Nie spodziewałem się, że temat tak się rozwinie i że nawet Pauliceia i sigma się ożywią

Z mojej perspektywy temat tradycji widzę tak - dzięki tradycji zbudowana została nasza kultura i tożsamość, co w pewnym stopniu jest bardzo istotne. Nie wiem, gdzie bylibyśmy dziś, gdyby nie przekazywane z pokolenia na pokolenie informacje. Z pewnością tradycja niosła w sobie dużą dozę zabobonów i innych bezużytecznych, choć czasem urzekających, co trzeba przyznać, informacji.
Pisałem na początku, że tradycja może blokować ludzi i chyba tak często jest. W naszym kraju każde wyłamanie się z tradycji, z którą przecież możemy się nie zgadzać, jest zawsze krzywo widziane. To trochę przeszkadza, ale myślę, że właśnie obecne zmiany na świecie doprowadzą do tego, że kwestia tradycji stanie się sprawą bardziej osobistą niż narodową. Bo tradycyjne pojęcie narodu się wymazuje, zwłaszcza na zachodzie, gdzie liczba imigrantów powoli przerasta liczbę "autochtonów". Dziś na przykład dyskutuje się, czy stawiać choinkę na spotkaniach międzynarodowych, bo jej obecność może kogoś urazić

Mi wydaje się, że obecność symboli raczej nikogo razić nie powinna, ale też sądzę, że powinniśmy ciepło patrzeć na symbole, które nam akurat nie są bliskie.