Życie wśród dusz

Nasze opowieści, o tym jak Spirytyzm zmienił nasze spojrzenie na życie...

Re: Życie wśród dusz

Postautor: juniperus » 26 sty 2013, 16:33

Mieszkam w małej miejscowości Teodory, niedaleko Łaska w woj. łódzkim. Wyemigrowałam tu 3,5 roku temu, z miasta i uwierzcie mi - nie żałuję. Piękna okolica, dookoła lasy. Czekam tylko aż ukończy się budowa S8, która biegnie właśnie przez Teodory i do Łodzi będę miała 10 min drogi :)

Wracając jednak do tematu od pewnego czasu dziwnie się czuję. Mam wrażenie jakby ktoś z niematerialnego świata duchów mnie wołał, ale nie po to bym mu pomogła, ale jakby chciał mnie pociągnąć do siebie. Wyraźnie czuję, jak mnie coś ciągnie na drugą stronę. Opieram się temu, jednak czasem np. dziś uczucie jest tak silne, że trudno mi się go pozbyć. Przy tym przed oczami przewijają mi się dziwne nieznane obrazy, jakby z któregoś z poprzednich wcieleń. Jest tam też duch. Na pewno nie jest to dobry. Nie potrafię określić o co w tym wszystkim chodzi: niby jakaś łąka, stepy pod zachmurzonym niebem, tu nagle ten duch z niezbyt miłą twarzą, który coś do mnie mówi, ale nie słyszę go. I to dziwne uczucie - takie niemiłe. Tak jak większości odczuć zarówno tych dobrych jak i złych, nie potrafię ubrać w słowa, ponieważ nie odbieram ich fizycznie. Ostatnimi czasy moje codzienne życie mocno jest wzbogacone takimi uczuciami. Przewijają się jedne za drugimi, czasem są cudowne, czasem niemiłe niestety. Jedne przez drugie towarzyszą mi, wzmagając się z każdym dniem, przybierając na sile i intensywności. Zaczynam się powoli w tym gubić. Siedząc w tej chwili i pisząc na forum czuję, że wraca do mnie ten dziwny stan z dzisiejszej nocy. Jakby dusza chciała się wyrwać z ciała. I znów to silne uczucie, że coś mnie ciągnie w "zaświaty". Do niedawna myślałam, że może mam umrzeć i tak to odczuwam, teraz wiem, że tu nie chodzi o śmierć. Żyję dalej, jestem zdrowa, a uczucia coraz silniejsze. A może tak właśnie czuje się próbę nawiązania ze mną kontaktu przez kogoś z tamtej strony? Może Wy będziecie wiedzieć co się dzieje...

Pisząc o przeciąganiu na tamtą stronę przypomniałam sobie pewien sen, sprzed kilku lat. Śniła mi się wtedy starsza kobieta, ubrana w biały fartuch, z białą chustką na głowie, która chwyciła mnie za rękę, wyciągnęła z domu babci i ciągnęła na ulicę, by zabił mnie nadjeżdżający samochód. Opierałam się z całej siły, ponieważ nie chciałam umrzeć, a ona mimo, że niziutka miała tak ogromną siłę, że nie mogłam się zatrzymać. Zawlokła mnie i wrzuciła pod samochód. Uderzył mnie z dużą siłą, tak, że wylądowałam w rowie. Obudziwszy się pomyślałam - dziwny sen. Stwierdziłam, że głupoty, mimo, że były bardzo realistyczne. Tak myślałam do dnia, gdy sprzątając u babci znalazłam stare zdjęcie kobiety z mojego snu. Okazało się, że to moja prababcia, która zmarła w domu mojej babci jeszcze przed moimi narodzinami i tym samym, z którego mnie wyciągała we śnie. Dowiedziałam się też, że za życia chodziła na co dzień ubrana tak jak w moim śnie. Nie mam zielonego pojęcia o co jej chodziło.
Izabela
GG: 42074662


Ulecieć do góry na skrzydłach...
Awatar użytkownika
juniperus
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 852
Rejestracja: 03 sty 2013, 11:50
Lokalizacja: łódzkie

Re: Życie wśród dusz

Postautor: Zbyszek » 26 sty 2013, 18:10

juniperus pisze: Reszta nocy była do kitu. Moje dziecko co chwilę budziło się z płaczem przerażone, wołało mnie, więc dużo czasu poświęciłam na usypianie go, a niezwykle rzadko się to zdarza.


Możesz coś więcej napisać na ten temat?
Jakie to sny i czy się powtarzają.
Zbyszek
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 642
Rejestracja: 19 lis 2010, 00:01
Lokalizacja: Madryt

Re: Życie wśród dusz

Postautor: Zbyszek » 26 sty 2013, 18:14

juniperus pisze: Mam wrażenie jakby ktoś z niematerialnego świata duchów mnie wołał, ale nie po to bym mu pomogła, ale jakby chciał mnie pociągnąć do siebie. Wyraźnie czuję, jak mnie coś ciągnie na drugą stronę. Opieram się temu, jednak czasem np. dziś uczucie jest tak silne, że trudno mi się go pozbyć.

Możesz mieć przy sobie obsesora, musisz na to uważać.
Zbyszek
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 642
Rejestracja: 19 lis 2010, 00:01
Lokalizacja: Madryt

Re: Życie wśród dusz

Postautor: juniperus » 26 sty 2013, 18:18

Zbyszku, czy Obsesor może stanowić dla mnie lub moich bliskich jakieś zagrożenie?

Sny są przeróżne. Czasami śni mi się, że unoszę się w powietrzu. Siłą myśli latam po pokoju - uczucie nie do opisania, coś fantastycznego. By unieść się w powietrzu muszę bardzo się koncentrować. Innym razem śni mi się, że potrafię po ogromnym skoncentrowaniu przenosić przedmioty bez ich dotykania np wzrokiem lub wyciągając w ich stronę rękę, przyciągać je do siebie w powietrzu. Także niesamowite uczucie. Te dwa sny powtarzają mi się od wielu lat dość często. Zawsze przedstawiają jednak inną sytuację. O dzisiejszym śnie chyba już na tym poście przeczytałeś. Czasem śnią mi się osoby nieżyjące, które znam, albo i nie. Zawsze we śnie mam pełną świadomość, że to duchy. Rozmawiam z nimi. Poza tym często miewam sny prorocze, które w przeciągu roku się spełniają co do szczegółu i wiele innych, w których większego znaczenia nie znajduję. Ostatnio często śni mi się, że mieszkam w USA :lol:
Ostatnio zmieniony 26 sty 2013, 19:04 przez juniperus, łącznie zmieniany 1 raz
Izabela
GG: 42074662


Ulecieć do góry na skrzydłach...
Awatar użytkownika
juniperus
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 852
Rejestracja: 03 sty 2013, 11:50
Lokalizacja: łódzkie

Re: Życie wśród dusz

Postautor: juniperus » 26 sty 2013, 18:40

Zbyszek pisze:
juniperus pisze: Reszta nocy była do kitu. Moje dziecko co chwilę budziło się z płaczem przerażone, wołało mnie, więc dużo czasu poświęciłam na usypianie go, a niezwykle rzadko się to zdarza.


Możesz coś więcej napisać na ten temat?


Michasiek nie mógł spać, był niespokojny, budził się z płaczem. Pierwszy raz przybiegł do mnie do sypialni, więc odprowadziłam go z powrotem i jakoś udało się go uśpić. Za niedługo znów obudził się płacząc i wołając mnie. Poszłam więc do niego by znów go ululać. Za nic nie chciał sam spać w pokoju, mimo, że robi to każdej nocy i nie ma z tym problemu. Kiedy kładłam się obok niego, wtulał się we mnie mocno i wtedy po dłuższej chwili zasypiał.
Izabela
GG: 42074662


Ulecieć do góry na skrzydłach...
Awatar użytkownika
juniperus
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 852
Rejestracja: 03 sty 2013, 11:50
Lokalizacja: łódzkie

Re: Życie wśród dusz

Postautor: Zbyszek » 26 sty 2013, 19:13

Czasem gubię się w słowach i używam slow hiszpańskich. Obsesor to duch lub osoba która wywiera mocny wpływ na druga osobę, chcąc zmusić ja do uległości.

Pytanie zadane; ”Możesz coś więcej napisać na ten temat? Chciałem przez to powiedzieć, byś opisała mi jak możesz, sen twojego syna; czy zawsze jest ten sam, i czy się powtarza.
Zbyszek
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 642
Rejestracja: 19 lis 2010, 00:01
Lokalizacja: Madryt

Re: Życie wśród dusz

Postautor: juniperus » 28 sty 2013, 09:37

Powiem szczerze Zbyszku, że jak na 4-latka, ma on dość dziwne sny. Często śni mu się wypadek samochodowy. Nie potrafi dokładnie go opowiedzieć, jak to u czterolatka, opowieść jest dość chaotyczna, pełna wrażeń. Często powtarza się historia, że jedzie z nami (tj ze swoimi rodzicami) samochodem, który nagle gwałtownie skręca i przewraca się. To ciekawe, bo owego czasu chodziła, za mną taka wizja, że będziemy mieć wypadek. A i do dziś, gdy wsadzam Michała w fotelik, sprawdzam, czy pasy są porządnie naciągnięte, czy nic nie będzie mi przeszkadzało, by wyciągnąć Michała w razie wypadku. To jest silniejsze ode mnie.

Opowiem jednak inną historię, która zdarzyła nam się przedwczoraj. Segregowałam pranie w łazience, Michasiek był ze mną, ponieważ lubi mi w tym pomagać. W którymś momencie stanął w drzwiach, spojrzał do salonu i szybkim ruchem cofnął się do łazienki, zamykając drzwi i przekręcając zamek, niby przy tym się śmiejąc, ale jakby też uciekał. Zapytałam zdziwiona: dlaczego zamknąłeś drzwi? On na to: bo baba tu idzie (babami nazywa duchy). Ledwie skończył to mówić przez drzwi przeniknęła głowa jakiegoś ducha, spojrzała na nas i się cofnęła, znikając. Wyglądało to tak, jakby bawił się z Michałem w chowanego i chciał zrobić "a kuku". Ciekawe prawda? Nie był to chyba zły duch, ponieważ nie czułam lęku, poza tym był białego koloru. Być może to ten sam, który czasem zagląda mi w okna. Jemu także żarty się trzymają.
Izabela
GG: 42074662


Ulecieć do góry na skrzydłach...
Awatar użytkownika
juniperus
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 852
Rejestracja: 03 sty 2013, 11:50
Lokalizacja: łódzkie

Re: Życie wśród dusz

Postautor: juniperus » 28 sty 2013, 09:50

Chyba duszkowi nie podoba się, że go obgaduję na forum :lol: Przed chwilą pisząc o nim usłyszałam kilkukrotne otwarcie i zamknięcie się drzwi na dole, zbiegłam więc po schodach, by sprawdzić, czy mam zamknięte wejściowe drzwi. Okazały się zamknięte, więc nikt z żywych tu nie wszedł. Gdy sprawdzałam dół nasz żartowniś przeniósł się na górę. On naprawdę się ze mną bawi. Wróciłam więc na górę i powiedziałam co o tym myślę, a że jestem sama w domu mogłam zrobić to głośno. Powiedziałam więc do ducha tak: przestań się ze mną bawić, jeśli czegoś chcesz powiedz to wprost, pokaż mi o co Ci chodzi, bo nie rozumiem. Usiadłam przy biurku by dalej pisać post, a nasz duszek stanął w drzwiach jako jasna postać, bez kontur twarzy, ale nic z tego nie wyszło, ponieważ zaraz zniknął i na razie cisza...

ps aha - znów wariuje na dole z drzwiami :lol: Czy może mi ktoś na tym forum powiedzieć, jak mam z tym duchem postępować?
Izabela
GG: 42074662


Ulecieć do góry na skrzydłach...
Awatar użytkownika
juniperus
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 852
Rejestracja: 03 sty 2013, 11:50
Lokalizacja: łódzkie

Re: Życie wśród dusz

Postautor: Nikita » 28 sty 2013, 13:56

Juniperus nie odczuwasz strachu z powodu obecnosci gosci z zaswiatow?
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Życie wśród dusz

Postautor: Krzysztoff » 28 sty 2013, 15:20

juniperus pisze:Powiem szczerze Zbyszku, że jak na 4-latka, ma on dość dziwne sny. Często śni mu się wypadek samochodowy. Nie potrafi dokładnie go opowiedzieć, jak to u czterolatka, opowieść jest dość chaotyczna, pełna wrażeń. Często powtarza się historia, że jedzie z nami (tj ze swoimi rodzicami) samochodem, który nagle gwałtownie skręca i przewraca się. To ciekawe, bo owego czasu chodziła, za mną taka wizja, że będziemy mieć wypadek. A i do dziś, gdy wsadzam Michała w fotelik, sprawdzam, czy pasy są porządnie naciągnięte, czy nic nie będzie mi przeszkadzało, by wyciągnąć Michała w razie wypadku. To jest silniejsze ode mnie.

Znanym fenomenem są wspomnienia z poprzednich wcieleń u małych dzieci , jeden z naukowców (psychiatra) Ian Stevenson poświęcił swoje życie na badaniu i opracowywaniu przypadków takich wspomnień (łącznie gdzieś koło tysiąca).Niestety dzisiaj nie kupisz w Polsce żadnej z jego książek.
Dodatkowo w literaturze hipnoterapeutów regresyjnych można spotkać opisy przypadków ludzi którzy mieli wizje, sny, bóle, przeczucia - to wszystko spowodowane traumatycznymi przeżyciami w poprzednich wcieleniach.

Reasumując - to może dotyczyć sytuacji z poprzednich wcieleń
Ostatnio zmieniony 28 sty 2013, 15:21 przez Krzysztoff, łącznie zmieniany 1 raz
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nasz Spirytyzm

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość