cthulhu87 pisze:co sądzicie o tym fragmencie:
„Jeden ze złoczyńców, których tam powieszono, urągał Mu: »Czy Ty nie jesteś Mesjaszem? Wybaw więc siebie i nas«. Lecz drugi, karcąc go, rzekł: »Ty nawet Boga się nie boisz, chociaż tę samą karę ponosisz? My przecież — sprawiedliwie, odbieramy bowiem słuszną karę za nasze uczynki, ale On nic złego nie uczynił«. I dodał: »Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa«. Jezus mu odpowiedział: »Zaprawdę, powiadam ci: Dziś ze Mną będziesz w raju«” (23,39—43)".
Marcin , po pierwsze nie tylko Biblia jest jak fusy po kawie, sam przecież piszesz w innym wątku że mózg to odbiornik i pewien modulator myśli , więc dostrzegamy to co chcemy dostrzec i co pasuje do naszego obecnego światopoglądu. To samo widzimy w innych książkach , filmach , i całym życiu codziennym.
I jeżeli nad tymi fusami pochyli się katolik to tak jak wskazał Stefan , ten fragment mówi że wiara w Jezusa zbawia.
Jak pochyli się nad tym spirytysta (np. ja) to widzi:
- pierwszy złoczyńca urąga - czyli nie pogodził się z losem, z ziemską karą, z próbami, nie odrobił swojej lekcji, umiera wzburzony w złych emocjach i ze złymi uczynkami na sumieniu - możemy się domyślić łatwo jakie to ma konsekwencje dla jego sytuacji po śmierci
- 2-gi złoczyńca , jest pogodzony z karą , uważa ją za słuszną - czyli zrozumiał swoje złe czyny , zwracając się do Jezusa o wsparcie ,uznaje jego nauki - można powiedzieć że uw złoczyńca wstąpił na drogę postępu moralnego i umiera w stanie swojego umysły który - tak jak powiedział Jezus, może sprawić że jego duch w miarę gładko przejdzie do świata duchowego (co nie oznacza że nie będzie musiał odrobić swoich długów w kolejnych życiach)
Dla mnie ten fragment mówi o samozbawieniu, 2 złoczyńca sam siebie zbawia poprzez swoją postawę a Jezus mu jedynie to uświadamia.