Bog

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Bog

Postautor: cthulhu87 » 03 mar 2013, 22:50

Jaskier pisze:O wiele bliższy mi jest obraz czułej, troskliwej i kochającej matki, sama osoba matki jest odbierana przez naszą podświadomość zupełnie inaczej niż osoba ojca nieważne czy mówimy o Bogu czy o naszych rodzicach. Zastanawialiście się kiedyś nad tym?


Faktycznie, na ciekawą rzecz zwróciłeś uwagę. Wydaje mi się, że w naszej kulturze cały czas pokutuje patriarchalne ujęcie Boga biblijnego, niczym ojca sprawiedliwego, karającego i nagradzającego swoje dzieci, które całkowicie mu podlegają i ich los w pełni zależy od jego woli, podobnie jak było to u bliskowschodnich ludów pasterskich w starożytności.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Bog

Postautor: Nikita » 04 mar 2013, 10:33

No coz zyjemy w patrialchalnym czasie...kiedys podobno Matka byla najwazniejsza i bostwa byly zenskie....a obecnie wszystko jest meskie....to ludzie tworza sobie Boga na swoje podobienstwo...a religie sa wykorzystywane dla celow politycznych.

Ale za tym wsyzstkim stoi prawdziwy Bog...ktory jest duchem, bytem niematerialnym i ktory nie posiada plci ale posiada w sobie wszelkie aspekty.

Mistycy wrecz mowia, ze Bog sie podzielil i wten sposob powstaly dusze....czyli jestesmy jakby czastkami Boga....
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Bog

Postautor: Voldo » 04 mar 2013, 14:52

Nikita pisze:Ale za tym wsyzstkim stoi prawdziwy Bog...ktory jest duchem, bytem niematerialnym i ktory nie posiada plci ale posiada w sobie wszelkie aspekty.

No, z tego co mówi np. Księga Duchów w 27. pytaniu:
27. Czy wobec tego istnieją dwa główne elementy wszechświata —- mianowicie: materia i duch?
„Tak, a ponad wszystkim Bóg, stwórca, ojciec wszechrzeczy; te trzy elementy stanowią zasadę wszystkiego, co jest, uniwersalną trójcę.

Jednak tak, co do braku płci - to owszem.
Nawet same Duchy nie mają płci. Bo co określa płeć? Materialne narządy - nasze własne ciało. A Duchy, ani tym bardziej Bóg, nie ma materialnego ciała.
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: Bog

Postautor: kakofonia myśli » 04 mar 2013, 19:27

Jaskier pisze: W końcu praktycznie od zawsze Bóg znany jest jako ojciec do mnie natomiast zaczyna przemawiać wizja Bogini-Matki, może to wina katolickiego wychowania ale taki ojciec kojarzy mi się z surowością i wielką mocą a to rodzi pewien dystans. Kiedy byłem w transie odczułem tą ogromną harmonijną miłość zrozumiałem że ten obraz to kłamstwo.


Ciekawe... Tak sobie myślę, że może po prostu niepotrzebnie personifikujemy Boga? Wiem, napisałeś wcześniej, że w związku z niemożnością wyobrażenia sobie Absolutu nasz umysł ma tendencję do przypisywania wszystkiemu jakiejś formy. Ale, powiem szczerze, ja osobiście nigdy nie tworzyłam obrazu Boga w mojej wyobraźni. Nigdy nie kojarzył mi się ani z ojcem, ani matką (nie moją tylko w ogólnym znaczeniu :D). Raczej utożsamiam Go z formą energii, której wysokie wibracje przepełniają wszystko miłością. Po co tworzyć sztuczną formę czemuś co samo w sobie jest formą i treścią? :)
Pelo Amor ou Pela Dor... (By love or by pain)

„What is mind? No matter. What is matter. Never mind.” Thomas Hewitt Key

sbitara77@gmail.com
Awatar użytkownika
kakofonia myśli
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 386
Rejestracja: 15 lut 2013, 04:26
Lokalizacja: The space-time continuum...

Re: Bog

Postautor: Nikita » 08 mar 2013, 09:05

Buddyzm mowi o nieosobowym Bogu...i Einstein uznal to za najblizsze prawdy..
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Bog

Postautor: juniperus » 08 mar 2013, 12:15

Przepraszam, że się wtrącę w tę jakże intensywną rozmowę. Mam do Was Kochani moi pytanie: dlaczego tak ważną jest dla Was "postać" Boga? Dlaczego chcecie poznać Jego formę i wytłumaczyć na ludzki język, rozważając czy jest energią, czy istotą, czy może duchem? Usiądźcie, zamknijcie oczy, zajrzyjcie w głąb własnej duszy i zadajcie sobie pytanie: czy ważne jest jaką formę posiada Bóg?

Nie pytam o to kim jest dla Was Bóg w sensie, jaką rolę odgrywa, ale sprawa rozchodzi się o sensowność określenia formy Boga.
Życzę owocnych rozważań.
Pozdrawiam Was gorąco.
Izabela
GG: 42074662


Ulecieć do góry na skrzydłach...
Awatar użytkownika
juniperus
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 852
Rejestracja: 03 sty 2013, 11:50
Lokalizacja: łódzkie

Re: Bog

Postautor: cthulhu87 » 08 mar 2013, 12:33

juniperus pisze:Przepraszam, że się wtrącę w tę jakże intensywną rozmowę. Mam do Was Kochani moi pytanie: dlaczego tak ważną jest dla Was "postać" Boga? Dlaczego chcecie poznać Jego formę i wytłumaczyć na ludzki język, rozważając czy jest energią, czy istotą, czy może duchem? Usiądźcie, zamknijcie oczy, zajrzyjcie w głąb własnej duszy i zadajcie sobie pytanie: czy ważne jest jaką formę posiada Bóg?


Wszystkie te pytania wynikają z wątpliwości.
W czasach, gdy wielu intelektualistów stało się ateistami i nawet próbuje udowodnić jego nieistnienie, mamy moralne prawo pytać o Boga.
Moim zdaniem ważniejsze pytanie dotyczy jego istnienia, niż formy, jaką posiada.

No i na koniec: czy stawiając wymagania rodzajowi ludzkiemu, tworząc świat pełen cierpienia i katastrof naturalnych, Bóg nie powinien bardziej odsłonić przed nami swoją tajemnicę? Czy nie dałoby to nadzieję i siłę milionom ludzi do zmagania się z trudnościami życia, którego istoty nie rozumieją?
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Bog

Postautor: Nikita » 08 mar 2013, 12:51

Mi nie chodzilo o forme Boga ale ogolnie o Boga...oczywsice myslac o Bogu myslimy o jego formie...mysle podobnie jak C87, ze za bardzo sie Bog nam schowal...i ze sami musimy szukac odpowiedzi na wiele pytan...a czlowiek bladzi, popelnia bledy i karma go trapi...i tak w kolko...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Bog

Postautor: oran » 08 mar 2013, 13:02

Myślę,że słowo Bóg to tylko nazwa,wymyślona przez stworzenie,zaś Ten Absolut- to- Coś prze myślą przed nazwaniem-więc każda próba opisu może być nie trafiona i specjalnie nie ma sensu............
oran
 
Posty: 210
Rejestracja: 22 sty 2011, 12:58

Re: Bog

Postautor: juniperus » 08 mar 2013, 14:05

Nikita pisze:Mi nie chodzilo o forme Boga ale ogolnie o Boga
Wiem Kasiu :D , ja tak, wystosowałam pytanie ogólnie do ludzkości wypowiadającej się w Twoim poście.

Nikita pisze:za bardzo sie Bog nam schowal
Kasiu droga, nie schował się. Po prostu jesteśmy tak zabiegani i zapatrzeni w rozwój nauki, technologii, konsumpcjonizm i materializm, że Go nie dostrzegamy i nie zauważamy znaków, jakie nam przekazuje. :( (Mówiąc "my" mam na myśli współczesne człowieczeństwo.)

cthulhu87 pisze:mamy moralne prawo pytać o Boga
Ależ oczywiście, że macie prawo :)
cthulhu87 pisze:Moim zdaniem ważniejsze pytanie dotyczy jego istnienia, niż formy, jaką posiada.
I to właśnie m.in. miałam na myśli zadając swoje pytanie. Piszę, że "między innymi", ponieważ jest jeszcze jedna rzecz, do której sami musicie dojść.
cthulhu87 pisze:czy stawiając wymagania rodzajowi ludzkiemu, tworząc świat pełen cierpienia i katastrof naturalnych, Bóg nie powinien bardziej odsłonić przed nas swoją tajemnicę? Czy nie dałoby to nadzieję i siłę milionom ludzi do zmagania się z trudnościami życia, którego istoty nie rozumieją?


Pięknie powiedziane (tekst o nadziei i sile). :D Widzisz, trzeba zdać sobie sprawę, że cierpienie ludzkie wynika z błędów i przewinień samych ludzi. Trzeba również zdać sobie sprawę, że liczne katastrofy naturalne są następstwami wielowiekowego oddziaływania człowieka na przyrodę. To nie Bóg stworzył brutalny, podły świat, to my sami nim go uczyniliśmy. Jak już wyżej napisałam dostajemy wiele znaków od Boga, tylko ich nie dostrzegamy. W dobie wysoko rozwiniętej techniki poszukujemy naukowego wytłumaczenia dla Boga i świata duchowego. Nie ma możliwości jednak opisać ziemskimi określeniami boskości. Jesteśmy zbyt malutcy i prymitywni na to, by nasza nauka ogarniała kogoś tak absolutnie doskonałego, jak Bóg. Pomyślmy teraz, co stałoby się, gdyby Bóg jeszcze bardziej, jak to ująłeś, odsłonił swoją tajemnicę. Pewna grupa osób, która dotąd nie negowała istnienia Boga, upewniłaby się, że ma słuszność. Dla nich życie na ziemi stałoby się łatwiejszym, gdyż ufność wobec Boga powoduje mniejsze odczuwanie nieszczęść, a ponadto pomaga lepiej dostrzegać dobro w drugim człowieku. Druga grupa, tych, którzy poszukują odpowiedzi, wahając się pomiędzy Jego istnieniem, a nieistnieniem, po części uwierzyłaby i przyswoiła fakt, przechodząc do grupy pierwszej, po części jednak mogłaby wahać się nadal. Wielu jest takich, którzy mają przed oczyma jasne dowody na istnienie czegoś, a i tak ulegają powątpiewaniu. W trzeciej grupie - tych niewierzących i absolutnie negujących istnienie Boga, być może znalazłoby się iluś, którzy doznaliby olśnienia i przeszło do grupy pierwszej. Wielu jednak znalazłoby swoje naukowe wytłumaczenie i nadal próbowało obalić dowody duchowe. Nauka potrafi w danym momencie znaleźć wytłumaczenie na istnienie czegoś, choć bywa, że dopiero kolejne wieki pokazują, jak bardzo się myliła. Takich przypadków w historii ludzkości mamy wiele. Jeżeli teraz naukowcy sceptycznie nastawieni do duchowości przedstawią swoje dowody na nieistnienie Boga, wielu tych z grupy wahającej się mogłoby przejść do grupy trzeciej - tych niewierzących. Dostając bowiem naukowy dowód, wobec własnych domysłów, stają się ulegli. My ludzie posiadamy słabe umysły. Wiemy jeszcze tak niewiele, choć i tej kwestii istnieje pomiędzy człowiekiem, a człowiekiem zróżnicowanie. Jesteśmy jak dzieci we mgle. Tak, jak każde dziecko musi dorosnąć do pewnych spraw, gdzie zrozumienie jest uwarunkowane poprzez własne doświadczenie, tak duchy muszą przejść własną drogę do poznania Boga. Każdy kiedyś drogę swą przejdzie. Jedni potrzebują jednak na to więcej czasu, inni mniej. Widzisz niektórzy ludzie potrzebują w swojej drodze wskazówki by móc podążać w odpowiednim kierunku, inni potrzebują już wytłumaczenia pewnych zjawisk i wsparcia, jest jednak grupa, którą należy wręcz chronić przed nadmierną wiedzą w tematach duchowości. Dlaczego chronić? Ponieważ ich czas na poznanie jeszcze nie nadszedł. Nie są gotowi, by otrzymać wiedzę, ponieważ w tym momencie nie zrozumieliby jej. Dla takich, jak oni objawienie Boskie brzmiałoby jak historyjka z bajki. Mogłoby to więcej zła uczynić, niż dobra. Bóg wie, co robi. Spróbuj małemu dziecku wyjaśnić budowę zwykłego komputera. Zobacz, że nie każdy dorosły potrafiłby złożyć komputer, jest też wielu takich, którzy nie potrafią się nim nawet posługiwać. A to tylko komputer - mały ziemski wynalazek. Czymże jest on wobec tajemnic Boga. Nawet nie powinnam zestawiać go w porównanie z duchowością. Ponieważ wiedza duchowa jest czymś absolutnie doskonałym i stoi ponad wszystkimi rodzajami wiedzy nie każdy może w tym samym czasie ją otrzymać. A to wszystko dla naszego dobra, by każdy z nas miał szansę przejść swoją drogę własnym tempem. To właśnie ze względu na tych jeszcze niewierzących Bóg nie może zesłać nam cudownego objawienia. Potrzeba dużego zaufania wobec zamierzeń Boga. Jeśli chcecie poznać Boga musicie Mu najpierw zaufać. Innej drogi, myślę, nie ma.
Ostatnio zmieniony 08 mar 2013, 14:17 przez juniperus, łącznie zmieniany 1 raz
Izabela
GG: 42074662


Ulecieć do góry na skrzydłach...
Awatar użytkownika
juniperus
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 852
Rejestracja: 03 sty 2013, 11:50
Lokalizacja: łódzkie

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości