samozbawienie a kościół katolicki

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

samozbawienie a kościół katolicki

Postautor: Krzysztoff » 10 maja 2014, 19:07

Eksplorując internet znalazłem artykuł Romana Zająca biblisty i demonologa z KUL.

Na koniec artykułu autor pisze:

"...Jan Paweł II w Liście Apostolskim "Tertio Millennio Adveniente" (1994), podejmując zagadnienie reinkarnacji, stwierdza: "Objawienie chrześcijańskie wyklucza reinkarnację i mówi o spełnieniu, do którego człowiek jest powołany w czasie jedynego życia ziemskiego. Spełnienie własnego losu osiąga [on] poprzez bezinteresowny dar z siebie samego. Taki [...] dar jest możliwy [...] tylko poprzez spotkanie z Bogiem. [...] Człowiek spełnia się w Bogu dlatego, że Bóg sam do niego przyszedł w swoim Przedwiecznym Synu". Według nauki chrześcijańskiej, zbawienie jest darem Boga, który daje się każ­demu człowiekowi w Jezusie Chrystusie, zaprasza do przyjęcia łaski Krzyża i Zmartwychwstania. Dlatego Jezus, przeciwstawiając się legalizmowi żydowskiemu, wystą­pił zarazem przeciw pretensji człowieka do samozbawienia. Legalizm opiera się z jednej strony na koncepcji świata, w którym nie ma ani miłosierdzia, ani przebaczenia, a z drugiej - na tytanicznym indywidualizmie istoty ludzkiej. Dotyczy to również hinduistycznego i buddyjskiego rozumienia prawa karmy, które niejako spada na człowieka i nikt - poza nim samym w tym lub następnym wcieleniu - nie może go zdjąć. W chrześcijańskim ujęciu zbawienia nawet cały szereg żywotów ziemskich nie wystarczy, aby człowiek oczyścił siebie i osiągnął swe przeznaczenie. Chrześcijaństwo wyklucza samozbawienie, głoszone przez reinkarnację, bo jedynym naszym Zbawicielem jest Jezus Chrystus. "

i tutaj chyba zaczynam rozumieć wreszcie podejście KK do tematu , sami nie możemy siebie zbawić to rozumiem już słowa pewnego księdza który powiedział "że człowiek to sam z siebie to nic dobrego uczynić nie może...". Skoro sam siebie nie zbawia a zbawić nas może tylko Zbawiciel , to rozumiem że jedyna rada to bardzo często go o to zbawienie prosić i często się spowiadać. Myślę że to właśnie to podejście powoduje taki dużą liczbę hipokrytów w kościele.

a swoją drogą to na spotkaniu ostatnio czytaliśmy bardzo ciekawy fragment z KD:

842.Skoro wszystkie doktryny twierdzą , że jako jedyne wyrażają prawdę , po jakich znakach można rozpoznać tę, która ma prawo by tak o sobie mówić ?

Będzie to ta, dzięki której najwięcej ludzi stanie się dobrymi, a hipokrytów będzie wśród nich jak najmniej; czyli taka doktryna, która wciela w życie najczystsze prawo miłości i miłosierdzia i najszerzej je stosuje.
Po tym znaku rozpoznacie, która z nich jest dobra, gdyż każda której efektem byłoby sianie niezgody i tworzenie podziałów między dziećmi Boga musi być fałszywa i szkodliwa.
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: samozbawienie a kościół katolicki

Postautor: danvue » 11 maja 2014, 00:56

Niestety ludzie myślą w ten sposób, i - niestety - powstaje przez to wiele hipokryzji.

Będzie to ta, dzięki której najwięcej ludzi stanie
się dobrymi, a hipokrytów będzie wśród nich
jak najmniej ; czyli taka doktryna, która wciela
w życie najczystsze prawo miłości i
miłosierdzia i najszerzej je stosuje.
Po tym znaku rozpoznacie , która z nich jest
dobra, gdyż każda której efektem byłoby sianie
niezgody i tworzenie podziałów między dziećmi
Boga musi być fałszywa i szkodliwa .


Pamiętajmy żebyśmy też się pilnowali nie robiąc żadnych podziałów czy kłócić się o takie rzeczy. Każdy wierzy w co innego, i każdy - tak jak my - wierzy że to jego wiara i poglądy są właściwe.

Wcielajmy więc w życie prawo miłości, bez podziałów, bez kłótni o poglądy. Podchodzmy z tolerancja, zrozumieniem i zaciekawieniem do innych. Zamiast rozmawiać o tym co dzieli, rozmawiamy o tym co łączy.

Niech spirytysta będzie się kojarzył z dobrocią, pogodą ducha, chęcią do niesienia pomocy, spokojem i wywazeniem, pokorą i skromnością, a nie z wywoływaniem Duchów.

Pamiętajmy, jak to Pablo napisał - ludzie skłonni do podziałów to ludzie małego serca. ;)
Uderzył z nieba grom
i wypalił w ziemi znak
znak ten wielki był jak dom
to był krzyż, a obok stał
z postury szczupły, wysoki gość
ale słowa miał jak stal
ludzie wnet oblegli go
krzycząc: Tak! To Ten! To On!
Awatar użytkownika
danvue
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 459
Rejestracja: 12 paź 2013, 17:31

Re: samozbawienie a kościół katolicki

Postautor: Krzysztoff » 11 maja 2014, 19:17

danvue pisze:Pamiętajmy, jak to Pablo napisał - ludzie skłonni do podziałów to ludzie małego serca. ;)


Podziałów nie ma co tworzyć ale z pewnymi twierdzeniami można polemizować oczywiście spokojnie.

Zresztą żeby tak naprawdę zaakceptować 2giego człowieka trzeba starać się go zrozumieć, choć nie koniecznie musimy się we wszystkim zgadzać :)
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: samozbawienie a kościół katolicki

Postautor: cthulhu87 » 11 maja 2014, 21:42

Dla mnie to kolejny problem z cyklu "Ile aniołów mieści się na główce od szpilki", ale niech tam... nie chcę się rozkręcać z wydawaniem swoich opinii i odbieraniem lekcji z tolerancji (jak powiem szczerze, co myślę o sensie i etycznej wartości ekspiacji, wyjdę na nietolerancyjnego), więc zapytam was tylko, co sądzicie o tym fragmencie:

"„Jeden ze złoczyńców, których tam powieszono, urągał Mu: »Czy Ty nie jesteś Mesjaszem? Wybaw więc siebie i nas«. Lecz drugi, karcąc go, rzekł: »Ty nawet Boga się nie boisz, chociaż tę samą karę ponosisz? My przecież — sprawiedliwie, odbieramy bowiem słuszną karę za nasze uczynki, ale On nic złego nie uczynił«. I dodał: »Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa«. Jezus mu odpowiedział: »Zaprawdę, powiadam ci: Dziś ze Mną będziesz w raju«” (23,39—43)".


Wrzucam to w sumie dla hecy, bo uważam, że Biblia jest jak fusy po kawie. Jak się dobry wróż nad nią pochyli, to wszystko w niej dojrzy.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: samozbawienie a kościół katolicki

Postautor: stefan12 » 12 maja 2014, 08:37

W tym fragmencie zawiera się wiara w to, że do zbawienia wystarczy wiara w Jezusa Zbawiciela.
Pierwszy złoczyńca, prowokujący swoją wypowiedzią okazuje swoje lekceważenie, a drugi wiarę, dlatego bez względu na swoje czyny zostanie on zbawiony.

Ten fragment jest również bardzo ciekawy:

14 A jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak potrzeba, by wywyższono Syna Człowieczego,
15 aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne.
16 Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne.
17 Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony.
18 Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego.
19 A sąd polega na tym, że światło przyszło na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność aniżeli światło: bo złe były ich uczynki.
20 Każdy bowiem, kto się dopuszcza nieprawości, nienawidzi światła i nie zbliża się do światła, aby nie potępiono jego uczynków.
21 Kto spełnia wymagania prawdy, zbliża się do światła, aby się okazało, że jego uczynki są dokonane w Bogu».
Awatar użytkownika
stefan12
 
Posty: 474
Rejestracja: 05 gru 2013, 13:08

Re: samozbawienie a kościół katolicki

Postautor: Xsenia » 15 maja 2014, 08:31

danvue pisze:Zamiast rozmawiać o tym co dzieli, rozmawiamy o tym co łączy.

Jeśli nie będziesz rozmawiał o tym co dzieli, to jak zrewidujesz swoje poglądy, które jak napisałeś wcale nie muszą być poprawne? :)

stefan12 pisze:18 Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego.

Nie uważam by droga do Boga wiodła tylko i wyłącznie przez Jezusa. Nie wydaje mi się by Bóg tak wywyższył jednego człowieka przed innymi. Cały czas się nam powtarza, że wszyscy są sobie równi. I w to wierzę. Nie wierzę natomiast w to, że Jezus był Synem Boga. Według mnie był tylko człowiekiem, który pojął istotę ducha i nauczał o tym innych. Ducha z małej litery, a nie Ducha Świętego.
Według słów przytoczonych przez Stefana jestem za moje stanowisko już potępiona. Nie wydaje mi się, bo razem ze mną musieliby być potępieni wszyscy ludzie którzy o Jezusie nawet nie słyszeli (np. indianie amazonki).
Każdy ma prawo do swojego zdania. Moje jest takie.
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: samozbawienie a kościół katolicki

Postautor: Krzysztoff » 15 maja 2014, 09:09

no to teraz jak należy rozumieć "Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie." - że będziemy "chodzić" po Jezusie ? Ludzie ! nie czytajcie tych fragmentów dosłownie

kolejny fragment z Jana

Zapowiedź Pocieszyciela
15 Jeżeli Mnie miłujecie, będziecie zachowywać moje przykazania. 16 Ja zaś będę prosił Ojca, a innego Pocieszyciela da wam, aby z wami był na zawsze - 17 Ducha Prawdy, którego świat przyjąć nie może, ponieważ Go nie widzi ani nie zna. Ale wy Go znacie, ponieważ u was przebywa i w was będzie. 18 Nie zostawię was sierotami: Przyjdę do was. 19 Jeszcze chwila, a świat nie będzie już Mnie oglądał. Ale wy Mnie widzicie, ponieważ Ja żyję i wy żyć będziecie. 20 W owym dniu poznacie, że Ja jestem w Ojcu moim, a wy we Mnie i Ja w was.


no i wreszcie "nie każdy kto mi mówi Panie Panie" (czytaliśmy to ostatnio na spotkaniu)
Nie każdy, który Mi mówi: Panie, Panie!, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie. Wielu powie Mi w owym dniu: Panie, Panie, czy nie prorokowaliśmy mocą Twego imienia i nie wyrzucaliśmy złych duchów mocą Twego imienia, i nie czyniliśmy wielu cudów mocą Twego imienia? Wtedy oświadczę im: Nigdy was nie znałem. Odejdźcie ode Mnie wy, którzy dopuszczacie się nieprawości! Każdego więc, kto tych słów moich słucha i wypełnia je, można porównać z człowiekiem roztropnym, który dom swój zbudował na skale. Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i uderzyły w ten dom. On jednak nie runął, bo na skale był utwierdzony. Każdego zaś, kto tych słów moich słucha, a nie wypełnia ich, można porównać z człowiekiem nierozsądnym, który dom swój zbudował na piasku. Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i rzuciły się na ten dom. I runął, a upadek jego był wielki . Gdy Jezus dokończył tych mów, tłumy zdumiewały się Jego nauką. Uczył ich bowiem jak ten, który ma władzę, a nie jak ich uczeni w Piśmie. (Mt 7:21-29)

Podsumowując - Jezus wyraził się jasno - sama wiara nic nie znaczy jeżeli nie idzie za nią prawdziwe wypełnianie nauk (rozwój moralny) i czyny. Nawet jeżeli ktoś "prorokuje" czy "wyrzuca demony"
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: samozbawienie a kościół katolicki

Postautor: Krzysztoff » 15 maja 2014, 09:13

Xsenia pisze:Nie wierzę natomiast w to, że Jezus był Synem Boga


Jak to nie ? przecież wszyscy jesteśmy dziećmi Boga , nie odbieraj Jezusowi tego przywileju :)
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: samozbawienie a kościół katolicki

Postautor: juniperus » 15 maja 2014, 09:43

Krzysztoff pisze: "Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie." - że będziemy "chodzić" po Jezusie ? Ludzie ! nie czytajcie tych fragmentów dosłownie
:lol: dobre, dobre


Krzysztoff pisze:Jak to nie ? przecież wszyscy jesteśmy dziećmi Boga , nie odbieraj Jezusowi tego przywileju :)
Osobiście traktuję Jezusa, jak swojego dużo mądrzejszego starszego brata, od którego warto się uczyć :) pamiętając o szacunku dla Niego.
Izabela
GG: 42074662


Ulecieć do góry na skrzydłach...
Awatar użytkownika
juniperus
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 852
Rejestracja: 03 sty 2013, 11:50
Lokalizacja: łódzkie

Re: samozbawienie a kościół katolicki

Postautor: cthulhu87 » 15 maja 2014, 10:32

No, a co z tym łotrem? :)
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Następna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 2 gości