Michael Newton - Wędrówka dusz

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Michael Newton - Wędrówka dusz

Postautor: atalia » 24 maja 2013, 16:12

Akurat w tym wszystkim nie o to mi chodziło, sprawa dotyczy roli "kata i ofiary" w sposób jaki została poruszona w książce. Otóż nie mogę zgodzić się z tym, że niektórzy dobrowolnie godzą się wyrzadzić zło po to, by pomóc drugiego na drodze ewolucji duchowej. Na przyklad pewien duch zgodził się zdetonować bombę i ciężko okaleczyć pewną kobietę ( oczywiście innego ducha), by mogła ona odpracować swoje winy.
Takie podejscie do zła absolutnie nie licuje z filozofią spirytystyczną, niestety.
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Michael Newton - Wędrówka dusz

Postautor: juniperus » 24 maja 2013, 17:20

atalia pisze:pewien duch zgodził się zdetonować bombę i ciężko okaleczyć pewną kobietę ( oczywiście innego ducha), by mogła ona odpracować swoje winy.

Oj faktycznie, to dość kontrowersyjne.
Izabela
GG: 42074662


Ulecieć do góry na skrzydłach...
Awatar użytkownika
juniperus
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 852
Rejestracja: 03 sty 2013, 11:50
Lokalizacja: łódzkie

Re: Michael Newton - Wędrówka dusz

Postautor: treya » 24 maja 2013, 17:46

Myślę, że warto by było przytoczyć cały obraz sytuacji. To jak ze sobą rozmawiali na poziomie dusz i jak wspólnie to planowali. I powody dla których się na to zdecydowali. No i nie można zapominać, że często decydujemy się na takie rzeczy aby spłacić swoją karmę.
W książce jest wszystko dokładnie opisane z wielu perspektyw. Więc nadal polecam zaciekawionym, bo warto. :)
Daj się życiu pozytywnie zaskoczyć. :)
Awatar użytkownika
treya
 
Posty: 6
Rejestracja: 22 maja 2013, 14:28

Re: Michael Newton - Wędrówka dusz

Postautor: juniperus » 24 maja 2013, 17:56

Teraz to już całkiem mnie temat wciągnął. Chyba muszę przeczytać tę książkę i sama ocenić. Methyl, czy mogłabym prosić na maila? Będę bardzo wdzięczna :)
Izabela
GG: 42074662


Ulecieć do góry na skrzydłach...
Awatar użytkownika
juniperus
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 852
Rejestracja: 03 sty 2013, 11:50
Lokalizacja: łódzkie

Re: Michael Newton - Wędrówka dusz

Postautor: Krzysztoff » 06 cze 2013, 22:14

treya pisze:Witam,

Ja serdecznie polecam książkę "Odważne dusze" Robert Schwartz.
Genialnie jest tam ukazane stadium planowania naszego życia oraz powodu, dla których decydujemy się na takie a nie inne doświadczenia życiowe.
Po tej książce z szacunkiem i wyrozumiałością patrzy się na innych ludzi.
Oraz z większym zrozumieniem i nadzieję, na własne życie :)

Pozdrawiam!
Treya

Mam duże wątpliwości po przeczytaniu tej książki co do trafności zawartych tam tez. Powiedział bym nawet że wiele zawartych przez autora stwierdzeń budzi mój bardzo głęboki wewnętrzny sprzeciw.
Myślę że znamienny jest tutaj cytat, który przewija się w różnych formach w całej książce "Przychodzimy tutaj aby wszystkiego doświadczyć. Wszyscy byliśmy mordercami, gwałcicielami i świętymi ...". Czyli jak w innym fragmencie , czytamy , każde doświadczenie jest dobre czy postępujemy moralnie czy niemoralnie , wszystko jest OK gdyż musimy przerobić wszystkie doświadczenia. Autor jednak mówi o "bilansowaniu karmy" czyli mówi , że czyny słowa i negatywne myśli trzeba zrównoważyć .... Czyli te dobre prawdopodobnie też należy zrównoważyć .

Koncepcja popadania w nałóg w celu pomocy innej osoby wydaje się także karkołomna, rzeczywistość jaką znamy to nie relacje 1 do 1 tylko raczej wielu do wielu, osoba ogarnięta nałogiem szkodzi nie tylko sobie ale też całemu otoczeniu, negatywny wpływ nałogu jak mówią źródła przenosi się także w zaświaty ... Koncepcja taka ze dobre dusze czynią zło w sposób zaplanowany , że wszyscy gwałciciele i mordercy to są prawdopodobnie dobre dusze które coś "odgrywają" w tym teatrze życia i właściwie powinniśmy na nich patrzeć ze zrozumieniem i podziwem (poświęcają się) - zupełnie do mnie nie przemawia. Jakież to jest relatywizowanie, można w ten sposób wytłumaczyć każde niemoralne zachowanie (bo prawdopodobnie poświęca się albo się czegoś uczy)

Czymże według autora zatem jest postęp który czynią dusze w trakcie wcielenia, więc dusze gromadzą doświadczenia żeby lepiej poznać siebie ale też wykształcić swoje pewne cechy (o dziwo autor wymienia te pozytywne) . Wartością jak rozumiem tutaj jest mądrość i równowaga (gdzieś już o tym słyszałem)

Podsumowując, nie polecam.
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Michael Newton - Wędrówka dusz

Postautor: oran » 07 cze 2013, 09:26

Czasem myślę tak,że wszystko cokolwiek przeczytamy,usłyszymy a nawet doświadczymy to tylko idee nasze lub czyjeś..przyczyny zaś pozostają do końca nie znane.... :) a kto mówi, że wie coś na pewno wyraża jedynie swoją prózność.
oran
 
Posty: 210
Rejestracja: 22 sty 2011, 12:58

Re: Michael Newton - Wędrówka dusz

Postautor: Kymara » 09 cze 2013, 07:36

Ja dorzucę jeszcze tylko stonkę Instytutu Newtona. Można tam znaleźć polską terapeutkę, jakby ktoś był zainteresowany.


http://www.spiritualregression.org/
Kymara
 
Posty: 25
Rejestracja: 01 sty 2013, 12:42

Re: Michael Newton - Wędrówka dusz

Postautor: Kymara » 16 cze 2013, 09:35

Czytałam ostatnio ksiażkę "Odważne dusze". Dla mnie ta książka jest genialna.

atalia pisze:W wymienionej książce problem zła jest ujęty w sposób, który wydaje się nie do przyjecia.

Wydaje się nie do przyjęcia z naszego ziemskiego, ludzkiego punktu widzenia. Znowu świadomość sie kłania.
Jeżeli po naszej fizycznej śmierci nastepuje rozszerzenie świadomości, Duch zmienia formę i zyskuje PEŁNĄ świadomość to to o czym pisze Robert Schwartz w „Odważne dusze” już nie wydaje się takie nie do przyjęcia. Proszę pamiętać o dwóch punktach widzenia.

- Punkt widzenia czysto ludzki: mi się wydaje, że tak powinno być ;)
- Punkt widzenia Duszy/Ducha: widzę wszystko z dużo szerszej perspektywy. Rozumiem czego mam sie nauczyć, co mam "przerobić", jakie plany ma wobec mnie BÓG itd.

atalia pisze:Nic nie usprawiedliwia czynienia zła, nawet chęć pomocy w odpracowaniu czyichś podłych uczynków.

Oczywiście, że nic nie usprawiedliwia. Mamy wolną wolę daną od samego BOGA. Wolna wola jest ponad naszym przeznaczeniem – tak przynajmniej twierdzi Edgar Cayce. Na nieszczęście nas samych nie wszyscy wybierają swoją wolą „bycie dobrym”. Stąd na tej planecie, jest jak jest :cry:
Kymara
 
Posty: 25
Rejestracja: 01 sty 2013, 12:42

Re: Michael Newton - Wędrówka dusz

Postautor: Zbyszek » 16 cze 2013, 13:31

Kymara pisze:- Punkt widzenia Duszy/Ducha: widzę wszystko z dużo szerszej perspektywy. Rozumiem czego mam sie nauczyć, co mam "przerobić", jakie plany ma wobec mnie BÓG itd.

Nie do końca ten punkt jest poprawny, gdyż w świecie duchowym mamy duchy o rożnym stopniu rozwoju. Gdyby wszystkie duchy posiadały, to, co zawiera ten punkt ,ziemia znajdowała by się na wyższym poziomie rozwoju i dużo dyskusji które odbywają się tutaj na forum nie miało by sensu.
Zbyszek
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 642
Rejestracja: 19 lis 2010, 00:01
Lokalizacja: Madryt

Re: Michael Newton - Wędrówka dusz

Postautor: Kymara » 19 cze 2013, 08:52

Zbyszek pisze:Nie do końca ten punkt jest poprawny, gdyż w świecie duchowym mamy duchy o rożnym stopniu rozwoju. Gdyby wszystkie duchy posiadały, to, co zawiera ten punkt ,ziemia znajdowała by się na wyższym poziomie rozwoju i dużo dyskusji które odbywają się tutaj na forum nie miało by sensu.

Racja.

Czyli jednak spirytyzm jest "ryzykowny". Nigdy nie wiadomo na kogo się trafi ;)
Kymara
 
Posty: 25
Rejestracja: 01 sty 2013, 12:42

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość