juniperus pisze:W kontakcie z drugą osobą / duchem nie zawsze wszystko jest takie, jakim my widzimy. Czasem prawda jest znacznie szersza i wykracza daleko poza nasze spostrzeżenia, wiedzę i doświadczenia. Dlatego właśnie w kontaktach z ludźmi i duchami najważniejsza jest powściągliwość przed oceną, wyciąganie pochopnych wniosków. Wierzcie mi, że często przyczyną konfliktu możemy być my sami, choć tego nie dostrzegamy.
Masz całkowitą rację.
Ja natomiast dodałabym jeszcze jedną uwagę. Bardzo często rozumiemy wypowiedzi innych przez pryzmat naszych obserwacji i naszych doświadczeń. Często dopowiadamy sobie coś czego druga osoba nie powiedziała, często też wydaje nam się, że drugi rozmówca przez swoją wypowiedź myśli tak, jak nam się wydaje, a nie zawsze jest to prawda.
Na początku mojego małżeństwa nie mogłam dogadać się z moim mężem. Wręcz szokowało mnie, jak mąż przekręcał moje wypowiedzi i jak opacznie je rozumiał. Zresztą ja miałam tak samo w stosunku do niego. Dochodziło do absurdalnych sytuacji, w których miałam wrażenie, że mówimy w obcych sobie językach, ponieważ on nie rozumiał mnie, a ja nie rozumiałam jego, choć oboje mówiliśmy w języku polskim.
To samo zjawisko widzę także tu, na tym forum (zresztą to nie jedyny taki wyjątek

). Często mam wrażenie, że ważne dla mnie wypowiedzi są ignorowane, a moje mało ważne wypowiedzi są analizowane 10-krotnie. No ale tak to już jest zarówno ze słowem pisanym, jak i mówionym. Choć ze słowem pisanym jest gorzej, bo nie czujemy emocji rozmówcy, ani artykulacji, z której moglibyśmy wywnioskować, co dla rozmówcy jest ważne, a co nie.
Mimo wszystko uważam, że trzeba rozmawiać. Trzeba wyjaśniać niejasności oraz umieć słuchać i czytać, zwłaszcza ze zrozumieniem, co bywa nieraz trudne, nawet dla mnie
