Dzisiejszy sen to raczej fantazja ale pewne elementy z przeszłości są obecne. Ku mojemu zdziwieniu sen miałem i to dość rozbudowany. Położyłem się 0.45 a obudziłem się o 8.30
Jestem w dość dużej sali. Spotykam tam Paulinę i moją nauczycielkę Izę oraz Magdę.R. Zaczynamy się uczyć Magda mówi że Paulina spowoduje duży bałagan. Ściany były szarawe a to pomieszczenie było 20m x 20m. Nagle Paulina coś zaczyna robić że pojawiają się książki na podłodze i różne rzeczy. Na początku pojawiło się około 100 książek , potem jakieś eksponaty który są potrzebne do uczenia się na biologi. Takie jak wypchane zwierzęta, szkielety, owady.Tych rzeczy jest po kolana, Iza mówi żeby ten bałagan ogarnąć i wychodzi. Ja mówię do Pauliny żeby posprzątała ona że nie to ja ok ja posprzątam. Zaczynam sprzątanie układam wszystkie rzeczy po kolei i je segreguje. Iza przyszła powiedziała no ładnie posprzątaliśmy a tak naprawdę tylko ja i się do tego nie przyznaje. Nagle znajduję się u babci w Świnicach. W dużej sypialni z szkoły miałem ptasznika.Wołam Mamę żeby przyszła i zobaczyła. Puszczam go na stoliku ma około 10 cm średnicy jest niebieski i bardzo się mieniący. Nagle ucieka i chowa się w stole. Moja Mama na to żeby ktoś po tego pająka przyszedł ja mówię że ok że są tacy ludzie którzy się tym zajmują.Widzę osę w pokoju chwytam ale nie zamykam ręki i próbuje ją wypuścić przez okno jak już jest tak przy oknie to do mnie wraca i taka około 3 razy w końcu otwieram okno i wylatuje.Kładę się w sypialni i widzę pająka na mojej lewej nodze. Przenoszę się w inne miejsce z pająkiem. To był tak jak by nasze mieszkanie ale takie bardziej ładne i większe.Umieszczam pająka w terrarium a za chwilę pojawiają się co chwila następne zwierzęta. Najpierw jeden pies Bernardyn potem pies który jest gruby jest strasznie szeroki a jest jamnikiem. Znowu owczarek niemiecki i jakiś inny pies. Widzę inne zwierzęta takiej jak węzę i jaszczurki. Widzimy wiele kup na podłodze i je sprzątamy nagle myślimy czy ktoś by nie mógł wsiąść tych zwierząt.Sprawdzam w gazecie patrze jest ogłoszenie i jak spuszczam gazetę z oczy słyszę dzwonek.Patrze to ten facet widzę że jest uśmiechnięty, szatyn , nosi okulary i ubrany w dresy koloru czerwony, niebieski, czarny i biały. Ogląda te zwierzęta i mówi za poszczególne 600zł,500zł,700zł. Widzę jak je ten gruby jamnik był biały długości 30 cm a szerokości 15 cm może więcej lub mniej.Mówię do Tomka że może tego też bo grozi mu kalectwo zaczął szczekać i dawać do zrozumienia że się nie zgadza.Nagle jak by nasze mieszkanie było apartamentem. Widzę różne rzeźbi, płaskorzeźby , wszystkie rzeczy nowe i mieszkamy na jakieś bardzo bezpiecznej ulicy i osiedlu. Pamiętam z w dużym pokoju jest ogromne okno gdzie bym mógł postawić swoje rośliny. Coś chyba nie pasuje w mieszkaniu. Nagle przenoszę się i widzę jak się wyprowadzają lolatorzy z tego mieszkania zabierają całe wyposażenie i rzeźby. Potem przenoszę się do mieszkania Roberta i widzę jak to wszystko ładują na przeciwko.Przez ich okno widzę. Nagle ja wychodzę i nie idę sam jestem, gdzieś z tył mnie są lasy z przodu jakieś rury. Ta osoba idzie i przeskakuje po rurach więc ja też. Rury były zielone przeskakuje z jednej na drugą aż w końcu zaczynam się bać bo jest wysoko chce wrócić i nie mogę bo nie ma powrotu. Znajduję takie miejsce miedzy rurami jest kilka poziomów rur chyba z 4 na samym dole dół wykopany i troszkę wody. Postanawiam się zsuwać po rurach najpierw jeden potem drugi, trzeci i patrze na dół dzieli mnie około 4-5 m metrów postanawiam skoczyć. Jestem na samym dole ten dół jest większy od mnie jakieś 2 metry i wysokość od tego punkty co byłem to jakieś razem 10-12 metrów.Mówię żeby ktoś mi pomógł zjawa się ten facet zaprowadza mnie do jakiegoś pomieszczenia po prostu strasznie dużo gratów tam po prawej stronie są jakieś rzeźby 4 w różnych pozach ale tylko mężczyźni. Wchodzę dalej i widzę rożne rzeczy takie jak rowery, zegarki , telewizory , pralki i coś mi się nie spodobało. Chce wyjść i znowu widzę te rzeźby. Nagle odżywają na 3 z nich widać genitalia a jeden jest wypięty. Są w ruchu cały czas i ogarnia mnie przerażenie ten facet mówi że to są tylko roboty a ja widzę że ludzie i wychodzę. Jestem w domu tym takim bogatszym jestem u siebie w pokoju. Nagle jakaś kobieta wchodzi blondynka długie włosy , ubrana w skórę. Promieniowała od niej jakaś aura koloru biało - złotego od razu mnie urzekła. Sen się urywa
2013-11-23
Dziennik Snów
Adam Woźniak

