kalatala pisze:A że jakiś Duch przy mnie był... wiesz, myślałam, że to kwestia wyobraźni, że pod wpływem lektur spirytystycznych wyobraźnia znowu zaczęłą mi podsuwać lęki i obrazy. Znowu zaczęłam się bać momentu zgaszenia światła, nakrywałam się kołdrą po czubek głowy i co chwila uważnie wpatrywałam się w ciemność chcąc dojrzeć to, co się tam ukrywało. Siedząc w pokoju zerkałam na drzwi od balkonu mając wrażenie, że COŚ tam jest. Kilka tygodni temu z zaskoczeniem sobie uświadomiłam, że to się skończyło, nie wiem kiedy, bo jak przestało mnie przerażać to nie zwróciłam uwagi, że już się nie boję. Ale już nie mam tego uczucia. Wyobraźnia mi się uspokoiła czy... Duch odszedł?
danvue pisze:Czyli znam to uczucie chyba - mam je kiedy się modlę, w sensie kiedy raczej słucham a nie mówie, kiedy dostaje odpowiedź, pouczenie. Fala dobra, najlepiej nazwie się to "falą miłości" bo to jest jak czysta miłość. Tak ja to czuję.
Krzysztoff pisze:Karolinko, jako spirytystka nie powinnaś się bać duchów a wręcz "przybijać z nimi piątkę"
wstyd
danvue pisze:Ja tam mam za sobą naprawde niezłe hipnagogia,<takie jakby halucynacje przed snem, interesuje się snem więc go badam> więc mam już nerwy wyrobione.
Signus pisze:Tak i jeszcze palec do budki kto się nie boji^^
Nikita pisze:pewnie dusza chciala poluzowac wiezy z cialem...i sobie polatac...ale chyba za bardzo sie boje aby wyjsc z ciala..

Nikita pisze:Przed dwoma dniami lezac popoludniu i sluchajac czegos troche przysnelam i nagle uslyszalam te znajome juz trzaski w uszach i zaczal sie parazliz senny....a potem sen, ze leze i nie moge sie ruszyc....ale kiedys czulam czyjas obecnosc...jakas zla niska obecnosc a teraz nie bylo nikogo...pewnie dusza chciala poluzowac wiezy z cialem...i sobie polatac...ale chyba za bardzo sie boje aby wyjsc z ciala..
kakofonia myśli pisze:kalatala pisze:
O to toMyślę, że to Twój opiekun. Jeśli bardziej skupisz się na tych kontaktach mogą one przybrać, powiedzmy, bardziej realny kształt
danvue pisze:Ja tam mam za sobą naprawde niezłe hipnagogia,<takie jakby halucynacje przed snem, interesuje się snem więc go badam> więc mam już nerwy wyrobione.
Sama nie wiem, czy można sobie "wyrobić nerwy". Hipnagogi to jedno - masz jakoby świadomość, że nad sytuacją panujesz. A kiedy na jawie coś Ci zaczyna życie uprzykrzać to czasem ciężko nad strachem zapanować. Problem w tym, że strach jest najlepszą, a może i jedyną pożywką dla duchów niskich i jego wyeliminowanie mogłoby bardzo pomóc w "pozbyciu" się problemu - tylko, jak go wyeliminować, gdy jesteś przerażony?![]()
![]()
![]()

danvue pisze:"Fak! Kichnę, to zdradze swoje położenie, przyjdzie mumia i mnie zje"

kalatala pisze:To nie na moje nerwy. Jeśli kiedyś jakiś Duch mnie dotknie to moje ciało zejdzie na zawał skombinowany z wylewem.

danvue pisze:
W takim razie bardzo lubie mojego 'Anioła'. S taki.. mądry!


danvue pisze:Co masz na myśli mówiąc "bardziej skupić się na kontaktach", i jak realny kształt, podpowiesz coś? W takim razie bardzo lubie mojego 'Anioła'. S taki.. mądry!

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 2 gości