Pytanie do Konrada

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Pytanie do Konrada

Postautor: Brutal Kołolsky » 16 lut 2014, 15:25

Keogh pisze:Jedna sprawa mi jeszcze nie daje spać po lekturze tegoż wątku.... Znam kilka osób-wegetarian i będę ich musiał też o to zapytać, ale proszę powiedzcie mi jak to jest jeżeli osoba o wyraźnych przekonaniach wegetariańskich ma miłe sympatyczne zwierzątko -przyjaciela np pies, np kot.... I teraz idąc do sklepu i biorąc z półki przepyszny smakołyk w postaci karmy która składa się, w zależności od typu od kilku do kilkudziesięciu % z mięsa, czy to nie kłóci się z ich przekonaniem? Czy w ten sposób nie przyczyniają się również do utrzymywania hodowli i ubojni ( miejmy nadzieję tych humanitarnych)? Bo nie bardzo chce mi sie wierzyć że są czysto roślinne pokarmy dla zwierząt-wegetarian.


Witam. Na to pytanie ja mogę odpowiedzieć.
Po pierwsze przegrzeb strony internetowe i znajdziesz dużo wegańskich albo wegetariańskich karm dla zwierząt. Po drugie jeśli nawet kupujesz karmę mięsną dla zwierzaka, który może nie przyswoić karmy wege bądź po prostu jej nie chcieć jeść to uświadom sobie że to jest pies a Ty to Ty. Ty masz rozum i możesz wybrać. Podkreślę że gadanie niektórych, że dieta wege to nie dla ludzi, bajerowanie o anemiach i niedoborach to zwykłe pomyje i mit który w XXI wieku nie powinien już istnieć. Kupowanie zwierzaka to rzecz nienaturalna, natomiast ratowanie ze schronisk bądź ubojni to co innego. Zwierze to utknęło w naszej cywilizacji i trzeba mu pomóc. Rozmnażanie psów i kotów np rasowych a potem trzymanie ich w domu to zboczenie. Znam przypadków wiele gdzie pies może wyjść tylko na mały ogródek przed domem w większości zabetonowany całe swoje życie. Nigdy nie był w lesie czy nawet na osiedlu. Nad tym powinniśmy się zastanowić na pierwszym miejscu.

Temat jest przefilozofowany. Są rzeczy które trzeba trochę bardziej uprościć. Łatwo się siedzi w ciepłym domku i duma 'zabijać czy nie'. Dla mnie to bzdura.
Spokojnie powoli
Przechodzicie obok
Nic was nie boli
Obojętnie spokojnie
Przechodzicie w pobliżu
Ktoś umiera na krzyżu

Post Regiment
Awatar użytkownika
Brutal Kołolsky
 
Posty: 115
Rejestracja: 18 gru 2013, 21:33
Lokalizacja: Kendal

Re: Pytanie do Konrada

Postautor: Keogh » 16 lut 2014, 16:27

No niezupełnie przefilozofowany (ale trudny wyraz :)).
.
Brutal Kołolsky pisze:Po pierwsze przegrzeb strony internetowe i znajdziesz dużo wegańskich albo wegetariańskich karm dla zwierząt.

Fakt nie zaglądałem wcześniej na pokarm wege dla zwierząt- mój błąd a jest tego trochę. Ale...
http://wybierzmiska.pl/index.php?option ... &Itemid=97

tu cytat:
O problemie karmienia kotów przez wegetarian i wegan rozmawiałam ze specjalistka tematu żywienia zwierząt, dr Sybilla Berwid.

- Pani Sybillo, czy jeśli ktoś sam jest wegetarianinem i ze względów etycznych nie chce u siebie w domu mięsa pod żądną postacią, to czy jest możliwe karmienie kota tylko i wyłącznie wegetariańsko?

-W świetle znanych nam faktów dotyczących kotów wiemy, iż są one bezwzględnym drapieżnikiem i mięsożercą, co przejawia się zarówno w jego budowie zębów czy układu pokarmowego, jak i w specyfice jego metabolizmu. Kot ma fizjologiczne ograniczone przyswajanie węglowodanów, a białko pochodzenia roślinnego jest dla niego dość niedostępne (około o połowę). Poza tym, należy pamiętać, że skład białka roślinnego i zwierzęcego jest różny pod względem aminokwasowym i wartość biologiczna jest różna. Białko-białku nie równe, a z białka zwierze buduje swój organizm.


Brutal Kołolsky pisze:Ty masz rozum i możesz wybrać.

Brutal całkowicie się z tobą zgadzam. No ale nie jest to odpowiedzią na moje pytanie, ja pytałem co czuje wegetarianin kupując mięsną karmę dla pupila (naturalnie jeżeli kupuje takową).

Brutal Kołolsky pisze: Podkreślę że gadanie niektórych, że dieta wege to nie dla ludzi, bajerowanie o anemiach i niedoborach to zwykłe pomyje i mit który w XXI wieku nie powinien już istnieć.


Nie będę się wypowiadał na ten temat bo nie znam badań które byłyby za lub przeciw.
Ale logicznie podchodząc do tematu. Wg KD wszystko pochodzi od Boga, materia organiczna i nieorganiczna i wszystkie światy. Bóg stworzył człowieka takiego jakim jest (wszystkożerny) więc ja nie będę w tej kwestii siebie poprawiał :):)
"Jeśli czegoś faktycznie doznajemy,to jakkolwiek byśmy to nazwali–nie ma to decydującego znaczenia.Jeśli o czymś jedynie rozmawiamy–bez faktycznego doznawania tych wymiarów rzeczywistości, to wtedy nazewnictwo jest dla tych osób bardzo ważne."
Keogh
 
Posty: 78
Rejestracja: 29 wrz 2013, 11:04

Re: Pytanie do Konrada

Postautor: Xsenia » 16 lut 2014, 21:46

O Matko!!! O jejku!!! Patrzę, czytam i oczy przecieram z wrażenia!!!!
KTOŚ MNIE ZROZUMIAŁ :D A już myślałam, że nie piszę po polsku :D albo ze nie dobieram odpowiednio słów :D ale się okazuje, ŻE KTOŚ MNIE ZROZUMIAŁ :D Keogh już cię kocham :D
Dla mnie zmuszanie kotów do diety wegetariańskiej jest znęcaniem się nad zwierzęciem. Według mnie jeśli nie chcesz kupować mięsa, to nie miej zwierzęcia w domu. No chyba, że to będzie roślinożerna krowa ;) albo inne zwierzę roślinożerne.

Brutal Kołolsky pisze:Podkreślę że gadanie niektórych, że dieta wege to nie dla ludzi, bajerowanie o anemiach i niedoborach to zwykłe pomyje i mit który w XXI wieku nie powinien już istnieć.

Brutal życzę tobie, twojej partnerce i waszemu dziecku zdrowia. Obyś nigdy nie musiał się przekonać na własnej skórze o niedoborze witaminy B12. To nie jest sarkazm ani ironia. Naprawdę życzę ci powodzenia i zdrowia. :)
I choć pewnie tego nie zauważyłeś, ale wszelkie informacje o witaminie B12 brałam ze stron o wegetarianizmie, więc takich, którym ty powinieneś ufać. Oczywiście sam możesz wszystko sprawdzić. Może byłoby warto? żeby potem nie żałować?

Nikita masz całkowitą racje z tym troszkę dystansu :D Pamiętajmy, że my sami jesteśmy odpowiedzialni za własne decyzje, i denerwowanie się decyzjami innych ludzi jest całkowicie bez sensu :)

Keogh :D ja lubię dyskusje, to taka mała rywalizacja na argumenty. I mnie nie zawsze chodzi o to by moje było na wierzchu :) Po prostu chciałam się dowiedzieć co wegetarianie odpowiedzą na moje pytania. Mam ich trochę ;) A dostałam tylko odpowiedzi, że jeden spirytysta uważa, że w przyszłości weganizm będzie codziennością. Że istnieją już religie (buddyzm), które zabraniają zabijania naszych przyjaciół zwierząt. I że wegetarianizm to wyższy rozwój duchowy. A przy tym totalnie pomija się Prawo Boskie opisane w Biblii, Księdze Duchów i całą większość innych wielkich spirytystów. No ok, każdy może wybiórczo wybierać co lubi i w co wierzy. Takie jest prawo wolnej woli :)
I naprawdę nie mam pretensji o nic :D To, że ktoś jest w dyskusji moim oponentem, to nie znaczy, że musi się stać moim wrogiem :) Powiem więcej, bardzo lubię oponentów, którzy wysnuwają argumenty, których nie jestem w stanie zbić, wobec czego muszę się z nimi zgodzić i zrewidować własne poglądy :D Prawda cthulhu87 ? :D
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Pytanie do Konrada

Postautor: Keogh » 16 lut 2014, 23:39

Xsenia pisze:O Matko!!! O jejku!!! Patrzę, czytam i oczy przecieram z wrażenia!!!!
KTOŚ MNIE ZROZUMIAŁ :D A już myślałam, że nie piszę po polsku :D albo ze nie dobieram odpowiednio słów :D ale się okazuje, ŻE KTOŚ MNIE ZROZUMIAŁ :D Keogh już cię kocham :D


Ja ująłbym to tak. Czytam ze zrozumieniem i z otwartym umysłem :)
Nie wiem, mam nadzieję że nikt się nie obrazi za to co teraz powiem tak szczerze, od serca i prosto z mostu. A trudno, najwyżej:) Czytając dyskusje tutaj, na tym forum ( różne wątki) odnoszę wrażenie że część z was przymierzając się do odpowiedzi najpierw zastanawia się jak pytanie osoby zadającej ma się do waszych przekonań, nie zastanawiając się nad samą treścią i sensem pytania. W związku z czym odpowiedzi są raczej kontynuacją i interpretacją i rozwinięciem waszych przekonań, oczywiście czy to związanych ze spirytyzmem, czy z psychologią, czy z wegeterianizmem czy z czymkolwiek innym w co wierzycie, o czym sam się przekonałem. Ja, czytając jakikolwiek post, staram się nie myśleć w co wierzę i co o tym myślę tylko próbuję zrozumieć piszącego post.

I jest to odbiciem tego co się dzieje na świecie, że różne grupy ludzi nie mogą się dogadać w najważniejszych sprawach. I nie dogadają się dopóki spirytysta będzie przekonywał psychologa o wyższości swoich racji (i vice versa), islamista katolika, mięsożer wegetarianina itp itd. Mam nadzieję że rozumiecie o co mi chodzi. Zbyt wielu ludzi jest wyłączonych jakby na przyjmowanie wiadomości nie zgadzających się z ich przekonaniami (rzecz jasna mówię tu o globalnym problemie, nie o forum)

Pozdrowionka, Mariusz.
"Jeśli czegoś faktycznie doznajemy,to jakkolwiek byśmy to nazwali–nie ma to decydującego znaczenia.Jeśli o czymś jedynie rozmawiamy–bez faktycznego doznawania tych wymiarów rzeczywistości, to wtedy nazewnictwo jest dla tych osób bardzo ważne."
Keogh
 
Posty: 78
Rejestracja: 29 wrz 2013, 11:04

Re: Pytanie do Konrada

Postautor: Krzysztoff » 17 lut 2014, 01:07

Keogh pisze:
Ja ująłbym to tak. Czytam ze zrozumieniem i z otwartym umysłem :)
Nie wiem, mam nadzieję że nikt się nie obrazi za to co teraz powiem tak szczerze, od serca i prosto z mostu. A trudno, najwyżej:) Czytając dyskusje tutaj, na tym forum ( różne wątki) odnoszę wrażenie że część z was przymierzając się do odpowiedzi najpierw zastanawia się jak pytanie osoby zadającej ma się do waszych przekonań, nie zastanawiając się nad samą treścią i sensem pytania. W związku z czym odpowiedzi są raczej kontynuacją i interpretacją i rozwinięciem waszych przekonań, oczywiście czy to związanych ze spirytyzmem, czy z psychologią, czy z wegeterianizmem czy z czymkolwiek innym w co wierzycie, o czym sam się przekonałem. Ja, czytając jakikolwiek post, staram się nie myśleć w co wierzę i co o tym myślę tylko próbuję zrozumieć piszącego post.


no a jak zrozumiesz piszącego to odpowiadasz mu kierując się czyimi przekonaniami i wierzeniami ?

Keogh pisze:I jest to odbiciem tego co się dzieje na świecie, że różne grupy ludzi nie mogą się dogadać w najważniejszych sprawach. I nie dogadają się dopóki spirytysta będzie przekonywał psychologa o wyższości swoich racji (i vice versa), islamista katolika, mięsożer wegetarianina itp itd. Mam nadzieję że rozumiecie o co mi chodzi. Zbyt wielu ludzi jest wyłączonych jakby na przyjmowanie wiadomości nie zgadzających się z ich przekonaniami (rzecz jasna mówię tu o globalnym problemie, nie o forum)

Pozdrowionka, Mariusz.


To ważne co napisałeś , umiejętność słuchania innych jest bardzo ważna, z mojej praktyki wynika że od każdego można się czegoś wartościowego nauczyć wystarczy umieć słuchać (pomijając jednostki zdegenerowane). To że kogoś wysłuchasz nie oznacza że musisz się z nim zgodzić , to co jest Twoje to Twój system wartości, twój rozum (logiczne myślenie) , przekonania i wierzenia. Jeżeli wegetarianin i nie-wegetarianin różnią się na poziomie wartości , a się różnią, to nigdy nie osiągną konsensusu. Mogą natomiast te 2 strony tolerować swoje odmienne zdania rozumiejąc z czego wynikają.

Czy o tym mówisz mówiąc "dogadają się " ?
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Pytanie do Konrada

Postautor: Keogh » 17 lut 2014, 10:47

Krzysztoff pisze:no a jak zrozumiesz piszącego to odpowiadasz mu kierując się czyimi przekonaniami i wierzeniami


Oczywiście że tak odpowiadam. Najpierw tylko muszę dokładnie zrozumieć o co komuś chodzi i tak wyważyć odpowiedź żeby sensownie przekazać swoje zdanie i przy tym nie urazić poglądów i przekonań innych. Wydaje mi się że tak robię, oczywiście każdy może widzieć to inaczej:)

Krzysztoff pisze:To ważne co napisałeś , umiejętność słuchania innych jest bardzo ważna, z mojej praktyki wynika że od każdego można się czegoś wartościowego nauczyć wystarczy umieć słuchać (pomijając jednostki zdegenerowane). To że kogoś wysłuchasz nie oznacza że musisz się z nim zgodzić , to co jest Twoje to Twój system wartości, twój rozum (logiczne myślenie) , przekonania i wierzenia. Jeżeli wegetarianin i nie-wegetarianin różnią się na poziomie wartości , a się różnią, to nigdy nie osiągną konsensusu. Mogą natomiast te 2 strony tolerować swoje odmienne zdania rozumiejąc z czego wynikają.

Czy o tym mówisz mówiąc "dogadają się " ?


Dokładnie. Lepiej nie ująłbym tego. I musicie przyznać że jest wielu ludzi na świecie którzy nie potrafią tak jak my tutaj kulturalnie dyskutować i rozważać różne kwestie.

Pozdrawiam, Mariusz.
"Jeśli czegoś faktycznie doznajemy,to jakkolwiek byśmy to nazwali–nie ma to decydującego znaczenia.Jeśli o czymś jedynie rozmawiamy–bez faktycznego doznawania tych wymiarów rzeczywistości, to wtedy nazewnictwo jest dla tych osób bardzo ważne."
Keogh
 
Posty: 78
Rejestracja: 29 wrz 2013, 11:04

Re: Pytanie do Konrada

Postautor: Xsenia » 17 lut 2014, 23:27

Krzysztoff pisze:z mojej praktyki wynika że od każdego można się czegoś wartościowego nauczyć wystarczy umieć słuchać (pomijając jednostki zdegenerowane). To że kogoś wysłuchasz nie oznacza że musisz się z nim zgodzić , to co jest Twoje to Twój system wartości, twój rozum (logiczne myślenie) , przekonania i wierzenia.

Zgadzam się w 100%. Dlatego lubię rozmawiać z każdym i na każdy temat, nawet z pozoru nudny i błahy.
Krzysztoff pisze: Jeżeli wegetarianin i nie-wegetarianin różnią się na poziomie wartości , a się różnią, to nigdy nie osiągną konsensusu. Mogą natomiast te 2 strony tolerować swoje odmienne zdania rozumiejąc z czego wynikają.

A dlaczego nie mięsożerca i niemięsożerca? ;) I dlaczego się różnią? Czy dlatego, że wegetarianie nie uznają zabijania zwierząt? (choć dla pupili kupują mięsne karmy). Przecież ja też nie chcę by zwierzęta cierpiały. Po prostu uważam, że nie każda śmierć musi być cierpieniem. To zdanie według mnie odnosi się też do ludzi. Czy dlatego mamy więc z wegetarianami różne poziomy wartości?
Keogh pisze:Czytając dyskusje tutaj, na tym forum ( różne wątki) odnoszę wrażenie że część z was przymierzając się do odpowiedzi najpierw zastanawia się jak pytanie osoby zadającej ma się do waszych przekonań, nie zastanawiając się nad samą treścią i sensem pytania.

A ja mam wrażenie, że wszystkie moje argumenty trafiają na mur. Tak jakby należało je odrzucić tylko dlatego, że wysnuł je mięsożerca. A przecież mięsożerca nie może mieć racji, prawda? Bo jeśli wegetarianin przyznałby mi rację, to musiałby zrewidować swoje poglądy, a przyzwyczaił się do nich, albo mu się nie chce.
Jak fanatyczny katolik jeśli mu powiedzieć, że kiedyś papierzem była kobieta. Nazywała się Joanna. I przestała być papieżem, jak jadąc na koniu po ulicach Watykanu zaczęła rodzić dziecko. Który Katolik w to uwierzy? A źródła historyczne to potwierdzają.
To samo jest z wegetarianami. Odrzucają wielkie pisma, odrzucają wszelakie badania
Brutal Kołolsky pisze:Podkreślę że gadanie niektórych, że dieta wege to nie dla ludzi, bajerowanie o anemiach i niedoborach to zwykłe pomyje i mit który w XXI wieku nie powinien już istnieć.
, odrzucają logiczne argumenty, wierząc tylko w swoją wyższość moralną i duchową nad mięsożercami. Ale :) mają do tego prawo. Mnie w każdym razie tym nie przekonali, wolę wierzyć badaniom i księgom, i wiedzy, którą zdążyłam sama przyswoić.
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Pytanie do Konrada

Postautor: Keogh » 18 lut 2014, 00:39

Xsenia pisze:A dlaczego nie mięsożerca i niemięsożerca?

Czyż to nie wszystko jedno, nazwy to tylko nazwy (patrz podpis pod moim postem :))
Xsenia pisze: I dlaczego się różnią?

Xsenia, no moim zdaniem różnią się na poziomie wartości jak to powiedział Krzysztof. Tak jak rzymskokatolik i grekokatolik... niby to samo , ten sam Bóg a jednak. Co w żadnym wypadku nie powinno ich dzielić podczas dyskusji, wymiany zdań. Nikt im nie każe razem siadać do stołu i pałaszować kotletów tych samych (schabowych lub sojowych :)).
Xsenia pisze: Po prostu uważam, że nie każda śmierć musi być cierpieniem.

I masz prawo tak uważać a niemięsożerca ma prawo uważać inaczej. I powinniśmy szanować jego wybór.
Xsenia pisze:Mnie w każdym razie tym nie przekonali, wolę wierzyć badaniom i księgom, i wiedzy, którą zdążyłam sama przyswoić.

A ja wierzę w moje podniebienie i żołądek które mówią mi co dobre a co nie :twisted: :lol:

Pozdrawiam
"Jeśli czegoś faktycznie doznajemy,to jakkolwiek byśmy to nazwali–nie ma to decydującego znaczenia.Jeśli o czymś jedynie rozmawiamy–bez faktycznego doznawania tych wymiarów rzeczywistości, to wtedy nazewnictwo jest dla tych osób bardzo ważne."
Keogh
 
Posty: 78
Rejestracja: 29 wrz 2013, 11:04

Re: Pytanie do Konrada

Postautor: Krzysztoff » 18 lut 2014, 09:57

Co do wartości , jest to poziom na którym się dyskutuje o wartościach takich jak przebaczanie, wybaczanie wrogom. itd.

Jak rozumiem wegetarianie rozszerzają pierwsze przykazanie "nie zabijaj" na świat zwierząt , przyjmując jednocześnie że bardzo ważne dla nich oszczędzanie cierpień zwierzętom. To jest poziom wartości i jeżeli jak rozumiem z tym pierwszym punktem "nie zabijaj zwierząt" się nie zgadzasz to znaczy że jest tu różnica na poziomie systemu wartości.

Możesz oczywiście sugerować że to nie są żadne prawdziwe wartości tylko jakieś niczym nie uzasadnione fanaberie ale było by to delikatnie rzecz ujmując niegrzeczne i nieakceptowalne.

Xsenia pisze:... Ale :) mają do tego prawo. ...


To mają prawo czy nie mają ? To jest najważniejsze pytanie. Jeżeli mają - to znaczy że jest wszystko ok, że ja mam swoje zdanie i Ty masz swoje zdanie; wymieniamy się poglądami ale zostajemy przy swoich przekonaniach (tu - wartościach) i to jest też ok. I nie ma potrzeby na siłę kogoś "prostować" - on już jest wyprostowany i bardzo dobrze się z tym czuje.
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Pytanie do Konrada

Postautor: atalia » 18 lut 2014, 12:33

Wszystkim, nie tylko wegetarianom, polecam przepyszną, dziś przeze mnie odkrytą, ekologiczną przekąskę- chrupiące plasterki pomidora z bazylią i oregano.
Mniaaam! :D
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości