Nikita pisze:Mariusz jestes w De? A gdzie? Bo ja tez jestem..
Zagnieździłem się pod Stuttgartem
Krzysztoff pisze:Zresztą powinno się dążyć do wyeliminowania czynnika "podświadomości"
Osobiście wolałbym żeby to była podświadomość, jak pisałem na początku, że tak powiem, odczuwam dyskomfort na myśl o duchach
cthulhu87 pisze:Mam do was kilka pytań:
No ja myślę że nikt z tu obecnych nie zaprzeczy wypunktowanym pytaniom. Ale... W "Księdze duchów" Allan Kardec na podstawie wypowiedzi istot niematerialnych też wyjaśnił te wszystkie kwestie. Odruchy pierwotne, pamięć nawet z poprzednich wcieleń itp.
Ja dochodzę do wniosku (oczywiście jest to moje prywatne subiektywne zdanie) że obie wersje to to samo. Zastanówmy się. Ktoś kto się orientuje choć trochę w psychologii wie, że siłą sugestii można zrobić wszystko. Wystarczy poczytać np. Josepha Murphy'ego. Są udokumentowane przypadki chorób, gdzie wykorzystano efekt placebo i choroby znikały. Ja sam na sobie sprawdziłem, że dzięki autohipnozie i autosugestii można się pozbyć męczących dolegliwości, nawyków itp.! Z drugiej strony Chrystus też uzdrawiał.... I teraz wniosek. Albo był dobrym psychologiem, albo jego Duch czynił cuda. Ja zdaję sobie sprawę że ciężko byłoby za pomocą sugestii dziś zmienić wodę w wino, ale ręki sobie nie dam uciąć że się nie da. Nie jestem aż tak dobry z psychologii więc nie wiem jak udokumentowane jest istnienie podświadomości. Chcemy wierzyć że jest i że potrafi zdziałać cuda, więc wierzymy (przynajmniej ja:)). Ale może to być również kwestia Ducha który wcielił się w nasze ciała. Przecież potrafi uleczyć chore ciało. Też przecież są takie przypadki że ludzie ciężko chorzy i dzięki modlitwie zdrowieją. Tylko muszą wierzyć że się to uda.
Poprawcie mnie jeśli się mylę. Nie ma chyba metody żeby no nie wiem, zmierzyć, zważyć, oprawić w ramki i powiesić w gablocie ani podświadomości ani ducha. Natomiast ja jestem przekonany że jest jakaś siła, jakaś energia, która cały ten świat i wszechświat trzyma w kupie i pcha do przodu, oczywiście włącznie z ludźmi, zwierzętami czy ew. innymi formami życia i bytu w całym Kosmosie. A czy my ją nazwiemy "podświadomość" czy "Bóg" czy "Allach" to jest moim zdaniem kwestia nazwy.
Pozdrawiam, Mariusz



