Wkrótce umrę. Boję się...

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Wkrótce umrę. Boję się...

Postautor: juniperus » 24 paź 2013, 19:38

Widzę, że bardzo zależy Ci na utraconych wartościach. Przyjrzyj się jednak sytuacji dokładnie i oceń, czy nie bezpieczniej byłoby nie wchodzić w kolejny konflikt? Dobrze wiesz, że odbierając to, co należało do Ciebie wystawisz się na jego złość. Czy na prawdę takie posunięcie będzie Ci się opłacać? Są w naszych życiach takie chwile, gdy musimy przyznać się do porażki, zacisnąć zęby i odbudować to, co legło w gruzach. I właśnie wówczas siła naszej woli jest nieoceniona. Są dwie drogi: wyszarpywać wartości na siłę i narażać się na kolejną scysję, lub pogodzić się ze stratą, zakasać rękawki i stworzyć na nowo to, co utraciliśmy. Powiem Ci, że ja w obecnym wcieleniu miałam sytuację o podobnym znaczeniu i wybrałam tę drugą drogę, mimo, że była trudniejsza i wymusiła na mnie zdwojoną pracę. Postanowiłam jednak porzucić pierwsze rozwiązanie, ponieważ pogłębiłabym się przez nie w złu, a chciałam się od niego uwolnić.
Izabela
GG: 42074662


Ulecieć do góry na skrzydłach...
Awatar użytkownika
juniperus
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 852
Rejestracja: 03 sty 2013, 11:50
Lokalizacja: łódzkie

Re: Wkrótce umrę. Boję się...

Postautor: Emmeline » 24 paź 2013, 20:01

megan6:

Właściwie to tak, jestem wyjątkiem, bo mało ludzi pamięta wspomnienia z poprzednich wcieleń - prawo karmy robi swoje. Nie jestem z niższych światów, właściwie to żadna dusza nie należy do żadnego, może być co najwyżej przywiązana.

juniperus:

No ale właśnie ja chcę je odzyskać bezkonfliktowo i nie pogodzę się z ich stratą.
Awatar użytkownika
Emmeline
 
Posty: 43
Rejestracja: 21 paź 2013, 21:39

Re: Wkrótce umrę. Boję się...

Postautor: kalatala » 24 paź 2013, 20:05

Emmeline pisze:Właściwie to tak, jestem wyjątkiem, bo mało ludzi pamięta wspomnienia z poprzednich wcieleń - prawo karmy robi swoje. Nie jestem z niższych światów, właściwie to żadna dusza nie należy do żadnego, może być co najwyżej przywiązana.


Megan chyba zastosowała skrót myślowy i chodziło jej właśnie o chwilową przynależność do któregoś ze światów. Ja zrozumiałam, że wcześniej żyłaś na światach wyżej rozwiniętych od Ziemi i teraz urodziłaś się tutaj. Megan pytała jak życie wygląda na tamtych światach. Możesz je opisać, nie ogólnikowo jak do tej pory, ale jakieś wybrane konkrety?
Awatar użytkownika
kalatala
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 914
Rejestracja: 28 cze 2012, 19:05
Lokalizacja: Białystok

Re: Wkrótce umrę. Boję się...

Postautor: megan6 » 24 paź 2013, 20:26

Emmeline pisze:
Tak naprawdę w reinkarnacji sami wybieram sobie światy, w które chcemy się wcielić - tu nie żadnych światów "za karę". W poprzednim życiu żyłam na planecie, na której ludzie(?) byli mniej uduchowieni od ludzi tutaj.

Przez kwestie mniej uduchowieni rozumiem światy niższe od ziemi, w których miałaś okazje się wcielać i czy istoty wcielające się na tych oto światach też tam pamiętają swoje poprzednie wcielenia?
In the arms of the angel fly away from here ...
you're in the arms of the angel, may you find some comfort here
Awatar użytkownika
megan6
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 214
Rejestracja: 23 lut 2013, 19:57
Lokalizacja: Kendal

Re: Wkrótce umrę. Boję się...

Postautor: Emmeline » 24 paź 2013, 20:43

kalatala:

Akurat przychodzi mi do głowy taki jeden bardzo pozytywny świat, było to dawno, ale postaram się w miarę porządnie to opisać:

Ta planeta była naprawdę wysoko rozwinięta, ale nie pamiętam jej nazwy. Znajdowała się w innym Wszechświecie i miała nietypową gęstość, była tak jakby półmaterialna, dla ziemskich ludzi byłaby jak galareta, chociaż nie wiem czy to dobre określenie. Przestępstwa ograniczały się do kłamstw i do przemocy słownej, co i tak było rzadkie. A tak to większość była przyjaźnie nastawiona do innych. Za przestępstwa nie było kar, tylko pouczenia, w cięższych przypadkach przestępcy mieli nauki u tzw. mędrców. Cywilizacja była tak gdzieś na poziomie średniowiecza, ludziom wystarczały proste chatki z kamienia. Przedstawiciele tej planety wyglądali jak ludzie, ale niektórzy mieli nietypowy kolor skóry, np. fioletowy. Jeśli chodzi o kolor włosów, to były białe, ciemny blond i jasnobrązowe. Oczy też były jasne, ale nie pamiętam ich kolorów. Odżywiali się zdrowo, nie mieli fast-foodów, jedli naturalne jedzenie - zarówno mięso jak i rośliny. Mięso było konieczne, bo żadna roślina nie zastępowała jego składników odżywczych, ale zwierzęta umierały humanitarnie i z szacunkiem. Ludzie nie interesowali się nauką, tylko rozwojem duchowym, większa połowa z nich uprawiała(?) medytację. Rzadko chorowali, głównie przez to, że potrafili kontrolować swoje energie - jak były negatywne, to wiadomo: organizm źle działa i nie daje sobie rady z bakteriami. Szanowali przyrodę, jak np. ścięło się drzewo, to sadzono następne i nie karczowało się całych lasów tak jak tutaj. Dojrzewali średnio 30 lat dłużej niż ziemscy ludzie: tam osoba w wieku 50 lat wygląda na 20 lub mniej. Nie przywiązywali wagi do dat. Żyje się tam tak jak długo się chce. Jak czujesz, że już nie chce Ci się żyć, to po prostu umierasz, ot tak - nadal nie do końca to rozumiem, ale to pewnie przez to, że ta materia nie była taka zagęszczona, przez co miała wyższe wibracje. Z wibracjami jest jak z cząsteczkami - im cząsteczek jest mniej (im wibracje są wyższe), tym szybciej i bardziej się poruszają, co daje im pewnego rodzaju swobodę. No nie wiem jak to inaczej wyjaśnić... Przez tą właściwość (gęstość i wibracje) mieszkańcy tej planety potrafią poznać osobę, która wcielała się u nich wcześniej - duchy potrafią rozpoznawać inne dusze, dlatego czasem wydaje nam się, że kogoś znamy, a nie wiemy skąd ;) Wracając do tematu: wcielałam się na tej planecie dwa razy i pamiętam pewnego "dziadka", który wymyślił sobie, że pobije rekord i zostanie osobą najdłużej żyjącą na owej planecie. Jak wcieliłam się pierwszy raz, był już nieco podstarzały, miał na oko ziemskie 40 lat, czasami resocjalizował przestępców. Jak wcieliłam się tam długi czas później, był już zasuszonym staruszkiem. Żył już wtedy ponad 200 lat. Zapytałam się go, czy nie nudzi mu się takie życie, to stwierdził, że umila sobie czas medytacjami, bo dzięki nim dowiaduje się o sobie i o świecie wielu ciekawych rzeczy. Miał zamiar żyć ponad 300 lat, bo tyle żyła kiedyś jedna z osób, która była najstarsza na tej planecie. Niestety nie wiem czy "dziadek" osiągnął swój cel, ale myślę, że tak 8-)

megan6:

Tak.
Awatar użytkownika
Emmeline
 
Posty: 43
Rejestracja: 21 paź 2013, 21:39

Re: Wkrótce umrę. Boję się...

Postautor: megan6 » 24 paź 2013, 20:50

czy ten świat który opisałaś jest bardziej rozwinięty od ziemi??
In the arms of the angel fly away from here ...
you're in the arms of the angel, may you find some comfort here
Awatar użytkownika
megan6
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 214
Rejestracja: 23 lut 2013, 19:57
Lokalizacja: Kendal

Re: Wkrótce umrę. Boję się...

Postautor: Emmeline » 24 paź 2013, 20:51

Pod względem duchowym tak.
Awatar użytkownika
Emmeline
 
Posty: 43
Rejestracja: 21 paź 2013, 21:39

Re: Wkrótce umrę. Boję się...

Postautor: megan6 » 24 paź 2013, 20:53

a pod względem moralnym?
In the arms of the angel fly away from here ...
you're in the arms of the angel, may you find some comfort here
Awatar użytkownika
megan6
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 214
Rejestracja: 23 lut 2013, 19:57
Lokalizacja: Kendal

Re: Wkrótce umrę. Boję się...

Postautor: juniperus » 24 paź 2013, 20:53

Jeżeli świat, na którym żyłaś był lepszy od Ziemi, dlaczego tu się pojawiłaś. Toż to przecież degradacja. Według Kardeca duch nie może przejść ze świata wyższego do niższego, tj. nie może cofnąć się w rozwoju. Jak to wytłumaczysz?
Izabela
GG: 42074662


Ulecieć do góry na skrzydłach...
Awatar użytkownika
juniperus
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 852
Rejestracja: 03 sty 2013, 11:50
Lokalizacja: łódzkie

Re: Wkrótce umrę. Boję się...

Postautor: Emmeline » 24 paź 2013, 20:59

megan6:

Tak naprawdę to sami wyznaczamy sobie moralność oraz to, co jest dla nas dobre a co złe, więc trudno mi powiedzieć. W każdym razie do każdego podchodzili z dużym szacunkiem.

juniperus:

Urodziłam się tu, bo moja rodzina przypomina mi rodzinę mojej matki i chciałam zobaczyć jak ona żyła. Poza tym, jak już pisałam, Wasz świat jest takim jakby łącznikiem z innymi światami, przez co mogłam sobie przypomnieć poprzednie wcielenia - opisałam to parę postów wcześniej, doczytaj sobie.

A jak to wytłumaczę? Tym, że dusza może się narodzić gdzie chce, a wyższość/niższość innych istot nie wpływa na nią. To, że na danej planecie są bardziej uduchowione osoby, a na innych nie, można porównać do stwierdzenia: "swój przyciąga swego". Tak samo dana planeta może posiadać energię, przez którą przyciąga do siebie istoty o takiej a nie innej duchowości.
Awatar użytkownika
Emmeline
 
Posty: 43
Rejestracja: 21 paź 2013, 21:39

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości