Atalio jezykiem sie nie martw...na spotkaniu mowiono i tlumaczono w trzech jezykach: angielski, niemiecki i francuski....Ludzie byli roznokolorowi i roznojezyczni i z calego swiata.
Tak kiedys mialam czeste stany zwatpienia czy wogole cos jest. Ale na tym spotkaniu odczulam jak owe duchy , istoty nade mna pracuja....w moim duchu jakby...ja to czulam....czulam tez taki spokoj fajny i jeszcze go czuje....jestem bardziej pewna siebie i spokojniejsza...
Czulam tez wedrujacy bol w miejscu gdzie jest problem w ciele. Nie moge powiedziec, ze juz jestem uzdrowiona ale rozpoczal sie pewien proces we mnie...ja to czuje. Zmienia mi sie takze nastawienie do swiata i ludzi...przestaje zrzedzic a zaczynam widziec wszystko pozytywnie. I zrozumialam duzo, bardzo duzo....jak wazna jest milosc, otwartosc, pozytywne nastawienie....
Chcialabym pojechac do Brazylii...moze cud sie zdarzy i wygram w totka to pojade...
