Ja jestem po kolejnym seansie pisma automatycznego i muszę powiedzieć, że mimo nieoczekiwanego przebiegu było warto!!
Na początku niestety pismo, którego nie mogę odczytać, jedynie słowo "
wiesz". Później ciąg dziwnych słów"
ulubiony lalka w jakieś słowo nieczytelne
uwiesz (napisane z błędem)". Pomyślałam, że to może duch mojej ciotki, która podarowała mi kiedyś lalkę, moją ulubioną z resztą. Zapytałam czy to ona, ale odpowiedź napisała się "
nie". Później dalsze słowa to "
mama bmmiam liwua" (cokolwiek to ma znaczyć, pisane są drukowanymi literami więc czytelnie), dalej słowa "
wuzek (znów z błędem)
ulkue ulkue (znaczenia nie znam)". Dalej jakieś dziwne słowa, później "
Julia Lubomirska (bardzo wyraźnie),
nie mów, wie" Dalej jakiś tekst, którego nie rozumiem i nie potrafię przepisać. Później wszystko było napisane czytelnie. I tekst brzmiał tak: "
niemożliwe wierzyć w Boga". Zapytałam więc czy to pisze duch julii lubomirskiej, odpowiedź padła " nie". Dalej zostało napisane "
wole wierzyć w Boga bóg nie istnieje nie istniał w niebie elwlnwa". Od razu zorientowałam się, że to niski, zły duch. Powiedziałam mu Łżesz! Na to on napisał "
nie kłamie wiara wierzy wierzy wierzy wierzy". Zapytałam Jakie jest twoje imię, on na to "
Ihtmilm i nie lubie cie!" Powiedziałam kłamiesz, bo Bóg istnieje i jest bardzo dobry, prawda? On na to "
tak". Zapytałam czy mnie prześladuje w nocy (w nocy jakiś duch chciał mnie omamić i obudziłam się krzycząc: zostaw mnie! Budząc przy tym męża

), on na to "
nie", A czy chodzi za moim dzieckiem (moje dziecko widziało dziś ducha jak zaglądał przez okno na piętrze), a on "
nie". Zapytałam dlaczego mnie nie lubi? On na to "
Bo wierzysz w Boga". Zapytałam i dlatego mnie nie lubisz? On na to "
tak". Później zadałam mu serię pytań i z odpowiedzi tak albo nie wynikało, że nie miał nigdy wcielenia na ziemi, ani nie znajduje się w nim obecnie, że jest złym duchem, a zapytany na jakim szczeblu doskonałości procentowo się znajduje, odpowiedział "
10%". Wynika zatem, że naprawdę jest zły i daleko mu jeszcze do możliwości wcielenia na ziemi. Przyznał w końcu, że Bóg istnieje i jest prawdziwą miłością. Zapytałam, czy coś jeszcze chce napisać, odpowiedział "
tak". Powiedziałam: więc pisz. A on "
wiolonczela". Ja na to: ale bzdury piszesz, a on "
wiem nie lubie cie". Ja na to: trudno, nie musisz mnie lubić, ale nie uda Ci się mnie zastraszyć, bo się ciebie nie boję. Wiesz dobrze, że nie uda ci się sprowadzić na złą drogę. On na to "
tak". Ja: jestem dobrym człowiekiem, wiesz o tym. On "
tak". Masz zamiar mnie dalej nękać? On "
nie". W takim razie wyjdź z mojego ciała. On "
nie".
Więc znalazłam na niego sposób. Powiedziałam, że jest tu mój Opiekun, a Opiekuna poprosiłam, by wypędził z mojego ciała ducha i tak się stało. W czasie rozmowy próbowałam się poruszyć ale poczułam tak potworny ból w rękach, jakbym miała silne skurcze. Kiedy Opiekun wypędził ducha ból nagle minął, choć jestem trochę przytłumiona. Naiwny duszek, myślał, że jak będzie pisał bzdury, uwierzę w nie i mnie oszuka. Od razu zorientowałam się z kim mam do czynienia. Rozmowa miała w dniu dzisiejszym przebiegać z Julią, ale najwyraźniej w jej trakcie wcisnął się ten zły, ponieważ pismo diametralnie się zmieniło. Na początku było Julii, później już nie. Stało się prymitywne, proste, drukowane i z błędami. Chcąc mnie oszukać przedstawił się jako Julia. Zauważyłam jednak moment ich zamiany. Przez dłuższą chwilę ręka nic nie pisała i nie czułam żadnego ducha przy sobie. Jej pismo było powolne, natomiast jego mniejsze i dużo szybsze. Sprawnie mu szło wchodzenie w moje ciało i sterowanie ręką. Nie udało mu się jednak to z duszą i psychiką i chyba się rozczarował
Moje przesłanie dla Was na dziś jest więc takie:
Wierzcie kochani w Boga i ufajcie mu, a nie zginiecie. Trzymajcie się kurczowo wiary w Niego, ponieważ to jest prawidłowa droga. Pozdrawiam Was serdecznie
PS nie mogę się doczekać, aż Księga Mediów, którą zamówiłam w końcu przyjdzie.