podświadomość a spirytyzm

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: podświadomość a spirytyzm

Postautor: oran » 09 lis 2013, 09:44

...tak, dokładnie tak,fundamentaliści wszystkich filozofii wierzeń uważają, że wiedzą a nie wierzą ....a już to,że wszyscy ci wiedzący róznią się w swoim "wiedzeniu" to już mało istotne.... :)
oran
 
Posty: 210
Rejestracja: 22 sty 2011, 12:58

Re: podświadomość a spirytyzm

Postautor: Krzysztoff » 09 lis 2013, 18:57

cthulhu87 pisze:wybitnie zeszliście z bardzo dla spirytyzmu ważnego tematu... :)


Marcin , chodzi Ci o wałkowany w temacie spór? Właśnie wyczytałem u pani dr Beischel , że ten spór trwa od dekad między zwolennikami działania PSI a zwolennikami teorii o działaniu inteligencji ze świata duchowego i że właściwie nie jest rozwiązywalny przy metodach badawczych jakie dzisiaj stosujemy.

Zawsze możesz powiedzieć że zadziałała telepatia , odczytałeś informację z czyjegoś mózgu, zadziałała prekognicja - odgadłeś przyszłość albo jeszcze inne cudowne i nieznane możliwości naszego mózgu.
Tak czy inaczej tego wątku nie ma co kontynuować,
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: podświadomość a spirytyzm

Postautor: kakofonia myśli » 09 lis 2013, 19:53

Hmmm, to tak w kwestii dowodów :D http://www.youtube.com/watch?v=hfVUZAgfUXE niestety tylko po angielsku :twisted:
Pelo Amor ou Pela Dor... (By love or by pain)

„What is mind? No matter. What is matter. Never mind.” Thomas Hewitt Key

sbitara77@gmail.com
Awatar użytkownika
kakofonia myśli
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 386
Rejestracja: 15 lut 2013, 04:26
Lokalizacja: The space-time continuum...

Re: podświadomość a spirytyzm

Postautor: cthulhu87 » 09 lis 2013, 21:43

Krzysztoff pisze:
cthulhu87 pisze:Zawsze możesz powiedzieć że zadziałała telepatia , odczytałeś informację z czyjegoś mózgu, zadziałała prekognicja - odgadłeś przyszłość albo jeszcze inne cudowne i nieznane możliwości naszego mózgu.
Tak czy inaczej tego wątku nie ma co kontynuować,


Spokojnie, temat można jeszcze trochę powałkować - nikt na tym nie straci, a może sami dla praktyki mediumicznej co nie co z tego wyłowimy.
Interesujące jest, jak bodziec telepatyczny (czy mediumiczny) dociera do umysłu. Myślę, że podświadomość odgrywa tu zasadniczą rolę niezależnie od pochodzenia bodźca (czy od osoby żywej, czy zmarłej). Np. czeski parapsycholog Milan Ryzl uważa, że hipnoza ułatwia odbiór bodźców telepatycznych. Do najbardziej spektakularnych doświadczeń mediumicznych miało z kolei dochodzić w stanach transowych. A więc wydaje się, że jeśli wywołać w medium odpowiedni stan, w którym dotarcie do treści nieświadomych jest prostsze, ten stan sprzyja wywołaniu zjawiska. Może wynika to faktu, że jest to "szósty" zmysł, który uruchamiamy tylko w wyjątkowych wypadkach, na co dzień niepotrzebny...

Bottcher w Problemacie życia pozagrobowego przedstawia taką oto schematyczną propozycję:

Obrazek

Obrazek
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: podświadomość a spirytyzm

Postautor: Krzysztoff » 09 lis 2013, 21:49

Niezły materiał , nie wiedziałem że niektóre materiały z EVP są takiej jakości i długości...
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: podświadomość a spirytyzm

Postautor: kalatala » 09 lis 2013, 22:40

Świetne! Właśnie obejrzałam.
Awatar użytkownika
kalatala
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 914
Rejestracja: 28 cze 2012, 19:05
Lokalizacja: Białystok

Re: podświadomość a spirytyzm

Postautor: Krzysztoff » 09 lis 2013, 23:01

Dzięki Maju a tak generalnie to może byśmy przetłumaczyli ,napisy w j.polskim do tego zrobili ?
Tomek nam powie jak to się najłatwiej robi...
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: podświadomość a spirytyzm

Postautor: kakofonia myśli » 10 lis 2013, 09:31

Nie ma za co, cieszę się, że Wam się podobało :D
Mogę podjąć się zrobienia napisów, jak dostanę instrukcję obsługi :D
Pelo Amor ou Pela Dor... (By love or by pain)

„What is mind? No matter. What is matter. Never mind.” Thomas Hewitt Key

sbitara77@gmail.com
Awatar użytkownika
kakofonia myśli
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 386
Rejestracja: 15 lut 2013, 04:26
Lokalizacja: The space-time continuum...

Re: podświadomość a spirytyzm

Postautor: Keogh » 17 lis 2013, 14:40

Ja chętnie obejrzę z napisami, jako że wszystkie języki są mi obce :)
"Jeśli czegoś faktycznie doznajemy,to jakkolwiek byśmy to nazwali–nie ma to decydującego znaczenia.Jeśli o czymś jedynie rozmawiamy–bez faktycznego doznawania tych wymiarów rzeczywistości, to wtedy nazewnictwo jest dla tych osób bardzo ważne."
Keogh
 
Posty: 78
Rejestracja: 29 wrz 2013, 11:04

Re: podświadomość a spirytyzm

Postautor: Keogh » 05 wrz 2014, 19:20

Keogh pisze:Zagłębiając się więcej w temat postanowiłem spróbować pisma automatycznego (rozmowa z podświadomością za pomocą wahadełka już nie wystarczała:)). Psycholog Leslie M. Lecron książce "autohipnoza", na której się zresztą bazuję napisał iż 4 na 5 osób może opanować pismo automatyczne. No i zacząłem. Przy chyba trzeciej sesji coś się zaczęło dziać. Były to jedynie bazgroły, kompletnie nic nieznaczące. Ale przy kolejnej już było inaczej. Niedużo, kilka słów których sensu część się tylko domyślałem, jakieś imię, zresztą nieistotne. Najważniejsze, i to mnie można powiedzieć zszokowało był podpis: wasza Dana. Nie spodziewałem się go tym bardziej że miałem rozmawiać z własną podświadomością. A Dana to była przewspaniała osoba z rodziny mojej żony, która gdyby miała możliwość to pomogłaby całemu światu. Niestety kilkanaście lat już nie ma jej między nami.


Taaaaak. Trochę czasu, od kiedy nabazgroliłem ten post, już minęło. I tak się od kilku tygodni zbieram żeby coś wam na ten temat napisać. Prawie rok temu napisałem
Keogh pisze: (...)jakieś imię, zresztą nieistotne.


Okazuje się że chyba jednak istotne :). Szkoda że wyrzuciłem tę kartkę, nie jestem w stanie nic udowodnić ale chyba tak miało być... To imię było niezbyt czytelne. Jedno co wtedy przychodziło mi na myśl patrząc na te bazgroły to Ewa albo Lewa i tego typu słowa. Wtedy jeszcze nie nie wiedziałem że po raz trzeci zostanę ojcem, już nie mówiąc o płci czy imieniu dla dziecka. Tuż przed urodzeniem moje starsze dzieci wraz z żoną wybrali imię. Lena. kilka tygodni temu przeglądając forum przypomniałem sobie to pisanie i to imię i ten podpis.. wasza Dana. Może to zbieg okoliczności, może tylko moja wyobraźnia ??? Mam nadzieję że Nasza Dana wciąż czuwa nad nami i tak jak niejednokrotnie pomagała za życia na ziemi tak pomaga, że się tak wyrażę, z tamtej strony...

Pozdrawiam.
"Jeśli czegoś faktycznie doznajemy,to jakkolwiek byśmy to nazwali–nie ma to decydującego znaczenia.Jeśli o czymś jedynie rozmawiamy–bez faktycznego doznawania tych wymiarów rzeczywistości, to wtedy nazewnictwo jest dla tych osób bardzo ważne."
Keogh
 
Posty: 78
Rejestracja: 29 wrz 2013, 11:04

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości