A co jeśli po drugiej stronie nie ma absolutnie nic ?

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: A co jeśli po drugiej stronie nie ma absolutnie nic ?

Postautor: Nikita » 05 paź 2012, 14:30

Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: A co jeśli po drugiej stronie nie ma absolutnie nic ?

Postautor: Krzysztoff » 05 paź 2012, 16:04

Nikita pisze:Ta pani ma ciekawe przezycia: http://www.youtube.com/watch?v=209tM5hS ... ure=g-vrec

ciekawe , i wszystko się zgadza z doktryną spirytystyczną ...
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: A co jeśli po drugiej stronie nie ma absolutnie nic ?

Postautor: forrest » 06 paź 2012, 10:09

Belial71 pisze:Zgadza się , zakładam że czytałaś "Życie po życiu" wielu też ludzi nie miało żadnych przeżyć ciemność i pustka. Właśnie w takich momentach gdy czytam takie rzeczy przestaję już być pewny . Mam kolegę po zawale ,który był w stanie śmierci klinicznej i on też nic nie widział ,nie czuł . Powiedział mi dosłownie [ Piotrek to tak jak bym wpadł w ciemną studnię a za chwile już mnie nie było nic i obudziłem się na ojomie] .

Być może to jest indywidualna kwestia, w którym momencie stanu zapaści zacznie się postrzegać zdarzenia NDE. Odnotowano przypadki, kiedy jedna osoba mająca za sobą dwa przejścia związane z przypuszczalnym lub dostrzegalnym zanikiem funkcji życiowych organizmu, za jednym razem nie zachowała żadnych wspomnień, natomiast z drugim kryzysem łączy opowieść będącą opisem klasycznego NDE. [R. A. Moddy, Życie po życiu, Zysk i S-ka Wyd., str. 35], [J. Ritchie, Doświadczenia z pogranicza śmierci, Świat Książki, str. 106]
"Spirytyzm będzie naukowy albo nie będzie go wcale." - Allan Kardec
Awatar użytkownika
forrest
 
Posty: 457
Rejestracja: 10 sty 2009, 23:25
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki

Re: A co jeśli po drugiej stronie nie ma absolutnie nic ?

Postautor: Hilary » 06 paź 2012, 10:36

Może mieć to związek z... poziomem "uduchowienia", powiedzmy.
Znam człowieka, który niefortunnie wbił pod samochód. Wrócił do domu, a potem tam stracił przytomność. Kiedy przyjechała karetka- było jasne, że się średnio wyrobili, ponieważ od omdlenia zdążył przejść do zgonu, ale zaczęli robić masaż serca i jakoś udało im się go odratować.
Jak to sam mówi "w bzdury wierzycie, popieprzeni jesteście... jedyne światła które widziałem należały do dostawczaka!".
Dobry człowiek, choć dość grubiański w obejściu i ogólnie- prosty jak kij od miotły. Myślę, że nie widział nic... ponieważ nawet w "Niebie i Piekle" mowa jest o tych, którzy nie wiedzą, że umarli. Wspomniany znajomy dość ekscentrycznie uważa, że Lenin mądrze gadał, był z niego dobry filozof, a po śmierci nie ma nic i gnijemy.
To, że ktoś widzi, a ktoś nie... a ktoś raz widzi a raz nie świadczyć by mogło o znaczeniu tego, co zmienne- naszego umysłu i wszystkiego co z nim związane. "Dobre i złe uczynki"? Nie wydaje mi się, wiele niższych wie, że nie żyje... Stawiałbym na to, że jeśli ktoś jest zatwardziałym ateistą- zobaczy to, w co wierzył, czyli... nic nie zobaczy.
Hilary
 

Re: A co jeśli po drugiej stronie nie ma absolutnie nic ?

Postautor: oran » 06 paź 2012, 12:18

cyt.:"Może mieć to związek z... poziomem "uduchowienia", powiedzmy."

" Stawiałbym na to, że jeśli ktoś jest zatwardziałym ateistą- zobaczy to, w co wierzył, czyli... nic nie zobaczy."

-jak rzadko jestem czegoś w 100% pewny, tak akurat z tym co wkleiłem powyżej,mam absolutną pewność,że nie mają w doświadczaniu NDE czy też nie doświadczaniu, żadnego znaczenia.Opieram to przekonanie na podstawie życiorysów ludzi,którzy mieli tego typu przeżycia .
oran
 
Posty: 210
Rejestracja: 22 sty 2011, 12:58

Re: A co jeśli po drugiej stronie nie ma absolutnie nic ?

Postautor: forrest » 06 paź 2012, 12:51

oran pisze:cyt.:"Może mieć to związek z... poziomem "uduchowienia", powiedzmy."

" Stawiałbym na to, że jeśli ktoś jest zatwardziałym ateistą- zobaczy to, w co wierzył, czyli... nic nie zobaczy."

-jak rzadko jestem czegoś w 100% pewny, tak akurat z tym co wkleiłem powyżej,mam absolutną pewność,że nie mają w doświadczaniu NDE czy też nie doświadczaniu, żadnego znaczenia.Opieram to przekonanie na podstawie życiorysów ludzi,którzy mieli tego typu przeżycia .

To pozostaje w zgodzie z wnioskami przytoczonymi przez Jean'a Ritchie (Doświadczenia z pogranicza śmierci, str. 23-24):
Dlaczego zatem jedni doświadczają stanów z pogranicza śmierci, a inni - nie? Naukowcy zajmujący się tym zjawiskiem długo szukali odpowiedzi i na to pytanie. Stwierdzili jednak, że nie sposób podać najbardziej typowych cech statystycznego człowieka, który ma za sobą to doświadczenie. Albowiem w grupie tej mamy kobiety i mężczyzn, przy czym czynniki takie jak wiara lub jej brak, wiek, wykształcenie, klasa społeczna i zamożność nie odgrywają żadnej roli. Nie ma ani jednej cechy wspólnej dla wszystkich ludzi z tej grupy. [...] Nie ma również znaczenia, czy słyszałeś już o tym, czy nie. Częstsze rozmowy o owym zjawisku lub oglądanie programów telewizyjnych na ten temat wcale nie zwiększają szans na doznanie stanu z pogranicza śmierci.
"Spirytyzm będzie naukowy albo nie będzie go wcale." - Allan Kardec
Awatar użytkownika
forrest
 
Posty: 457
Rejestracja: 10 sty 2009, 23:25
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki

Re: A co jeśli po drugiej stronie nie ma absolutnie nic ?

Postautor: Krzysiek » 27 lut 2013, 22:28

Dla mnie odpowiedź jest prosta: wtedy dobro i zło są tylko słowami. Nie istnieją obiektywnie, lecz są wytworem pewnej struktury społecznej. Kryterium moralności bardzo się wtedy zawęża- do działań przynoszących korzyść lub szczęście- jednostce lub społeczeństwu.
Krzysiek
 
Posty: 43
Rejestracja: 16 lut 2013, 16:52

Re: A co jeśli po drugiej stronie nie ma absolutnie nic ?

Postautor: Nikita » 28 lut 2013, 10:33

Gdyby nic nie bylo to absolutnie nic nie mialoby sensu...zaden rozwoj moralny itd...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: A co jeśli po drugiej stronie nie ma absolutnie nic ?

Postautor: juniperus » 28 lut 2013, 10:37

Nikita pisze:Gdyby nic nie bylo to absolutnie nic nie mialoby sensu...zaden rozwoj moralny itd...

Masz rację :) A przecież ma i to wielki.
Izabela
GG: 42074662


Ulecieć do góry na skrzydłach...
Awatar użytkownika
juniperus
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 852
Rejestracja: 03 sty 2013, 11:50
Lokalizacja: łódzkie

Re: A co jeśli po drugiej stronie nie ma absolutnie nic ?

Postautor: nuta » 01 mar 2013, 10:53

Nikita pisze:Gdyby nic nie bylo to absolutnie nic nie mialoby sensu...zaden rozwoj moralny itd...



dokładnie,ale może i tak być...oby nie
nuta
 
Posty: 83
Rejestracja: 23 sty 2011, 13:10

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 2 gości