Śmierć

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Śmierć

Postautor: danvue » 08 mar 2014, 08:00

Basiu, to przypomina mi od razu ten dowcip:
Powódź w prowincjonalnym miasteczku. Ewakuacja ludności. Wojsko puka do kaplicy:
- Proszę księdza, niech ksiądz ucieka ! Ksiądz się utopi !
- Nigdzie nie idę, wierzę w Opatrzność Boską.
Po trzech godzinach ksiądz siedzi na ostatnim piętrze parafii. Podpływa motorówka:
- Proszę księdza, niech ksiądz płynie z nami ! Ksiądz się utopi !
- Nigdzie nie idę, wierzę w Opatrzność Boską.
Minęły kolejne godziny, ksiądz na szczycie dzwonnicy, nadlatuje helikopter.
- Proszę księdza, niech ksiądz wsiada ! Ksiądz się utopi !
- Nigdzie nie idę, wierzę w opatrzność boską.
Po chwili utopił się, staje przed Panem Bogiem i mówi z wyrzutem:
- Panie Boże, no jak tak można, Swojego wiernego sługę utopić... A tak wierzyłem w Opatrzność...
- Głupcze !!! Trzy razy po ciebie ludzi wysyłałem !!!

Bóg nie oddziałuje na nasze losy tylko cudami itp. a raczej kieruje naszym życiem przez rzeczy zwykle. jeśli mówisz że sam Bóg wysłał na Ciebie chorobę, raka - z prawem karmy jest to za coś. Czy w takim razie można się temu poddać? to coś jakby stać na drodze, zobaczyć jadący samochód i nie uskoczyć, bo "tak miało być". Nie po to Bóg pozwolil na postęp nauki żeby się poddawać chorobie. Życie jest zawsze wartością najwyższa, czy to nasze czy innych.
Jaką miałoby się zasługę poddając Cię rakowi, nie robiąc nic? A jak wielką miałoby się gdyby udało nam się wytrwać, wytrwac z godnością, z ufnością do Boga. Skąd wiesz że po wyleczeniu nie jest przygotowana dla Ciebie ważna funkcja np w pomocy innym ofiarom raka itp.?
Jeśli tylko można uratować życie - swoje czy kogoś - należy próbować. Nie znamy wyroków Opatrzności, a jeśli mamy umrzeć to i tak mimo wszystko umrzemy, ze spokojnym sumieniem i poczuciem że zrobiliśmy wszystko co w naszej mocy - a to uczucie bezcenne.
Co do strachu przed śmiercią - myślę że jednak można się jej nie bać. Ale to trzeba wejść wyżej, na moim poziomie rozwoju zawsze gdzieś pozostanie ta niepewność ;)
Uderzył z nieba grom
i wypalił w ziemi znak
znak ten wielki był jak dom
to był krzyż, a obok stał
z postury szczupły, wysoki gość
ale słowa miał jak stal
ludzie wnet oblegli go
krzycząc: Tak! To Ten! To On!
Awatar użytkownika
danvue
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 459
Rejestracja: 12 paź 2013, 17:31

Re: Śmierć

Postautor: juniperus » 16 mar 2014, 11:09

To ja chyba jestem jakaś "inna" :lol: Niedługi czas temu ktoś powiedział mi, że będę żyć 89 lat, a ja na to z rozczarowaniem: "tak długo??!!!".
Izabela
GG: 42074662


Ulecieć do góry na skrzydłach...
Awatar użytkownika
juniperus
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 852
Rejestracja: 03 sty 2013, 11:50
Lokalizacja: łódzkie

Re: Śmierć

Postautor: danvue » 16 mar 2014, 12:29

Daj spokój, tyle ciekawych rzeczy na tym świecie do zobaczenia, doznania, tylu ludzi do poznania. Mi tam się nigdzie nie spieszy, chce przeżyć życie tak żebym był nasycony ;) "tyle tu barw, tyle ulotnych koncepcji" ;)
Uderzył z nieba grom
i wypalił w ziemi znak
znak ten wielki był jak dom
to był krzyż, a obok stał
z postury szczupły, wysoki gość
ale słowa miał jak stal
ludzie wnet oblegli go
krzycząc: Tak! To Ten! To On!
Awatar użytkownika
danvue
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 459
Rejestracja: 12 paź 2013, 17:31

Re: Śmierć

Postautor: cthulhu87 » 16 mar 2014, 14:12

juniperus pisze:To ja chyba jestem jakaś "inna" :lol: Niedługi czas temu ktoś powiedział mi, że będę żyć 89 lat, a ja na to z rozczarowaniem: "tak długo??!!!".


Skrócić na pewno łatwiej niż wydłużyć, jak się komuś śpieszy...
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Śmierć

Postautor: atalia » 16 mar 2014, 17:01

Tyle że za skrócenie grożą dotkliwe kary... ;)
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Śmierć

Postautor: Xsenia » 17 mar 2014, 01:01

atalia pisze:Jednak życie jest piękne, mimo wszystko...

Oczywiście, moje wypowiedzi nie mają na celu zachęcanie do śmierci :) Po prostu uważam, że w moim życiu przeżyłam już dość jak na jedno życie i spokojnie mogłoby się już zakończyć. Choć jak już pisałam nieraz Bóg to osobnik dość mocno dowcipny i pewnie będę żyła nieskończenie długo. :)
oran pisze: Xseniu,jak zbliżysz się wiekiem kiedy ta chwila może być tuż tuż to zmieni się Twoje nastawienie...

Wątpię, pewnie się będę cieszyła jak dziecko czekające na prezenty gwiazdowe :D
stefan12 pisze:Niezapinanie pasów wykracza przeciwko prawu Bożemu.To świadome narażanie swojego życia i zdrowia.

Ha, ale według niektórych ludzi, stosowanie chemioterapii jest najgorszym "leczeniem", które wykańcza ciało, które i tak jest słabe, bo walczy z rakiem. A cudowne samoistne remisje, i cudowne samoistne ozdrowienia spotkać można prawie na każdym kroku. Nie na darmo się mówi, że organizm potrafi sam siebie uleczyć, a lekarstwa tak naprawdę tylko mu w tym przeszkadzają. Z drugiej strony w interesie obecnych firm farmaceutycznych nie jest zdrowienie ludzi. Gdy człowiek zdrowieje, to firmy te nie zarabiają, więc praktycznie zależy im by człowiek chorował najdłużej jak się da. I dlatego tak bardzo tępione są naturalne zioła i naturalne metody domowe leczenia. No bo przecież po co pić napar z maku jak cię coś boli, mak kupisz wszędzie za grosze. A tak oni mogą zarobić na paracetamolu czy innym ibufenie.
Więc leczyć się się czy nie? To raczej ciężka decyzja.
oran pisze:Nikt Ci Xseniu nie odpowie na takie pytanie,bo tak naprawdę żadna teoria nie jest do końca spójna

:) Szkoda, może duchy by wiedziały?
Danvue znam tą przypowieść. 3 lata należałam do oazy, trochę się tego nasłuchałam :)
danvue pisze:Jaką miałoby się zasługę poddając Cię rakowi, nie robiąc nic? A jak wielką miałoby się gdyby udało nam się wytrwać, wytrwac z godnością, z ufnością do Boga. Skąd wiesz że po wyleczeniu nie jest przygotowana dla Ciebie ważna funkcja np w pomocy innym ofiarom raka itp.? Jeśli tylko można uratować życie - swoje czy kogoś - należy próbować. Nie znamy wyroków Opatrzności, a jeśli mamy umrzeć to i tak mimo wszystko umrzemy, ze spokojnym sumieniem i poczuciem że zrobiliśmy wszystko co w naszej mocy - a to uczucie bezcenne.

Masz rację. Nie spojrzałam na tą moją wyimaginowaną sytuację w tym kierunku, że jest to bierne poddanie się. A przecież w naszym życiu liczy się właśnie próba pokonania przeszkody, a nie stanięcie przed nią i załamywanie rąk.
danvue pisze:Daj spokój, tyle ciekawych rzeczy na tym świecie do zobaczenia, doznania, tylu ludzi do poznania. Mi tam się nigdzie nie spieszy, chce przeżyć życie tak żebym był nasycony "tyle tu barw, tyle ulotnych koncepcji"

Człowiek nie jest w stanie w ciągu jednego życia obejrzeć wszystkich ciekawych miejsc. Normalny człowiek nie jest w stanie doznać każdego istniejącego uczucia, to by go wręcz zabiło. Człowiek nie jest w stanie poznać wszystkich mieszkańców jednego miasta, a co dopiero mówić o świecie. Danvue jesteś młody, wszystko jeszcze przed tobą, te wszystkie miejsca, uczucia, ludzie. Ja już doszłam w moim życiu do miejsca, w którym wiem, że nie dam rady zobaczyć wszystkiego co bym chciała, poznać kultury, które bym chciała, przeczytać wszystkie interesujące książki i obejrzeć wszystkie interesujące filmy. Wykończyłabym się próbując uchwycić to wszystko, więc sobie odpuszczam. Dużo czytam, dużo oglądam, poznaję nowe i stare idee, filozofie, ale mam świadomość, że i tak do większości nie trafię. Ot taka jest konsekwencja rozwoju cywilizacji. Już nie można być omnibusem w każdej dziedzinie, bo nauka tak poszła do przodu, że ludzie całe życia poświęcają na małe ułamki jednej dziedziny, więc nie da się wiedzieć wszystkiego. "Wiem, że nic nie wiem" i powiem więcej coraz bardziej uświadamiam sobie, jak bardzo niewiele wiem.
[dygresja: np. ostatnio dowiedziałam się, że Hiszpania ma malutki teren złożony z jednego miasta i 2 wsi na terenie Francji (Llívia), oraz dwa małe jednomiastowe porty enklawy na terenie Maroka (Ceuta i Melilla). Nie miałam o tym zielonego pojęcia, a Melilla jest przepiękna.]
Napisałeś, że chciałbyś przeżyć życie tak żebyś był nasycony. Ja już wiem, że umrę nienasycona, bo po prostu im więcej poznaję, tym więcej chcę poznawać. Mój apetyt rośnie w miarę jedzenia. :) I mam też cichą nadzieję, że po śmierci, te wszystkie bogactwa będą dla mnie dostępne, i pewnie dlatego nie boję się śmierci, a wręcz czekam na nią, jak na super prezent :)
Nie mam zamiaru skracać własnego życia, przyjmę co tam Bóg ma dla mnie, ale mam nadzieję, że długo nie będę się męczyć. 89 lat? O kurka, ja mam nadzieję zwinąć się przed 60, choć pewnie i tak na nadziei się to skończy :lol:
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Śmierć

Postautor: Nikita » 17 mar 2014, 13:44

Gdybym zachorowala na raka to nie stosowalambym chemioterapii a jedynie sropdki medycyny naturalnej....
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Śmierć

Postautor: juniperus » 17 mar 2014, 16:26

cthulhu87 pisze:Skrócić na pewno łatwiej niż wydłużyć, jak się komuś śpieszy...
A pewnie, że łatwiej, jednak osobiście tego wyjścia absolutnie nie biorę pod uwagę i mam nadzieję, że tak już zostanie aż do chwili, gdy przyjdzie zaplanowany mi kres. A tak na marginesie, ciekawe ile lat przyjdzie mi tu jeszcze żyć w tym wcieleniu.
Izabela
GG: 42074662


Ulecieć do góry na skrzydłach...
Awatar użytkownika
juniperus
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 852
Rejestracja: 03 sty 2013, 11:50
Lokalizacja: łódzkie

Re: Śmierć

Postautor: danvue » 17 mar 2014, 17:13

Basiu dobrze piszesz! :)
A z tym nasyceniem nie chodzi mi o doznanie i poznanie wszystkiego - daleko mi do tego ;).
Chodzi raczej o spróbowanie tych rzeczy które mogą mnie rozwinąć - uwielbiam tworzyć. Dużo próbuje, coś rysowałem kiedyś, teksty pisze od kilku lat i mam za sobą nagraną płytę, niedługo biorę się za następną ;). Nasycony będę naprawdę wtedy, kiedy umierając będę wiedział, że właśnie taką drogą jaką poszedłem, poszedłbym drugi raz. Nie chodzi tu o jakieś wielkie rzeczy. Po prostu starać się być jak najlepszym człowiekiem, rozwijać się i pomagać się rozwijać innym. A wszyscy my mamy tyle talentów, że żal ich nie rozwijać ;)

"Często to, co robię to moja o ciebie troska,
Grzebać w sobie nie tylko w toalecie to rozkaz,
Trzeba w głowie swe talenty rozpoznać,
Nim głowa ta stanie się zbyt dorosła...
Bądź więc na tropie, by z powołaniem nieba
Nie rozminąć się jak mosty z Płocka..."
L.U.C - Instrukcja obsługi życia :)
Uderzył z nieba grom
i wypalił w ziemi znak
znak ten wielki był jak dom
to był krzyż, a obok stał
z postury szczupły, wysoki gość
ale słowa miał jak stal
ludzie wnet oblegli go
krzycząc: Tak! To Ten! To On!
Awatar użytkownika
danvue
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 459
Rejestracja: 12 paź 2013, 17:31

Re: Śmierć

Postautor: Xsenia » 17 mar 2014, 19:40

Nikita, no właśnie ja chyba też.
Juni :D na pewno będziesz żyła tyle lat ile potrzeba :D ja niestety też....
danvue pisze:A wszyscy my mamy tyle talentów, że żal ich nie rozwijać

Taaa a moim największym talentem od urodzenia jest zadawanie pytań. Mój tata się wycyganił jak miałam jakieś 10 lat. Od tego momentu słyszałam ciągle "tam masz encyklopedię, sama sobie znajdź". Wystarczył miesiąc powtarzania tego zdania i zaczęłam sama szukać odpowiedzi. Teraz sobie uświadomiłam, że ja od najmłodszych lat poszukuję wiedzy, wszelakiej. Ciekawe po co mi to? :?
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość