podświadomość a spirytyzm

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: podświadomość a spirytyzm

Postautor: Keogh » 04 paź 2013, 16:09

Nikita pisze:Mariusz jestes w De? A gdzie? Bo ja tez jestem.. ;)


Zagnieździłem się pod Stuttgartem :)

Krzysztoff pisze:Zresztą powinno się dążyć do wyeliminowania czynnika "podświadomości"


Osobiście wolałbym żeby to była podświadomość, jak pisałem na początku, że tak powiem, odczuwam dyskomfort na myśl o duchach :)

cthulhu87 pisze:Mam do was kilka pytań:


No ja myślę że nikt z tu obecnych nie zaprzeczy wypunktowanym pytaniom. Ale... W "Księdze duchów" Allan Kardec na podstawie wypowiedzi istot niematerialnych też wyjaśnił te wszystkie kwestie. Odruchy pierwotne, pamięć nawet z poprzednich wcieleń itp.

Ja dochodzę do wniosku (oczywiście jest to moje prywatne subiektywne zdanie) że obie wersje to to samo. Zastanówmy się. Ktoś kto się orientuje choć trochę w psychologii wie, że siłą sugestii można zrobić wszystko. Wystarczy poczytać np. Josepha Murphy'ego. Są udokumentowane przypadki chorób, gdzie wykorzystano efekt placebo i choroby znikały. Ja sam na sobie sprawdziłem, że dzięki autohipnozie i autosugestii można się pozbyć męczących dolegliwości, nawyków itp.! Z drugiej strony Chrystus też uzdrawiał.... I teraz wniosek. Albo był dobrym psychologiem, albo jego Duch czynił cuda. Ja zdaję sobie sprawę że ciężko byłoby za pomocą sugestii dziś zmienić wodę w wino, ale ręki sobie nie dam uciąć że się nie da. Nie jestem aż tak dobry z psychologii więc nie wiem jak udokumentowane jest istnienie podświadomości. Chcemy wierzyć że jest i że potrafi zdziałać cuda, więc wierzymy (przynajmniej ja:)). Ale może to być również kwestia Ducha który wcielił się w nasze ciała. Przecież potrafi uleczyć chore ciało. Też przecież są takie przypadki że ludzie ciężko chorzy i dzięki modlitwie zdrowieją. Tylko muszą wierzyć że się to uda.
Poprawcie mnie jeśli się mylę. Nie ma chyba metody żeby no nie wiem, zmierzyć, zważyć, oprawić w ramki i powiesić w gablocie ani podświadomości ani ducha. Natomiast ja jestem przekonany że jest jakaś siła, jakaś energia, która cały ten świat i wszechświat trzyma w kupie i pcha do przodu, oczywiście włącznie z ludźmi, zwierzętami czy ew. innymi formami życia i bytu w całym Kosmosie. A czy my ją nazwiemy "podświadomość" czy "Bóg" czy "Allach" to jest moim zdaniem kwestia nazwy.

Pozdrawiam, Mariusz
"Jeśli czegoś faktycznie doznajemy,to jakkolwiek byśmy to nazwali–nie ma to decydującego znaczenia.Jeśli o czymś jedynie rozmawiamy–bez faktycznego doznawania tych wymiarów rzeczywistości, to wtedy nazewnictwo jest dla tych osób bardzo ważne."
Keogh
 
Posty: 78
Rejestracja: 29 wrz 2013, 11:04

Re: podświadomość a spirytyzm

Postautor: cthulhu87 » 04 paź 2013, 16:10

Znalazłem w necie świetne zobrazowanie tego, o czym tu mniej więcej mówimy:

Obrazek
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: podświadomość a spirytyzm

Postautor: Krzysztoff » 04 paź 2013, 16:18

No tak właśnie Marcinie myślałem że opierasz się na "mniemanologii stosowanej" i stwierdzeniach "łatwiej mi przyjąć"
jednak jak się podaje jakieś liczby typu "90% przypadków" warto by było się na czymś opierać , nie tylko na swoich domysłach


Co do telepatii - tłumaczenie jakiegoś nieznanego fenomenu np. mediumizmu innym nieuznawanym przez naukę fenomenem n. telepatią jest delikatnie mówiąc nienaukowe , uczciwiej jest po prostu powiedzieć "nie wiem".
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: podświadomość a spirytyzm

Postautor: cthulhu87 » 04 paź 2013, 16:18

Keogh pisze: Albo był dobrym psychologiem, albo jego Duch czynił cuda. Ja zdaję sobie sprawę że ciężko byłoby za pomocą sugestii dziś zmienić wodę w wino, ale ręki sobie nie dam uciąć że się nie da. Nie jestem aż tak dobry z psychologii więc nie wiem jak udokumentowane jest istnienie podświadomości. Chcemy wierzyć że jest i że potrafi zdziałać cuda, więc wierzymy (przynajmniej ja:)). Ale może to być również kwestia Ducha który wcielił się w nasze ciała. Przecież potrafi uleczyć chore ciało. Też przecież są takie przypadki że ludzie ciężko chorzy i dzięki modlitwie zdrowieją. Tylko muszą wierzyć że się to uda.


Myślę, że za pomocą sugestii, w przypadku osób wrażliwych na hipnozę, można by doprowadzić ich do stanu, w którym widzieliby wino tam, gdzie byłaby tylko woda. Ale właśnie potrzeba przytłumić na chwilę świadomość, aby tak się stało. Sugestia musi znaleźć jakąś drogę, aby trafić do umysłu.

Poprawcie mnie jeśli się mylę. Nie ma chyba metody żeby no nie wiem, zmierzyć, zważyć, oprawić w ramki i powiesić w gablocie ani podświadomości ani ducha.


Też myślę, że nie ma, ale to jeszcze nie znaczy że od razu z dziedziny nauki przechodzimy w sferę swobodnej gadaniny czy ślepej wiary. Zawsze między jakimiś skrajnościami jest coś pośredniego. Przy okazji trzeba dodać, że nie wszystkie nauki mogą rozwijać się tak jak fizyka czy chemia. Psychologia też ma swoje jaśniejsze i ciemniejsze obszary.
W ogóle każda nauka tworzy swoje metody. Jak miałaby wyglądać np. obserwacja uczestnicząca w fizyce? :)

Natomiast ja jestem przekonany że jest jakaś siła, jakaś energia, która cały ten świat i wszechświat trzyma w kupie i pcha do przodu, oczywiście włącznie z ludźmi, zwierzętami czy ew. innymi formami życia i bytu w całym Kosmosie. A czy my ją nazwiemy "podświadomość" czy "Bóg" czy "Allach" to jest moim zdaniem kwestia nazwy.


Jest to coś, co można chyba intuicyjnie uchwycić... coś w tym jest
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: podświadomość a spirytyzm

Postautor: cthulhu87 » 04 paź 2013, 16:23

Krzysztoff pisze:No tak właśnie Marcinie myślałem że opierasz się na "mniemanologii stosowanej" i stwierdzeniach "łatwiej mi przyjąć"
jednak jak się podaje jakieś liczby typu "90% przypadków" warto by było się na czymś opierać , nie tylko na swoich domysłach


Nie do końca. W przypadkach, o których mówimy najpierw dana jest nam własna psychika. Zjawiska mediumiczne nie zachodzą bez naszego pośrednictwa. Punktem wyjścia jest nasza własna osoba jako podmiot czynny przy zwykłej percepcji, a także odbierający bodźce przy tej drugiej "pozazmysłowej". Ja nie neguję swojego własnego istnienia i stąd moje założenia. Nie biorą się z kosmosu. Natomiast jeśli posunąłbym do skrajności Twój pogląd, mógłbym wszelkie moje umysłowe kreacje, zdradzające choćby cząstkowe wrażenie samodzielnych bytów, uznawać za realne i prawdziwe. Jeszcze byśmy doszli do tego, że twory naszych marzeń sennych czy bohaterowie literaccy nie są tworami literatów, lecz emanacjami jakichś pozacielesnych bytów.


Co do telepatii - tłumaczenie jakiegoś nieznanego fenomenu np. mediumizmu innym nieuznawanym przez naukę fenomenem n. telepatią jest delikatnie mówiąc nienaukowe , uczciwiej jest po prostu powiedzieć "nie wiem".


Uznając komunikację ludzi wcielonych z niewcielonymi nie możesz logicznie negować komunikacji między ludźmi wcielonymi a innymi ludźmi wcielonymi. A zupełnie nie rozumiem czemu wolisz przyjmować wyjaśnienie, gdzie są dwa znaki niewiadome w miejsce wyjaśnienia, gdzie niewiadoma jest tylko jedna?

Ja nie neguję spirytystycznej teorii, po prostu uważam, że jest nadużywana i wykorzystywana do opisu zagadnień, które możemy tłumaczyć prościej, bezpieczniej dla siebie i innych.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: podświadomość a spirytyzm

Postautor: cthulhu87 » 04 paź 2013, 16:33

A tutaj mamy model Junga:

Obrazek
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: podświadomość a spirytyzm

Postautor: Keogh » 04 paź 2013, 16:37

Ja absolutnie nie jestem przeciwnikiem żadnej z tych teorii. Chodzi mi wyłącznie o to że może to być ta sama teoria tylko ludzie jak zwykle się dzielą i sprzeczają (nie mówię tu o tym forum :)) między sobą taka już nasza natura. Są wszak z jednej i z drugiej strony zagorzali wyznawcy obu teorii i pewnie w skrajnych przypadkach złapali by za szpady żeby bronić swoich racji:). Najlepiej byłoby połączyć siły i wspólnie, korzystając z doświadczeń obu stron próbować dojść do prawdy. Ale pewnie wtedy sprzeczaliby się co do nazwy, każda strona chciałaby inaczej. Ech jak to śpiewał nasz Niemen, "dziwny jest ten świat..."
"Jeśli czegoś faktycznie doznajemy,to jakkolwiek byśmy to nazwali–nie ma to decydującego znaczenia.Jeśli o czymś jedynie rozmawiamy–bez faktycznego doznawania tych wymiarów rzeczywistości, to wtedy nazewnictwo jest dla tych osób bardzo ważne."
Keogh
 
Posty: 78
Rejestracja: 29 wrz 2013, 11:04

Re: podświadomość a spirytyzm

Postautor: cthulhu87 » 04 paź 2013, 16:49

Żeby nie było, że jestem tu kryptomaterialistą czy Konradem Wallendrodem przeszczepionym przez ateuszy na spirytystyczne forum :) , przyznam, że przypadki takich mediów jak np. Leonora Piper, Gladys Osborne Leonard czy Chico Xavier przekonują mnie w dużym stopniu i tutaj naciągane jest wytłumaczenie wyłącznie przez działanie podświadomości i przez telepatię. Chyba, że przyjąć jeszcze jakąś teorię spiskową, zakładającą naiwność badaczy i ich współpracę w oszustwach z mediami. Tak czy inaczej wiele innych rzeczy włożyłbym między bajki...
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: podświadomość a spirytyzm

Postautor: juniperus » 04 paź 2013, 17:15

oran pisze: jeden opis trafiony niczego nie udowadnia.niestety.....

Drogi Oranie, w ostatnim tygodniu trafionych opisów zaliczyłam 7. Przypadek?
Nie potrafię Ci jednak odpowiedzieć, dlaczego w tej kwestii jednym jestem w stanie pomóc, gdy mnie o to proszą, innym nie. Nie ode mnie to zależy.
Izabela
GG: 42074662


Ulecieć do góry na skrzydłach...
Awatar użytkownika
juniperus
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 852
Rejestracja: 03 sty 2013, 11:50
Lokalizacja: łódzkie

Re: podświadomość a spirytyzm

Postautor: oran » 04 paź 2013, 19:11

Cóz Droga Juniperus mogę się jedynie uśmiechnąć :)
oran
 
Posty: 210
Rejestracja: 22 sty 2011, 12:58

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 0 gości