samozbawienie a kościół katolicki

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: samozbawienie a kościół katolicki

Postautor: Xsenia » 15 maja 2014, 11:15

Krzysztoff pisze:Jak to nie ? przecież wszyscy jesteśmy dziećmi Boga , nie odbieraj Jezusowi tego przywileju

Chodziło mi tylko o to, że Bóg nie spłodził Jezusa osobiście ;) i w tym sensie nie jest Synem Boga. W sensie, że każdy jest niejako stworzony przez boga, więc jesteśmy jego dziełem, jego dziećmi, to oczywiście Jezus też jest synem Boga. A ja córką :D ale z małej literki nie z dużej :)
Ale to moje przeświadczenie nie powoduje, że szanuję Jezusa mniej lub że nie szanuję go w ogóle. :) Szanuję go w taki sam sposób, w jaki szanuję każdego, którego nauki przyniosły wiele dobrego. :)
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: samozbawienie a kościół katolicki

Postautor: atalia » 15 maja 2014, 13:37

Marcinie, łotr tez jest dzieckiem Bożym podążajacym drogą zbawienia.
Nb, najbardziej przemawia do mnie fragment " ja jestem w Ojcu moim, a wy we mnie i ja w was."
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: samozbawienie a kościół katolicki

Postautor: juniperus » 15 maja 2014, 14:06

Nb,
atalia pisze:Nb, najbardziej przemawia do mnie fragment " ja jestem w Ojcu moim, a wy we mnie i ja w was."


Faktycznie, bardzo trafne spostrzeżenie.
Izabela
GG: 42074662


Ulecieć do góry na skrzydłach...
Awatar użytkownika
juniperus
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 852
Rejestracja: 03 sty 2013, 11:50
Lokalizacja: łódzkie

Re: samozbawienie a kościół katolicki

Postautor: Krzysztoff » 15 maja 2014, 15:28

cthulhu87 pisze:co sądzicie o tym fragmencie:

„Jeden ze złoczyńców, których tam powieszono, urągał Mu: »Czy Ty nie jesteś Mesjaszem? Wybaw więc siebie i nas«. Lecz drugi, karcąc go, rzekł: »Ty nawet Boga się nie boisz, chociaż tę samą karę ponosisz? My przecież — sprawiedliwie, odbieramy bowiem słuszną karę za nasze uczynki, ale On nic złego nie uczynił«. I dodał: »Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa«. Jezus mu odpowiedział: »Zaprawdę, powiadam ci: Dziś ze Mną będziesz w raju«” (23,39—43)".



Marcin , po pierwsze nie tylko Biblia jest jak fusy po kawie, sam przecież piszesz w innym wątku że mózg to odbiornik i pewien modulator myśli , więc dostrzegamy to co chcemy dostrzec i co pasuje do naszego obecnego światopoglądu. To samo widzimy w innych książkach , filmach , i całym życiu codziennym.
I jeżeli nad tymi fusami pochyli się katolik to tak jak wskazał Stefan , ten fragment mówi że wiara w Jezusa zbawia.

Jak pochyli się nad tym spirytysta (np. ja) to widzi:
- pierwszy złoczyńca urąga - czyli nie pogodził się z losem, z ziemską karą, z próbami, nie odrobił swojej lekcji, umiera wzburzony w złych emocjach i ze złymi uczynkami na sumieniu - możemy się domyślić łatwo jakie to ma konsekwencje dla jego sytuacji po śmierci

- 2-gi złoczyńca , jest pogodzony z karą , uważa ją za słuszną - czyli zrozumiał swoje złe czyny , zwracając się do Jezusa o wsparcie ,uznaje jego nauki - można powiedzieć że uw złoczyńca wstąpił na drogę postępu moralnego i umiera w stanie swojego umysły który - tak jak powiedział Jezus, może sprawić że jego duch w miarę gładko przejdzie do świata duchowego (co nie oznacza że nie będzie musiał odrobić swoich długów w kolejnych życiach)

Dla mnie ten fragment mówi o samozbawieniu, 2 złoczyńca sam siebie zbawia poprzez swoją postawę a Jezus mu jedynie to uświadamia.
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: samozbawienie a kościół katolicki

Postautor: cthulhu87 » 16 maja 2014, 11:42

Krzysztof, dobry jesteś w te klocki :) Tak po ludzku, ta egzegeza podoba mi się bardziej niż spojrzenie teologów katolickich.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: samozbawienie a kościół katolicki

Postautor: Krzysztoff » 16 maja 2014, 12:32

cthulhu87 pisze:Krzysztof, dobry jesteś w te klocki :) Tak po ludzku, ta egzegeza podoba mi się bardziej niż spojrzenie teologów katolickich.

Tylko powtarzam to co przeczytam albo usłyszę , zestawiając fragment o złoczyńcach i fragment "nie każdy kto mi mówi panie panie" można właśnie dojść do wniosku że sama wiara nie jest najważniejsza (to jest tylko narzędzie rozwoju) Jezus mówiąc o wierze w niego mówi o wierze w jego nauki.
Mówiąc że jedyna droga prowadzi przez niego - mówi że ta droga to stosowanie jego nauk a nie przez ślepą wiarę i "czapkowanie".

o tym też mówi fragment Ew wg. Spir. który czytaliśmy ostatnio w grupie wirtualnej (wrzucę to na portal)

I tutaj jest ciekawe pytanie czy naprawdę Jezus czy Bóg czy inne rozwinięte istoty wymagają od nas ADORACJI , czy powinniśmy np. w modlitwach wychwalać Boga, Jezusa... co myślicie ?
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: samozbawienie a kościół katolicki

Postautor: Pablo diaz » 16 maja 2014, 12:35

Zamieściłem przekaz od Agni P. przeczytajcie proszę viewtopic.php?f=81&t=2134
Sercem Ewangelii jest miłość,a duchem spirytyzmu miłosierdzie.
Awatar użytkownika
Pablo diaz
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1550
Rejestracja: 09 kwie 2012, 10:20
Lokalizacja: kołobrzeg

Re: samozbawienie a kościół katolicki

Postautor: juniperus » 16 maja 2014, 13:16

Pablo, Ty zawsze tak sensownie piszesz, że aż miło. :D
Izabela
GG: 42074662


Ulecieć do góry na skrzydłach...
Awatar użytkownika
juniperus
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 852
Rejestracja: 03 sty 2013, 11:50
Lokalizacja: łódzkie

Re: samozbawienie a kościół katolicki

Postautor: Pablo diaz » 16 maja 2014, 14:43

Dziękuje za miłe słowa,ale to Ty Izo zachwycasz mnie twym szczerym,mądrym i zawsze pełnym ciepła słowem.
Sercem Ewangelii jest miłość,a duchem spirytyzmu miłosierdzie.
Awatar użytkownika
Pablo diaz
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1550
Rejestracja: 09 kwie 2012, 10:20
Lokalizacja: kołobrzeg

Re: samozbawienie a kościół katolicki

Postautor: juniperus » 17 maja 2014, 07:53

Krzysztoff pisze:I tutaj jest ciekawe pytanie czy naprawdę Jezus czy Bóg czy inne rozwinięte istoty wymagają od nas ADORACJI , czy powinniśmy np. w modlitwach wychwalać Boga, Jezusa... co myślicie ?

Tak mnie zaciekawiła ta kwestia, że postanowiłam zapytać Opiekuna, co o tym myśli. Powiedział tak:

"Nie chodzi o to, by wychwalać, lecz by ufać i słuchać. To, co jest na Ziemi nie musi rozumieć istoty Boga, bo przewyższa znacznie jego wyobrażenia. To, co najcenniejsze tkwi zawsze w moralnej części sumienia każdego z nas. Tak, jak duch wyższy opiekuje się niższymi, tak Wy opiekujcie się niewierzącymi. Wskazujcie dobro, zamiast zarzucać teorią. Tylko w ten sposób można dokonać ostatecznego rozwoju. Nic bardziej cennego, ponad czyste dobro nie ma. Ten, kto słucha słów Jezusa, nie musi osobiście go poznawać. Siła w codziennym wzrastaniu do Jego poziomu. Nic nikomu nie przychodzi z wzniosłych słów. Tylko czyn daje poprawę."

Jeśli dla kogoś język tej treści jest niezrozumiały, dajcie znać, przetłumaczę na ludzki ;) Mój Opiekun ma dość trudny sposób wypowiadania się, często używa też metafor.
Jeśli miałabym scharakteryzować mój sposób patrzenia na tę kwestię, to jestem daleka od typowej kościelnej adoracji. W modlitwie nie odnoszę się do Boga, jak do Pana i władcy, ale bardziej jak do ojca, mówiąc do Niego czule, ale z pokorą i ogromnym szacunkiem. Wydaje mi się, że nie chodzi o to, by się Go bać, ale by kochać i słuchać, po prostu jak grzeczne, wdzięczne dziecko. Takie spojrzenie na Boga sprawia, że jest nam bliższy i przestaje być tak bardzo abstrakcyjną postacią, a staje się kimś szczególnie bliskim i ważnym, kimś, kto jest blisko nas, między nami.
Izabela
GG: 42074662


Ulecieć do góry na skrzydłach...
Awatar użytkownika
juniperus
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 852
Rejestracja: 03 sty 2013, 11:50
Lokalizacja: łódzkie

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości