Brutal Kołolsky pisze:Xeniu człowiek nie powinien mieć umysłu świni. Co do wegetarianizmu i "samookaleczenia" nie wypowiem się. Pachnie prowokacją i laniem wody od tak żeby się działo. Prawda?
Nie, nie prawda. Za to zastanawia mnie twoje podejście do moich postów o samoszkodzeniu sobie. Dlaczego mam wrażenie, że swoje ciało traktujesz gorzej niż dbasz o szczęście zwierząt? Ale to i tak nie moja sprawa, tylko twoja.
Brutal Kołolsky pisze:Każda historia przejścia na wegetarianizm (ze względu na zwierzęta) jest piękna. Jest to nieunikniony postęp. Ogromny krok ku naprawie świata poczyniony z własnego wyboru.
Skąd te wasze święte przeświadczenie, że wegetarianizm jest dobry i że tego chce Bóg. Aż tak dobrze Go znacie? A może to jest właśnie kara dla was, bo w przeszłym życiu znęcaliście się nad zwierzętami? Jakoś nie chce mi się wierzyć, że Bóg nas stworzył takimi jak jesteśmy, a potem zmienił zdanie i tylko wysyła "wyżej rozwinięte dusze" by uczyły nas wegetarianizmu. Aż żal mi wszystkich Eskimosów i wszystkich dzikich Indian, bo oni nigdy nie nawrócą się na ten wspaniały wegetarianizm.
Mnóstwo ludzi chciałoby być lepszymi od innych, szlachcice od pospólstwa, Żydzi od reszty, bo przecież są narodem wybranym przez Boga... Jeśli wy wegetarianie chcecie się czuć lepiej ode mnie głupiej, nierozwiniętej duszy mięsożernej, to proszę bardzo, ale pozwolicie, że zostanę przy własnym zdaniu, że nikt nie jest lepszy od drugiej osoby, obojętnie na jego poglądy, wierzenia czy dietę.

