Eutanazja dzieci

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Eutanazja dzieci

Postautor: Xsenia » 07 mar 2014, 10:16

stefan12 pisze:To świadczy o twoim niezrozumieniu praw spirytyzmu. Takim czynem, szkodzisz i sobie i dziecku. I dlaczego perspektywa cierpienia psychicznego teraz, w obecnym życiu, wydaje się tobie bardziej akceptowalna, niż cierpienie po śmierci, o którym tak naprawde niewiele wiemy, ile może trwać i jak ciężkie może być.

Całkiem możliwe, że jeszcze nie rozumiem do końca praw spirytyzmu. Choć nie zgadzam się, że ofiara morderstwa ma cierpieć po śmierci, bo została wcześniej zabita niż powinna, więc takim czynem zaszkodziłabym sobie, ale raczej nie dziecku.
Nie rozumiem twojego ostatniego stwierdzenia. Przecież napisałam, że akceptuję cierpienie zarówno tu na ziemi jak i przyszłe po śmierci. Owszem, nie wiem ile trwa i jak ciężkie może być odkupywanie win po śmierci za błędy w życiu doczesnym. Ale obecnie wolałabym narazić się na cierpienie po śmierci by tylko oszczędzić cierpienia moim dzieciom tu za życia. Takie jest moje obecne zdanie, może mylne, może nie spirytystyczne, może złe, ale nie potrafię myśleć inaczej. A wolę być szczera niż oszukiwać siebie i innych.
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Eutanazja dzieci

Postautor: stefan12 » 07 mar 2014, 12:09

Nie myśl w kategorii morderstwa dziecka, a w kategorii skrócenia jego cierpień, które miało doświadczyć. Jeśli ty swoim postępowaniem je skrócisz, to być może dziecko będzie musiało znowu się narodzić, by dokończyć taką próbę, czy też pokutę. Poza tym, cierpienie dziecka to i cierpienie psychiczne dla ciebie i twoja próba. Tak więc, dziecko nie dokończy swojej próby, a ty nie dosyć, że nie dokończysz swojej, to jeszcze obciążysz się strasznym grzechem.

Naszym zadaniem jest pomóc w cierpieniu drugich, przynoszenie ulgi, jako wyraz miłosierdzia ale już nie eutanazja w jakiejkolwiek formie.
Akt eutanazji świdczy o nieprzyjmowaniu do siebie, że jest coś poza tym naszym życiem doczesnym.

To trochę jakby wmieszać się w konflikt 2 ludzi, nie wiedząc o co chodzi i stanąć po stronie tego mniejszego, bo skoro mniejszy to znaczy że słabszy i trzeba mu pomóc.

Nie wiemy dlaczego w życiu mamy cierpieć, ale wiemy napewno "5. Nie zabijaj".
Awatar użytkownika
stefan12
 
Posty: 474
Rejestracja: 05 gru 2013, 13:08

Re: Eutanazja dzieci

Postautor: Xsenia » 07 mar 2014, 12:47

stefan12 pisze:Nie myśl w kategorii morderstwa dziecka, a w kategorii skrócenia jego cierpień, które miało doświadczyć. Jeśli ty swoim postępowaniem je skrócisz, to być może dziecko będzie musiało znowu się narodzić, by dokończyć taką próbę, czy też pokutę. Poza tym, cierpienie dziecka to i cierpienie psychiczne dla ciebie i twoja próba. Tak więc, dziecko nie dokończy swojej próby, a ty nie dosyć, że nie dokończysz swojej, to jeszcze obciążysz się strasznym grzechem.

Przemawia do mnie to co piszesz. Masz całkowitą racje pisząc, że cierpienie mojego dziecka jest dla mnie niewyobrażalnym cierpieniem duchowym. I może tutaj leży mój problem. Nie wiem, i nigdy nie chciałabym się przekonać, czy dałabym radę znieść ten ból. Teraz mam wrażenie, że bym nie podołała. To ponad moje siły.
stefan12 pisze:zadaniem jest pomóc w cierpieniu drugich, przynoszenie ulgi, jako wyraz miłosierdzia ale już nie eutanazja w jakiejkolwiek formie. Akt eutanazji świdczy o nieprzyjmowaniu do siebie, że jest coś poza tym naszym życiem doczesnym.

Eutanazja jest dla mnie pomocą w śmierci (np. zastrzyk ze śmiertelną dawką morfiny). A czy jest nią również nie udzielenie pomocy? (np. decyzja o niepodłączeniu respiratora).
stefan12 pisze:wiemy napewno "5. Nie zabijaj".

Nie mam zamiaru nigdy nikogo zabić.
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Eutanazja dzieci

Postautor: stefan12 » 07 mar 2014, 12:58

Ja również mam dzieci, dziękuję Bogu, że nie doświadczyłem ich cierpienia, i również podzielam twój strach przed takim losem.

Ale zawsze zastrzyk z morfiną, wyłączenie respiratora będzie ZABICIEM, nieważne jak lewacka siła będzie to nazywała - miłosierdziem, skróceniem cierpień, pomocą, itp.
Zasada jaką mamy się kierować jest bardzo prostoa - to nie my mamy decydować o momencie śmierci. A więc mamy zawsze pomagać, leczyć, ratować.
Panem życia i śmierci na ziemi może być tylko MORDERCA.
Awatar użytkownika
stefan12
 
Posty: 474
Rejestracja: 05 gru 2013, 13:08

Re: Eutanazja dzieci

Postautor: Xsenia » 07 mar 2014, 17:21

stefan12 pisze:Panem życia i śmierci na ziemi może być tylko MORDERCA.

Czyli Bóg jest mordercą doskonałym, jak na razie nikt się przed nim nie uchował :)

Chyba mnie przekonałeś Stefan do swojego stanowiska. W takim razie, w warunkach ekstremalnych pozostaje tylko modlić się o rychłą śmierć osób nam bliskich.
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Eutanazja dzieci

Postautor: kalatala » 08 mar 2014, 11:16

Xsenia pisze:Czyli Bóg jest mordercą doskonałym, jak na razie nikt się przed nim nie uchował :)


:lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
Awatar użytkownika
kalatala
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 914
Rejestracja: 28 cze 2012, 19:05
Lokalizacja: Białystok

Re: Eutanazja dzieci

Postautor: atalia » 08 mar 2014, 12:23

To znaczy, ze Bóg zabija ludzi :?:
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Eutanazja dzieci

Postautor: Xsenia » 08 mar 2014, 18:13

A kto inny decyduje o śmierci? :)
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Eutanazja dzieci

Postautor: atalia » 08 mar 2014, 22:14

No cóż, najwyraźniej literatura spirytystyczna jest Ci obca.
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Eutanazja dzieci

Postautor: Nikita » 11 mar 2014, 20:56

Stefan co oznacza dla Ciebie "lewactwo"? Lewica taka z prawdziwego zdarzenia jest bardzo potrzebna....za to wojujaca prawica w wydaniu PiSu to niestety ale wstecznictwo...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości