizacji.
Niezależność od kościoła daje swobodę nie tylko ateistom, ale też ludziom, którzy pragną rozwoju duchowości niezależnie od jakichkolwiek instytucji. Tylko w krajach cywilizowanych, w których panuje wolność sumienia, ludzie Ci mają prawo do własnych poszukiwań duchowych i samorealizacji na tej płaszczyźnie.
Niektóre kraje islamskie, które nie przeszły podobnych procesów modernizacyjnych są pod tym względem zapóźnione względem Europejczyków i stąd w dużej mierze wynika nasze poczucie obcości i zagrożenia, kiedy spotykamy się z przedstawicielami tej kultury.
Słusznie Krzysztof zauważył konserwatyzm Kościoła. Jeśli spojrzeć na historię naszej kultury, można by dokonać pewnej generalizacji: najpierw Kościół rządzi wszystkimi sferami życia, tworzy uniwersytety, uwierzytelnia relacje między poszczególnymi warstwami społecznymi, daje teologiczne uzasadnienie władzy monarchy nad poddanymi, czyni świat nauki niewolnikiem własnej wizji świata będącej dziwną mieszaniną arystotelesowskiej ontologii i tradycji biblijnej (tomizm).
Ale ludzkość w końcu zaczyna uwalniać się z tych więzów, bo umysł nie może w nieskończoność znosić niewoli. Zmiany ułatwiają takie wynalazki jak druk (książka drukowana ułatwia ideom docieranie do wykształconych ludzi). Pierwszym zwiastunem tych zmian jest reformacja i uwolnienie milionów Europejczyków od zwierzchnictwa Kościoła Katolickiego, potem przychodzi rewolucja w nauce: przede wszystkim dokonania Kopernika, Galileusza i Newtona. W XVIII wieku nastaje filozofia oświecenia, a rewolucja francuska zupełnie już burzy stary porządek. Dalsze dzieje to tylko historia kompromitacji zdezorientowanego Kościoła w stosunku do nowoczesnej nauki i nienadążanie za przemianami społecznymi wynikającymi z rewolucji przemysłowej i rozwoju przyrodoznawstwa.
I dobrze, że tak się stało, bo inaczej nie moglibyśmy dyskutować na tym forum.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl