Tak jasne. W wieku 10 lat zmarła mi ukochana babcia. Tej nocy co odeszła, miałam sen widziałam ją jak stała po drugiej stronie torów kolejowych, ja szłam w jej stronę. Nagle przejechał pociąg, gdy się skończył jej już tam nie było.
Rano obudziła mnie mama i powiedziała co się w nocy stało. Nikomu nie powiedziałam wtedy o moim śnie.
Od tam tej pory, każdej nocy słyszę rozmowy. Większość z nich mówi o kolejnych dniach, jak się już przekonałam.
Czuję często jak ktoś łapie mnie za rękę, nie tylko w nocy, w biały dzień.
Od niedawna zaczęłam używać tablicy ouija, czytać książki, medytować...
Nikt nie zna mojego sekretu oprócz jednej osoby, mojego przyjaciela. Nie wiem jak to dalej rozwijać.
Jeżeli coś za mało napisałam, chętnie odpowiem na pytania. Chce wiedzieć jak mam dalej postępować z tą umiejętnością.
