Czy to przypadek, czy kontakt z duchem?

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Czy to przypadek, czy kontakt z duchem?

Postautor: kalatala » 03 sty 2014, 17:15

Z tego co podają źródła spirytystyczne to nie ma innych inteligentnych "bytów" niż ludzie. Bo o zalążkach duchowych skał, roślin i zwierząt chyba nie rozmawiamy. Inna sprawa, że ci ludzie mogli mieszkać na innej planecie.
Awatar użytkownika
kalatala
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 914
Rejestracja: 28 cze 2012, 19:05
Lokalizacja: Białystok

Re: Czy to przypadek, czy kontakt z duchem?

Postautor: juniperus » 03 sty 2014, 17:27

Krzysiu o jakich Ty emocjach piszesz? Ja jestem niesamowicie spokojna :D Zanim napisałam każdą z moich odpowiedzi długą nad nią myślałam, rozważałam...
Krzysztoff pisze:Spójrzmy na temat logicznie i bez emocji, w 19 i 20 wieku wywoływanie duchów było masową zabawą towarzyską , źródła historyczne nie donoszą o masowych opętaniach , oczywiście ci ludzie nie byli przygotowani , nie mieli wiedzy itd. Po prostu tych masowych opętań nie było.
Nie możesz mieć takiej pewności. Kiedyś wszelkiego rodzaju "dziwne" zachowania określano jako choroby psychiczne i stosowano elektrowstrząsy, w wyniku których często dochodziło do śmierci. Ponieważ właśnie wiedza była na temat duchowości mała, powodów takich zachowań szukano w obłąkaniu. Sam Divaldo zwrócił uwagę na fakt, że również dziś część ludzi uważa się za chorujących na depresję, a w rzeczywistości są oni opętani, mimo, że niby taka duża dziś panuje wiedza na temat udziału duchów w naszym życiu.
Ponadto w tamtych czasach ludzi chorych psychicznie (opętanych) rodziny ukrywały w domu. Powodem była obawa przed prześladowaniami z ręki innych mieszkańców. W małych miejscowościach na potęgę stosowano szamańskie rytuały, mające za zadanie wypędzenie złych mocy z chorych (opętanych) ludzi. Nie pisano o tym, ponieważ to ukrywano przed światem. Rytuały takie do dziś stosuje się w całej Azji i części Europy, oraz w Ameryce Południowej.
W Polsce znachorstwo/ szamaństwo/ziołolecznictwo do niedawna było bardzo popularne i wcale nie musiałam dowodów tego daleko szukać. Moja prababcia tym się zajmowała.
Nawet dziś rodziny mające pod opieką osobę opętaną nie ogłaszają tego na prawo i lewo, tylko trzymają w wielkiej tajemnicy, szukając po cichu pomocy u egzorcystów.
Izabela
GG: 42074662


Ulecieć do góry na skrzydłach...
Awatar użytkownika
juniperus
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 852
Rejestracja: 03 sty 2013, 11:50
Lokalizacja: łódzkie

Re: Czy to przypadek, czy kontakt z duchem?

Postautor: Krzysztoff » 03 sty 2014, 21:57

Nic mi nie wiadomo żeby w 19 wieku wystąpiła jakaś epidemia chorób psychicznych wśród elit bawiących się wirującymi stolikami.
Gdyby faktycznie tak było , to coś by pisano w książkach i pismach z tego okresu. Może jacyś historycy potwierdzą czy takie fenomeny miały miejsce.

Iza, jeżeli faktycznie komunikowanie się z duchami (samo w sobie) powoduje duże zagrożenie opętaniem to w takim wypadku należało by faktycznie - tak jak mówi kościół zaprzestać wszelakich kontaktów . Po co "otwierać bramę" złemu ?
Jeżeli faktycznie wezwaniem ducha umożliwiamy mu opętanie czyli przejęcie naszej woli - to taka komunikacja powinna być bezwzględnie zakazana. Wiadomo że każde początkujące medium styka się z duchami niedoskonałymi czyli z definicji opętanie było by bardzo prawdopodobne. Jeżeli tak to dlaczego Kardec zachęca do tworzenia grup spirytystycznych które z definicji zajmują się mediumizmem ? Dlaczego pisał to co cytowałem wyżej ?

Kościół katolicki rozpowszechnia w swoich pismach, portalach mrożące krew w żyłach opowieści jak to katolik jeden z 2-gim zaczął się zajmować (interesować) ezoteryką , czy czytał Harego potera, czy ćwiczył jogę, czy nie daj Bóg - uczestniczył w seansie spirytystycznym - no i masz - został opętany przez demona.
Te wszystkie historie, to jest oczywista manipulacja - szyta zresztą grubymi nićmi - mająca na celu zwalczanie innych światopoglądów - ulubione jest tu zwalczanie "New age" czyli szeroko pojętej ezoteryki która rozciąga się od akpunktury do okultyzmu.
Strach był zawsze narzędziem oddziaływania na innych - zaczniesz czytać książki ezoteryczne - zostaniesz opętany , zaczniesz wierzyć w reinkarnację - zostaniesz opętany. Te absolutne bzdury (klerykalne manipulacje) są rozpowszechniane żeby trzymać katolicką owczarnię w swojej zagródce i utrwalać negatywny obraz innych światopoglądów posługując się strachem.

Moim zdaniem straszenie innych opętaniem wpisuje się doskonale w strategię manipulacji kleru i jest po prostu szkodliwe .

Spójrzmy jeszcze od strony wolnej woli. Jak mówi wiele materiałów spirytystycznych często są przy nas duchy niskie nazywane OBSESSORS (czyli opętujące) próbują nas "opętać" poddając nam różne myśli i intencje byśmy kierowali się ich niskimi potrzebami. Czym człowiek łatwiej ulega takim podszeptom tym większe prawdopodobieństwo że taki duch będzie przy nas. Reasumując takie opętywanie wydarza się nam codziennie (czyli jest elementem codziennego życia) żeby się przed złym wpływem chronić - jak mówił Divaldo na ostatnim spotkaniu w Wawie - należy dbać o swoje myśli , obserwować je i w razie odczówania złego wpływu - kierować swoje myśli w dobrą stronę , myśleć o rzeczach wzniosłych , kierować modlitwę do Boga.
Czytając artykuły spirytystyczne na temat opętania i unikania opętania nie spotkałem się z radami "nie wywołuj duchów" - lecz zawsze - dbanie o swoje myśli i swoją postawę moralną która sprawia że nie ulegamy podszeptom niskich duchów .
To co chcę powiedzieć - nie działa magiczne "abrakadabra" czy "duchu przyjdź" - wymawiamy zaklęcie i już duch ma wolną ścieżkę żeby nas opętać - raczej jest efektem stopniowego ulegania namowom i podszeptom - słabej woli i tak zwanego "słabego kręgosłupa moralnego",

Co do opętań typu "zawładnięcie" - co piszą spirytyści z Nowego Yorku (artykuł na portalu "kim jest medium")

"16. Skoro media zawsze kontrolują sytuację, to co z zawładnięciem przez ducha?

Zawładnięcie przez ducha to mit. Tak naprawdę chodzi o to, że ignoranckie medium czasami daje duchowi pozwolenie na komunikację przez długi okres czasu (opętanie). Konsekwencją tego jest powstały chaos, który mylnie rozumie się jako zawładnięcie. Jednakże w żadnym momencie medium nie jest okupowane przez ducha, ani nie dochodzi do sytuacji, by nie mogło zakończyć komunikacji.
Rodzaj duchów, którym media pozwalają na komunikację, zawsze zależy od dojrzałości, poziomu etycznego rozwoju oraz zdolności podejmowania decyzji samych mediów."
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Czy to przypadek, czy kontakt z duchem?

Postautor: danvue » 03 sty 2014, 22:11

Dziękuje Krzysztof, że to tak dobrze wytłumaczyłeś - zawsze to można się wiele nauczyć jeszcze.
W takim razie - do Ciebie Iza kieruje to pytanie najbardziej - co z Duchami które wprowadzają medium w trans, jakie są tego niebezpieczeństwa? Jak się bronić przed tym?
Uderzył z nieba grom
i wypalił w ziemi znak
znak ten wielki był jak dom
to był krzyż, a obok stał
z postury szczupły, wysoki gość
ale słowa miał jak stal
ludzie wnet oblegli go
krzycząc: Tak! To Ten! To On!
Awatar użytkownika
danvue
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 459
Rejestracja: 12 paź 2013, 17:31

Re: Czy to przypadek, czy kontakt z duchem?

Postautor: megan6 » 03 sty 2014, 23:06

Krzysiu to ja mam pytanie skoro nie ma zagrożenia związanego z wywoływaniem Duchów to czemu nie udzielacie nam wskazówek jak poprawnie wywoływać Duchy?? Czyli rozumiem że możemy zacząć spotkania na których będziemy sobie wywoływać Duchy i nic nam się nie stanie?? I ja nie chcę robić tego w samotności bo w samotności się boję no ale jak będziemy na naszych spotkaniach to czemu by nie. A jak ja będę miała umysł czysty to nic mi nie grozi, ale jak inni uczestnicy będą mieli brzydkie myśli to może mi się coś stać?
I olać kościół katolicki bo jego poglądy mnie najmniej w tym wszystkim interesują.
In the arms of the angel fly away from here ...
you're in the arms of the angel, may you find some comfort here
Awatar użytkownika
megan6
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 214
Rejestracja: 23 lut 2013, 19:57
Lokalizacja: Kendal

Re: Czy to przypadek, czy kontakt z duchem?

Postautor: Krzysztoff » 04 sty 2014, 00:36

Gosia , kto Wy ?
Spirytyzm - mówi o mediumizmie w kontekście pomocy duchowej oraz otrzymywania przekazów natury moralnej

żeby te cele mediumizmu uzyskać potrzebna jest pomoc duchów wyższych , jak taką pomoc uzyskać pisał w tym wątku Zbyszek a na portalu jest artykuł na temat grup spirytystycznych który mówi to samo. Przede wszystkim powinny się znaleźć poważne osoby które chcą się tym zajmować i znają się nie z internetu tylko z rzeczywistych spotkań. Dlaczego w realu - bo grupa powinna uzyskać pewną jedność, nawiązać relacje , ufać sobie, - internet to nie są prawdziwe relacje międzyludzkie o tym już gdzieś na forum rozmawialiśmy.


Duchów się nie wywołuje , bo tak naprawdę cały mediumizm organizuje strona duchowa, więc przychodzą Ci co mają przyjść.

Co do formuły takich spotkań - nie ma w nich nic nadzwyczajnego , mówił o tym trochę Zbyszek, mamy gdzieś w j. ang. formułę spotkania na którym media ćwiczą medialność (nie różni się wielce od naszych spotkań)- mówię o prostych pracach. Jak grupa będzie gotowa na pewno znajdzie się też odpowiednia formuła , którą zresztą może podać strona duchowa.
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Czy to przypadek, czy kontakt z duchem?

Postautor: megan6 » 04 sty 2014, 01:03

Mi akurat nie chodziło o wywoływanie duchów przez osobę która ma zdolności mediumiczne, tylko ludzi którzy tych zdolności nie mają i instrukcję jakie powinni posiadać by nie zrobić sobie krzywdy, no ale z tego co rozumiem, z tego co przeczytałam to takie zagrożenie dla takich właśnie osób nie istnieje tak ? Nie mogą sobie zrobić krzywdy? Dzieciaki które nie mają pojęcia o Duchach i mediumizmie bawiąc się w wywoływanie dla zabawy nie zrobią sobie krzywdy i żaden duch który przyjdzie nie opęta ich ani nie zrobi im krzywdy i nie zaszkodzi im? Wytłumacz mi to po prostu bo tego nie rozumiem, może jestem na tyle głupia nie wiem, ale nie rozumiem. Proszę Cię Krzysiu wytłumacz mi bo ja postrzegam to inaczej i dla mnie jest to nie logiczne, bo do tej pory wydawało mi się że jak się wywołuje Duchy dla zabawy to one mogą przy nas zostać i zaszkodzić nam.
In the arms of the angel fly away from here ...
you're in the arms of the angel, may you find some comfort here
Awatar użytkownika
megan6
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 214
Rejestracja: 23 lut 2013, 19:57
Lokalizacja: Kendal

Re: Czy to przypadek, czy kontakt z duchem?

Postautor: Zbyszek » 04 sty 2014, 14:33

Krzysztoff pisze:"16. Skoro media zawsze kontrolują sytuację, to co z zawładnięciem przez ducha?

Zawładnięcie przez ducha to mit. Tak naprawdę chodzi o to, że ignoranckie medium czasami daje duchowi pozwolenie na komunikację przez długi okres czasu (opętanie). Konsekwencją tego jest powstały chaos, który mylnie rozumie się jako zawładnięcie. Jednakże w żadnym momencie medium nie jest okupowane przez ducha, ani nie dochodzi do sytuacji, by nie mogło zakończyć komunikacji.
Rodzaj duchów, którym media pozwalają na komunikację, zawsze zależy od dojrzałości, poziomu etycznego rozwoju oraz zdolności podejmowania decyzji samych mediów."

Niestety z tym wpisem nie mogę się z zgodzić, bo wpis ten, przemawia małym doświadczeniem, praktycznym, mediumizmu. Z doświadczenia wiem, ze medium wysoko wykształcone, może być zawładnięte i kierowane. Na ten temat sam Divaldo, może coś powiedzieć. Czytałem w jednej z książek, na jego temat, ze został zawładnięty przez ducha i skierowany na plażę i do wejścia do wody. Nie utopił się tylko, dlatego, ze był śledzony przez druga osobę, która go wyciągnęła na brzeg.
Moja odpowiedz, odpowiada po części na pytanie, danvue medium samotne, nigdy nie powinno wchodzić w trans, jeżeli do tego dochodzi powinno skończyć z mediumizmem do czasu znalezienia kogoś do pomocy.
Zbyszek
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 642
Rejestracja: 19 lis 2010, 00:01
Lokalizacja: Madryt

Re: Czy to przypadek, czy kontakt z duchem?

Postautor: cthulhu87 » 04 sty 2014, 16:03

Zbyszek pisze:Niestety z tym wpisem nie mogę się z zgodzić, bo wpis ten, przemawia małym doświadczeniem, praktycznym, mediumizmu. Z doświadczenia wiem, ze medium wysoko wykształcone, może być zawładnięte i kierowane. Na ten temat sam Divaldo, może coś powiedzieć. Czytałem w jednej z książek, na jego temat, ze został zawładnięty przez ducha i skierowany na plażę i do wejścia do wody. Nie utopił się tylko, dlatego, ze był śledzony przez druga osobę, która go wyciągnęła na brzeg.
Moja odpowiedz, odpowiada po części na pytanie, danvue medium samotne, nigdy nie powinno wchodzić w trans, jeżeli do tego dochodzi powinno skończyć z mediumizmem do czasu znalezienia kogoś do pomocy.


Zbyszku, ale co my jako osoby trzecie możemy kompetentnego powiedzieć o psychice, przeżyciach samego Divaldo? Co możemy powiedzieć, aby traktować ten przypadek jako taki, który pozwalałby nam na całościową ocenę tematu zawładnięcia? "Argument z autorytetu"? Nie bawmy się w takie rzeczy.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Czy to przypadek, czy kontakt z duchem?

Postautor: Zbyszek » 04 sty 2014, 17:39

Jezeli nie przyjmujesz przykladu Divaldo, to jaki kolwiek przyklad, co ci podam, nie bedzie dla ciebie wiarygodny. Jak napisalem wczesniej okreslenie “Z doswiadczenia wiem”, wynika to, ze sam bylem swiadkiem, podobnych inkorporacji.
Zbyszek
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 642
Rejestracja: 19 lis 2010, 00:01
Lokalizacja: Madryt

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości