"Wnikanie" zmarłych w członka rodziny

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: "Wnikanie" zmarłych w członka rodziny

Postautor: Nikita » 17 sty 2013, 20:59

Saurus to chyba jakis zablakany katolik...he he

Goska napisz wiecej szczegolow an ten temat...rzeczywiscie historia jest bardzo mocna...czy to byl Twoj ojciec , ktory zabral ze soba Twoja matke? Domyslam sie bo podalas za malo szczegolow...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: "Wnikanie" zmarłych w członka rodziny

Postautor: Zbyszek » 17 sty 2013, 21:55

Witam cie goska82
Przedstawię ci ogólnie z punktu widzenia spirytystycznego,temat, o który pytasz.
Jest on bardzo obszerny i jeżeli nie zna się teorii spirytystycznej ciężko go zrozumieć.
Nikt, kto odchodzi śmiercią naturalna, nie odchodzi przed czasem. Śmierć jednej osoby i po jakimś czasie drugiej, nie wiąże ze sobą żadnej przyczyny. To naturalna kolej rzeczy. Nikt ze świata duchowego, z własnej woli, nie może przyczynić się do zabrania drugiej osoby.
Duch zmarłego jeżeli, był osoba, za życia posesywna, materialista, może pozostać przy konkretnej osobie na zasadzie obsesora, jezeli byl z nią w jakiś sposób związany. Wiąże się to z tej prostej przyczyny ze po śmierci jesteśmy takimi samymi charakterami, jakimi byliśmy za życia. Kolega z którym rozmawiałaś wcześniej, wyjaśnił ci punkt widzenia katolicki, i polecił ci egzorcystę. Środowisko Spirytystyczne, odrzuca ten punkt widzenia, gdyż na duchy nie działają żadne krzyże, obrazki i inne rzeczy materialne. Jedyna skuteczna forma jest modlitwa, opuszczenie środowisk negatywnych i poprawa charakteru, żeby zwiększyć swoje morale.
Zbyszek
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 642
Rejestracja: 19 lis 2010, 00:01
Lokalizacja: Madryt

Re: "Wnikanie" zmarłych w członka rodziny

Postautor: goska82 » 17 sty 2013, 22:06

Hmmm... blisko ale niezupełnie.Tak jak pisałam potrzebuję porady.Troszkę mnie tylko dotknął sposób w jaki napisałaś :( Wiem,że historia wydaje się "mocna"dlatego też znalazłam się na tym forum. Ale dla mnie pomimo zagadkowości jest to też największa tragedia jaka mnie do tej pory dotknęła,najcięższy okres w życiu...Minęło zaledwie 5 tygodni i nie jestem jeszcze w stanie myśleć o stracie najukochańszej osoby jak o ciekawej historii,jeszcze nie teraz,zresztą chyba nigdy :cry:
Jakie szczegóły dokładnie są potrzebne do tego,abyście mogli mi to jakoś sensownie wytłumaczyć? Działo się bardzo,bardzo wiele.
goska82
 
Posty: 143
Rejestracja: 16 sty 2013, 18:53

Re: "Wnikanie" zmarłych w członka rodziny

Postautor: goska82 » 17 sty 2013, 22:08

Zbyszku,więc co powinnam w takiej sytuacji zrobić???????Modlić się? Odpuścić ??? Ja MUSZĘ skontaktować się z osobą,która odeszła.Zbyt wiele rzeczy pozostało niewyjaśnionych
goska82
 
Posty: 143
Rejestracja: 16 sty 2013, 18:53

Re: "Wnikanie" zmarłych w członka rodziny

Postautor: Zbyszek » 17 sty 2013, 23:37

Tak jak napisałem wcześniej, określiłem temat ogólnie.
Jedynym sposobem jest modlitwa własnymi słowami do twojego opiekuna, wszyscy go mamy, Należy przedstawić mu swój problem i poprosić go o pomoc.
Jeżeli chce się pomoc, osobie która odeszła, należy modlić się za nią i “odpuścić”, tak jak sama to określiłaś. Nie potrzebnie wiążesz ja ze sobą i nie dajesz iść dalej. Wiadomo pamięć i smutek po utracie zawsze pozostanie, ale można się pocieszyć tym, ze jeszcze kiedyś się spotkamy. Należy wierzyć w to i nie popadać w desperacje, gdyż, gdy przyjdzie nasz czas odejścia, wszystko w świecie duchowym zrozumiemy, dlaczego musieliśmy przejść przez taka probe, utraty bliskiej nam osoby.
Kontakt przez medium, na „zawołanie” jest praktycznie nie możliwy, dlatego nie wierzyłbym bardzo, ze skontaktuje się duch którego oczekujesz, może tylko ktoś inny, podać się za ta osobę.
Jeżeli nie odpowiedziałem wystarczająco, wyjaśnij mi trochę lepiej, to co chcesz dokładnie wiedzieć.
Zbyszek
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 642
Rejestracja: 19 lis 2010, 00:01
Lokalizacja: Madryt

Re: "Wnikanie" zmarłych w członka rodziny

Postautor: 000Lukas000 » 18 sty 2013, 09:17

Czy energia może przykleić się do pewnej osoby? hmmm raczej nie, energia nie jest inteligentna inie ma woli.
Natomiast pewne duchy mogą działać pomimo tego że nie manifestują się wyraźnie, działają z ukrycia, jak zawsze.

Czy możliwe jest że duch kogoś zabierze, czyli rozumie miałaś na myśli doprowadzenie do śmierci. Myślę że w ekstremalnych warunkach tak. Ale by to zrobić musi złamać w człowieku wole, i spowodować głęboką depresję by pchnąć ją w samobójstwo. Jednak to nie jest możliwe jeśli ktoś jest troszkę bardziej rozwinięty moralnie, w tym momencie złamanie woli i wzbudzenie depresji jest bardzo trudne i raczej nie możliwe.

Nie mniej możliwe że pewne osoby zaplanowały to życie razem, w dlatego często po śmierci jednej osoby umiera kolejna w rodzinie, po prostu plany zostały zrealizowane i nie ma powodu by dłużej utrzymywać tą osobę na ziemi.

Dla nas może to być niezrozumiałe, ale duchy inaczej pojmują i podchodzą do tego życia widząc jakie jest jego prawdziwe znaczenie i jednocześnie że śmierć organizmu jest tylko powrotem ducha z wygnania.
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1687
Rejestracja: 13 kwie 2011, 11:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

Re: "Wnikanie" zmarłych w członka rodziny

Postautor: goska82 » 18 sty 2013, 11:31

Jeżeli chodzi o medium to również nie wierzę w kontakt z duchami bliskich "na zawołanie". Jednak czy sprawa nie przedstawia się inaczej wówczas gdy owy duch przy mnie jest? , lub też gdy możliwym jest,że to właśnie on do tego medium mnie zaprowadzi (mieliśmy z tą Panią-medium kontakt jeszcze za życia M).
Druga sprawa to planowanie życia(odejścia) razem,w tym przypadku odpada na 100% No chyba ,że ten plan miała tylko jedna ze stron... :evil:
Naprawdę ciężko będzie mnie przekonać,że te dwie śmierci nie miały ze sobą NIC wspólnego. Myślę,jestem wręcz przekonana ,że wpływ ducha był ogromny. Czyż nie dziwnym jest,że człowiek pozytywnie nastawiony do życia,silny i niezależny z dnia na dzień popada w coraz cięższą depresję,zamyka się w sobie,zmienia mu się osobowość,traci chęć do walki z nagłą chorobą,jej umysł opętują GŁÓWNIE myśli o tym zmarłym wcześniej człowieku,ciągle się do niego porównuje,zaczyna zachowywać tak jak on(nie cierpiąc takich zachowań!!! :shock: )jednocześnie tracąc siły w zastraszającym tempie,przerażająco OGROMNYM. W końcu pragnąc już tylko śmierci... umiera. Czyż to nie tak ładnie nazwane złamanie woli?????????
I ta wiedza,wiedza ducha,który mi powiedział, że i tak nic nie będę mogła zrobić,ponieważ M i tak umrze...Wiem to niby normalne,duchy w końcu wszystko wiedzą. Ale nie dla mnie.
goska82
 
Posty: 143
Rejestracja: 16 sty 2013, 18:53

Re: "Wnikanie" zmarłych w członka rodziny

Postautor: 000Lukas000 » 18 sty 2013, 12:13

"Czyż nie dziwnym jest,że człowiek pozytywnie nastawiony do życia,silny i niezależny z dnia na dzień popada w coraz cięższą depresję,zamyka się w sobie,zmienia mu się osobowość,traci chęć do walki z nagłą chorobą,jej umysł opętują GŁÓWNIE myśli o tym zmarłym wcześniej człowieku,ciągle się do niego porównuje,zaczyna zachowywać tak jak on(nie cierpiąc takich zachowań!!! :shock: )jednocześnie tracąc siły w zastraszającym tempie,przerażająco OGROMNYM. W końcu pragnąc już tylko śmierci... umiera. Czyż to nie tak ładnie nazwane złamanie woli?????????"

To już coś więcej, faktycznie może tu zachodzić ingerencja niskiego ducha, tylko co my możemy zrobić w tej sytuacji? Możliwe jest że mamy tu do czynienia z fascynacją, czyli pierwszym stadium zawładnięcia.

Musisz zawalczyć o swój poziom moralny by przeciwstawić się temu duchowi, trwać przy tej osobie i prosić opiekuna o pomoc w tej sytuacji, w myślach spróbuj również mówić do tego niskiego ducha by odszedł od tej osoby.
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1687
Rejestracja: 13 kwie 2011, 11:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

Re: "Wnikanie" zmarłych w członka rodziny

Postautor: Nikita » 18 sty 2013, 12:21

Droga Gosiu...przepraszam za moje wczesniejsze okreslenie. Jestem osoba z zewnatrz i nie zdawalam sobie sprawy jak dramatyczne to jest dla Ciebie. Wybacz mi...nie chcialam Cie w zaden sposob urazic. Poprostu tak piszac mialam na mysli, ze to nie jest jakas bagatelna historia ale bardzo powazna. Bo to co sie stalo jest bardzo powazne i bardzo ciezkie....to nie zdarza sie na codzien.

Prosilam o wiecej szczegolow glownie aby zrozumiec dlaczego ta druga osoba nagle odeszla...w jaki sposob umarla?
W mojej rodzinie tak bylo, ze po smierci mojej mamy po pol roku umarl jej nowy partner...tak bardzo byl do niej przywiazany....Ojciec moj zmarl duzo wczesniej ale moji rodzice nie byli ze soba az tak szczesliwi dlatego ojciec odszedl i nie bylo zadnych znakow z jego strony.

Ale kazdy przypadek jest inny...i byc moze rzeczywiscie doszlo w Twojej rodzinie do opetania. Jezeli ta pani-medium jest rzeczywiscie dobrym medium i jest uczciwa to moze ona Ci pomoze? Faktem jest, ze juz sie stalo i teraz nalezy sie z tym pogodzic...bo nie cofnie sie czasu, niestety....
Dlaczego tak sie stalo i dlaczego to bylo mozliwe mozna tylko spekulowac...byc moze bylo to karmicznie mozliwe....

Moze teraz wlasnie modlitwa za obie dusze bylaby najbardziej wskazana...Pozdrawiam!
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Poprzednia

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości