JESTEM MEDIUM - dyskusja, uwagi

Nasze opowieści, o tym jak Spirytyzm zmienił nasze spojrzenie na życie...

Postautor: gaba75 » 29 lip 2014, 19:43

Zakańczam ten wywód z Tobą, Mirku. zostań ze swoim opętaniem, to moje ostatnie zdanie do Ciebie, bo szkoda słów. Ktoś musi być mądrzejszy.

Żegnam Cię Mirku. Ja nie pozwolę się obrażać a Ty tylko wszedłeś to zacząlęś zwracać mi uwagę. Więc żegnam. Juz nie odpiszwe na twoje głupoty.
gaba75
 
Posty: 848
Rejestracja: 15 kwie 2014, 11:20

Re: JESTEM MEDIUM - dyskusja, uwagi

Postautor: Mirek » 29 lip 2014, 19:56

ALE CO MAM MU PRZEKAZAĆ? :(
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: JESTEM MEDIUM - dyskusja, uwagi

Postautor: Zbyszek » 29 lip 2014, 23:24

Xsenia pisze:Juni tak właściwie to ty bardziej pomagasz duchom, a nie żywym :D A może właśnie po to są medium? :) by pomagać duszom po drugiej stronie a nie ludziom żyjącym :)


Dobrze,zauważyłaś, należy pomóc duchowi, by w ten sposób pomoc osobie żywej.
Zbyszek
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 642
Rejestracja: 19 lis 2010, 00:01
Lokalizacja: Madryt

Re: JESTEM MEDIUM - dyskusja, uwagi

Postautor: gaba75 » 30 lip 2014, 09:21

Ostatnio Zbyszku miałam taką wlaśnie sytuację.

Duch ojca mojej koleżanki bardzo chciał, żebym pojechała do niej i pokazała jej moje dziecko- moja ukochaną Hanę, pchał mnie tam aż. Co się okazało nie wiedząc kiedy ona ma urodziny natrafiłam na ten dzień. Obie stwierdziłyśmy że jej tata chciał złożyć jej zyczenia, dlatego mnie prosił żebym do niej pojechała akurat tego dnia. Nie wiedziałam że to przeczucie pochodzi od niego, ale uswiadomiłam sobie będąc juz na miejscu i popłakałam się. I niewiem czy to on płakał z radości czy ja. Ja uważam że chyba oboje płakaliśmy.
gaba75
 
Posty: 848
Rejestracja: 15 kwie 2014, 11:20

Re: JESTEM MEDIUM - dyskusja, uwagi

Postautor: gaba75 » 30 lip 2014, 09:47

Zbyszku, uważam że pomoc jest obustronna,że w tym czasie kiedy pomagamy Duchowi, pomagamy również czlowiekowi.
gaba75
 
Posty: 848
Rejestracja: 15 kwie 2014, 11:20

Re: JESTEM MEDIUM - dyskusja, uwagi

Postautor: gaba75 » 30 lip 2014, 09:54

Dlatego uważam że nalezy pomagać ludziom, bo w tym czasie możemy pomóc jakiemuś Duchowi, który tego potrzebuje. Rozwoju.
gaba75
 
Posty: 848
Rejestracja: 15 kwie 2014, 11:20

Re: JESTEM MEDIUM - dyskusja, uwagi

Postautor: Zbyszek » 30 lip 2014, 11:17

Zawsze należy pomagać, ludziom i duchom, tylko to wszystko zależy od sytuacji. Jeżeli człowiek ma problem z duchem/opętanie/ w tym wypadku należy w pierwszej kolejności pomoc duchowi, gdyż osoba gdy jest opętana, nie ma nad sobą kontroli. Dopiero jak duch odejdzie, przechodzimy do drugiej fazy, pomocy osobie żyjącej. Znam przypadki, kiedy tej pomocy, należy udzielać równomiernie. Osoba jest świadoma swoich problemów, i często jest sama winna takiego stanu, gdyż przywołuje ducha sama, swoimi myślami. Nie ma stałych reguł, jak należy udzielać pomocy. Każda osoba jest innym światem, często co jest dobre w jednym wypadku, w innym może być negatywne. Dlatego w pierwszej kolejności, zawsze należy poznać dobrze sytuacje w jakiej się znajdują duch o osoba z problemami, dopiero później można przyjąć strategie pomocy. Przeważnie osoby z problemami, nie zdają sobie sprawy ze maja jakieś problemy. Osobiście przekonałem się o tym ostatnio, gdy zostałem pouczony, przez braci duchowych, – tak więc, nikt nie jest ideałem. Moja zaleta jest to, ze nauczyłem się słuchać i dzięki temu, i z pomocą braci duchowych postaram się poprawić swoje niedociągnięcia.
Zbyszek
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 642
Rejestracja: 19 lis 2010, 00:01
Lokalizacja: Madryt

Re: JESTEM MEDIUM - dyskusja, uwagi

Postautor: gaba75 » 30 lip 2014, 12:31

Zbyszku,

coś pokierowało mnie do książeczki żeby dać Ci odpowiedź

uczynki miłosierne względem duszy

1. Grzeszących upominać
2. Nieumiejętnych pouczać
3. Wątpiącym dobrze radzić
4. Strapionych pocieszać
5. Krzywdy cierpliwie znosić
6. Urazy chętnie darować
7. Modlić się za zywych i umarłych


Zgadzasz się ze wszystkim, bo ja niestety nie całkowicie. KK toleruję, ale nie utożsamiam się z nim do końca.

ad 1- grzeszących upominać- ja ujęłabym to w inny sposób. Słowo upomnienie od razu sugeruje władzę nad człowiekiem. Władzę taką ma tylko Bóg. Ksiądz niestety jest tylko człowiekiem i narzędziem w rękach Boga, kimś ważnym ale nie najważniejszym. ten ksiądz, któremu brak pokory i ludzkiego podejścia do człowieka, nie jest wart być księdzem.
Tak więc ja ujęłabym to w ten sposób - 1. Z grzesznymi duzo rozmawiaj, jesli okażą skruchę, wybaczaj.

ad 2 - nieumiejętnych pouczać - i tu znów czarno na białaym władza Kościoła nad człowiekiem- pouczać. Nie nieumiejętnym poradzić, porozmawiać i jeśli się zgodzi wyrazi chęć poznania czegoś innego zapoznać go z innym kierunkiem pracy

ad 3,4 - jest ok.

ad 5 - Nie wolno znosić krzywd cierpliwie. Nalezy sobie pomagać jaknajlepiej się umie. Zdecydować się na to co chce się robić. Jeśli święci nie decydowaliby się na znoszenie cierpliwie np tułaczki, nie mielibyśmy swiętych. Oni decydowali o tym że chcą się tułać, bo ta tułaczka przynosi im ulgę. Bo tułając się poznają różne zakątki świata i róznych ludzi. Bo mogą świadczyć o Bogu w ten sposób. I pomagać ludziom. Bo mają np dar uzdrawiania którego nierozumieli ludzie w ich najbliższym otoczeniu i postanowili że w swojej wędrówce pomogą tym którzy uwierzą. Wiara czyni cuda. I to prawda. wierzmy więc. Nie odwracajmy się od ludzi i sprawdzajmy czy rzeczywiście są opętani czy posiadają dar.

ad 6 - urazy darować, owszem, ale tylko wtedy jak obie strony są na to gotowe. Do wybaczenia i darowania, potrzeba zgody na to obu stron. Bez tego ani rusz.

ad - modlić się za żywych i umarłych - owszem, ale nie każdy umarły chętnie przyjmie formułkę. Modlić się, ale czasem zamiennie modlić się rozmawiając ze zmarłym. To samo jeśli chodzi o żywych, stosować rózne metody.
gaba75
 
Posty: 848
Rejestracja: 15 kwie 2014, 11:20

Re: JESTEM MEDIUM - dyskusja, uwagi

Postautor: Mirek » 30 lip 2014, 13:50

Gaba a skąd Ty takie rewelacje bierzesz?
Przebaczać tylko jak obie strony są gotowe, nie kazdy zmarły przyjmie modlitwę.
To, że nie masz wiedzy spirytystycznej, to wiedzialem już od dawna z powodu Twojej choroby jaką jest wymówkoza lecz nie wiedziałem, że nie wiesz czego nauczał Chrystus deklarując swoją przynależność do KK :shock:
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: JESTEM MEDIUM - dyskusja, uwagi

Postautor: Xsenia » 30 lip 2014, 15:06

No i teraz już rozumiem twoje zachowania Gaba.
gaba75 pisze:ad 1- grzeszących upominać- ja ujęłabym to w inny sposób. Słowo upomnienie od razu sugeruje władzę nad człowiekiem.

Masz dziwne rozumowanie. Od kiedy to upomnienie kogoś oznacza władzę nad nim??? Jedno z drugim nie ma nic wspólnego. Upomnienie ma za zadanie tylko przestrzec cię, że źle robisz, i jeśli dalej tak będziesz robić, to poniesiesz karę. Upomnieć może każdy, ale to nie oznacza, że ma nad tobą władzę.
Teraz rozumiem dlaczego każdego kto ciebie upominał na tym forum traktowałaś agresją i obraźliwymi słowami. Ty po prostu nie tolerujesz upominania, bo wydaje ci się, że ten ktoś chce mieć władzę nad tobą. Totalnie złe myślenie. Powinnaś to zmienić.

gaba75 pisze:1. Z grzesznymi duzo rozmawiaj, jesli okażą skruchę, wybaczaj.

A jak nie okaże skruchy? to będziesz całe życie miała do nich pretensje? I będziesz sama się zatruwać. Wybaczać trzeba obojętnie czy ta osoba czuje skruchę czy nie. Wybaczenie innym ozdrawia ciebie. I ja widzę, że ty jesteś strasznie zatruta. Nikomu nie wybaczasz, co nie dziwne, bo osoby nie czujące się winnymi nie odczuwają skruchy. Czyli wygląda to tak: ktoś cię upomniał, ty jesteś na niego zła i obrażona ("bo ma władzę nad tobą"), ten ktoś w ogóle nie wie o co chodzi i nie czuje potrzeby ani cię przepraszania, ani nie czuje skruchy, ty się na niego złościsz, śmiertelnie obrażasz i wyzywasz. Nie wybaczasz urazy. Obrażasz się na ludzi za wymyślone grzechy, za coś co tylko i wyłącznie w twoim mniemaniu jest grzechem. Nie dziwne, że grono twoich znajomych jest znikome.

gaba75 pisze:ad 2 - nieumiejętnych pouczać - i tu znów czarno na białaym władza Kościoła nad człowiekiem- pouczać. Nie nieumiejętnym poradzić, porozmawiać i jeśli się zgodzi wyrazi chęć poznania czegoś innego zapoznać go z innym kierunkiem pracy.

I znowu to samo. Nienawidzisz pouczania, uważasz że ty wiesz wszystko lepiej. Nie przyjmujesz dobrych rad od ludzi, bo uważasz, że to pouczanie. Nikogo w ten sposób nie szanujesz, ani nie szanujesz ludzi, którzy chcą dla ciebie dobrze. Znowu to samo co wyżej. Ktoś ci daje dobrą radę, ty uznajesz, że to pouczenie, obrażasz i wyzywasz. Naprawdę dziewczyno nie widzisz jakie to złe myślenie jest? Nie rozróżniasz rad od pouczeń, a pouczenia traktujesz jako ataki na twoja osobę. To nie jest normalne.

gaba75 pisze:ad 5 - Nie wolno znosić krzywd cierpliwie.

Mylisz się. Są krzywdy, które trzeba znosić cierpliwie. Śmiertelna choroba dziecka, wypadek na drodze, katastrofa naturalna (trąba powietrzna, tsunami). Krzywdy nie zawsze są zadawane przez ludzi. Poza tym cierpienie powoduje wzrost moralny. Gdy cierpimy inaczej odbieramy świat i życie. W takich momentach zauważamy co jest naprawdę ważne, a co nie jest ważne w ogóle. Zmieniamy się na lepsze.

gaba75 pisze:ad 6 - urazy darować, owszem, ale tylko wtedy jak obie strony są na to gotowe. Do wybaczenia i darowania, potrzeba zgody na to obu stron. Bez tego ani rusz..

:shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock:
Urazy, krzywdy, trzeba wybaczać, trzeba darować, wtedy jest się zdrowszym, lepszym człowiekiem. Tak się dusza rozwija. Zgody obu stron? Dziewczyno w jakim ty świecie urojeń żyjesz? Nie masz wpływu na zachowanie drugiego człowieka!!! Nie możesz zmienić innego człowieka, jedyne na co naprawdę masz wpływ i co możesz zmienić, to tylko i wyłącznie siebie i własne zachowanie!!!

gaba75 pisze:ad - modlić się za żywych i umarłych - owszem, ale nie każdy umarły chętnie przyjmie formułkę. Modlić się, ale czasem zamiennie modlić się rozmawiając ze zmarłym. To samo jeśli chodzi o żywych, stosować rózne metody.

:shock: :shock: :shock:
Możesz modlić się za każdą duszę i żywą, i zmarłą. Nie ma czegoś takiego, że zmarły nie przyjmie modlitwy, BO NIE DO ZMARŁEGO SIĘ MODLISZ, tylko do Boga. Do Boga modlisz się za dusze. I to Bóg może tym duszom pomóc dzięki twojej modlitwie.

Przemyśl trochę twoje wartości i zasady Gaba, bo nie wszystkie są normalne.
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nasz Spirytyzm

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości