Nasz dom

Dyskusje o książkach związanych z tematyką spirytystyczną i dostępnych w Polsce. Recenzje, zapowiedzi, streszczenia książek zagranicznych.

Re: Nasz dom

Postautor: kakofonia myśli » 12 maja 2013, 22:17

Krzysztoff pisze:Ten świat jest niestety bardzo obiektywny i dla nas brutalnie materialnie namacalny ...


O odczuciach, emocjach i takich tam pisałam odnośnie powyższego stwierdzenia..że wszystko, co nas otacza jest "brutalnie materialnie namacalne" nie odnośnie obiektywizmu. :D

Krzysztoff pisze:(wiem co odczuwam)
nie ma nic wspólnego z obiektywizmem. To czysto subiektywna sprawa. Obiektywne by było, gdyby w jakiś sposób można było zmierzyć odczucia, poddać je ocenie kilku osób i zobiektywizować ich efekt. Tego zrobić się nie da :D Gdyż sam napisałeś, że odczucia są czysto subiektywne :) Można nazwać coś miłością, nienawiścią, wstrętem, żalem...ale to nazwy umowne, bo tak na dobrą sprawę nie jesteśmy w stanie stwierdzić, czy odczuwana przeze mnie miłość jest równa Twojemu jej odczuwaniu, czy obrzydzenie wywołuje we mnie ten sam efekt, który wywołuje w Tobie. :)

Krzysztoff pisze:a Bóg wie co odczuwają wszyscy - nie ma tak zwanej "nieobiektywnej rzeczywistości".


Czyli to obiektywna rzeczywistość Boga nie nasza :) Choć skoro Bóg jest jedyny, który o tym wie, to też z obiektywizmem niewiele ma wspólnego :)

Krzysztoff pisze: pozostaje zadać pytanie ostateczne "o czym rozmawiamy"


O życiu rozmawiamy. Zawsze dobrze jest poznać cudzy punkt widzenia - może przyczynić się to do zmiany naszego postrzegania "rzeczywistości". Pozwala się wzbogacać i otwierać na innych ludzi. Więc w czym problem? :D
Pelo Amor ou Pela Dor... (By love or by pain)

„What is mind? No matter. What is matter. Never mind.” Thomas Hewitt Key

sbitara77@gmail.com
Awatar użytkownika
kakofonia myśli
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 386
Rejestracja: 15 lut 2013, 04:26
Lokalizacja: The space-time continuum...

Re: Nasz dom

Postautor: Krzysztoff » 12 maja 2013, 22:59

kakofonia myśli pisze:
Krzysztoff pisze:(wiem co odczuwam)
nie ma nic wspólnego z obiektywizmem.

to że nie może być wyrażone (odczucie) w ludzkim języku nie oznacza że nie jest to możliwe. W świecie duchowym gdzie bezpośrednio możesz odbierać uczucia innych ten problem nie istnieje. Nie twierdzę że odczucia da się obiektywnie ocenić , przedstawić, ja twierdzę że te odczucia w formie jednoznacznej - obiektywnie istnieją - czyli nie są nieokreślone, nie są rozmytą chmurą prawdopodobieństwa. Przynajmniej ja to mogę powiedzieć o swoich jak mi ktoś nie wierzy to już oznacza że żyje w świecie złudzeń hehe

Krzysztoff pisze: Można nazwać coś miłością, nienawiścią, wstrętem, żalem...ale to nazwy umowne, bo tak na dobrą sprawę nie jesteśmy w stanie stwierdzić, czy odczuwana przeze mnie miłość jest równa Twojemu jej odczuwaniu, czy obrzydzenie wywołuje we mnie ten sam efekt, który wywołuje w Tobie. :)

:lol: relatywizujesz , mam wrażenie że jednak większość populacji odczuwa i myśli bardzo podobnie, wystarczy porozmawiać z innymi żeby się o tym przekonać. W każdym razie na poziomie definicjii z wikipedii się raczej zgadzamy a to już dużo

kakofonia myśli pisze:Czyli to obiektywna rzeczywistość Boga nie nasza :) Choć skoro Bóg jest jedyny, który o tym wie, to też z obiektywizmem niewiele ma wspólnego :)

Obiektywna rzeczywistowść czyli istniejąca niezależnie od poznającego ją . Czyli jak mniemam wszystko się zgadza, nawet jeżeli istniejemy w całkiem różnych światach a komunikujemy się tylko przez forum.spirytyzm.pl to i tak te światy obiektywnie istnieją czyli niezależnie od tego czy ja o tym wiem czy nie

kakofonia myśli pisze: Więc w czym problem? :D

a kto wspomniał że jest problem ? hę ?
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Nasz dom

Postautor: konrad » 13 maja 2013, 14:06

Jest jeszcze jedna możliwość, równie ciekawa... Tak naprawdę tylko ja istnieję, a Wy wszyscy jesteście tworami mojej wyobraźni. :D
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: Nasz dom

Postautor: methyl » 13 maja 2013, 14:15

Jeśli to prawda to czy mógłbyś wyobrażać sobie mnie jako multimiliardera, coś jak Tony Stark z Iron mana?
Z góry wielkie dzięki! :lol:
arecki

"Wiedza to jedyny skarb podążający za swym właścicielem" - przysłowie chińskie
Awatar użytkownika
methyl
 
Posty: 347
Rejestracja: 02 mar 2010, 20:20
Lokalizacja: Pabianice

Re: Nasz dom

Postautor: kakofonia myśli » 13 maja 2013, 14:55

konrad pisze:Jest jeszcze jedna możliwość, równie ciekawa... Tak naprawdę tylko ja istnieję, a Wy wszyscy jesteście tw orami mojej wyobraźni. :D
Ja bym uważała z takimi rewelacjami,zaraz posypią się pretensje :lol: Choć methyl na razie grzecznie prosi :lol:
Pelo Amor ou Pela Dor... (By love or by pain)

„What is mind? No matter. What is matter. Never mind.” Thomas Hewitt Key

sbitara77@gmail.com
Awatar użytkownika
kakofonia myśli
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 386
Rejestracja: 15 lut 2013, 04:26
Lokalizacja: The space-time continuum...

Re: Nasz dom

Postautor: Nikita » 13 maja 2013, 15:47

he he no wlasnie do czego prowadzi takie relatywizowanie...tak naprawde istnieje swiat rzeczywisty....jak najbardziej rzeczywisty....moze inaczej jest odbierany ale rzecczywistosc jest rzeczywistoscia...zlo jest zlem a dobro dobrem.
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Nasz dom

Postautor: konrad » 14 maja 2013, 17:06

methyl pisze:Jeśli to prawda to czy mógłbyś wyobrażać sobie mnie jako multimiliardera, coś jak Tony Stark z Iron mana?
Z góry wielkie dzięki! :lol:


Obawiam się, że w zaświatach urzeczywistniają się nie tyle marzenia, co nasze obawy ;) Duchy nie widzą raczej nieba i aniołków, tylko miejsce przypominające piekło, bo tego drugiego właśnie bardzo się obawiają karmieni poczuciem winy przez kapłanów religii, z którą się identyfikują.
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: Nasz dom

Postautor: Luperci Faviani » 15 maja 2013, 08:02

konrad pisze:Obawiam się, że w zaświatach urzeczywistniają się nie tyle marzenia, co nasze obawy ;)

To się dobrze składa, bo ja zawsze w jakimś stopniu obawiałem się bogactwa... He, he... :mrgreen:
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: Nasz dom

Postautor: wdowa » 15 sie 2013, 20:07

Ja jestem zupełnym laikiem w sprawach spirytyzmu.Oglądałam Nasz dom i mam mieszane uczucia.Po pierwsze-przeraził mnie początek-tym bardziej że mój mąż trochę jakby przyczynił się do śmierci i przestraszyłam sie ze może przechodził przez takie coś.Po drugie-głowny bohater długo czekał na kontakt z rodziną-mój P.przez pierwszy rok non stop śnił sie i dawał różne znaki,za to potem cisza-więc odwrotnie.I tak ogólnie-nigdy nie bałam się śmierci(swojej bo innych tak-egoistka:)),ale po tym filmie zaczęłam się obawiać przejścia.
wdowa
 
Posty: 49
Rejestracja: 19 lis 2011, 19:52

Re: Nasz dom

Postautor: Nikita » 15 sie 2013, 22:08

Nie trzeba sie bac...bo zawsze jest wyjscie z tamtego swiata do lepszego....a wysokie duchy tylko czekaja na skruche aby moc pomoc.....
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

PoprzedniaNastępna

Wróć do Literatura spirytystyczna

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości