rzyjaźń

Najlepsze miejsce do tego, by zacząć przygodę z naszym forum. Przywitaj się, napisz, kim jesteś, jak do nas trafiłeś...

Re: rzyjaźń

Postautor: gaba75 » 20 kwie 2014, 12:17

Dostawałam od niej dużo komunikatów, ale ten, ostatni ma związek z moim wnikliwym poszukiwaniem na internecie. Analizowaniem. Sen ostatni z babcią w tle pojawił się krótko po tym jak zaczęłam wertować internet.
Jeszcze tylko wspomnę że jestem po studiach pedagogicznych, ale moim marzeniem było od zawsze pomaganie innym i marzę nadal o studiach psychologii, chociaż wiem, że jesli znalazłaby się osoba pomocna mi, to studiów nie muszę robić. Strata czasu i pieniędzy, ale jednak marzenie. Babcia była podobno bardzo dumna ze mnie, ale niewiem czy to prawda. To relacja zazdrosnej i mściwej kuzynki. Babcia mawiała o niej że jest diabłem. Z tego co wyczytałam na necie, może być tak że rzeczywiście otaczają ją duchy niższego rzędu.
Acha jeszcze jedno wyjaśnienie. W śnie pojawia się nadmorski klimat. Od niepamiętnych czasów ciągnie mnie dziwnie w dwie strony, Jedna to świętokrze=yskie, druga strony nadmorskie.



Do rzeczy: sen:
Babcia w willi nadmorskiej.Stoi w środku tej willi. Nad nią świeci się duży żyrandol. Woła mnie(ale ja nie słyszę jej głosu tylko czuję jej oczekiwania wobec mnie), prosi o tożeby powiesiła drugi żyrandol, mniejszy?! dziwię sie i powiadam do niej, ze zdziwieniem, -Babciu, po co Ci drugi jak masz już jeden super duży. Ona na to z proszącym wzrokiem domaga się żebym to zrobiła. W tym śnie jestem w tej willi ze swoim byłym mężem. On stoi i patrzy się. Ja na to do niego, co tak stoisz i gapisz się, jesteś mężczyzną to powieś babci ten żyrandol. On nic stoi jak słup soli. Ja na to do babci- Babciu wiesz co jednak powieszę go sama, bo ten dupek, stoi jak słup soli. I wieszam ten żyrandol. Ale tu się ten motyw urywa i niewiem czy go zawiesiłam. Urywa się na tym jak stoję na czymś, ręce z żyrandolem mam w górze przy suficie,ale niewiem czy go zawiesiłam.
Następnie pojawiam się przed willą, czuję nadmorskie powietrze, widzę nadmorskie rosnące, piękne drzewa, a na nich wyrzeźbione pięknie ręce. Jedne pojedyncze inne podwójne. I stwierdzam że bardzo mi się podobają. I że jest tam pięknie. Na tym kończy się mój sen.


Sny zawsze przychodzą po przeczuciach.
gaba75
 
Posty: 848
Rejestracja: 15 kwie 2014, 11:20

Re: rzyjaźń

Postautor: gaba75 » 20 kwie 2014, 13:00

Bardzo chętnie spotkam się z kimś kto mógłby ze mną porozmawiać. Jednakże to połowa mojej drogi. Żeby w spokoju móc się rozwijać muszę udowodnić niższemu duchowi, że jest w błędzie i że tylko rozwój może mu pomóc. Pisząc wszystko na tym forum czuję ulgę. Tak jakby działo się coś dobrego. Dziękuję, że jesteście!!!! Niewiem czy jest ktoś w stanie mi pomóc, ale i tak jest mi lepiej na duszy.
Niewiem czemu,ale ponadto wszystko co czuję jest jeszcze coś. Wyczuwam, taką rzecz że człowiek który mi pomoże będzie bardzo szczęśliwy. czy to może byc prawdą? Czy to moje widzimiesię. Kurczę chciałabym żeby tak było. Ale wiem że wszyscy w Polsce yją interesownie a ja nie mam nic co mogłabym oddać. Owszem gdyby ktoś wygrał sprawę w sadzie i należałyby mi się jakies pieniądze za odszkodowanie- uszczerbek na zdrowiu, to owszem z chęcią oddam je wszystkie. Odkąd pamiętam pieniądze nie liczyły się dla mnie. Są ważne do przeżycia,ale mnie zawsze parzyły i zawsze byłam atakowana jak je szybko wydawałam, oczywiście nie na głupoty, lecz wydaje mi się że na dobre cele.

Głównie na zdrowie córki i wytchnienie dla mnie- pobyty nad morzem co roku wakacje, tylko tam oddycham. I chyba wiem dlaczego tam czuję się najlepiej. Analizując to, doszłam do wniosku, że nad morzem dużo osób wyzdrowiało i wobec tego jest tam dużo wyzszych duchów. Ale czy mam dobre przeczucie, niewiem?
Poza tym także wydawałam pieniądze na ludzi obcych, którzy bardziej potrzebowali niż ja. Wtedy jeszcze gorzej byłam atakowana przez bliskich, którzy bądź co bądź mieli z czego żyć.

Ja też pracowałam. Ale doszłam do wniosku, jak zaczęłam studiować informacje o spirytyźmie, że nie powinnam pracowac z dziećmi i ludźmi tylko im pomagać bez pobierania za to pieniędzy, a pracę znaleźć w innym zawodzie. Teraz wiem dlaczego nie mogę utrzymac się na stanowisku nauczyciela w żadnej szkole.

Odkąd straciłam ostatnią pracę, myslałam nad tym, żeby znaleźć kogoś kto mógłby pobierać pieniądze z moich działań. Mam dużo pomysłów. Niewiem czy sa dobre, ale marzę żeby choć jeden zrealizował się z moim udziałem.
gaba75
 
Posty: 848
Rejestracja: 15 kwie 2014, 11:20

Re: rzyjaźń

Postautor: megan6 » 20 kwie 2014, 15:10

gaba75 pisze:Bardzo chętnie spotkam się z kimś kto mógłby ze mną porozmawiać.
Co do spotkań może być z tym ciężej ale możesz pisać do mnie prywatne wiadomości jeśli nie chcesz pewnymi sprawami dzielić się na forum, bo boisz się że ktoś zauważ kto nie powinien. Możemy także porozmawiać przez skypa.

gaba75 pisze: Ale wiem że wszyscy w Polsce yją interesownie a ja nie mam nic co mogłabym oddać. Owszem gdyby ktoś wygrał sprawę w sadzie i należałyby mi się jakies pieniądze za odszkodowanie- uszczerbek na zdrowiu, to owszem z chęcią oddam je wszystkie. Odkąd pamiętam pieniądze nie liczyły się dla mnie. Są ważne do przeżycia,ale mnie zawsze parzyły i zawsze byłam atakowana jak je szybko wydawałam, oczywiście nie na głupoty, lecz wydaje mi się że na dobre cele.
Moja droga nie każdy człowiek jest interesowny, ludzie potrafią i chcą pomagać z dobroci serca, nie oczekując nic w zamian, chociaż jest wiele osób które tego nie rozumieją. Nie rozumieją jak można wszystko zostawić i zrezygnować z pieniędzy, dobrobytu i zostawić to wszystko by być szczęśliwym.


gaba75 pisze:Poza tym także wydawałam pieniądze na ludzi obcych, którzy bardziej potrzebowali niż ja. Wtedy jeszcze gorzej byłam atakowana przez bliskich, którzy bądź co bądź mieli z czego żyć.
Ludzie tego nie rozumieją, dlatego cię oceniają i potępiają, ponieważ w większości ludzkie życie kręci się w około pieniędzy, ludzie tylko tym żyją i nie rozumieją że pieniądze szczęścia nie dają chociaż do życia są potrzebne. Często właśnie najbliższa rodzina która powinna nas wspierać, ocenia nas, ale mimo że to robią nie powinnaś mieć im tego za złe. Bądź co bądź są twoją rodziną a ich negatywny stosunek do twojego dobrego zachowania, może cię nauczyć wiele dobrego, oraz dać Ci możliwość zrozumienia ludzkich niedoskonałości. Nie potępiaj ich za to, ale uczucie które w tobie to wywołuje zmień w coś dobrego co będzie ci pozwoliło iść dalej tą drogą.
In the arms of the angel fly away from here ...
you're in the arms of the angel, may you find some comfort here
Awatar użytkownika
megan6
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 214
Rejestracja: 23 lut 2013, 19:57
Lokalizacja: Kendal

Re: rzyjaźń

Postautor: megan6 » 20 kwie 2014, 15:16

A co do spraw mediumicznych to w tej chwili powinnaś uważać na siebie, ponieważ kobiety mające zdolności a będące w ciąży są w większym stopniu narażone na niebezpieczeństwo, nawet nie tyle kobieta co jej dziecko. Duchy cały czas są przy nas, zarówno przychodzą te dobre jak i te niskie i mniej doskonałe i każdy z nich może wywierać na nas wpływy. Media są osobami które w znacznie mocniejszy sposób przyciągają do siebie różne byty, a niestety kobiety w ciąży są bardziej narażone na niekorzystne wpływy ponieważ ich organizm jest bardziej osłabiony z powodu ciąży przez co jest bardziej podatny.
In the arms of the angel fly away from here ...
you're in the arms of the angel, may you find some comfort here
Awatar użytkownika
megan6
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 214
Rejestracja: 23 lut 2013, 19:57
Lokalizacja: Kendal

Re: rzyjaźń

Postautor: megan6 » 20 kwie 2014, 15:31

gaba75 pisze: Ostatnio postanowiłam, że nie będę już ukrywać tego co myślę i czym się zainteresowałam oraz co zamierzam zgłębiać. Chciałabym jednak pogadać z kimś doświadczonym i poradzić się czy dam radę z tak dużą odpowiedzialnością.

Co do dawania sobie rady, to wiedz jedno Bóg nigdy nie narzuca na nasze barki więcej niż jesteśmy w stanie udźwignąć, ale to od nas zależy czy się nie poddamy, to się tyczy całego życia. W przypadku mediumizmu jeśli dostałaś ten dar to znaczy że byłaś na to gotowa a jeśli będziesz chciała w to iść i będziesz wierzyć to dasz sobie z tym radę, ale musisz zglebić wiedzę na ten temat by się nie zagubić i wszystko się ułoży.
In the arms of the angel fly away from here ...
you're in the arms of the angel, may you find some comfort here
Awatar użytkownika
megan6
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 214
Rejestracja: 23 lut 2013, 19:57
Lokalizacja: Kendal

Re: rzyjaźń

Postautor: gaba75 » 20 kwie 2014, 16:07

napisałam już 2 razy do Atali, ale dziwne, nie wysyła się.

Trudno.

Napiszę po raz 3. Wyczuwam atak z Twojej strony Atalo. Rozedrganie emocjonalne?! Poświęcenie się?!

Jestem tylko albo aż człowiekiem i zostały mi dane wszelkie emocje do doświadczania ich i przemyslenia pewnych rzeczy. Generalnie nie jestem zwolenniczką powstrzymywania złości. Obrona w imię dobrych intencji jest moim zdaniem wskazana. A biorąc pod uwagę fakt pozostawiania samemu z problemami, rozumiem to w dwójnasób. Gdybym mogła liczyć na kogoś ze swoich stron chętnie zamist się denerwować, wyładowałabym się poprzez otwarcie się i fajną rozmowę z kimś mądrym i pozytywnie nastawionym, np . na spacerze, ponieważ nawet u siebie w domu nie czuję się w stu procentach bezpieczna, dlatego też postanowiłam że przez wzgląd na sytuację i obawę o siebie i innych, nikogo do siebie nie zapraszam, ani też z nikim długo nie przebywam. Generalnie jestem osamotniona. Ostatnio rozmawiam tylko z jedną koleżanka i też nie jestem jej pewna na sto procent. Powoli zaczynam jej uswiadamiać co mną kieruje i delikatnie przedstawiać mój problem, ale jestem przekonana już dziś, że ona nie jest w stanie mi pomóc, bo zrozumiałam jej obawy. I takim oto sposobem jestem tutaj. Bo zostałam sama, smutna i samotna. I dziękuję, że jesteście.
gaba75
 
Posty: 848
Rejestracja: 15 kwie 2014, 11:20

Re: rzyjaźń

Postautor: gaba75 » 20 kwie 2014, 16:12

Megan6,

Nie jestem pewna czy wysłałaś mi wiadomość,ale jeśli tak to ja chyba nie umiem jej otworzyć. Ciemnota chińska ze mnie. :roll:
gaba75
 
Posty: 848
Rejestracja: 15 kwie 2014, 11:20

Re: rzyjaźń

Postautor: megan6 » 20 kwie 2014, 16:51

gaba75 pisze:Megan6,

Nie jestem pewna czy wysłałaś mi wiadomość,ale jeśli tak to ja chyba nie umiem jej otworzyć. Ciemnota chińska ze mnie. :roll:

Wejdz na moje konto - następnie pod panelem zarządzania kontem jest: Ogólne - prywatne wiadomości naciśnij i obok jest tworzenie wiadomości najedz i tam masz otrzymane, naciśnij i pokaza ci się wszystkie wiadomości
In the arms of the angel fly away from here ...
you're in the arms of the angel, may you find some comfort here
Awatar użytkownika
megan6
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 214
Rejestracja: 23 lut 2013, 19:57
Lokalizacja: Kendal

Re: rzyjaźń

Postautor: gaba75 » 20 kwie 2014, 17:30

Nie uda mi się otworzyć wiadomości, albo rzeczywiście jestem ciemna albo ktoś lub jakaś dusza nie pozwala mi na kontakt z Wami. Czy może tak być?
Po raz kolejny pisałam post tym razem z odniesieniem do tego co Ty mi pisałaś i po raz kolejny coś lub ktos mnie wylogowywuje i post nie dochodzi. Okropnie się czuję, bo chciałabym pomocy, a chyba jej nie dostanę. Jak zaczęłam pisac z wami to poczułam ulge, teraz czuję wielki ciężar. Co robić?
gaba75
 
Posty: 848
Rejestracja: 15 kwie 2014, 11:20

Re: rzyjaźń

Postautor: gaba75 » 20 kwie 2014, 17:43

Megan6

oglądałaś może film pt " Nowe imperium"? Ja oglądałam 2 połowę 2 części i marzę o poznaniu takiego Taurusa, bo mam bardzo podobną sytuację w domu co jego wybranka. Tyle w temacie. Jeśli oglądałaś i skojarzysz, to super. Jesli nie to nie chciałabym Ci nic narzucać. Ponadto że nie mogę mieć swojej woli i wszystko musi być mi podyktowane i jestem pod kontrolą, będąc dorosłą o zdrowych zmysłach, to prawdopodobnie wyrastałam w domu gdzie wydaje mi się byłam świadkiem trójkąta miłosnego, politycznego? O!!! i znów teraz poczułam ulgę jak to napisałam. Dziwne?

Uważam, że ktoś nie chce żebym odkrywała prawdę. Ciotka moja ostatnio zaserwowała mi dziwne stwierdzenie - Wiedziałam że ten układ się nie uda!! Czy to może oznaczać, obawę przed tym że odkryję prawdę? Bo ja studiując literaturę psychologiczną, a konkretnie biografię Freuda, natknęłam się na wzmiankę o tym że atakują Ci co najbardziej się boją. Z moich obserwacji właśnie tak wynika.
gaba75
 
Posty: 848
Rejestracja: 15 kwie 2014, 11:20

PoprzedniaNastępna

Wróć do Witamy!

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość