Czy mozemy nasze cierpienie ofiarowac za zmarlych ?

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Czy mozemy nasze cierpienie ofiarowac za zmarlych ?

Postautor: Luperci Faviani » 12 maja 2013, 19:02

Krzysiek pisze: jednak istnieje osobowe zło. [...] ich istnienia nie da się wykluczyć.

A kto twierdził, że jest inaczej? Przecież spirytyzm tego nie neguje. Neguje natomiast wieczne potępienie i istnienie Ducha na zawsze skazanego na bycie złym - szatana w chrześcijańskim rozumieniu.
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: Czy mozemy nasze cierpienie ofiarowac za zmarlych ?

Postautor: kakofonia myśli » 12 maja 2013, 19:31

Krzysiek pisze:Czyli śmierć Chrystusa była aktem uwierzytelniającym jego nauki, tak jak np. śmierć Sokratesa? Ok. No ale pozostaje kwestia tego, że jednak te nauki były błędne- głosił wyraźnie, że istnieje przeciwnik, Szatan, który jest odpowiedzialny za grzech na świecie.


Czy nauki Chrystusa naprawdę potrzebowały tego typu "uwierzytelnienia"? Wydaje mi się, że jego śmierć była po prostu konsekwencją jego podejścia do życia i do otaczającej go rzeczywistości. Sokrates umarł dla idei, Jezus umarł, gdyż był dobry i miłosierny. Dzisiaj uznalibyśmy taką postawę za głupią lub bierną, ale wynika to z naszego szeroko pojętego egoizmu. Dziwi nas, gdy ktoś nadstawia drugi policzek zamiast zareagować na cios.
Pamiętajmy również, iż Biblia jest pełna alegorii. I tutaj zgodzę się z Lupercim, że rzeczony szatan to jedynie kwestia nazewnictwa, personifikacja zła. Poza tym nie jestem tak do końca przekonana, że Jezus był Duchem Najwyższym.
Pelo Amor ou Pela Dor... (By love or by pain)

„What is mind? No matter. What is matter. Never mind.” Thomas Hewitt Key

sbitara77@gmail.com
Awatar użytkownika
kakofonia myśli
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 386
Rejestracja: 15 lut 2013, 04:26
Lokalizacja: The space-time continuum...

Re: Czy mozemy nasze cierpienie ofiarowac za zmarlych ?

Postautor: cthulhu87 » 12 maja 2013, 19:35

kakofonia myśli pisze:
Krzysiek pisze:Czyli śmierć Chrystusa była aktem uwierzytelniającym jego nauki, tak jak np. śmierć Sokratesa? Ok. No ale pozostaje kwestia tego, że jednak te nauki były błędne- głosił wyraźnie, że istnieje przeciwnik, Szatan, który jest odpowiedzialny za grzech na świecie.


Czy nauki Chrystusa naprawdę potrzebowały tego typu "uwierzytelnienia"? Wydaje mi się, że jego śmierć była po prostu konsekwencją jego podejścia do życia i do otaczającej go rzeczywistości. Sokrates umarł dla idei, Jezus umarł, gdyż był dobry i miłosierny.


Mnie się wydaje, że niektóre wybitne postaci lepiej wypadają w dramacie historii, gdy umierają młodo. Są bardziej autentyczne i ludzkie. Wyobraźmy sobie Krzysztofa Kamila Baczyńskiego - starego łysego dziadka, który zajada rosół, mierzy sobie cukier i nosi słoik z moczem do przychodni 8-) .
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Czy mozemy nasze cierpienie ofiarowac za zmarlych ?

Postautor: kakofonia myśli » 12 maja 2013, 20:11

cthulhu87 pisze:Mnie się wydaje, że niektóre wybitne postaci lepiej wypadają w dramacie historii, gdy umierają młodo. Są bardziej autentyczne i ludzkie. Wyobraźmy sobie Krzysztofa Kamila Baczyńskiego - starego łysego dziadka, który zajada rosół, mierzy sobie cukier i nosi słoik z moczem do przychodni 8-) .

:lol: :lol: :lol: jesteś the best :D Tak, tragizm podkłada nam nogę na każdym kroku. Niemniej jednak to nie my decydujemy o tym, kiedy umrzemy (przynajmniej nie zawsze). Więc i Baczyński miał niewiele do powiedzenia 8-). Może chciałby jeść rosół, mierzyć sobie cukier, a nawet chodzić zacewnikowany, kto wie? Ale nie było mu dane. To, że pewne wydarzenia wydają nam się bardziej tragiczne wcale ich nie tworzy. Coś się dzieje, a potem przychodzi interpretacja :)
Pelo Amor ou Pela Dor... (By love or by pain)

„What is mind? No matter. What is matter. Never mind.” Thomas Hewitt Key

sbitara77@gmail.com
Awatar użytkownika
kakofonia myśli
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 386
Rejestracja: 15 lut 2013, 04:26
Lokalizacja: The space-time continuum...

Re: Czy mozemy nasze cierpienie ofiarowac za zmarlych ?

Postautor: Luperci Faviani » 12 maja 2013, 21:13

kakofonia myśli pisze:Sokrates umarł dla idei, Jezus umarł, gdyż był dobry i miłosierny.

Piłat nie chciał skazać Jezusa na śmierć. Jezus miał szansę wybronić się, ale tego nie zrobił. Czy jego śmierć była zwykłą konsekwencją? Chyba nie potrafię tego ocenić.
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: Czy mozemy nasze cierpienie ofiarowac za zmarlych ?

Postautor: kakofonia myśli » 12 maja 2013, 21:23

Luperci Faviani pisze:Piłat nie chciał skazać Jezusa na śmierć. Jezus miał szansę wybronić się, ale tego nie zrobił. Czy jego śmierć była zwykłą konsekwencją? Chyba nie potrafię tego ocenić.


Ja chyba też nie potrafię. Ale z drugiej strony, gdyby zaczął się bronić znaczyłoby to, że cała jego postawa do momentu skazania była po prostu sztuczna. Czyli, że miłość, miłosierdzie, wartości moralne, które propagował, wiara w Boga i cała reszta były jedynie fikcją, która może miała na celu dołożenie cegiełki w budowaniu lepszej ludzkości, ale była czystą demagogią. Pokusiłabym się o stwierdzenie (mając na uwadze wcześniejsze porównanie Sokratesa z Chrystusem), że Sokrates nie wyparł się swoich idei natomiast Chrystus nie wyparł (choć to może trochę kulawe słowo :D ) się swojej natury. On po prostu taki był. Całe jego "zachowanie" nie było spowodowane umiłowaniem mądrości, a umiłowaniem życia. Mogę w coś wierzyć, ale to tylko (a może aż) wiara - zawsze mogę zmienić sposób myślenia; natomiast jeśli jestem dobra nie będę czyniła zła, bo po prostu nie leży to w mojej naturze.
Pelo Amor ou Pela Dor... (By love or by pain)

„What is mind? No matter. What is matter. Never mind.” Thomas Hewitt Key

sbitara77@gmail.com
Awatar użytkownika
kakofonia myśli
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 386
Rejestracja: 15 lut 2013, 04:26
Lokalizacja: The space-time continuum...

Re: Czy mozemy nasze cierpienie ofiarowac za zmarlych ?

Postautor: Luperci Faviani » 12 maja 2013, 21:32

Ale Jezus nie musiałby zdradzić swojej natury gdyby postanowił się bronić. Według biblijnych zapisów, Jezus ofiarował się katom jak na widelcu. W wielu miejscach można dostrzec jak zgrabnie wychodził obronną ręką z opresji i perfidnych ataków faryzeuszy (o płaceniu podatków; o ukamienowaniu nierządnicy; o leczeniu w szabat).
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: Czy mozemy nasze cierpienie ofiarowac za zmarlych ?

Postautor: kakofonia myśli » 12 maja 2013, 21:41

Sama nie wiem. W moim odczuciu tego typu "bronienie się" implikuje w jakimś stopniu zdradę własnej natury. Bo przecież (o ile dobrze pamiętam, bo zbyt mocna z Biblii nie jestem :oops: ) nie chodziło tutaj o obronę przed fałszywym oskarżeniem, a o przyznanie, że nie jest mesjaszem. Gdyby się "bronił" znaczyłoby to, że wszystkie jego słowa o zbawieniu, o życiu wiecznym, o miłosierdziu, o konieczności czynienia dobra były tylko czystymi frazesami. Przynajmniej ja to tak rozumiem :roll:
Pelo Amor ou Pela Dor... (By love or by pain)

„What is mind? No matter. What is matter. Never mind.” Thomas Hewitt Key

sbitara77@gmail.com
Awatar użytkownika
kakofonia myśli
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 386
Rejestracja: 15 lut 2013, 04:26
Lokalizacja: The space-time continuum...

Re: Czy mozemy nasze cierpienie ofiarowac za zmarlych ?

Postautor: Luperci Faviani » 13 maja 2013, 09:55

Piłat skazał Jezusa, ponieważ uległ presji żydów - nie miał żadnych argumentów przeciw, gdyż Jezus milczał. Trudno jest to ocenić z naszego ludzkiego punktu widzenia, ale na pierwszy rzut oka - według mnie - wygląda na to, że śmierć przez ukrzyżowanie stanowiła część planu. Z drugiej strony, wielu zwykłych ludzi wielokrotnie w historii poświęciło się dla idei. Myślę też, że Ewangelie nie zawierają wszystkiego i być może nie są nam znane niektóre fakty, które mogłyby wiele wyjaśnić. Na szczęście najistotniejsze pozostało - Jego nauki.
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: Czy mozemy nasze cierpienie ofiarowac za zmarlych ?

Postautor: Hansel » 20 mar 2015, 21:18

cthulhu87 pisze:Mnie się wydaje, że niektóre wybitne postaci lepiej wypadają w dramacie historii, gdy umierają młodo. Są bardziej autentyczne i ludzkie. Wyobraźmy sobie Krzysztofa Kamila Baczyńskiego - starego łysego dziadka, który zajada rosół, mierzy sobie cukier i nosi słoik z moczem do przychodni 8-) .
Np Cezar został zamordowany w wieku 55 lat, a Sokrates i Budda byli starcami kiedy umarli...
Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać - takie jest prawo
Awatar użytkownika
Hansel
 
Posty: 3766
Rejestracja: 13 gru 2014, 17:26

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości