Czy ze mną jest wszytko w porządku?

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Czy ze mną jest wszytko w porządku?

Postautor: Nikita » 04 lis 2013, 17:49

Przed dwoma dniami lezac popoludniu i sluchajac czegos troche przysnelam i nagle uslyszalam te znajome juz trzaski w uszach i zaczal sie parazliz senny....a potem sen, ze leze i nie moge sie ruszyc....ale kiedys czulam czyjas obecnosc...jakas zla niska obecnosc a teraz nie bylo nikogo...pewnie dusza chciala poluzowac wiezy z cialem...i sobie polatac...ale chyba za bardzo sie boje aby wyjsc z ciala..
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Czy ze mną jest wszytko w porządku?

Postautor: kakofonia myśli » 04 lis 2013, 18:15

kalatala pisze:A że jakiś Duch przy mnie był... wiesz, myślałam, że to kwestia wyobraźni, że pod wpływem lektur spirytystycznych wyobraźnia znowu zaczęłą mi podsuwać lęki i obrazy. Znowu zaczęłam się bać momentu zgaszenia światła, nakrywałam się kołdrą po czubek głowy i co chwila uważnie wpatrywałam się w ciemność chcąc dojrzeć to, co się tam ukrywało. Siedząc w pokoju zerkałam na drzwi od balkonu mając wrażenie, że COŚ tam jest. Kilka tygodni temu z zaskoczeniem sobie uświadomiłam, że to się skończyło, nie wiem kiedy, bo jak przestało mnie przerażać to nie zwróciłam uwagi, że już się nie boję. Ale już nie mam tego uczucia. Wyobraźnia mi się uspokoiła czy... Duch odszedł?


Nie wiem, czy to literatura spirytystyczna, czy najnormalniej w świecie odbierałaś energię, która wokół Ciebie krążyła. Nie znam Twojej sytuacji, ale myślę, że tak to forum, jak i jaśniejsze spojrzenie na pewne rzeczy pomogły Ci odnaleźć wewnętrzną równowagę (przynajmniej jej namiastkę :D ), a zbliżenie się do pewnej tematyki, zrozumienie pewnych rzeczy i praca nad sobą sprawiły, że ów jegomość, który, gdzieś tam przy Tobie był po prostu odszedł. Bo w sumie czego więcej miał szukać? :D

danvue pisze:Czyli znam to uczucie chyba - mam je kiedy się modlę, w sensie kiedy raczej słucham a nie mówie, kiedy dostaje odpowiedź, pouczenie. Fala dobra, najlepiej nazwie się to "falą miłości" bo to jest jak czysta miłość. Tak ja to czuję. :)


O to to :D Myślę, że to Twój opiekun. Jeśli bardziej skupisz się na tych kontaktach mogą one przybrać, powiedzmy, bardziej realny kształt :D

Krzysztoff pisze:Karolinko, jako spirytystka nie powinnaś się bać duchów a wręcz "przybijać z nimi piątkę"
wstyd :lol:


:lol: :lol: :lol: Czasem to tak, jakbyś chciał piątkę z kibolem przybić :twisted:

danvue pisze:Ja tam mam za sobą naprawde niezłe hipnagogia,<takie jakby halucynacje przed snem, interesuje się snem więc go badam :)> więc mam już nerwy wyrobione.


Sama nie wiem, czy można sobie "wyrobić nerwy". Hipnagogi to jedno - masz jakoby świadomość, że nad sytuacją panujesz. A kiedy na jawie coś Ci zaczyna życie uprzykrzać to czasem ciężko nad strachem zapanować. Problem w tym, że strach jest najlepszą, a może i jedyną pożywką dla duchów niskich i jego wyeliminowanie mogłoby bardzo pomóc w "pozbyciu" się problemu - tylko, jak go wyeliminować, gdy jesteś przerażony? :shock: :lol: :lol:

Signus pisze:Tak i jeszcze palec do budki kto się nie boji^^

Budka zamknięta, nie ma klienta? :lol: :lol: :lol:

Nikita pisze:pewnie dusza chciala poluzowac wiezy z cialem...i sobie polatac...ale chyba za bardzo sie boje aby wyjsc z ciala..

Miałam kiedyś zajawkę na OOBE. PRoblem polegał na tym, że też się bałam. W dzień nie mogłam, bo ciężko się skupić, a w nocy nie mogłam, bo ze wszystkich stron atakowały mnie "demony" :lol: :lol: :lol: a potem, zupełnie nie wiadomo skąd, pojawiły się kontakty :? I tutaj chciałabym wrócić do tego, co napisałaś Karola. Nigdy nie przypuszczałabym, że będę dobrym narzędziem komunikacyjnym. Zawsze bałam się duchów, nigdy nie chciałam mieć z nimi żadnego kontaktu i ostatnia rzecz o jakiej bym pomyślała, to że kiedyś mogę znaleźć się w takiej sytuacji w jakiej jestem teraz :? Także Karola, wszystko przed Tobą :lol: :lol: :lol:


Ach, i gwoli ścisłości Adamie: WSZYSTKO z Tobą w porządku :D :D :D
Pelo Amor ou Pela Dor... (By love or by pain)

„What is mind? No matter. What is matter. Never mind.” Thomas Hewitt Key

sbitara77@gmail.com
Awatar użytkownika
kakofonia myśli
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 386
Rejestracja: 15 lut 2013, 04:26
Lokalizacja: The space-time continuum...

Re: Czy ze mną jest wszytko w porządku?

Postautor: danvue » 04 lis 2013, 19:26

Nikita pisze:Przed dwoma dniami lezac popoludniu i sluchajac czegos troche przysnelam i nagle uslyszalam te znajome juz trzaski w uszach i zaczal sie parazliz senny....a potem sen, ze leze i nie moge sie ruszyc....ale kiedys czulam czyjas obecnosc...jakas zla niska obecnosc a teraz nie bylo nikogo...pewnie dusza chciala poluzowac wiezy z cialem...i sobie polatac...ale chyba za bardzo sie boje aby wyjsc z ciala..


Jako amatorski badacz snów, uważam że "jakaś zła niska obecność" jest naturalną reakcją naszego mózgu, który sprawdza czy już umysł śpi, tak jak ciało. Jeśli nie - chce nas przestraszyć żebyśmy się wybudzili i zasnęli normalnie. Obecność złej istoty to dziwny, le całkiem częsty przypadek przy wchodzeniu świadomie w sen. Miałem kilka strasznych momentów, aczkolwiek nasza świadomość prawdy jest w tym momencie czasem nieco zaburzona i trzeba to przyjąć do wiadomości. Bo nie wszędzie musimy dopatrywać się Duchów ;).
Opowiem wam śmieszną rzecz - raz przy wchodzeniu w sen miałem właśnie taką schizę ze złą istotą. Gdy doszły jeszcze halucynacje wzrokowe - widziałem mumie chodzącą po moim pokoju. Nagle zachciało mi się kichnąć. Moja myśl "Fak! Kichnę, to zdradze swoje położenie, przyjdzie mumia i mnie zje". Ta myśl była zupełnie poważna, jednak po chwili zdałem sobie sprawę o czym ja wogóle myślę i wybudziłem się..ze śmiechu ;).

kakofonia myśli pisze:
kalatala pisze:
O to to :D Myślę, że to Twój opiekun. Jeśli bardziej skupisz się na tych kontaktach mogą one przybrać, powiedzmy, bardziej realny kształt :D

danvue pisze:Ja tam mam za sobą naprawde niezłe hipnagogia,<takie jakby halucynacje przed snem, interesuje się snem więc go badam :)> więc mam już nerwy wyrobione.


Sama nie wiem, czy można sobie "wyrobić nerwy". Hipnagogi to jedno - masz jakoby świadomość, że nad sytuacją panujesz. A kiedy na jawie coś Ci zaczyna życie uprzykrzać to czasem ciężko nad strachem zapanować. Problem w tym, że strach jest najlepszą, a może i jedyną pożywką dla duchów niskich i jego wyeliminowanie mogłoby bardzo pomóc w "pozbyciu" się problemu - tylko, jak go wyeliminować, gdy jesteś przerażony? :shock: :lol: :lol:


Co masz na myśli mówiąc "bardziej skupić się na kontaktach", i jak realny kształt, podpowiesz coś? W takim razie bardzo lubie mojego 'Anioła'. S taki.. mądry! ;)

Jak wyeliminować strach? To proste - CZEKOLADA ;) A tak naprawde, polecam modlitwę. Zawsze uspokaja i daje siłę ;)
A. Zdanie usłyszane z 'kontaktu' - Jeśli wydaje Ci się, że się czegoś boisz, to znaczy że nie do końca to rozumiesz.
Uderzył z nieba grom
i wypalił w ziemi znak
znak ten wielki był jak dom
to był krzyż, a obok stał
z postury szczupły, wysoki gość
ale słowa miał jak stal
ludzie wnet oblegli go
krzycząc: Tak! To Ten! To On!
Awatar użytkownika
danvue
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 459
Rejestracja: 12 paź 2013, 17:31

Re: Czy ze mną jest wszytko w porządku?

Postautor: Voldo » 04 lis 2013, 22:48

danvue pisze:"Fak! Kichnę, to zdradze swoje położenie, przyjdzie mumia i mnie zje"

:lol: :lol: :lol:
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: Czy ze mną jest wszytko w porządku?

Postautor: megan6 » 04 lis 2013, 23:04

kalatala pisze:To nie na moje nerwy. Jeśli kiedyś jakiś Duch mnie dotknie to moje ciało zejdzie na zawał skombinowany z wylewem.

Moja droga bardzo cię proszę Duchów nie należy się bać a gdy już któryś cię dotknie to może zrobić to w sposób delikatny przyjacielski opiekuńczy może przekazać ci dobrą energie i fluidy które dodadzą ci energii i wspomogą twoje ciało, a to jest naprawdę wspaniałe i bardzo wspaniałe
In the arms of the angel fly away from here ...
you're in the arms of the angel, may you find some comfort here
Awatar użytkownika
megan6
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 214
Rejestracja: 23 lut 2013, 19:57
Lokalizacja: Kendal

Re: Czy ze mną jest wszytko w porządku?

Postautor: megan6 » 04 lis 2013, 23:11

danvue pisze:
W takim razie bardzo lubie mojego 'Anioła'. S taki.. mądry! ;)


Opiekunowie są wspaniali mądrzy i bardzo cierpliwi pomagają nam zawsze i wspierają, są także dość wymagający zwłaszcza gdy człowiek nabywa potrzebną wiedzę. Dlatego należy ich cenić za ich cierpliwość i dziękować Bogu za to że mamy takiego opiekuna, oraz dziękować jemu samemu za to że ma siły i cierpliwość do nas ;)
In the arms of the angel fly away from here ...
you're in the arms of the angel, may you find some comfort here
Awatar użytkownika
megan6
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 214
Rejestracja: 23 lut 2013, 19:57
Lokalizacja: Kendal

Re: Czy ze mną jest wszytko w porządku?

Postautor: adam69691 » 05 lis 2013, 09:49

Jak czytałem wasze posty związane z kontaktem i energią uświadomiłem sobie że takie stany miałem wcześniej. Wczoraj udało mi się dokonać pierwszego kontaktu z kuzynem.
Chyba osiągnąłem kontakt myślowy poczułem energie.

Ja: Czy to Mariusz?
On: Tak
Ja: Czy ktoś Ciebie zabił?
On: Tak
Ja: Czy przekażesz mi wizję?

Nie otrzymałem odpowiedzi. Uczucie się mi pogłębiało wstałem. Przeszedłem się poczułem jak by ucisk i drętwienie nad kostkami. Zatrzymałem się i poczekałem aż mi przeszło. W sumie to trwało około 2 min. Całym ciałem czułem energie. Wcześniej też mi się to zdarzało ale bez drętwienia i ucisku. Po całym kontakcie rozbolała mnie głowa i poczułem zmęczenie. Zrozumiałem że nie należy się bać. Dziękuje za pomoc i wsparcie mojemu kuzynowi i mnie. To naprawdę dużo znaczy. Dopiero na tym forum coraz więcej wiem. Uważam że ktoś mu pomógł mógł to być człowiek lub zły duch. Tego jeszcze nie wiem na 100%. W sumie to dzięki Wam mi się to udało. Teraz wiem kiedy rozmawiam z swoim przewodnikiem/opiekunem. Im dłużej z Wami będę tym więcej zrozumiem. Szkoda że nie trafiłem tutaj wcześniej..... Jeszcze długa droga przed mną i mnóstwo pracy. W momencie kontaktu w miarę pozytywne uczucia miałem. Już wiem jak rozpoznać duchy o niskiej jak i o wysokiej wibracji. Ciekawy jestem jak dalej moje życie się potoczy i czy osiągnę swoje cele. Moim teraz priorytetem jest kuzyn. Potem będę realizował resztę. Jeszcze raz wybaczcie moja chaotyczność.

Również miałem inny sen który się sprawdził a jeszcze go nie opisałem. W skrócie to powiem ale miejsca i wydarzenia są prawdziwe. Śniło mi się że byłem pośród lasu ujrzałem górkę był już wieczór podnoszę powoli wzrok i nagle mi się sen urwał. Ten sen był krótki ale sprawdził się w 100%.

Teraz to co było w rzeczywistości. Poszliśmy na imprezę do mojego kuzyna który niedaleko mnie mieszka. Byłem ja , kuzyn,kuzyn, kolega jego i mój brat. W pewnym momencie padł pomysł chodźmy postrzelać to był karabin ASG. Wyszliśmy wieczorem jeszcze było widno. Poszliśmy do lasu tam gdzie była ta górka. Zaczynamy strzelać w górkę. W pewnym momencie na niebie spostrzegłem poruszające się światło. Stałem jak słup soli. Leciało najpierw od prawej do lewej, zatrzymało się , następnie ruszyło w prawo i w górę. Potem znikło za chmurami. Powiadomiłem o tym fakcie mojego brata że widziałem UFO. Nie chciałem żeby pozostali się o tym dowiedzieli bo uznali by mnie za jakiegoś innego. To był mój pierwszy raz jak coś takiego zobaczyłem. To było jeszcze tego lata podajże sierpień. Ten sen był drugi najnowszy po przemarszu kibiców. Czy bym mógł w tym temacie publikować swoje sny i prosić o interpretacje? Co dzień mam praktycznie sny.
adam69691
 
Posty: 54
Rejestracja: 09 sie 2013, 13:58
Lokalizacja: Łódź

Re: Czy ze mną jest wszytko w porządku?

Postautor: kalatala » 05 lis 2013, 10:14

Już opowiadałeś ten sen o UFO.

Wiesz, generalnie to jeśli rozmawiasz z jakimś Duchem i on odpowiada tylko "tak" lub "nie", to jaką masz pewność, że jest to ta osoba, za którą go bierzesz?
Awatar użytkownika
kalatala
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 914
Rejestracja: 28 cze 2012, 19:05
Lokalizacja: Białystok

Re: Czy ze mną jest wszytko w porządku?

Postautor: adam69691 » 05 lis 2013, 10:36

Przywołałem go wcześniej jego imieniem kilka razy i po prosiłem o przyjście oraz przeprosiłem że go niepokoje i go bardzo kocham. Że jeszcze pogrzeb się nie odbył to kontakt jest możliwy według mnie. Faktycznie wybaczcie mi ale czasem się powtarzam. Przed chwilą widziałem taki jasny punkt błyszczący chyba emitował światło który się poruszał może to trwało około 1 sekundy. Częściej to obserwuję u siebie. Dzięki za radę. Teraz już będę wiedział jak formułować pytania. W sumie to mogę nie mieć pewności ale czułem że to Kuzyn.
adam69691
 
Posty: 54
Rejestracja: 09 sie 2013, 13:58
Lokalizacja: Łódź

Re: Czy ze mną jest wszytko w porządku?

Postautor: kakofonia myśli » 05 lis 2013, 11:21

Niestety Adamie, musisz liczyć się z tym, że tak na dobrą sprawę nie mamy pewności, co do tożsamości Ducha, który się z nami kontaktuje/z którym chcemy się skontaktować. Poza tym nie możesz też mieć pewności, że to nie była Twoja podświadomość: intensywnie myślałeś o kontakcie, w ciągu ostatnich dni zostałeś wręcz zbombardowany różnymi nowymi informacjami, które Twoja mózgownica stara się jakoś poukładać :D Ja, choć kontaktów i dowodów miałam już sporo, nadal nie wykluczam ingerencji mojej jakże płodnej podświadomości :roll: :lol: :lol: :lol: Także uważałabym bardzo i wsłuchiwała się w siebie. A poza tym: nauka, nauka, nauka. Bez tego ani rusz. Ja wciąż widzę, że Ty chcesz wszystko i natychmiast. Skup się na zgłębianiu tematu, na studiowaniu, a później będziesz mógł się rozwijać wyciągając odpowiednie wnioski. Powodzonka :D
P.S. Nie piszę tego wszystkiego, żeby Cię zdołować, a żeby pomóc Ci odnaleźć prawidłową kolejność postępowania:)

danvue pisze:Co masz na myśli mówiąc "bardziej skupić się na kontaktach", i jak realny kształt, podpowiesz coś? W takim razie bardzo lubie mojego 'Anioła'. S taki.. mądry! ;)


Opiekunowie, jak powiedziała megan, są niezwykle pozytywni, ciepli i emanuje z nich energia miłości. Mówiąc, żebyś się bardziej skupił chodziło mi o to, byś bardziej świadomie słuchał swojego wnętrza, a wtedy wszystko wyjdzie poza nawias snu i okaże się "dziwną" rzeczywistością :D
I koledze też polecam Księgę Mediów. Jest też parę ciekawych artykułów o mediumizmie. :twisted:
Pelo Amor ou Pela Dor... (By love or by pain)

„What is mind? No matter. What is matter. Never mind.” Thomas Hewitt Key

sbitara77@gmail.com
Awatar użytkownika
kakofonia myśli
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 386
Rejestracja: 15 lut 2013, 04:26
Lokalizacja: The space-time continuum...

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości