Eksplorując internet znalazłem artykuł Romana Zająca biblisty i demonologa z KUL.
Na koniec artykułu autor pisze:
"...Jan Paweł II w Liście Apostolskim "Tertio Millennio Adveniente" (1994), podejmując zagadnienie reinkarnacji, stwierdza: "Objawienie chrześcijańskie wyklucza reinkarnację i mówi o spełnieniu, do którego człowiek jest powołany w czasie jedynego życia ziemskiego. Spełnienie własnego losu osiąga [on] poprzez bezinteresowny dar z siebie samego. Taki [...] dar jest możliwy [...] tylko poprzez spotkanie z Bogiem. [...] Człowiek spełnia się w Bogu dlatego, że Bóg sam do niego przyszedł w swoim Przedwiecznym Synu". Według nauki chrześcijańskiej, zbawienie jest darem Boga, który daje się każdemu człowiekowi w Jezusie Chrystusie, zaprasza do przyjęcia łaski Krzyża i Zmartwychwstania. Dlatego Jezus, przeciwstawiając się legalizmowi żydowskiemu, wystąpił zarazem przeciw pretensji człowieka do samozbawienia. Legalizm opiera się z jednej strony na koncepcji świata, w którym nie ma ani miłosierdzia, ani przebaczenia, a z drugiej - na tytanicznym indywidualizmie istoty ludzkiej. Dotyczy to również hinduistycznego i buddyjskiego rozumienia prawa karmy, które niejako spada na człowieka i nikt - poza nim samym w tym lub następnym wcieleniu - nie może go zdjąć. W chrześcijańskim ujęciu zbawienia nawet cały szereg żywotów ziemskich nie wystarczy, aby człowiek oczyścił siebie i osiągnął swe przeznaczenie. Chrześcijaństwo wyklucza samozbawienie, głoszone przez reinkarnację, bo jedynym naszym Zbawicielem jest Jezus Chrystus. "
i tutaj chyba zaczynam rozumieć wreszcie podejście KK do tematu , sami nie możemy siebie zbawić to rozumiem już słowa pewnego księdza który powiedział "że człowiek to sam z siebie to nic dobrego uczynić nie może...". Skoro sam siebie nie zbawia a zbawić nas może tylko Zbawiciel , to rozumiem że jedyna rada to bardzo często go o to zbawienie prosić i często się spowiadać. Myślę że to właśnie to podejście powoduje taki dużą liczbę hipokrytów w kościele.
a swoją drogą to na spotkaniu ostatnio czytaliśmy bardzo ciekawy fragment z KD:
842.Skoro wszystkie doktryny twierdzą , że jako jedyne wyrażają prawdę , po jakich znakach można rozpoznać tę, która ma prawo by tak o sobie mówić ?
Będzie to ta, dzięki której najwięcej ludzi stanie się dobrymi, a hipokrytów będzie wśród nich jak najmniej; czyli taka doktryna, która wciela w życie najczystsze prawo miłości i miłosierdzia i najszerzej je stosuje.
Po tym znaku rozpoznacie, która z nich jest dobra, gdyż każda której efektem byłoby sianie niezgody i tworzenie podziałów między dziećmi Boga musi być fałszywa i szkodliwa.

