Pytanie do Konrada

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Pytanie do Konrada

Postautor: Voldo » 11 lut 2014, 20:56

Ze spirytyzmem ma właśnie bardzo wiele wspólnego ;)
Zalążek duchowy od minerału rozpoczyna swoją wędrówkę ku doskonałości, poznając w nim materię i się z nią oswajając.
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: Pytanie do Konrada

Postautor: Zbyszek » 11 lut 2014, 23:35

Pragnę trochę poprawić mój wcześniejszy opis instynktu i inteligencji. Dzisiaj na lekcji przerabialiśmy właśnie ten temat. Jak pisze Kardec w Genezie, pierwsze oznaki instynktu posiada już roślina, która kieruje swoje liście i kwiaty ku słońcu, zwierze rozwija go bardziej, ale również posiada oznaki pierwszej inteligencji. W człowieku instynkt nie zanika, wiele wcześniejszych funkcji przejmuje inteligencja./Wolna wola/ Wszystkie automatyczne czynności które wykonujemy zalicza się do instynktu. Np.. Gdy spacerujemy, automatycznie przekładamy nogi, to jest ruch instynktowny, który trwa do momentu, gdy z własnej woli nie zaczniemy kontrolować tego ruchu. Xsenia miała racje co do instynktu macierzyńskiego, matka automatycznie opiekuje się i chroni dziecko, jest to do momentu gdy nie zacznie wkraczać w to, inteligencja.
Zbyszek
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 642
Rejestracja: 19 lis 2010, 00:01
Lokalizacja: Madryt

Re: Pytanie do Konrada

Postautor: Xsenia » 12 lut 2014, 12:36

Zbyszku w zdarzeniach ekstremalnych człowiek zawsze będzie reagował instynktownie. Inteligencja zazwyczaj się wtedy wyłącza. Czy chcesz powiedzieć, że w przyszłości te instynkty zanikną? W imię wzrostu inteligencji?
Z drugiej strony coraz częściej słyszy się o zaburzonym instynkcie macierzyńskim (te wszystkie morderstwa noworodków). Czy to oznacza, że inteligencja przejęła władzę nad instynktem? I czy w takim przypadku jest to dobre?
Może ten pęd do inteligencji i wiedzy nie jest aż taki dobry? Trzeba się rozwijać duchowo, ale czy trzeba to robić kosztem naszych instynktów? W końcu mamy je po to by przetrwać. Po to by przetrwał nasz gatunek ludzki, więc może niekoniecznie trzeba aż tak bardzo zwalczać nasz instynkt zwierzęcy?
methyl pisze: Pozbywamy sie wszystkich tych instynktów, które powodują u innych cierpienie.

Czyli samoobrony też się pozbywamy? Bo czasem człowiek potrafi w samoobronie zabić, czyli powoduje cierpienie.
Gdzieś już tu była dyskusja na temat oszczędzania cierpienia istotom żywym.
Naprawdę nie rozumem tego zwalczania instynktów zwierzęcych u was.
Według mnie każde nasze działanie jest dobre o ile służy naszemu przeżyciu i nie powoduje NIEPOTRZEBNEGO cierpienia innych istot. Jeśli więc zwierzę zabija się szybko i w sposób humanitarny, to można potem spożyć jego mięso. W bardzo, bardzo dawnych czasach myśliwi modlili się przed zabiciem zwierzęcia. Dziękowali mu za jego ofiarę i dziękowali Bogu, Matce Ziemi czy innym bogom. W pełnym szacunku dla zwierzęcia i przyrody. I do tego według mnie powinniśmy wrócić.
Fajnie to też pokazali w filmie "Avatar", gdy główna bohaterka zabija zwierzęta.

I jeszcze raz powtórzę. To tylko moje przemyślenia i moje wnioski.
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Pytanie do Konrada

Postautor: kalatala » 12 lut 2014, 14:40

Jesteśmy na Forum spirytystycznym i większość z nas kieruje się folizofią spirytystyczną, którą sobie przyswajamy czytając take pozycje jak: Księga Duchów czy Ewangelia według spirytyzmu. Byc może powinnaś się wgłębić w ich lekturę, co pomoże Ci zrozumieć o czym jest mowa.

Pragnę przytoczyć dwa pytania z KD:

672. Czy ofiarowywanie Bogu płodów ziemi zyskiwało w Jego oczach większe uznanie niż ofiara ze zwierząt?
Już wam powiedziałem, że Bóg bierze pod uwagę intencję, a jej następstwo nie ma dla Niego większego znaczenia. Oczywiœcie Bogu było przyjemniej widzieć, że poœwięca się mu owoce, zamiast przelewać krew niewinnych ofiar. Jednak — jak już wam powiedzieliœmy i będziemy zawsze powtarzać: od wszystkich ofiar, które moglibyœcie złożyć, Bogu stokrotnie milsza jest płynąca prosto z serca modlitwa. Powtarzam, że liczy się intencja, a nie sama czynnoœść.

673. Czy ofiary te nie byłyby Bogu milsze, gdyby rozdawano je na przykład potrzebującym? Czy wtedy ofiara ze zwierząt nie byłaby bardziej pożyteczna niż w sytuacji, gdy nie służy ona niczemu lub przynosi zyski osobom, którym niczego nie brakuje? Czy ofiarowywanie biednym częœci swych dóbr nie byłoby uczynkiem naprawdęł pobożnym?
„Bóg zawsze błogosławi tych, którzy czynią dobro; wspieranie ubogich i zasmuconych jest najlepszym sposobem oddawania Mu czci. Nie chcę przez to powiedzieć, że Bogu nie podobają się ceremonie, które urządzacie, by wspólnie się modlić — jednak wiele pieniędzy mogłoby być wykorzystanych o wiele pożyteczniej. Bóg kocha prostotę we wszystkim. Człowiek ograniczający się do spraw zewnętrznych, lecz nie zgłębiający istoty rzeczy, ma ograniczone horyzonty; osądŸzcie sami, czy Bóg powinien zwracać większą uwagę na formę, czy na sens”.
Awatar użytkownika
kalatala
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 914
Rejestracja: 28 cze 2012, 19:05
Lokalizacja: Białystok

Re: Pytanie do Konrada

Postautor: Xsenia » 12 lut 2014, 15:35

Kalatala piszesz o ofiarach ze zwierząt, to się ma nijak do tego o czym rozmawiamy tutaj. Zwierzęta na ofiarę zabijano i mięso zostawiano Bogu, nikt go nie jadł, więc można powiedzieć, że się marnowało. Natomiast my tutaj ciągle piszemy o zabiciu zwierząt po to by je zjeść, czyli wykorzystać tak by nic się nie zmarnowało.
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Pytanie do Konrada

Postautor: oran » 12 lut 2014, 15:57

Xsenia,dziołszka,po co Ty się emocjonujesz,to bezsensu,nikt nie wie!!! jak jest naprawdę....Zbyszek w swoich postach przeczy sam sobie, a jak w końcu ogłasza "jakąś prawdę,podaną przez duchy" są tak ludzkie że razi...nikt, tak naprawdę nie może wiedzieć jak jest !!!! (mnie osobiście wydaje się,że odejście pd mięsożerności jest naturalnym przejściem,ale nie wiem czy ma to jakieś znaczenie...) Nikita rozumiem,wiem co miała na myśli...,kierujesz się wschodnim podejściem do tematu...ale po co pytać Divaldo,przecież, Juniperus prowadzi dialogi z duchami...może zapytać jakiegoś współczesnego duszka :)
oran
 
Posty: 210
Rejestracja: 22 sty 2011, 12:58

Re: Pytanie do Konrada

Postautor: kalatala » 12 lut 2014, 16:28

Masz rację, zbyt pobieżnie przeczytam Twój wpis. Sama nie wiem teraz dlaczego tak mi sie skojarzyło.
Awatar użytkownika
kalatala
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 914
Rejestracja: 28 cze 2012, 19:05
Lokalizacja: Białystok

Re: Pytanie do Konrada

Postautor: stefan12 » 12 lut 2014, 18:48

Ani w Starym Testamencie Bóg Jahwe nie zabraniał spożywania mięsa, co najwyżej niektórych gatunków zwierząt, ani tym bardziej Chrystus takiego zakazu nie wprowadził. Sam łowił ryby ze swoimi uczniami.

Z tego wniosek, że spożywanie mięsa nie jest niczym złym. A jeśli ktoś ze swojej woli się go wyrzeka, to jego sprawa.
Może kiedyś dojdziemy do takiego stanu, że pożywienie dla naszego materialnego ciała nie będzie potrzebne, bo nauczymy się zasilać je czystą energią.

Nie popieram dręczenia zwierząt przy uboju, należy zabijać je bez zbędnego cierpienia. Jakoś miliony ludzi odchodzą z tego świata w cierpieniach, czy to poprzez choroby, czy cierpienia zadane przez innych, czasami nawet zwierzęta, i wtedy spirytyzm tłumaczy to pokutą, cierpieniem potrzebnym dla rozwoju duszy, itp.
To może i zwierzętom cierpienie jest potrzebne.
Awatar użytkownika
stefan12
 
Posty: 474
Rejestracja: 05 gru 2013, 13:08

Re: Pytanie do Konrada

Postautor: kalatala » 12 lut 2014, 19:48

Być może jest im potrzebne cierpienie do rozwoju duchowego, jednak Duchy nauczają, iż nie możemy traktować siebie jako narzędzi w rękach Boga. Zadawanie komuś cierpienia jest złem.
Awatar użytkownika
kalatala
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 914
Rejestracja: 28 cze 2012, 19:05
Lokalizacja: Białystok

Re: Pytanie do Konrada

Postautor: Xsenia » 12 lut 2014, 20:25

Oran, chłopie :P wcale się nie przejmuję tą dyskusją. Jak pisałam już, zdaje się, kilkanaście razy. Każdy myśli co chce i ma do tego prawo. Ja jedynie piszę co myślę. I staram się prostować opinie innych. Tylko się staram, bo każdy ma prawo do własnych wniosków. Masz rację pisząc, że nikt nie wie, jak to jest naprawdę i jak będzie w przyszłości. Może rzeczywiście będziemy się kiedyś odżywiać wodą i słońcem :D Ale... istnieje Biblia, istnieje Księga Duchów, a one mówią, że jedzenie mięsa nie jest zabronione, ale każdy ma prawo decydować, jak powinna wyglądać jego dieta. ALE NIE MOŻNA NIKOGO ODRZUCAĆ, ANI POTĘPIAĆ TYLKO DLATEGO, ŻE JE MIĘSO. A niestety ciągle tu czytam, że jestem gorszą osobą, bo jem mięso. A chyba mogę się bronić, prawda? :)
Stefan dzięki :D przynajmniej jedna duszyczka zrozumiała co chcę przekazać :)
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 2 gości