Rozwinięcie się spirytyzmu !?

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Rozwinięcie się spirytyzmu !?

Postautor: cthulhu87 » 26 mar 2013, 15:30

Ale tu nikt do nikogo nie ma pretensji. Nie wiem czym tu się przejmować ;)
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Rozwinięcie się spirytyzmu !?

Postautor: Voldo » 26 mar 2013, 15:57

Już się tutaj przestańcie wszyscy nawzajem przepraszać ;)
Jeśli chodzi o tematy spirytystyczne - ja zawsze mam problem z tym, żeby powiedzieć coś komuś np. o spirytyzmie (zresztą o budowlance to 5 min i też koniec). Sam z siebie nie jestem w stanie mówić, jeśli ktoś mnie o coś zapyta - jeśli czuję się na siłach (i fizycznych do pisania i psychicznych do tego, żeby wiedzieć, co mam pisać) - to odpiszę.
Może po kursie ktoś wpadnie na forum i zada jakieś pytanie - jednak to nie ożywi jakoś znacznie tego forum.
Ogólnie to podejrzewam, że doszliśmy już do takiego stadium, że wszyscy wiemy mniej więcej to samo, a raczej wszyscy nie wiemy tego samego, co za tym idzie, nie ma jakich pytań zadawać ani o czym dyskutować.
Ja miałem kilka pytań - na forum raczej nikt by mi na nie nie odpowiedział, bo do tego jest potrzebna znajomość Genezy (odpowiedział mi Zbyszek oraz trochę Konrad) - ale tak? To nic. A sam od siebie też nie zacznę nagle poematów pisać, bo już próbowałem. Nie wyszło. Więc ja jednak pozostanę przy tym co robię i będę to starał się robić najlepiej jak potrafię.
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: Rozwinięcie się spirytyzmu !?

Postautor: kakofonia myśli » 26 mar 2013, 16:54

cthulhu87 pisze:Ale tu nikt do nikogo nie ma pretensji. Nie wiem czym tu się przejmować ;)


:evil: :lol:


Voldo pisze:Ogólnie to podejrzewam, że doszliśmy już do takiego stadium, że wszyscy wiemy mniej więcej to samo, a raczej wszyscy nie wiemy tego samego, co za tym idzie, nie ma jakich pytań zadawać ani o czym dyskutować.


Niestety nie mogę się z Tobą zgodzić, Tomku :) Spirytyzm to wezbrana rzeka pytań. Otwierają się przed nami nowe możliwości (ale o tym może, za radą Krzysztofa, w innej części forum), które możemy wykorzystać. Jeśli, to co było do tej pory w jakiś sposób się przejadło trzeba sięgnąć po coś nowego. :) Najpiękniejsze w Spirytyzmie jest to, że spoglądając na ten sam temat kolejny, i kolejny raz odkrywasz w nim ciągle coś nowego. JEst tu wiele osób, które mogłyby się przyczynić do rozwoju Spirytyzmu w naszym pięknym kraju, ale mam wrażenie, że morale trochę podupadło (to oczywiście moje subiektywne odczucie). Nikt nie mówił, że będzie łatwo, to nie Brazylia :lol: Swoją drogą to szkoda, bo mielibyśmy oprócz Spirytyzmu dużo słońca i pozytywnej energii, a nie śniegi, śniegi, śniegi :D

Voldo pisze:Ja miałem kilka pytań - na forum raczej nikt by mi na nie nie odpowiedział, bo do tego jest potrzebna znajomość Genezy


A to akurat przykre. Wydaje mi się, że Spirytyzm to nie tylko spisana doktryna, ale również intuicyjne szukanie odpowiedzi. Skąd możesz mieć pewność, że ktoś przedstawiwszy Ci swój punkt widzenia, nie rozwiałby jednocześnie Twoich wątpliwości? Czy zanim przeczytaliśmy dzieła Kardec'a żyliśmy w duchowym limbie, a nasza percepcja była jedynie fikcją? Czy dopóki nie otworzyliśmy KD wierzyliśmy, że świat zaczyna się i kończy na materii? Nie wydaje mi się :) Jak już kiedyś pisałam, Spirytyzm był, jest i będzie w nas... To sposób życia, to odczucia, które nami kierują, to podejście do świata i otaczających nas spraw. Doktryna jest jedynie pewną formą legendy napisaną do odczytania mapy naszej duszy. Pomaga nam wszystko sobie uporządkować i zaklasyfikować. Gdyby nie było w nas Spirytyzmu, nie dyskutowalibyśmy teraz tutaj :) Dlatego myślę, że warto otworzyć się na punkt widzenia innych, podjąć dyskusję, która może zaowocować pojawieniem się innej perspektywy widzenia otaczającej nas rzeczywistości :)
Tak więc świeżości i determinacji życzę :)
Pelo Amor ou Pela Dor... (By love or by pain)

„What is mind? No matter. What is matter. Never mind.” Thomas Hewitt Key

sbitara77@gmail.com
Awatar użytkownika
kakofonia myśli
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 386
Rejestracja: 15 lut 2013, 04:26
Lokalizacja: The space-time continuum...

Re: Rozwinięcie się spirytyzmu !?

Postautor: Voldo » 26 mar 2013, 20:24

kakofonia myśli pisze:
Voldo pisze:Ogólnie to podejrzewam, że doszliśmy już do takiego stadium, że wszyscy wiemy mniej więcej to samo, a raczej wszyscy nie wiemy tego samego, co za tym idzie, nie ma jakich pytań zadawać ani o czym dyskutować.


Niestety nie mogę się z Tobą zgodzić, Tomku :) Spirytyzm to wezbrana rzeka pytań.

Zgadzam się.
Tak jak nasze dzisiejsze wrocławskie spotkanie pokazuje, można 30 min dyskutować nad tym, co łączy duszę z ciałem materialnym, po czym dojść do wniosku, że tak naprawdę to jest napisane w KD, ale nie jest wyraźnie napisane i dopowiedziane.
Jednak owszem, zawsze będzie milion pytań. Ja do teraz próbuję się dowiedzieć, jak to jest z tym zalążkiem duchowym czy zalążkiem inteligencji, który to żyje albo nie żyje w zwierzętach (z którego później powstaje Duch) - i nie otrzymam jednoznacznej odpowiedzi, bo same Duchy nie są w stanie powiedzieć, jak zostały stworzone.

kakofonia myśli pisze:
Voldo pisze:Ja miałem kilka pytań - na forum raczej nikt by mi na nie nie odpowiedział, bo do tego jest potrzebna znajomość Genezy


A to akurat przykre. Wydaje mi się, że Spirytyzm to nie tylko spisana doktryna, ale również intuicyjne szukanie odpowiedzi. Skąd możesz mieć pewność, że ktoś przedstawiwszy Ci swój punkt widzenia, nie rozwiałby jednocześnie Twoich wątpliwości?

Jednak ja potrzebuję głównie to, co mówi spirytyzm, to, co mówią Duchy, a nie czyjś punkt widzenia :)
Interpretować można na wiele sposobów, jednak nic z tego nie wyniknie, jak tylko rozmowa - nie mówię, że to źle, ale odpowiedzi nie dostanę.
Jednak pewnie, mogę pisać na forum z każdym pytaniem jakie mam - ale życie pokazuje, że są mi w stanie odpowiedzieć ludzie bardziej oczytani ode mnie (co w sumie aż takim wielkim wyczynem nie jest, ale) - tacy jak Konrad czy Zbyszek.
Nie umniejszam tym samym wiedzy innych, co to, to nie, jednak to, czego ja szukam, to potwierdzona odpowiedź, a nie czyjś punkt widzenia - bo jaki cel jest w przedstawianiu 5 punktów widzenia jak ktoś mnie o coś pyta? ;) (to tylko pokazuje, że nie jestem w stanie odpowiedzieć na pytanie, więc rzucam co mam - ergo - nie powinienem podejmować się tematu, skoro nie jestem w stanie odpowiedzieć na pytania z nim związane).

Niech nikt nie odbierze mojego postu jako atak na jego osobę - nie to mam na celu - nie uważam, że jestem mądrzejszy od innych czy cokolwiek. Wiem, że mało wiem. Mniej niż większość z tu obecnych zapewne. Więc może i powinienem zadawać pytania na forum - jednak obawiam się jednego - że nikt nie będzie miał dla mnie odpowiedzi, a Konrad czy Zbyszek nie będą się przekopywać, żeby mi odpowiedzieć na jedno pytanie :)
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: Rozwinięcie się spirytyzmu !?

Postautor: kakofonia myśli » 26 mar 2013, 21:34

Voldo pisze:że tak naprawdę to jest napisane w KD, ale nie jest wyraźnie napisane i dopowiedziane.


:lol: A tu chyba wpadamy w klasyczną pułapkę niezrozumienia wynikającą z niczego innego, jak z braku odpowiednika w naszym ludzkim wymiarze. Po prostu nasz rozum ma tendencję do ogarniania wszystkiego, ale pewnych rzeczy ogarnąć nie może. I chyba nadszedł czas, aby zdać sobie z tego sprawę. To tak, jak jest, na przykład, plemię Himba, które w zupełnie inny sposób niż my opisuje kolory, gdyż w ich języku na ich określenie mają znacznie mniejszą liczbę słów. Głównie posługują się określeniami: ciemny, jasny. Czy Eskimosi, którzy mają około 30 określeń na śnieg, gdzie dla nas śnieg jest śniegiem, a oni potrafią go rozróżnić :) Dlatego, wydaje mi się, że nie ma sensu na siłę szukać określeń, które po prostu nie istnieją. Można by stworzyć nowe, ale problem polega na tym, że nie bardzo jesteśmy w stanie wyobrazić sobie przedmiot owego neologizmu :)
Voldo pisze:Jednak ja potrzebuję głównie to, co mówi spirytyzm, to, co mówią Duchy, a nie czyjś punkt widzenia :)

Voldo pisze:Jednak ja potrzebuję głównie to, co mówi spirytyzm, to, co mówią Duchy, a nie czyjś punkt widzenia :)
Interpretować można na wiele sposobów, jednak nic z tego nie wyniknie, jak tylko rozmowa - nie mówię, że to źle, ale odpowiedzi nie dostanę.


Mi raczej chodziło o to, że przecież wszyscy jesteśmy Duchami, czyż nie? Sam mówiłeś kiedyś, iż zdarzało Ci się, że przychodziły Ci do głowy myśli, pomysły, idee, które nie były Twoje :) Plan Astralny cały czas na nas oddziałuje, popycha nas do poznania (a może do Wrocławia :lol: ) na wszystkie możliwe sposoby. O ile się nie mylę w KD jest napisane, że trzeba się wsłuchać w wewnętrzny głos. A tutaj masz możliwość usłyszenia kilkunastu wewnętrznych głosów :) To, co cały czas staram się powiedzieć jest proste. Spirytyzm to nie tylko czytanie książek i ślepe przyjmowanie wyciągniętych już wniosków. Spirytyzm to życie, to przeczucia poddane obróbce logiki :) Więc, jeśli zadasz pytanie i usłyszysz kilka punktów widzenia ( lub jeden zbiorowy) może się okazać, że coś zaświeci w Twojej główce i powiesz: "ooooo...Alleluja" :idea: :lol:

Kiedyś bardzo interesowałam się filozofią i zastanawiałam się, jaką kolejność w jej 'studiowaniu' powinnam przyjąć. Czy poczytać myśli różnych wielkich tego świata, zagłębić się w doktryny, oswajać się z ideologiami...czy może po prostu obserwować życie. I odpowiedź była prosta. Co dałoby mi czytanie książek i przyjmowanie 'na siłę' pewnych prawd za swoje? Hmmmm... Moment, bo się pogubiłam :lol:
No tak. W momencie, gdy już coś przeczytasz, gdy poznasz coś nowego z innego źródła niż twoje własne, kształtuje to (nawet jeśli nie zdajesz sobie z tego sprawy) twój obraz rzeczywistości. Już, gdzieś tam podświadomie wpływa na ciebie i twoje własne przemyślenia są 'splamione'. Natomiast jeśli robisz to w odwrotnej kolejności: obserwujesz, wyciągasz wnioski, zastanawiasz się i analizujesz, a po wyklarowaniu się jakiejś idei sięgasz po książkę i widzisz, że na przykład Platon już to powiedział - satysfakcja jest nieporównywalnie większa. Poza tym nasuwa się kolejny wniosek...Że niezależnie od stopnia rozwoju cywilizacji, techniki, religii pytania ludzi były i zawsze będą te same, może tylko odpowiedzi trochę się zmodyfikują pod wpływem ducha czasu :)
A czemu to wszystko napisałam? :? :lol:
Chodzi mi o to Tomku, że obserwacja, słuchanie i analiza danych to najlepsze trio w drodze do rozwoju tak duchowego, jak i intelektualnego :)
Pelo Amor ou Pela Dor... (By love or by pain)

„What is mind? No matter. What is matter. Never mind.” Thomas Hewitt Key

sbitara77@gmail.com
Awatar użytkownika
kakofonia myśli
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 386
Rejestracja: 15 lut 2013, 04:26
Lokalizacja: The space-time continuum...

Re: Rozwinięcie się spirytyzmu !?

Postautor: Voldo » 26 mar 2013, 22:30

kakofonia myśli pisze:A tu chyba wpadamy w klasyczną pułapkę niezrozumienia wynikającą z niczego innego, jak z braku odpowiednika w naszym ludzkim wymiarze.

Bardziej to bym to przypisał niewielkiej wiedzy w naszym pięknym kraju.
Nie mamy książek, żeby mieć dużą wiedzę, nie mamy centrów, żeby mieć dużą wiedzę. Nie mamy niczego, tak naprawdę.

kakofonia myśli pisze:Mi raczej chodziło o to, że przecież wszyscy jesteśmy Duchami, czyż nie? Sam mówiłeś kiedyś, iż zdarzało Ci się, że przychodziły Ci do głowy myśli, pomysły, idee, które nie były Twoje

Teraz to jesteśmy duszami ;)
Ale owszem, jesteśmy. I owszem, mówiłem - i tego nie neguję.

kakofonia myśli pisze:Spirytyzm to nie tylko czytanie książek i ślepe przyjmowanie wyciągniętych już wniosków.

Szczerze to zaczyna mnie to zdanie drażnić już powoli.
Nie wiem kto tu tak odbiera spirytyzm, jednak ani nie ja, ani raczej nikt z Wrocławia, nie wiem co do reszty forum - jednak z tego co wiem, żadne z zadeklarowanych spirytystów również tego tak nie odbiera.


I podam taki przykład tejże dyskusji i wielu wewnętrznych głosów - był temat, dotyczący ciała duchowego (z 19.03.13).
Jak się okazało, poprzez tłumaczenie kursu spirytystycznego, napisałem głupoty (które zresztą tam (w treści kursu) też są, więc będę musiał to pozmieniać, żeby ludzi nie wprowadzać w błąd).
I do czego zmierzam... Wszystkie nasze wewnętrzne głosy puściły to mimo uszu, jedynie Zbyszek napisał mi PW, wyjaśniając, że jestem w błędzie.
Dzisiaj z kolei we Wrocławiu doszliśmy do jeszcze lepszych wniosków. Które rozwiały moje wątpliwości - mam nadzieję, że nasze wnioski są poprawne - z KD się zgadzają, z moją logiką się zgadzają, ze wszystkim się zgadzają.
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: Rozwinięcie się spirytyzmu !?

Postautor: kakofonia myśli » 26 mar 2013, 22:40

Voldo pisze:Wszystkie nasze wewnętrzne głosy puściły to mimo uszu, jedynie Zbyszek napisał mi PW, wyjaśniając, że jestem w błędzie.


Czyli jednak ktoś się znalazł, więc o co chodzi? :)

Voldo pisze:Dzisiaj z kolei we Wrocławiu doszliśmy do jeszcze lepszych wniosków. Które rozwiały moje wątpliwości - mam nadzieję, że nasze wnioski są poprawne - z KD się zgadzają, z moją logiką się zgadzają, ze wszystkim się zgadzają.


Z tego wynika, że wyciągacie wnioski, więc znów nie rozumiem :) Jeśli się ze wszystkim zgadzają, to jest to najlepszy dowód na to, że są ok :) Chyba, że ktoś zasieje ziarno wątpliwości i cały proces zacznie się od nowa :lol:

Voldo pisze:Spirytyzm to nie tylko czytanie książek i ślepe przyjmowanie wyciągniętych już wniosków.

Może mi się nieszczęśliwie to zdanie ułożyło, sorki :) Chodziło mi o to, że oprócz tego, co już mamy podane na tacy powinniśmy też szukać i weryfikować spisane informacje z tym, do czego mamy dostęp :)
Pelo Amor ou Pela Dor... (By love or by pain)

„What is mind? No matter. What is matter. Never mind.” Thomas Hewitt Key

sbitara77@gmail.com
Awatar użytkownika
kakofonia myśli
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 386
Rejestracja: 15 lut 2013, 04:26
Lokalizacja: The space-time continuum...

Re: Rozwinięcie się spirytyzmu !?

Postautor: Voldo » 26 mar 2013, 22:42

kakofonia myśli pisze:
Voldo pisze:Wszystkie nasze wewnętrzne głosy puściły to mimo uszu, jedynie Zbyszek napisał mi PW, wyjaśniając, że jestem w błędzie.


Czyli jednak ktoś się znalazł, więc o co chodzi? :)

O to, o czym pisałem wcześniej - jeśli chcę znaleźć odpowiedzi, najlepiej będzie mi napisać do Konrada lub Zbyszka.


I zdaję sobie sprawę, że nie można wszystkiego bezmyślnie przyjmować.
Jednak jest to tutaj tak często powtarzane (często jak na tak oczywistą rzecz), że człowiek ma momentami dość :)
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: Rozwinięcie się spirytyzmu !?

Postautor: 000Lukas000 » 29 mar 2013, 16:55

"A to akurat przykre. Wydaje mi się, że Spirytyzm to nie tylko spisana doktryna, ale również intuicyjne szukanie odpowiedzi. Skąd możesz mieć pewność, że ktoś przedstawiwszy Ci swój punkt widzenia, nie rozwiałby jednocześnie Twoich wątpliwości? Czy zanim przeczytaliśmy dzieła Kardec'a żyliśmy w duchowym limbie, a nasza percepcja była jedynie fikcją? Czy dopóki nie otworzyliśmy KD wierzyliśmy, że świat zaczyna się i kończy na materii? Nie wydaje mi się :) Jak już kiedyś pisałam, Spirytyzm był, jest i będzie w nas... To sposób życia, to odczucia, które nami kierują, to podejście do świata i otaczających nas spraw. Doktryna jest jedynie pewną formą legendy napisaną do odczytania mapy naszej duszy. Pomaga nam wszystko sobie uporządkować i zaklasyfikować. Gdyby nie było w nas Spirytyzmu, nie dyskutowalibyśmy teraz tutaj :) Dlatego myślę, że warto otworzyć się na punkt widzenia innych, podjąć dyskusję, która może zaowocować pojawieniem się innej perspektywy widzenia otaczającej nas rzeczywistości :)
Tak więc świeżości i determinacji życzę :)"

Tu muszę chyba się nie zgodzić, a nawet zaprzeczyć, spirytyzm jest i będzie filozofią skodyfikowaną w dziełach Kardeca, i do tego zawsze odnośmy to słowo. Bo za chwile się dowiemy że okultyzm jest spirytyzmem, przekazy plejadian są spirytystyczne, szamani pewnie też byli spirytystami. Trzymajmy się ściśle znaczenia słowa spirytyzm, w końcu Kardec właśnie po to wprowadził to określenie, by je oddzielić od całej gamy innych zjawisk społecznych i teorii ezoterycznych.

Nie nazywajmy nigdy krzesła stołem bo nigdy się nie dogadamy na czym usiąść ;)
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1687
Rejestracja: 13 kwie 2011, 11:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

Re: Rozwinięcie się spirytyzmu !?

Postautor: kakofonia myśli » 29 mar 2013, 17:24

Drogi Łukaszu,
Nie chodziło mi o to, gdzie i przez kogo został skodyfikowany Spirytyzm. Chodziło mi o to, że abstrahując od literatury Spirytyzm możemy także odnaleźć w życiu.
Według Twojego toku myślenia nie są nam potrzebna centra spirytystyczne - bo Spirytyzm został już nazwany i skodyfikowany; przekazy od Duchów - bo przecież Spirytyzm został już nazwany i skodyfikowany; jakiekolwiek dyskusje na temat Spirytyzmu - bo przecież został już nazwany i skodyfikowany. Więc nie powinien iść dalej, nie powinien się rozwijać, bo wszystko, co miało już zostać powiedziane zostało nazwane, skodyfikowane i spisane :?
Nie bardzo rozumiem :( Nie nazywam Spirytyzmem ani Okultyzmu, ani Spirytualizmu, ani Katolicyzmu, ani teorii Danikena :) Po prostu powiedziałam, że zgodnie ze Spirytyzmem wszyscy jesteśmy Duchami ( wcielonymi lub nie, to nieistotne w tej chwili) w związku z tym każdy z nas intuicyjnie zna odpowiedzi na pewne pytania (i to również jest zgodne z doktryną Spirytyzmu) :)
JA tam siadam na czterech szacownych i nie mam problemu :lol:
Pelo Amor ou Pela Dor... (By love or by pain)

„What is mind? No matter. What is matter. Never mind.” Thomas Hewitt Key

sbitara77@gmail.com
Awatar użytkownika
kakofonia myśli
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 386
Rejestracja: 15 lut 2013, 04:26
Lokalizacja: The space-time continuum...

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość