Czy wiecie że?

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Czy wiecie że?

Postautor: Xsenia » 20 lis 2013, 22:18

Uwielbiam jak ktoś mnie nazywa wiedźma :) Mój mąż czasem gdy chciał mi dokuczyć, albo gdy widział że "czaruję" lub zajmuję się tymi tematami, właśnie tak mnie nazywał. Na początku go poprawiałam "nie wiedźma tylko czarodziejka", ale gdy poznałam etymologię tego słowa, od tego czasu zaczęłam być dumna, gdy mnie tak nazywa. :D
Wikipedia:
"Wiedźma – w przedchrześcijańskich słowiańskich społecznościach kobieta posiadająca wiedzę, związaną z ziołolecznictwem, medycyną, przyrodą. Osoba szanowana przez społeczeństwo, zwracano się do niej po rady. Pierwotnie w kulturach słowiańskich wiedźmę nazywano wiedma, widma. Wiedźma posiadająca zdolności lub cechy magiczne nazywana była ciotą.
Pierwotnie, prawdopodobnie aż do połowy IX wieku na terenach wschodnich słowiańszczyzny, owo określenie nie było pejoratywne. W wyniku ekspansji chrześcijaństwa i piętnowania rytuałów ludowych i pogańskich zwyczaj gromadzenia i przechowywania wiedzy przez osoby w wybranych rodach uległ zapomnieniu. Wiedźmy oskarżano o czary, dlatego obecnie wiedźma często utożsamiana jest z czarownicą.
Współcześnie wciąż można spotkać kobiety parające się zielarstwem we wschodniej Polsce, jak również wywodzące się z tradycji prawosławnej szeptunki, inaczej zamawiaczki".
Czyli WIEDŹ MA oznacza nic innego jak osobę która MA WIEDZĘ. :D Oj jak chciałabym by tak było :)
Bardzo szkoda, że przez chrześcijaństwo zatraciło się tyle dobrej wiedzy. :(
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Czy wiecie że?

Postautor: Pablo diaz » 21 lis 2013, 18:48

Istotą chrześcijaństwa nie jest ,,zatracanie dobrej wiedzy''przysługi przypisałbym ludziom.
Sercem Ewangelii jest miłość,a duchem spirytyzmu miłosierdzie.
Awatar użytkownika
Pablo diaz
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1550
Rejestracja: 09 kwie 2012, 10:20
Lokalizacja: kołobrzeg

Re: Czy wiecie że?

Postautor: Xsenia » 21 lis 2013, 22:49

Ładnie to napisałeś "istotą". Biblia:
Księga liczb 25
1 Gdy przebywali w Szittim, zaczął lud uprawiać nierząd z Moabitkami. 2 One to nakłaniały lud do brania udziału w ofiarach składanych ich bożkom. Lud spożywał dary ofiarne i oddawał pokłon ich bogom. 3 Izrael przylgnął do Baal-Peora, i gniew Pana zapłonął przeciw niemu. 4 I rzekł Pan do Mojżesza: "Zbierz wszystkich [winnych] przywódców ludu i powieś ich dla Pana wprost słońca, a wtedy odwróci się zapalczywość gniewu Pana od Izraela". 5 Rozkazał więc Mojżesz sędziom Izraela: "Zabijajcie każdego z waszych ludzi, którzy się przyłączyli do Baal-Peora". 6 I oto przybył jeden z Izraelitów i przyprowadził Madianitkę do swoich braci przed oczami Mojżesza i całego zgromadzenia Izraelitów, którzy lamentowali u wejścia do Namiotu Spotkania. 7 Ujrzawszy to kapłan Pinchas, syn Eleazara, syna Aarona, chwycił w rękę włócznię, opuścił zgromadzenie, 8 poszedł za Izraelitą do komory namiotu i przebił ich obydwoje, mężczyznę Izraelitę i kobietę - przez jej łono. I ustała plaga wśród Izraelitów. 9 Zginęło ich wtedy dwadzieścia cztery tysiące. 10 Mówił znowu Pan do Mojżesza: 11 "Pinchas, syn Eleazara, syna kapłana Aarona, odwrócił mój gniew od Izraelitów, gdyż zapłonął pośród nich zazdrością. Dlatego nie wytraciłem zupełnie Izraelitów w mojej zazdrości. 12 Oznajmij więc: Oto Ja zawieram z nim przymierze pokoju. 13 Będzie to dla niego i dla jego potomstwa po nim przymierze, które mu zapewni kapłaństwo na wieki, ponieważ okazał się zazdrosnym o swego Boga i dokonał przebłagania w imieniu Izraelitów". 14 Izraelita, który zginął z Madianitką, nazywał się Zimri, a był synem Salu, księcia jednego z rodów pokolenia Symeona. 15 Madianitka, którą zabito, nazywała się Kozbi i była córką Sura; ten był znowu głową jednego z pokoleń, czyli rodów madianickich. 16 Wtedy rzekł Pan do Mojżesza: 17 "Jak z wrogiem obchodź się z Madianitami i wyniszcz ich, 18 gdyż oni wrogo odnosili się do was, oszukując was przez swoje knowania, posługując się Peorem, posługując się córką księcia madianickiego, ich siostrą Kozbi, która została zabita w dzień plagi, jaka spadła ze względu na Peor".
Księga liczb 31
1 Rzekł Pan do Mojżesza: 2 "Pomścij Izraelitów na Madianitach. Potem zostaniesz przyłączony do twoich przodków". 3 Rzekł więc Mojżesz do ludu: "Przygotujcie spośród siebie mężów na wyprawę wojenną przeciw Madianitom; mają im wymierzyć pomstę Pana. 4 Poślijcie na wyprawę wojenną po tysiącu ludzi z każdego pokolenia izraelskiego". 5 I zostało wybranych po tysiącu z każdego pokolenia, czyli dwanaście tysięcy zdolnych do walki. 6 Mojżesz posłał po tysiącu ludzi z każdego pokolenia na wojnę. Razem z nimi [wysłał] Pinchasa, syna kapłana Eleazara, i przedmioty święte oraz trąby sygnałowe. 7 Według rozkazu, jaki otrzymał Mojżesz od Pana, wyruszyli przeciw Madianitom i pozabijali wszystkich mężczyzn. 8 Zabili również królów madianickich. Oprócz tych, którzy zginęli [w walce]: Ewi, Rekem, Sur, Chur i Reba - razem pięciu królów madianickich. Mieczem zabili również Balaama, syna Beora. 9 Następnie uprowadzili w niewolę kobiety i dzieci madianickie oraz zagarnęli jako łup wszystko ich bydło, stada i cały majątek. 10 Spalili wszystkie miasta, które tamci zamieszkiwali, i wszystkie obozowiska namiotów. 11 Zabrawszy następnie całą zdobycz, cały łup złożony z ludzi i zwierząt, 12 przyprowadzili jeńców, zdobycz i łup do Mojżesza, kapłana Eleazara i całej społeczności Izraelitów, do obozu, który się znajdował na równinach Moabu, położonych nad Jordanem naprzeciw Jerycha. 13 Mojżesz, kapłan Eleazar i wszyscy książęta społeczności wyszli z obozu naprzeciw nich. 14 I rozgniewał się Mojżesz na dowódców wojska, na tysiączników i setników, którzy wracali z wyprawy wojennej. 15 Rzekł do nich: "Jakże mogliście zostawić przy życiu wszystkie kobiety? 16 One to za radą Balaama spowodowały, że Izraelici ze względu na Peora dopuścili się niewierności wobec Pana. Sprowadziło to plagę na społeczność Pana. 17 Zabijecie więc spośród dzieci wszystkich chłopców, a spośród kobiet te, które już obcowały z mężczyzną. 18 Jedynie wszystkie dziewczęta, które jeszcze nie obcowały z mężczyzną, zostawicie dla siebie przy życiu. 19 Musicie jednak pozostać przez siedem dni poza obozem. Każdy z was, który kogoś zabił, każdy, który się dotknął zabitego, musi się oczyścić dnia trzeciego i siódmego, zarówno on, jak i jego jeńcy. 20 Również odzienie, wszystkie przedmioty ze skóry, to co jest sporządzone z sierści koziej i wszystkie przedmioty z drzewa muszą być oczyszczone". 21 Kapłan Eleazar powiedział jeszcze do wojowników, którzy z nim razem odbyli wyprawę: "Taki jest nakaz prawa, który Pan dał Mojżeszowi: 22 złoto, srebro, miedź, żelazo, cynę, ołów 23 i w ogóle wszystko, czego ogień nie zniszczy, przeprowadźcie przez ogień, aby stało się czyste; ale tylko woda oczyszczenia usunie nieczystość. Czego zaś nie można kłaść do ognia, przeprowadźcie przez wodę. 24 Siódmego dnia wypierzcie swoje odzienie; wtedy staniecie się czyści i będziecie mogli znowu wejść do obozu".
Dzieje Apostolskie
Rozdział 4
32 Jeden duch i jedno serce ożywiały wszystkich wierzących. Żaden nie nazywał swoim tego, co posiadał, ale wszystko mieli wspólne. 33 Apostołowie z wielką mocą świadczyli o zmartwychwstaniu Pana Jezusa, a wszyscy oni mieli wielką łaskę. 34 Nikt z nich nie cierpiał niedostatku, bo właściciele pól albo domów sprzedawali je 35 i przynosili pieniądze [uzyskane] ze sprzedaży, i składali je u stóp Apostołów. Każdemu też rozdzielano według potrzeby. 36 Tak Józef, nazwany przez Apostołów Barnabas, to znaczy "Syn Pocieszenia", lewita rodem z Cypru, 37 sprzedał ziemię, którą posiadał, a pieniądze przyniósł i złożył u stóp Apostołów.
Rozdział 5
1 Ale pewien człowiek, imieniem Ananiasz, z żoną swoją Safirą, sprzedał posiadłość 2 i za wiedzą żony odłożył sobie część zapłaty, a pewną część przyniósł i złożył u stóp Apostołów. 3 «Ananiaszu - powiedział Piotr - dlaczego szatan zawładnął twym sercem, że skłamałeś Duchowi Świętemu i odłożyłeś sobie część zapłaty za ziemię? 4 Czy przed sprzedażą nie była twoją własnością, a po sprzedaniu czyż nie mogłeś rozporządzić tym, coś za nią otrzymał? Jakże mogłeś dopuścić myśl o takim uczynku? Nie ludziom skłamałeś, lecz Bogu». 5 Słysząc te słowa Ananiasz padł martwy. A wszystkich, którzy tego słuchali, ogarnął wielki strach. 6 Młodsi mężczyźni wstali, owinęli go, wynieśli i pogrzebali.
7 Około trzech godzin później weszła także jego żona, nie wiedząc, co się stało. 8 «Powiedz mi - zapytał ją Piotr - czy za tyle sprzedaliście ziemię?» «Tak, za tyle» - odpowiedziała. 9 A Piotr do niej: «Dlaczego umówiliście się, aby wystawiać na próbę Ducha Pańskiego? Oto stoją w progu ci, którzy pochowali twego męża. Wyniosą też ciebie». 10 A ona upadła natychmiast u jego stóp i skonała. Gdy młodzieńcy weszli, znaleźli ją martwą. Wynieśli ją więc i pochowali obok męża. 11 Strach wielki ogarnął cały Kościół i wszystkich, którzy o tym słyszeli.
No rzeczywiście cudowna "Istota" chrześcijaństwa.
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Czy wiecie że?

Postautor: juniperus » 22 lis 2013, 15:20

:D Mój tata, odkąd pamiętam często nazywał mnie czarownicą. Tak określał moje zdolności ;) Ostatnio jednak na skutek sytuacji, w której przypadkiem stał się świadkiem mojej rozmowy z duchem, nabrał do mnie dużego szacunku i słowo "czarownica" nie może przejść mu już przez gardło :)
Izabela
GG: 42074662


Ulecieć do góry na skrzydłach...
Awatar użytkownika
juniperus
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 852
Rejestracja: 03 sty 2013, 11:50
Lokalizacja: łódzkie

Re: Czy wiecie że?

Postautor: Krzysztoff » 22 lis 2013, 16:10

bardzo ciekawe te fragmenty Xenia

:) przyznam że starego testamentu całego nie czytałem i jakoś nie czuję potrzeby, gnostycy wręcz uważali że Bóg starotestamentowy to zły Demiurg

Co do Ananiasza - to wydaje się to być generalnie opowieścią apokryficzną bo raczej nikt nie pada martwy na dźwięk słów (chyba że ktoś mu jeszcze w tym zejściu pomógł) ale tak czy owak pokazuje to sposób myślenia ówczesnych chrześcijan - nakierowanych już wówczas na zbieranie środków od "wiernych"

Oczywiście, poczynania uczniów to nie to samo co nauka Jezusa ... Ten fragment oczywiście stoi w sprzeczności z naukami Jezusa , nawet z dekalogiem ale jak czytam interpretacje katolików - to generalnie nie widzą nic złego w tym fragmencie :) - ot siła ślepej wiary
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Czy wiecie że?

Postautor: danvue » 22 lis 2013, 17:07

Bardzo ciekawe fragmenty Biblii!

juniperus pisze::D Mój tata, odkąd pamiętam często nazywał mnie czarownicą. Tak określał moje zdolności ;) Ostatnio jednak na skutek sytuacji, w której przypadkiem stał się świadkiem mojej rozmowy z duchem, nabrał do mnie dużego szacunku i słowo "czarownica" nie może przejść mu już przez gardło :)


Iza, opiszesz coś dokładniej? :)
Uderzył z nieba grom
i wypalił w ziemi znak
znak ten wielki był jak dom
to był krzyż, a obok stał
z postury szczupły, wysoki gość
ale słowa miał jak stal
ludzie wnet oblegli go
krzycząc: Tak! To Ten! To On!
Awatar użytkownika
danvue
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 459
Rejestracja: 12 paź 2013, 17:31

Re: Czy wiecie że?

Postautor: Xsenia » 22 lis 2013, 17:58

Krzysztoff pisze:bardzo ciekawe te fragmenty Xenia

przyznam że starego testamentu całego nie czytałem i jakoś nie czuję potrzeby, gnostycy wręcz uważali że Bóg starotestamentowy to zły Demiurg


Również nie czytałam całego Starego Testamentu, tylko fragmenty. Na te wpadłam gdy czytałam o potępieniu Islamu, bo w Koranie także są takie opowieści, które niektóre odłamy islamu (sekty?) przyjęły za dogmaty i stała się dżihad. Żeby było śmieszniej i straszniej na początku Opus Dei (odłam chrześcijaństwa) miało podobne działania.
Mój mąż czytał cały Stary Testament i nie raz mi opowiadał, że ta księga właściwie spływa krwią w imię Boga. Choćby cała Sodoma i Gomora. A ja się tak zastanawiam, czy do ówczesnych ludzi na pewno przemawiał Bóg, czy tylko ktoś pod niego podszywający się.
Owszem Nowy Testament jest dużo, dużo łagodniejszy. I rzeczywiście wszystkie słowa Jezusa mówią o miłości, przebaczeniu i wzrastaniu w Duchu. Ale według mnie Jezus nie był Synem Boga, w takim znaczeniu jak rozumieją to chrześcijanie. Według mnie on miał na myśli, że Bóg jest Ojcem (Twórcą) każdego z nas (co dokładnie mówi nauka spirytyzmu). Wydaje mi się, że chrześcijanie przeinaczyli słowa Jezusa, na takie które im pasują. Tak samo myślę o Duchu Świętym. Podobno w pierwotnych Ewangeliach nie ma ani słowa o Duchu Świętym. Jest mnóstwo o Duchu, ale nie o Świętym. Bardzo też do mnie przemawia niedawno odkryta ewangelia Tomasza. Są tam takie fragmenty np.:
15 Rzekł Jezus: "Jeśli ujrzycie takiego, którego nie zrodziła kobieta, padnijcie na wasze twarze, uczcijcie go - ten jest waszym ojcem".

Wiadomo Boga nie zrodziła kobieta. Inne dusze najprawdopodobniej choć raz urodziły się w ciele, więc tylko Bóg nie ma matki.

16 Rzekł Jezus: "Ludzie może myślą, że przyszedłem, aby przynieść pokój na świat, a nie wiedzą, że przyszedłem, aby przynieść rozdarcia, ogień, miecz, walkę. Gdy bowiem pięciu będzie w domu, trzech powstanie przeciw dwom, a dwu przeciwko trzem, ojciec przeciw synowi, a syn przeciwko ojcu. I staną się wobec siebie samotni".

Jezus najprawdopodobniej przewidział, że jego nauki sprowadzą wiele nieszczęścia. I patrząc na przeszłe czasy, rzeczywiście jego nauka przyniosła "rozdarcia, ogień, miecz, walkę".

17 Rzekł Jezus: "Dam wam to, czego oko nie widziało i czego ucho nie słyszało, i czego ręka nie dotknęła, i co nie weszło do serca człowieka".

No właśnie. Jezus nauczał o duszy. Oko jej nie widzi, ucho jej nie słyszy i ręka dotknąć nie może, bo dusza jest niematerialna.

18 Rzekli uczniowie do Jezusa: "Powiedz nam, w jaki sposób nastanie nasz koniec?" Odrzekł Jezus: "Odkryliście już początek, aby poszukać końca; tam bowiem, gdzie jest początek, tam będzie i koniec. Błogosławiony, kto stanie na początku - pozna koniec i nie zakosztuje śmierci".

No tu to po prostu całość tego co wiem i czuję :D Uczniowie poznają naukę, a w ten sposób zbliżają się do poznania prawdy o duszy i "drugim" życiu. Tam bowiem gdy początek, tam będzie i koniec. No w naszym przypadku tam gdzie koniec życia ziemskiego, tam jest początek życia duchowego. I nie zakosztuje śmierci, BO DUSZA NIE UMIERA!!! :D
Dla zainteresowanych cały tekst tej ewangelii znajduje się tu:
http://www.kosciol.pl/content/article/2 ... 294285.htm
Choć nie mogę się do końca zgodzić z autorem przedmowy. Pisze on: "Znajdują się w nim wypowiedzi o charakterze panteistycznym oraz zdania zupełnie niezrozumiała, wręcz absurdalne. Czytamy w niej np.: "Szczęśliwy lew, którego zje człowiek. I lew stanie się człowiekiem. Przeklęty człowiek, którego zje lew. I człowiek stanie się lwem" (fragment 7); "Kto poznał świat, znalazł trupa, a kto znalazł trupa, świat nie jest go wart" (fragment 57); albo "Każda kobieta, która uczyni siebie mężczyzną, wejdzie do królestwa niebios (141)". "
Dla mnie te zdania mają sens:

"Szczęśliwy lew, którego zje człowiek. I lew stanie się człowiekiem. Przeklęty człowiek, którego zje lew. I człowiek stanie się lwem" (fragment 7);

Jeśli człowiek zje lwa, to staje się silny i odważny. Natomiast jeśli lew zje człowieka to człowiek ten staje się zwierzęciem, tego chyba tłumaczyć nie muszę. To może być również przenośnia, gdzie lew oznacza trudną sytuację. Jeśli człowiek sobie z nią poradzi, to staje się silniejszy. Natomiast jeśli nie poradzi sobie z nią, to ona zatruje mu życie i człowiek stanie się zwierzęciem. Dlatego NIE WOLNO SIĘ PODDAWAĆ. :)

"Kto poznał świat, znalazł trupa, a kto znalazł trupa, świat nie jest go wart"

Kto poznał się na świecie, ten wie, że to tylko materialne rzeczy, które wcześniej czy później przeminą (żywy trup :P). A kto znalazł trupa (czyli kto zajmuje się tylko światem materialnym), tego świat ("duchowy") nie jest wart. Dla mnie to jasne jak 1+1=2 :)

"Każda kobieta, która uczyni siebie mężczyzną, wejdzie do królestwa niebios (141)".

Domyślam się, że dusze nie są rozróżnione na płcie. Czyli dusza, która żyła w kobiecie, a w następnym życiu (tak wierzę w reinkarnację) wybierze życie w ciele mężczyzny, ta wejdzie do "królestwa niebios". Także jasne. Prawda?? :)

Od razu napiszę, tak na zakończenie, że to tylko moje przemyślenia. :)
Znowu się rozpisałam. Przepraszam :)
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Czy wiecie że?

Postautor: Nikita » 22 lis 2013, 23:02

Xenia moze w poprzednich wcieleniach bylas wiedzma....i stad te zdolnosci....moze twoja mama i siostry takze....Szkoda, ze kosciol w tak brutalny sposob traktowal kobiety wiedzace....w sredniowieczu bano sie madrych kobiet....No ale dzis moze sie ta wiedza odrodzic...

Ewangelia Tomasza jest bardzo ceniona przez mistykow chrzescijanskich....tez czytalam...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Czy wiecie że?

Postautor: Xsenia » 23 lis 2013, 16:55

Nikita, nie mam pojęcia kim byłam w poprzednim życiu. Całkiem możliwe, że byłam mężczyzną, bo nie przepadam za domowymi obowiązkami i tak właściwie, to mam dość męski zawód (konstruktor maszyn dla przemysłu napojowego :P). I całkowicie nie boję się ognia, za to nienawidzę przejeżdżać przez mosty, zwłaszcza drewniane powodują u mnie gęsią skórkę, i to każdy, a nie jakieś konkretne (po prostu boję się że się pode mną zawalą). W sumie to ten strach mam od dzieciństwa i nie mam pojęcia skąd go mam. W moim życiu nic takiego się nie wydarzyło.
Nikita pisze:....i stad te zdolnosci

Tyle, że ja raczej nie mam żadnych zdolności :( Nie rozmawiam z duchami, nie jestem medium. Jedynie przyroda jest dla mnie bardzo ważna (moja mama jest zapaloną zielarką, a ja się uczę od niej). W sumie zainteresowanie przyrodą jest w mojej rodzinie (linia mama-babcia-pradziadek) dość specyficzne. Zawsze najmłodsze dziecko jest mocno zainteresowane przyrodą. Wśród moich przodków było wielu ogrodników. Mama jest najmłodsza, ja jestem najmłodsza z następnego pokolenia. I tak to leci :)
I masz rację chrześcijaństwo jest mocno patriarchalne. Kobiety prze tysiąclecia były tępione, a już najbardziej te mądre.
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Czy wiecie że?

Postautor: Nikita » 24 lis 2013, 13:25

tez kocham nature....
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Następna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości