W Niemczech aktualnie odbywa sie wielka dyskusja na temat oddawania organow do transplantacji. Przy okazji wyszlo wiele spraw na jaw, ktore byly zatajane. Bardzo mnie to poruszylo...poniewaz do tej pory nie mowiono ludziom calej prawdy. Mowi sie, ze organy sa pobierane po smierci. Ale to jest wierutne klamstwo...poniewaz po smierci od nieboszczyka nie pobiera sie organow bo sie juz nie nadaja. W latach 60-siatych wymyslono nowe pojecie smierci...tzw smierc mozgowa na potrzeby transplantacji. Smierc mozgowa jest gdy mozg juz nie pracuje ale reszta ciala jeszcze jest zywa...serce bije, oddech, cialo jest cieple...i wlasnie w tym momencie pobiera sie organy. Czyli wsumie z zywego jeszcze organizmu...ktory albo jest w glebokiej spiaczce mozgowej albo w trakcie umierania....
Swiat lekarski jest podzielony jesli chodzi o smierc mozgu...bo nie mozna kategorycznie stwierdzic czy rzeczywiscie smierc mozgu oznacza smierc...czesto bylo tak, ze pacjenci po jakims czasie wybudzali sie i wracali do zycia po takiej smierci mozgu...
Druga sprawa to jest to pole do naduzyc dla lekarzy, ktorzy poluja na organy...a trzecia sprawa lekarze moga sie pomylic...
Faktem jest, ze osoby, u ktorych stwierdzono smierc mozgu i gdy zaczynano operacje wycinania organow musiano podac narkoze poniewaz ta osoby ruszala sie, serce zaczynalo bic mocno, cisnienie krwi wzrastalo.... twarz zarozowiala sie...czyli oznaki, ze osoba ta jeszcze czuje bol...
Nieboszczyka sie nie znieczula prawda...czyli praktycznie organy wycina sie zywym jeszcze ludziom...
Medycyna oficjalnie zacheca ludzi do oddawania organow bo ratuje sie zycie innym...ale nie mowia nic o dawcy...w jaki sposob pozyskuje sie organy...i nie mowi sie nic o skutkach przeszczepow...bo cialo odrzuca organ i trzeba brac leki immunosupresyjne cale zycie.
Jak to wszystko uslyszalam to wlosy stanely mi deba....praktycznie ejst tak, ze zabija sie jednego aby uratowac drugiego...
A organy to jest wielki biznes dla szpitalli i lekarzy....zarabiaja na tym wielkie pieniadze uzyskiwane od kasy chorych...nie mowiac juz o handlowaniu organami...
