No i teraz już rozumiem twoje zachowania Gaba.
gaba75 pisze:ad 1- grzeszących upominać- ja ujęłabym to w inny sposób. Słowo upomnienie od razu sugeruje władzę nad człowiekiem.
Masz dziwne rozumowanie. Od kiedy to upomnienie kogoś oznacza władzę nad nim??? Jedno z drugim nie ma nic wspólnego. Upomnienie ma za zadanie tylko przestrzec cię, że źle robisz, i jeśli dalej tak będziesz robić, to poniesiesz karę. Upomnieć może każdy, ale to nie oznacza, że ma nad tobą władzę.
Teraz rozumiem dlaczego każdego kto ciebie upominał na tym forum traktowałaś agresją i obraźliwymi słowami. Ty po prostu nie tolerujesz upominania, bo wydaje ci się, że ten ktoś chce mieć władzę nad tobą. Totalnie złe myślenie. Powinnaś to zmienić.
gaba75 pisze:1. Z grzesznymi duzo rozmawiaj, jesli okażą skruchę, wybaczaj.
A jak nie okaże skruchy? to będziesz całe życie miała do nich pretensje? I będziesz sama się zatruwać. Wybaczać trzeba obojętnie czy ta osoba czuje skruchę czy nie. Wybaczenie innym ozdrawia ciebie. I ja widzę, że ty jesteś strasznie zatruta. Nikomu nie wybaczasz, co nie dziwne, bo osoby nie czujące się winnymi nie odczuwają skruchy. Czyli wygląda to tak: ktoś cię upomniał, ty jesteś na niego zła i obrażona ("bo ma władzę nad tobą"), ten ktoś w ogóle nie wie o co chodzi i nie czuje potrzeby ani cię przepraszania, ani nie czuje skruchy, ty się na niego złościsz, śmiertelnie obrażasz i wyzywasz. Nie wybaczasz urazy. Obrażasz się na ludzi za wymyślone grzechy, za coś co tylko i wyłącznie w twoim mniemaniu jest grzechem. Nie dziwne, że grono twoich znajomych jest znikome.
gaba75 pisze:ad 2 - nieumiejętnych pouczać - i tu znów czarno na białaym władza Kościoła nad człowiekiem- pouczać. Nie nieumiejętnym poradzić, porozmawiać i jeśli się zgodzi wyrazi chęć poznania czegoś innego zapoznać go z innym kierunkiem pracy.
I znowu to samo. Nienawidzisz pouczania, uważasz że ty wiesz wszystko lepiej. Nie przyjmujesz dobrych rad od ludzi, bo uważasz, że to pouczanie. Nikogo w ten sposób nie szanujesz, ani nie szanujesz ludzi, którzy chcą dla ciebie dobrze. Znowu to samo co wyżej. Ktoś ci daje dobrą radę, ty uznajesz, że to pouczenie, obrażasz i wyzywasz. Naprawdę dziewczyno nie widzisz jakie to złe myślenie jest? Nie rozróżniasz rad od pouczeń, a pouczenia traktujesz jako ataki na twoja osobę. To nie jest normalne.
gaba75 pisze:ad 5 - Nie wolno znosić krzywd cierpliwie.
Mylisz się. Są krzywdy, które trzeba znosić cierpliwie. Śmiertelna choroba dziecka, wypadek na drodze, katastrofa naturalna (trąba powietrzna, tsunami). Krzywdy nie zawsze są zadawane przez ludzi. Poza tym cierpienie powoduje wzrost moralny. Gdy cierpimy inaczej odbieramy świat i życie. W takich momentach zauważamy co jest naprawdę ważne, a co nie jest ważne w ogóle. Zmieniamy się na lepsze.
gaba75 pisze:ad 6 - urazy darować, owszem, ale tylko wtedy jak obie strony są na to gotowe. Do wybaczenia i darowania, potrzeba zgody na to obu stron. Bez tego ani rusz..
Urazy, krzywdy, trzeba wybaczać, trzeba darować, wtedy jest się zdrowszym, lepszym człowiekiem. Tak się dusza rozwija. Zgody obu stron? Dziewczyno w jakim ty świecie urojeń żyjesz? Nie masz wpływu na zachowanie drugiego człowieka!!! Nie możesz zmienić innego człowieka, jedyne na co naprawdę masz wpływ i co możesz zmienić, to tylko i wyłącznie siebie i własne zachowanie!!!
gaba75 pisze:ad - modlić się za żywych i umarłych - owszem, ale nie każdy umarły chętnie przyjmie formułkę. Modlić się, ale czasem zamiennie modlić się rozmawiając ze zmarłym. To samo jeśli chodzi o żywych, stosować rózne metody.
Możesz modlić się za każdą duszę i żywą, i zmarłą. Nie ma czegoś takiego, że zmarły nie przyjmie modlitwy, BO NIE DO ZMARŁEGO SIĘ MODLISZ, tylko do Boga. Do Boga modlisz się za dusze. I to Bóg może tym duszom pomóc dzięki twojej modlitwie.
Przemyśl trochę twoje wartości i zasady Gaba, bo nie wszystkie są normalne.