kakofonia myśli pisze:ale jakby sens takowej próby dla osoby, która jest jeszcze w mediumicznych powijakach, gdzieś mi ucieka.![]()
Być może jesteś. Jednak w tym życiu.
Być może właśnie jeśli przeszła byś tą próbę, to nie będziesz już w powijakach, a się rozwiniesz w tym polu. Napewno się o tym nie przekonasz, jeśli to wszystko rzucisz.
Ja tam kiedyś też zaczynałem, może nie mediumizm, ale spirytyzm. W życiu bym nie pomyślał, że będę robił to, co teraz robię. W życiu bym nie pomyślał, że spirytyzm będzie stanowił większą część mojego życia. A ileż razy mogłem po prostu odpuścić, widząc, że nie ma to sensu.
Miałem wykład we Wrocku - nie udał się - mogłem porzucić to wszystko w cholerę i zająć się czytaniem książek - cóż, nie wyszło (chociaż nie wiem to taki plus, jako że nie wiem, czy ludzie chcą i lubią mnie słuchać
Były spotkania we Wrocku - jedno na kilka miesięcy - mogłem porzucić to wszystko w cholerę i zająć się czytaniem książek - uuups, nie wyszło.
I tak dalej. Wolę nie myśleć, co by było, gdybym cokolwiek porzucił.
I to samo w tym przypadku. Może porzucenie tego będzie błędem, którego będziesz żałować. Może nie w tym życiu - może jako Duch, widząc, jaką drogę przed sobą zamknęłaś.
Być może i to jest Twoja wyobraźnia - jednak BYĆ MOŻE NIE

