Życie wśród dusz

Nasze opowieści, o tym jak Spirytyzm zmienił nasze spojrzenie na życie...

Re: Życie wśród dusz

Postautor: atalia » 02 lut 2013, 14:57

Po prostu okazało się, ze koleżanka mojej córki jest prawdopodobnie medium widzącym. Nie chcę więcej o tym pisać, być moze dziewczyna sama się tu odezwie i opisze to, co ją spotyka.
Póki co zaopatrzyłam ją w literaturę spirytystyczną po to, by lepiej zrozumiała naturę zjawisk, które stały się jej udziałem.
Dodam tylko, że jest to najzupełniej "normalna", zdroworozsądkowa osoba, żona i matka i absolutnie nie buja w obłokach. Dziewczyna trochę sie wystraszyła, zresztą w takich okolicznościach każdy by się bał.
Na razie czekamy na rozwój wydarzeń.
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Życie wśród dusz

Postautor: Nikita » 02 lut 2013, 22:40

Weszlismy w nowa ere w ere wodnika...i moze dlatego teraz wiecej takich zjawisk..
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Życie wśród dusz

Postautor: juniperus » 04 lut 2013, 10:39

atalia pisze:Jak wszyscy widzicie, ostatnio na naszym forum ujawnił się swego rodzaju "wysyp" zjawisk mediumicznych - czy to znak zapowiadanych nowych czasów?


Wiesz ja od połowy poprzedniego roku miałam wrażenie, że zachodzą jakieś poważne zmiany. Nie potrafiłam jednak określić na czym będą polegać i czego dotyczyć. To właśnie wtedy zaczęłam widzieć duchy z dużą częstotliwością. Stojąc przy oknie w pierwszych minutach nowego roku, radykalnych zmian byłam już pewna. Później już wszystko działo się samo, natrafiłam na ten portal, zarejestrowałam, poznałam Was, kupiłam i przeczytałam polecane książki (Księga Mediów, która jest mi bardzo potrzebna, będzie w mojej księgarni już w piątek, więc kupię ją i przeczytam), wizje poprzednich wcieleń przychodzą do mnie z coraz większą częstotliwością i dokładnością. Teraz odbieram już nawet własne uczucia, a nie tylko obrazy. Duchy ukazują się również coraz częściej, no i to pismo automatyczne - najpierw nawołanie do niego we śnie, teraz wszystko przeniosło się na jawę. Okazało się być bardziej dostępne i możliwe, niż przypuszczałam. Minął raptem miesiąc, a sprawy duchów w moim życiu posunęły się ogromnie do przodu i nabierają takiego tempa, że muszę się na nich bardzo koncentrować, by wszystko objąć umysłem. A wszystko zawdzięczam Wam :) Bez Waszej zachęty,prawdopodobnie nie odważyłabym się wziąć za to.
Dla podsumowania powiem, że zapowiadana nowa era i nowe czasy faktycznie wzięła swój początek wraz z początkiem tego roku. Bardzo wyraźnie da się to odczuć. Jakby otaczający świat posiadał zupełnie inną aurę/rzeczywistość.
Izabela
GG: 42074662


Ulecieć do góry na skrzydłach...
Awatar użytkownika
juniperus
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 852
Rejestracja: 03 sty 2013, 11:50
Lokalizacja: łódzkie

Re: Życie wśród dusz

Postautor: orystes » 04 lut 2013, 11:33

Nikita pisze:Weszlismy w nowa ere w ere wodnika...i moze dlatego teraz wiecej takich zjawisk..

No niestety jeszcze nie, zostało dobrze ponad 100 lat do tej tzw ery wodnika. Zresztą termin ten powstał z powodu pewnego nazwijmy to eklektyzmu ezoterycznego.
orystes
 
Posty: 137
Rejestracja: 04 lis 2010, 22:30
Lokalizacja: Łódź

Re: Życie wśród dusz

Postautor: atalia » 04 lut 2013, 11:52

Poczytajcie sobie , co na ten temat mówi Divaldo Franco ( Kwartalnik Spirytystyczny).
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Życie wśród dusz

Postautor: juniperus » 04 lut 2013, 13:39

Ja jestem po kolejnym seansie pisma automatycznego i muszę powiedzieć, że mimo nieoczekiwanego przebiegu było warto!!
Na początku niestety pismo, którego nie mogę odczytać, jedynie słowo "wiesz". Później ciąg dziwnych słów" ulubiony lalka w jakieś słowo nieczytelne uwiesz (napisane z błędem)". Pomyślałam, że to może duch mojej ciotki, która podarowała mi kiedyś lalkę, moją ulubioną z resztą. Zapytałam czy to ona, ale odpowiedź napisała się "nie". Później dalsze słowa to "mama bmmiam liwua" (cokolwiek to ma znaczyć, pisane są drukowanymi literami więc czytelnie), dalej słowa "wuzek (znów z błędem) ulkue ulkue (znaczenia nie znam)". Dalej jakieś dziwne słowa, później "Julia Lubomirska (bardzo wyraźnie), nie mów, wie" Dalej jakiś tekst, którego nie rozumiem i nie potrafię przepisać. Później wszystko było napisane czytelnie. I tekst brzmiał tak: "niemożliwe wierzyć w Boga". Zapytałam więc czy to pisze duch julii lubomirskiej, odpowiedź padła " nie". Dalej zostało napisane "wole wierzyć w Boga bóg nie istnieje nie istniał w niebie elwlnwa". Od razu zorientowałam się, że to niski, zły duch. Powiedziałam mu Łżesz! Na to on napisał "nie kłamie wiara wierzy wierzy wierzy wierzy". Zapytałam Jakie jest twoje imię, on na to "Ihtmilm i nie lubie cie!" Powiedziałam kłamiesz, bo Bóg istnieje i jest bardzo dobry, prawda? On na to "tak". Zapytałam czy mnie prześladuje w nocy (w nocy jakiś duch chciał mnie omamić i obudziłam się krzycząc: zostaw mnie! Budząc przy tym męża :lol: ), on na to "nie", A czy chodzi za moim dzieckiem (moje dziecko widziało dziś ducha jak zaglądał przez okno na piętrze), a on "nie". Zapytałam dlaczego mnie nie lubi? On na to "Bo wierzysz w Boga". Zapytałam i dlatego mnie nie lubisz? On na to "tak". Później zadałam mu serię pytań i z odpowiedzi tak albo nie wynikało, że nie miał nigdy wcielenia na ziemi, ani nie znajduje się w nim obecnie, że jest złym duchem, a zapytany na jakim szczeblu doskonałości procentowo się znajduje, odpowiedział "10%". Wynika zatem, że naprawdę jest zły i daleko mu jeszcze do możliwości wcielenia na ziemi. Przyznał w końcu, że Bóg istnieje i jest prawdziwą miłością. Zapytałam, czy coś jeszcze chce napisać, odpowiedział "tak". Powiedziałam: więc pisz. A on "wiolonczela". Ja na to: ale bzdury piszesz, a on "wiem nie lubie cie". Ja na to: trudno, nie musisz mnie lubić, ale nie uda Ci się mnie zastraszyć, bo się ciebie nie boję. Wiesz dobrze, że nie uda ci się sprowadzić na złą drogę. On na to "tak". Ja: jestem dobrym człowiekiem, wiesz o tym. On "tak". Masz zamiar mnie dalej nękać? On "nie". W takim razie wyjdź z mojego ciała. On "nie".
Więc znalazłam na niego sposób. Powiedziałam, że jest tu mój Opiekun, a Opiekuna poprosiłam, by wypędził z mojego ciała ducha i tak się stało. W czasie rozmowy próbowałam się poruszyć ale poczułam tak potworny ból w rękach, jakbym miała silne skurcze. Kiedy Opiekun wypędził ducha ból nagle minął, choć jestem trochę przytłumiona. Naiwny duszek, myślał, że jak będzie pisał bzdury, uwierzę w nie i mnie oszuka. Od razu zorientowałam się z kim mam do czynienia. Rozmowa miała w dniu dzisiejszym przebiegać z Julią, ale najwyraźniej w jej trakcie wcisnął się ten zły, ponieważ pismo diametralnie się zmieniło. Na początku było Julii, później już nie. Stało się prymitywne, proste, drukowane i z błędami. Chcąc mnie oszukać przedstawił się jako Julia. Zauważyłam jednak moment ich zamiany. Przez dłuższą chwilę ręka nic nie pisała i nie czułam żadnego ducha przy sobie. Jej pismo było powolne, natomiast jego mniejsze i dużo szybsze. Sprawnie mu szło wchodzenie w moje ciało i sterowanie ręką. Nie udało mu się jednak to z duszą i psychiką i chyba się rozczarował :lol:

Moje przesłanie dla Was na dziś jest więc takie: Wierzcie kochani w Boga i ufajcie mu, a nie zginiecie. Trzymajcie się kurczowo wiary w Niego, ponieważ to jest prawidłowa droga. Pozdrawiam Was serdecznie

PS nie mogę się doczekać, aż Księga Mediów, którą zamówiłam w końcu przyjdzie.
Izabela
GG: 42074662


Ulecieć do góry na skrzydłach...
Awatar użytkownika
juniperus
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 852
Rejestracja: 03 sty 2013, 11:50
Lokalizacja: łódzkie

Re: Życie wśród dusz

Postautor: lukasz2 » 04 lut 2013, 14:10

Hmm... ciekawe są twoje kontakty z drugą stroną.
Mimo to, odnoszę wrażenie iż otrzymane wiadomości lepiej byłoby zachowywać "dla siebie", gdyż przypomina to nieco plotkarstwo :) Rób to co podpowiada ci sumienie, nie przeceniaj własnych sił, by potem nie żałować.
lukasz2
 
Posty: 3
Rejestracja: 18 gru 2012, 19:32

Re: Życie wśród dusz

Postautor: Krzysztoff » 04 lut 2013, 16:04

Zbyszek pisze:Juniperus, poszukaj kogoś, tak jak radzi ci Nikita, kto by ci towarzyszył, i miał jako takie pojecie, co robić, w przypadku, gdy opanuje cie silny duch, i nie będzie chciał odejść. Nieraz doświadczone medium, jest ciężko obudzić w takim przypadku. Znam przypadki, ze medium zrobiło rzeczy, których później nie pamięta.

zorganizujcie się mieszkańcy Łodzi :), Iza nie lekceważył bym porad Zbyszka
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Życie wśród dusz

Postautor: orystes » 04 lut 2013, 17:19

Krzysztoff pisze:zorganizujcie się mieszkańcy Łodzi :), Iza nie lekceważył bym porad Zbyszka

Jakoś się zorganizujemy ;-)
orystes
 
Posty: 137
Rejestracja: 04 lis 2010, 22:30
Lokalizacja: Łódź

Re: Życie wśród dusz

Postautor: Nikita » 04 lut 2013, 20:56

Juniperus moze lepiej zostaw to bo nie jestes na tyle doswiadczona ....jak widac niskie duchy paletaja sie wokol i to moze byc niebezpieczne...Musialabys miec kogos naprawde doswiadczonego kolo siebie...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nasz Spirytyzm

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości