Wiele z nas różnie postrzegało medytacje, jednak jak często się zdarza, rację mają dwie strony.
Ostatnimi czasu coraz więcej mam styczności z różnymi sposobami medytacji. I powiem wam że są jej dwie kategorie: Pasywna i Aktywna
Medytacja Pasywna:
Polega na odłączeniu się od bodźców fizycznych, przejściu w inne stany świadomości. Medytacja ta ma na celu brak myśli z nadal aktywnym poczuciem świadomości. W tym stanie prawdopodobnie można otrzymać łatwiejszy kontakt ze światem duchowym. To ta medytacja prowadzi nas też do stanu Theta czyli głębokiego transu. Problem w niej polega na tym by pomimo tego iż ciało zasypia nie uśpić świadomości a ją tylko oczyścić. Jakakolwiek analiza problemów na poziomie naszego umysłu natychmiastowo nas z niej wyrwie.
Medytacja Aktywna:
Jest to inny rodzaj medytacji, kładący większy nacisk na rozwój osobisty. To w tej medytacji mamy do czynienia z modlitwą, analizą własnych problemów egzystencjalnych, mantrami, Jogą, Oddechami, wyczuwaniem otaczających nas pól energetycznych, pracy nad danymi ośrodkami energetycznymi czy prace i łączność z uniwersalną energią życiową. To wszystko odbywa się w stanie alfa.
Jakie są wasze spostrzeżenia ta ten temat. I co dodalibyście do tego ze swoich doświadczeń i wiedzy.
PS: I jeszcze jedna bardzo istotna kwestia, modlitwa i analiza własnych problemów jest najłagodniejsza, rozwija pierwsze w nas odpowiedni poziom moralny i dopiero później może nastąpić otworzenie się na rzeczywistość duchową. W przypadku innych form medytacyjnych musimy być już gotowi na otwarcie się na świat duchowy i czasami i przebudzenie oczyszczające nasze ciało duchowe.
Dlatego osobom które nie pracowały dotychczas nad moralnością i nie mają podstawowej wiedzy w zakresie działania świata duchowego nie zalecał bym niczego innego niż modlitwa i analiza oraz lata pracy nad sobą.

