forrest pisze:Niektórzy czerpią ze spirytyzmu znacznie ważniejsze rzeczy, od tych, które sprawiają, że stają się oni lepszymi ludźmi.
Może inaczej - jeżeli 10-letnie dziecko lubi historie o duchach, to ta książka jest dla niego idealna. Jak jakieś dziecko nudzą historie o duchach i/lub nie lubi czytać, ani słuchać, jak się mu czyta, to rzeczywiście nie jest to dla niego książka.
Forrest, myślę, że dzieci zupełnie inaczej postrzegają temat duchów i najlepiej to pokazuje przyklad autora tego wątku. Moja starsza córka (lat 9) zawsze z lekkim przerażeniem patrzy na Księgę Duchów, bo dzieci się po prostu duchów boją. Jeśli widzą słowo "duch" to kojarzy im się z czymś strasznym, a nie z filozofią czy nauką. Tak już jest i od tego nie uciekniemy. Dlatego też często w rozmowach z dziećmi używa się słów "aniołki", a nie "duchy", bo słowo to ma pozytywne zabarwienie.