Na samym początku chcę powiedzieć, że są to moje początki zaznajamiania się ze Spirytyzmem. Można powiedzieć, że jestem na etapie noszenia na rękach i spania w kołysce.
Na temat natrafiłem kilka dni temu, zupełnie przypadkowo szukając czegoś w internecie...
Lecz jak się okazało, był to bardzo szczęśliwy przypadek.
Przyznam - niestety jeszcze nie czytałem żadnych książek Kardeca (w najbliższych kilku tygodniach mam zamiar nabyć jego, jak i inne książki w księgarni - oczywiście mówię o księgarni Rivail
Po przeczytaniu kilku informacji na temat Spirytyzmu uświadomiłem sobie, że właśnie tego szukałem i tego było mi trzeba.
Uświadomiłem sobie, że Spirytyzm nada pewien głęboki sens mojemu życiu i pomoże mi lepiej żyć.
Zawsze chciałem wiedzieć, co się ze mną stanie po tym, jak umrę.
Czy to będzie definitywny koniec, czy też nie...
Jak widzę, w Spirytyzmie (Spirytyźmie (?) - nie wiem jak to napisać) uzyskam odpowiedzi na te i inne pytania.
Czas powolutku wyjść z kołyski i zacząć chodzić, czas zacząć pogłębiać swoją wiedzę na wspaniały temat Spirytyzmu, odnaleźć odpowiedzi na pytania i zacząć żyć lepiej, ciągle się doskonaląc.
Kto wie, może w przyszłości, gdy już moja wiedza będzie większa będę mógł pomóc komuś polecając mu dzieła Kardeca i inne książki o tej tematyce i w ten sposób komuś pomogę, oby.
Pozdrawiam.
Tomasz aka Voldo

