vinitor pisze:„Już w fazach życia płodowego dusza kieruje rozwojem ciała.”
W jakim sensie i o której duszy to mowa, dziecka czy matki?
vinitor pisze:W jednym ciele dwie dusze. Jak wygląda ich współpraca, zwłaszcza gdy ich stopnie rozwoju są mocno zróżnicowane?
vinitor pisze:„Za życia całego organizmu dusza oddziałuje przede wszystkim na myśli i zmysły.”
Luperci Faviani pisze:vinitor pisze:„Już w fazach życia płodowego dusza kieruje rozwojem ciała.”
W jakim sensie i o której duszy to mowa, dziecka czy matki?
Duch matki i jej ciało są ukształtowane - tu może chodzić o Ducha dziecka i płód.vinitor pisze:W jednym ciele dwie dusze. Jak wygląda ich współpraca, zwłaszcza gdy ich stopnie rozwoju są mocno zróżnicowane?
Myślę, że są to jakby dwa odrębne organizmy. Płód w fazie rozwoju żyje życiem organicznym, dopiero (dajmy na to) w chwili narodzin dusza obejmuje całkowitą kontrolę nad swoim ciałem materialnym.

vinitor pisze:W punkcie pierwszym odpowiedzi Konrada zwróciłem uwagę na: "...forma będzie uzależniona od materiału genetycznego..." ale tylko w kwestii wyglądu, natomiast dalej zaznacza się wpływ Ducha na ów materiał genetyczny. Odbieram to jako swoiste manipulacje Ducha , których efekty mogą być korzystne lub niekorzystne dla przyszłego osobnika (ciała). Dziwne to co nieco, gdyż jeśli ktoś buduje dla siebie dom, to stara się go robić w miarę wygodny, bez dokuczliwych usterek. Wpływ na materiał genetyczny jawi mi się jako budowanie domu z dziurawym dachem, popękanymi ścianami, nieszczelnymi oknami i drzwiami.
vinitor pisze:Świat fauny i flory (organizmów żywych) tak został skonstruowany, że poszczególne egzemplarze są podobne ale różnią się w detalach. Reakcje na pewne zdarzenia mogą mieć wiele cech wspólnych ale nie zawsze i niekoniecznie odczuwanych tak samo lub identycznych wizualnie .

vinitor pisze:Konrad pisze, że Duch a dokładniej jego ciało wpływa nieświadomie na materiał genetyczny
vinitor pisze:Czy nie lepiej przyjąć koncepcję, iż...
vinitor pisze:rozpatrujemy tutaj syntezę elementów organicznych , które jako tako nie są elementarnymi składnikami świata duchowego.
vinitor pisze:już teraz spróbuję ustosunkować się do niektórych swego rodzaju dogmatów spirytyzmu.
vinitor pisze: Dla mnie rzecz niepojęta, jak można na coś wpływać nieświadomie.
vinitor pisze: Kardec twierdzi, iż Duch traci całkowicie świadomość dopiero w momencie narodzin, czyli odłączania się dziecka od matki.
vinitor pisze:Jeżeli przyjąć, że Duch rzeczywiście traci swoją świadomość znacznie wcześniej, albo jest ona upośledzona, to powstaje nieprzyjemna sytuacja nieświadomego wpływu na jakże ważny materiał genetyczny.
vinitor pisze: Gdy człowiek jej nie ma, jest niezdatny do niczego. A co z Duchem? Kogóż mamy zatem winić za „zmajstrowanie” niedoskonałości genetycznych? Czy nie lepiej przyjąć koncepcję, iż pewne procesy organiczne mają swój z góry ustalony porządek?
Luperci Faviani pisze:vinitor napisał(a):
Czy nie lepiej przyjąć koncepcję, iż...
Filozofię spirytystyczną podyktowały Duchy, więc nie do nas należy przyjmowanie i odrzucanie koncepcji. Nikt nie pyta nas o zdanie czy odpowiada nam kształt ziemi; nasza planeta jest taka, jaka jest i basta.

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości