Ajson chyba miałeś okrojoną wersję księgi duchów, bo ta właściwa ma około 450 stron.
Mogę ci już powiedzieć że masz dobre podejście do sprawy, mogę cię też zapewnić że w miarę jak oswoisz się z tą wiedzą, poznasz świat duchów wtedy strach się zniweluje a nawet zaniknie. Nie przyciągniesz oglądaniem filmików duchów niskich, a już na pewno zagłębieniem się w wiedzę spirytystyczną.
"a kolejnym moim pytaniem jest właśnie co to pismo automatyczne jak je ćwiczyć?"
Przede wszystkim wiedz że jest to też forma medialności i komunikowania, zastąpiła dziś inne bo jest wygodniejsza i bezpieczniejsza. Medium, bo i tym musisz być by się posłużyć pismem, bierze do ręki ołówek, długopis itp. i kładzie rękę na kartce tak jak by chciał pisać, jednak nie prowokuje ruchów ręki, kładzie ją luźno i tyle. Duch natomiast wpływa za pomocą medialności na ową rękę i zaczyna ją prowadzić, medium czuje to jakby ręka prowadzona była niejako wbrew jego woli, jakby kto inne ją prowadził. Jest jednak również możliwość że ten komunikat będzie przekazywany inaczej, bardziej przez ducha medium, wtedy obcy duch oddziałuje nie na rękę ale na ducha medium, który samodzielnie zapisuje myśli komunikującego się ducha które się u niego pojawiają. Jest również możliwość że te dwa sposoby będą się mieszały.
Ten sposób, przynajmniej ten pierwszy daje też bardzo ważną rzecz, rozeznanie się w tym jaki duch się komunikuje, mianowicie gdy ręka jest prowadzona łagodnie i spokojnie widać że mamy do czynienia z dobrym i rozwiniętym duchem, jednak gdy jest prowadzona bardzo gwałtownie a czasami nawet boleśnie wtedy wiemy że mamy do czynienia z duchem o niskiej naturze itp.
PS: Jak już przeczytasz KM (księgę mediów) radził bym ci poczytać również o naukowych badaniach nad manifestacjami, tak się składa że na księgarni spirytystycznej
www.rivail.pl znajdziesz kilka naukowych dzieł na temat manifestacji jak np. "Spirytyzm: Studium historyczno krytyczne i doświadczalne" Paula Gibiera albo "Mediumizm" Aleksandra Bulterowa jak i kilka innych, zapewnią cię one przynajmniej o tym że te wszystkie manifestację nie są wybrykami jakiejś nieokiełznanej wyobraźni.