Pytanie do Konrada

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Pytanie do Konrada

Postautor: Nikita » 13 lut 2014, 13:06

Xenia ani razu nie napisalam, ze jestes gorsza..anie razu nie napisalam, ze zabronione jest jesc mieso....Czlowiek ma wolna wole i moze robic co chce....

Bylam tylko ciekawa co mowia duchy dzisiejsze na ten temat....moze Juniperus powie skoro Konrad sie nie odzywa?

Co do instynktu to zwierzeta takze instynktownie zagryzaja lub porzucaja mlode....prawdopodobnie w sytuacji zagrozenia...Troche moim zdaniem nazywasz rzeczy niepoimieniu...mowisz, ze prostujesz nasze posty ...a moim zdaniem czesto Twoje posty weymagaja prostowania....

Trzymajmy sie faktow a nie wydawanie sie co drugi mial na mysli...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Pytanie do Konrada

Postautor: kalatala » 13 lut 2014, 13:16

Nikita pisze:Xenia ani razu nie napisalam, ze jestes gorsza..anie razu nie napisalam, ze zabronione jest jesc mieso....Czlowiek ma wolna wole i moze robic co chce....

Bylam tylko ciekawa co mowia duchy dzisiejsze na ten temat....moze Juniperus powie skoro Konrad sie nie odzywa?

Co do instynktu to zwierzeta takze instynktownie zagryzaja lub porzucaja mlode....prawdopodobnie w sytuacji zagrozenia...Troche moim zdaniem nazywasz rzeczy niepoimieniu...mowisz, ze prostujesz nasze posty ...a moim zdaniem czesto Twoje posty weymagaja prostowania....

Trzymajmy sie faktow a nie wydawanie sie co drugi mial na mysli...


LIKE!
Awatar użytkownika
kalatala
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 914
Rejestracja: 28 cze 2012, 19:05
Lokalizacja: Białystok

Re: Pytanie do Konrada

Postautor: Krzysztoff » 13 lut 2014, 14:16

Xsenia pisze: A niestety ciągle tu czytam, że jestem gorszą osobą, bo jem mięso. A chyba mogę się bronić, prawda? :)
Stefan dzięki :D przynajmniej jedna duszyczka zrozumiała co chcę przekazać :)


Basia , to co robisz , to w nomenklaturze bokserskiej nazywa się "walka z cieniem" - ćwiczenie polegające na walce z wyimaginowanym przeciwnikiem.

W nomenklaturze psychologicznej to tworzenie pewnych wyobrażeń i nastawień w stosunku do rozmówcy. Twierdzisz że ktoś stwierdził, że jesteś gorsza ? Tworzysz takie wyobrażenie (choć nikt tak nie napisał) następnie zażarcie zwalczasz tą rzekomą wypowiedź.

Bardzo często tworzymy pewne wyobrażenia i nastawiamy się negatywnie choć tak naprawdę nie mamy podstaw do takiego twierdzenia i nastawienia. Trzeba rozdzielić świat rzeczywisty od wyobrażeń , najlepiej powstrzymywać się od ich tworzenia (tam gdzie nie trzeba).
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Pytanie do Konrada

Postautor: Xsenia » 13 lut 2014, 23:24

Brutal Kołolsky pisze:Xsenia. Czy ja napisałem że moja empatia jest zarezerwowana tylko dla zwierząt? Tak "zwierzątka" są dobre nawet te co są drapieżnikami bo działają naturalnie w tym co robią i zabijają żeby przetrwać. Co do zwierzęcia drapieżnego - Ciebie - to się zgodzę. Zwierze samolubne które poluje z koszykiem i portfelem drapieżnie wypatrując cen i produktów :) [...]
Czasami boją się więcej czuć bo to przytłacza. Mamy rozum i możemy wybierać spośród wielu ścieżek, zwierzęta żyją instynktownie, łatwo je zmanipulować. Jeśli Bóg dał nam ręce żeby pracować, nogi żeby chodzić, żołądek który strawi wszystko to tak samo dał zwierzęciu układ nerwowy, zmysły, instynkt, tęsknotę, żal... Ten kto świadomie to wykorzystuje... wybaczcie moi drodzy, nie zasługuje na miano człowieka który chce się w jakikolwiek sposób rozwijać.[...]
Czasem czuję się winny pisząc lub mówiąc o wegetarianiźmie. Myślę, że burzy to komfort niektórych osób.

Nikita pisze:takze nie bedzie prawdziwego rozwoju duchowego dopoki nie przestanie sie jesc miesa.

kalatala pisze:Aczkolwiek właśnie pod tym konkretnym względem moim zdaniem jesteśmy trochę wyżej od mięsożerców. Mówimy NIE zabijaniu, ponieważ jest to NIEMORALNE.Tak samo ktoś inny może być szalenie uczciwym człowiekiem i nigdy nic nie skraść albo nie skłamać, bo jego system wartości uznaje takie postępowanie za niemoralne. Zrezygnowanie z jedzenia mięsa, innych produktów pochodzenia zwierzęcego, noszenia skór, futer, wełny (!!!) to małe zwycięstwo duchowości nad materializmem. Wybieram bardziej skomplikowane, mniej próżne życie z miłości do naszych małych braci. [...]
724. Czy wyrzeczenie się pokarmów zwierzęcych lub innych zasługuje na uznanie?
„Tak, jeœśli ma się na celu dobro innych; Bóg jednak nie uznaje umartwienia, jeśœli nie wiąże się ono z poważnym i pożytecznym wyrzeczeniem; to dlatego mówimy, że ten, kto umartwia się tylko na pokaz, jest hipokrytą”.

Interpretacja odpowiedzi jest dla mnie jednoznaczna: wegetarianizm zasługuje na uznanie, więc jest czymś LEPSZYM niż jedzenie mięsa. W związku z tym wegetarianie swoim postępowaniem czynią LEPIEJ niż mięsożercy. Co sprawia, że pod tym akurat względem są lepszymi ludźmi tamci. Jedzenie mięsa jest złe zarówno dla zwierząt, dla naszej planety, jaki i dla nas samych. W oczach Boga jesteśmy równi i tak też powinniśmy siebie wzajemnie traktować, jednakże faktem jest, że różnimy się od siebie poziomem rozwoju. Dla mnie jest jasne, że wegetarianie pod tym konkretnym względem stoją na wyższym poziomie rozwoju duchowego niż mięsożercy. Mało dyplomatycznie to napisałam, ale taka w tym życiu jestem - nie owijam w bawełnę tylko dlatego, że komuś ciężko tego słuchać. Poprawność polityczna nie prowadzi do niczego dobrego. [...]
Jednak nie wbijaj sobie do głowy, że jeśli własnoręcznie nie zabiłaś zwierzaka do zjedzenia, to nie masz z tym nic wspólnego. KAŻDY, kto kupuje mięso z nie ekologicznej hodowli przykłada swoją rękę do cierpienia zwierzat hodowlanych.[...]
A także nie zmienię zdania, że KAŻDY, kto kupuje produkty wytworzone na cierpieniu zwierząt, przyczynia się do ich cierpienia.

Krzysztoff pisze:Oczywiście możesz też zahamować swój rozwój pielęgnując w sobie zwierzaczka , przecież masz wolną wolę.



Krzysztoff pisze:Basia , to co robisz , to w nomenklaturze bokserskiej nazywa się "walka z cieniem" - ćwiczenie polegające na walce z wyimaginowanym przeciwnikiem.
W nomenklaturze psychologicznej to tworzenie pewnych wyobrażeń i nastawień w stosunku do rozmówcy. Twierdzisz że ktoś stwierdził, że jesteś gorsza ? Tworzysz takie wyobrażenie (choć nikt tak nie napisał) następnie zażarcie zwalczasz tą rzekomą wypowiedź.
Bardzo często tworzymy pewne wyobrażenia i nastawiamy się negatywnie choć tak naprawdę nie mamy podstaw do takiego twierdzenia i nastawienia. Trzeba rozdzielić świat rzeczywisty od wyobrażeń , najlepiej powstrzymywać się od ich tworzenia (tam gdzie nie trzeba).


Czyli według ciebie Krzysiu przesadzam? OK. Postaram się więcej nie "zacietrzewiać" w dyskusji i nie dopatrywać "potępienia" w postach.
Nikita, Kalatala, Brutal: to tylko dyskusje, zażarte, ale tylko dyskusje :) Ja nie mam pretensji o nic, i mam nadzieję, że wy do mnie też nie macie.
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Pytanie do Konrada

Postautor: forrest » 14 lut 2014, 09:57

Coś dla fanów zdrowego odżywiania się ...może da im to do myślenia ;)

Obrazek
"Spirytyzm będzie naukowy albo nie będzie go wcale." - Allan Kardec
Awatar użytkownika
forrest
 
Posty: 457
Rejestracja: 10 sty 2009, 23:25
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki

Re: Pytanie do Konrada

Postautor: Krzysztoff » 14 lut 2014, 12:05

Xsenia pisze:Czyli według ciebie Krzysiu przesadzam?


Tak dokładnie. Ja też jem mięso, nie ze wszystkimi co tu zostało powiedziane się zgadzam ale przede wszystkim należy rozumieć że wiele mamy przed sobą do zrobienia w kwestii rozwoju. Zrozumienie że nie jesteśmy doskonali a jednocześnie szacunek i akceptacja siebie (w spirytyźmie mówi się o kochaniu siebie jako dziecka bożego ) - to prowadzi do zdrowej postawy pełnej pokory i skromności (lecz nie służalczości) . Postawa ta jest odwrotnością do postawy buntowniczej która jest niekorzystna. Gdy się buntujesz , trudniej Ci zrozumieć istotę danego problemy niż osobie o neutralnym i otwartym podejściu.

Przykładowo , ile z lekcji matematyki w szkole zapamięta uczeń buntowniczy który całą lekcję przeszkadza, wygłupia się lub dogaduje nauczycielowi ?
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Pytanie do Konrada

Postautor: Xsenia » 14 lut 2014, 12:44

Krzysztoff pisze:Przykładowo , ile z lekcji matematyki w szkole zapamięta uczeń buntowniczy który całą lekcję przeszkadza, wygłupia się lub dogaduje nauczycielowi ?

Aleś trafił :D Matematyka zawsze była dla mnie łatwa. Nigdy nie przeszkadzałam na lekcji. Ale błędne wyliczenia głośno zgłaszałam. Nawet błędne wyliczenia pana od matematyki w liceum i od pana doktora na studiach wyższych. W trakcie lekcji, jeśli zauważyłam jakiś błąd, to go poprawiałam. GŁOŚNO. Żeby potem dzieciaki nie mówiły "bo pan tak napisał". Według mnie to nie jest postawa buntownicza, ale zapobieganie błędom w przyszłości. Bo czym skorupka za młodu....
Tym bardziej, że potem tym dzieciakom, czy studentom udzielałam korepetycji, więc nie chciałam potem każdemu z osobna tłumaczyć, dlaczego pan zrobił błąd. Myślisz Krzysiu, że źle robiłam? Może powinnam siedzieć cicho, nie odzywać się, nie wytykać błędów? No cóż ja tak nie robiłam i nie robię. Sorry.
Krzysztoff pisze:Gdy się buntujesz , trudniej Ci zrozumieć istotę danego problemy niż osobie o neutralnym i otwartym podejściu.

Tolerancję mam na bardzo wysokim poziomie. Większym niż większość ludzi, ale to nie oznacza, że nie mogę prostować poglądów innych. Pamiętaj, ja nikogo nie zmuszam do zmiany poglądów. Każdy może myśleć co chce, do tego każdy ma prawo, ale i ja mam prawo powiedzieć co myślę. A że zdarza mi się to robić zbyt emocjonalnie, przepraszam, taka już jestem. I tak, wiem, że to jedna z moich wad, z którą staram się walczyć, więc wszystkie rady by przystopować mile widziane :)
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Pytanie do Konrada

Postautor: Nikita » 14 lut 2014, 12:59

Moze powiedzmy to tak...kazdy ma swoje przekonania ...i ja mam swoje przekonanie dosc glebokie , ze niekoniecznie trzeba jesc mieso....ale to jest moje przekonanie i oczywiscie bylam ciekawa co inni na ten temat mysla ale na sile nikomu nie chce nic wciskac i udowadniac....a twoje przekonanie Xeniu jest odmienne, ze czlowiek musi jesc mieso....Kto ma racje ? Kazdy z nas ma argumenty za i przeciw....Wiec skoro istnieje wolna wola i zyjemy w wolnym panstwie to niech kazdy je tak jak chce...a pogadac zawsze mozna...mnie tez czasem emocje poniosa...sorry....
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Pytanie do Konrada

Postautor: kalatala » 14 lut 2014, 13:24

Xseniu, czy Ty w ogóle wiesz czym jest rozwój duchowy?
Awatar użytkownika
kalatala
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 914
Rejestracja: 28 cze 2012, 19:05
Lokalizacja: Białystok

Re: Pytanie do Konrada

Postautor: Xsenia » 14 lut 2014, 13:53

Wydaje mi się, że tak Kalatala. Choć studiów nie skończyłam w tym temacie. Zresztą to było na ostatnim spotkaniu wirtualnym. Rozwój duchowy, to poprawianie siebie, swoich wad, robienie dobra.
Napisane jest to tu:
http://www.portal.spirytyzm.pl/dobry-czlowiek/
Zwłaszcza przemawia do mnie:
"Przygląda się swoim niedoskonałościom i pracuje nieustannie, by je zwalczać. Stara się ze wszystkich sił, by móc rano powiedzieć, że jest odrobinę lepszy niż był dzień wcześniej."
i "Dobry człowiek szanuje w końcu naturalne prawa swoich bliźnich, podobnie jak chciałby, żeby inni szanowali te, które i jemu się należą."
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości